Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez harpik 05 paź 2011, 23:46
Monika, jestem w trakcie, ale jak na razie zero efektów, a u mnie jakby coraz gorzej. Zawalam pracę i studia, bo obezwładnia mnie lęk i tylko dziwi mnie to, że w trakcie brania mianseryny i depakiny jako stabilizatora, takie akcje się dzieją...
the only way to final freedom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
18 lut 2011, 14:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 paź 2011, 00:04
harpik, Bo leki nie są nasze trudności. Rozumiesz?Wyciszają, czasem stabilizują, a czasem kompletnie pogarszają nasz stan, gdy są nieodpowiednio dobrane.
Ile czasu już na nią uczęszczasz?
I w jakim jest nurcie?
Ja odczuwałam efekty po półtorej roku terapii. Chodzę od dwóch lat.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 paź 2011, 09:23
harpik, ja codzień się budzę w panice. Czy raczej powoli przenikam z koszmaru sennego w koszmar jawy. Ale i lęk okropny wtedy. Nie wiem jaką panikę masz na myśli. Taka prawdziwa, że traci się kontrolę nad emocjami i robi dziwne rzeczy to na szczęście nie jest już u mnie codziennością. Powtórzę Ci to co mi powiedział ktoś bliski: p...i się, a trudno, trzęsą się nogi i ręce, a trudno, niech się trzęsą, serce wali jak oszalałe - a ile razu już waliło i jakoś żyje się dalej. Cała mokra od potu? Wyschnie. Miej to w d. Odizoluj się od czegoś co Cię stresuje. Przeczekaj. Tak naprawdę to pomaga zanim nastąpi prawdziwa panika. Bo przy tej to już z definicji nic nie pomaga. Przyznam też, że wiele pomaga benzo.

Tyle, że u mnie stan bliski paniki umorzony benzo, albo następująca potem panika prowadzą często do śpiączki potem. Jeszcze jakoś półprzytomnie parzę kawę która jest obok. Błędne oczy strach - tak to wygląda u mnie.

Ale nie umiera się od tego. Jak jesteś z kimś przy kim czujesz się dobrze i bezpiecznie to bardzo BARDZO pomaga. I nawet do takich stanów prawie nigdy nie dochodzi. A i ranki bywają piękne. Tylko chyba nie warto zaleczać związkiem swojego stanu, bo jak nie jest to nic prawdziwego to wszystko wraca gorzej niż było. Ale warto mieć przyjaciół którzy pomogą. Nawet jeżeli tylko zadzwonić. Nawet jeżeli pogadać o pierdołach. Tak mi przynajmniej pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcin99945 06 paź 2011, 09:49
monika1974,piszesz,że od dwuch lat chodzisz na psychoterapię ciekaw jestem jak często miewasz sesję i jak długo trwa.jeśli możesz coś więcej o swojej psychoterapii napisać byłbym wdzięczny :oops:

-- 06 paź 2011, 09:55 --

nawet pisząc z wami tutaj na forum mam dyskomfort w nad brzuszu,sztywną głowę z tyłu i inne dolegliwości nerwiczne,brak mi sił ręce opadają na to wszystko :cry:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 11:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 paź 2011, 15:08
marcin99945, Ja już chodzę prawie trzy lata ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fiolka34 06 paź 2011, 17:42
boli mnie cholerny ząb muszę iść do dentysty jak mam to zrobić z tymi cholernymi atakami nie wytrzymuje u fryzjera a dentysta :shock: rozwierci mi zęba a ja zacznę wariować to co wtedy :hide: Czy idąc do dentysty można wziąć benzo??doradźcie coś prosze
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 paź 2011, 17:57
fiolka34, Po prostu powiedz o tym stomatologowi,że masz NL i lęki.
Ja powiedziałem i inaczej mnie traktuje i przy okazji ja jestem spokojniejszy ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fiolka34 06 paź 2011, 18:10
tylko boje się ,że nie dotrwam do końca :-| to troche jak nakręcona wtedy jestem ,a wiadomo trzeba siedzieć w bezruchu i nie wiem czy przed wejściem nie ucieknę bo sobie tak nawkręcam nienawidzę tego ,że taka jestem
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 paź 2011, 18:15
fiolka34, Też tak mam jak już długo siedzę to źle się zaczynam czuć i mnie dusi ale siedzę bo wiem,że jak tego nie wysiedzę to im większa dziura tym większy stres,ból i więcej czasu się tam siedzi.
JA idę w poniedziałek z ostatnim zębem mam nadzieję,że będzie też ok... ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fiolka34 06 paź 2011, 18:21
Thazek mogli by nam dać troche gazu rozweselającego;)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Noopii 06 paź 2011, 19:13
Thazek jesteś bardzo odważny mówiąc tak wprost o swojej chorobie nawet dentyście,podziwiam przeważnie ludzie takie sprawy ukrywają.Bardzo mi się Twoja postawa podoba.
Noopii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 paź 2011, 19:23
Noopii, W pracy też wszyscy wiedzą ;)
po prostu jak o tym mówię to jest mi lepiej i lepiej się czuję z tym...
każdy wie,że ciężko mi jechać gdzieś dalej to np. jedziemy gdzieś blisko i nawet chłopaki z klubu MKP robią tzw.
Spoty gdzieś blisko mnie żebym daleko nie musiał jechać ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Noopii 06 paź 2011, 19:51
Fajnie mój wspólnik pare osób w pracy też wie,ale wcale nie było łatwo mi się przyznać,bałem się ich oceny,teraz wiem że to było słuszne bo masz racje pomaga żyć,ale wymaga jednak odwagi.
Noopii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 06 paź 2011, 19:51
Ja niby tez raczej mowie wieku ludziom o nerwicy, ale co z tego skoro ludzie to ignoruja i twierdza, ze ja nie mam zadnej nerwicy i ze sobie wymyslam :roll: :? Zdaniem wielu jestem zdrowa, bo "widac, ze jestem zdrowa"... Co ciekawe nawet od jednej osoby z forum dowiedzielam sie, ze nie mam nerwicy... :shock: Kurde czlowiek ma etapy, ze z domu wyjsc nie moze przez mega lęki, ale coz to takiego - toz to objaw zdrowia psychicznego zdaniem wielu. Nie wiem jak powinnam wygladac, zeby inni zrozumieli, ze jestem (a raczej bywam) chora...;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do