Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez venom 26 maja 2006, 21:43
ja zawsze sie boje jak mam zostac sam w domu, wiec jesli sie tak zdarza to zawsze staram sie kogos zaprosic do siebie aby nie byc samemu, kolega, kolezanka :) czasem nawet prosze swoja Mame o to aby przyjechala. To uczucie jest normalne w nerwicy, wydaje sie czlowiekowi ze jak by sie cos dzialo to nikt nie pomoze itd. to normalka.
Jak kiedys lubilem byc sam w domu tak teraz musi ktos byc ze mna.

Nie jestes sama, pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez limba 26 maja 2006, 22:05
Anunia,mnie kiedyś dopadły lęki-po raz pierwszy- jak chodziłam po mieście, to było okropne, tym bardziej, że to było pierwszy raz i naprawdę niewiedziałam wtedy co się dzieje,(teraz już wiem :( )Z początku szukałam pomocy po wszystkich lekarzach, omijając psychiatrę,Dostawałam różne leki uspokajające(ale nie te). Było zemną co raz gorzej, zaczęłam dostawać ataki nawet w domu, gdy byłam sama.W końcu trafiłam do psychiatry, a on powiedział mi , że mogło to się w końcu tak nasilić, że bałabym się iść do ubikacji!!!
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Anunia 26 maja 2006, 22:08
Dziekuje Wam wszystkim za te odpowiedzi. Kazda z nich powieksza moja wiedze na temat tej wstretnej choroby i dzieki Wam wiem, ze da sie to zwalczyc, trzeba tylko dzialac i to jak najszybciej !!


Nie zamierzam sie poddac :)


Wy tez sie nie poddawajcie :*
Amor fati - kochaj swój los !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez malina 27 maja 2006, 00:05
Witaj! Ja od sierpnia 2005 roku sypialam u znajomych bo moj maz jest kierowca tir-a i ciagle nie ma go w domu. Balam sie sama zostawac i paralizowal mnie taki strach ze nie dawalam rady.Od wrzesnia sie lecze i jest coraz lepiej , w kazdym razie teraz juz nareszcie mieszkam sama w domu i lęki sie skonczyly.Wybierz sie do lekarza bo warto, a ja zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia. ;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:33
Lokalizacja
malopolska

przez Perelka 23 cze 2006, 17:04
Hej, pamietacie mnie jeszcze? :) ZrobiłAM WSZELKIE MOŻliwe badania ( ekg,eeg,ekg holter,tomograf) - nic. A więc nerwica. Jeszcze trzy miesiące będę na Clonazepamie. Wiem, wiem, benzo i te sprawy. Ale nic tak na mnie nie dziala jak Cl. a muszę jakoś funkcjonowac. Biorę 0.5 rano i 0.5 wieczorem, jak sie cos megastresującego dzieje i czyuje, że łapie, to czasem jeszcze ok. 0.25 w ciagu dnia. Po tych trzech miesiach przechodzę na " nieuzależniacze". Teraz po prostu nie mam mozliwości ani czasu ekperymentowac. Bral ktos Clonazepam tyle czasu i bardzo cięzko było mu potem wyjśc? Pozdrawiam wszystkich.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Avatar użytkownika
przez jowita 23 cze 2006, 17:40
czesc PEREŁKA ja jadłam clonozepam bardzo długo na spanie nie miałam problemu z odstawieniem tego leku,juz nie biore go dłuzszy okres teraz pomału dstawiam relanium2
pozdrawiam
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Perelka 23 cze 2006, 18:09
Jowitko a jak długo bralas Clonazepam i w jakich dawkach dziennych? Będę wdzięczna bardzo za odpowiedź!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Avatar użytkownika
przez anita27 23 cze 2006, 20:17
Z Clonazepamu bardzo ciezko jest wyjsc to szybko dzialajacy lek niestety jednakowo szybko uzalezniajacy.Wiem bo go zazywalam.Nigdy wiecej :(
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez jowita 23 cze 2006, 22:59
perełka ja brałam go jakies 2lata nie wiecej niz tabletka dziennie ale do tego bylo relanium5mg i oxazepam 10mg,oxazepamu tez juz nie biore od ponad roku a relanium tylko 2mg
pozdr :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Perelka 24 cze 2006, 08:28
Anito, a możesz cos więcej napisać? Może brać go nieregularnie ( ale wtedy wlacza mi sie lek, że zaraz dostane ataku, jestem w pracy, nie m ogę ciagle bac sie, że zemdleję). Ostatnio zrobiłam przerwę na noc ( zreszta kilka mialam takich przerw w ciagu ostatniego miesiaca - na 48 h, 72 h - i mrowily mnie policzki :roll: To tez objaw nerwicy, jak podejrzewam. Proszę, napiszczie coś więcej o braniu tego leku w takich dawkach w takim okresie.
Wiem skadinad ze w Stanach przecietna dawka terapeutyczna to 3 mg dziennie, wiec pocieszam sie,że skoro bioren tylko 1 mg dziennie, to moze nie bedzie tak zle.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

przez kamka 25 cze 2006, 13:48
wITAM MAM PYTANIE CZY KTOS Z WAS MA CODZIENIE PROBLEMY Z ODYCHANIEM BO JA MAM CODZIENIE CIESZKO MI SIE ODYCHA JAK BYM NIE LAPALA POWIECZA WTEDY ODYCHAM GLEBOKO TO JEST STRASZNE MIALAM ROBIONE EKG I WYSZLO ZLE ALE ROBILI MI USG MIESNIA SERCOWEGO I JEST ZDROWE MOJ LEKARZ TWIERDZI ZE JESTEM NERWOWA BARDZO I DLATEGO EKG ZLE WYCHODZI NIE WIEM CO MAM OTYM MYSLEC BARDZO SIE BOJE ZE JESTEM CHORA NA SERCE I ZE MI STANIE BARDZO SIE BOJE:
POZDRAWIAM PA :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez jowita 25 cze 2006, 15:32
kamka z tym sercem to norma to na tle nerwowym mnie czasem tak boli.a jak jest mi duszno biore cukierka mietowego zeby mi sie lepiej oddychało
pozdro :!:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez anita27 25 cze 2006, 21:35
Perelko,bralam 2mg na dobe w dwoch podzielonych dawkach.Na samym poczatku czulam sie rozluziona w dobrym nastroju.Fajnie bylo ale pozniej zaczelam sie poprostu bac tego leku.Dawki juz nie wystarczaly musialam je zwiekszac do 4mg dziennie.Zaczelam zauwazac dziwne samopoczucie co znaczy dziwne wiesz trudno to okreslic to bylo jak chyba branie narkotyku,fajnie sie czulam po ale po jakims czasie zeby zaczac dobrze sie czuc musiala bym wziasc kojena czyli to uzaleznienie.Moja mama jest juz na clonazepamie 20lat.Inne leki jej wowczas nie pomagaly w koncu lekarka trafila na ten lek"cud" i wiesz byla juz na odwyku lekowym 2 razy i nie moze z tym skonczyc bo organizm juz bardzo zle reaguje na brak tego leku,bardzo bardzo zle.Jestem negatywnie nastawiona do niego.Osobiscie wyrzucialam go do toalety zeby mnie nie kusil ale przez jakis czas koszmar czulam sie ech...jak cpun ,ze musze.Naprawde proponuje traktowac ten lek z duzym dystansem albo stronic zupelnie od niego
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez Perelka 26 cze 2006, 14:37
Anito, a jak długo go bralas? Przeraza mnie to.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 26 gości

Przeskocz do