Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szpilka90 27 wrz 2011, 11:58
ja bałabym sie hipnozy... teraz w końcu mysle o psychoterapii, juz byłam zdecydowana i zadzwoniłam, a oni nie odbierają. Na nfz sa długie kolejki, a prywatnie mnie chyba nie stac i takie to wszystko trudne ze az człowiek przestaje wierzyc
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 wrz 2011, 09:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 27 wrz 2011, 12:00
bigsmith21, prócz tego co napisałem wyżej to jedynie przynajmniej w moim wypadku to porządny psychoterapeuta!! Ja uczęszczam tylko na terapię i nie biorę leków. I na prawdę czuję się dobrze i rzadko mam ataki lęku...
takie tylko minimalne. Malutkie.
Na to trzeba czasu i nie pozbędziesz się tego w miesiąc u mnie to trwało ponad rok zanim udało mi się to w miarę opanowac.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _Adi_ 27 wrz 2011, 12:12
ja idę do poradni zdrowia psychicznego nfz po skierowanie do Komorowa na terapię dzienną, trwa ona 3 miesiące, mam nadzieję, że po tych 3 miesiącach będzie lepiej i będę mogła normalnie funkcjonować....
Pozdrawiam
_Adi_
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
15 wrz 2011, 22:50
Lokalizacja
Piastów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez bigsmith21 27 wrz 2011, 12:12
a czy mialas tez tak,w tym zlym okresie ze niemialas na nic sily?ze bolaly cię nogi,ledwo na nich stalas? caly czas gdy cos robie na stojąco musze się podpierac...dziwnie mi sie chodzi?czy to normalne?
Ostatnio edytowano 27 wrz 2011, 18:46 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto część zdublowanego postu
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 maja 2011, 22:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Noopii 27 wrz 2011, 12:15
Adi na pewno będzie lepiej miej do tego pozytywne nastawienie powodzenia życzę:)
Noopii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez bigsmith21 27 wrz 2011, 12:17
a gdzie ta terapia sie odbywa i kto to ten komorow?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 maja 2011, 22:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Noopii 27 wrz 2011, 12:38
Thazek ma racje ja w swoim najbliższym otoczeniu w pracy musiałem nawet powiedzieć ,że cierpie na nerwicę lękową mam ataki,bo tak mną trzepało że chcieli pogotowie wezwać..wiedzą jak mam atak lęku zamykam się u siebie biorę lek..inaczej nie dałbym rady pracując po 12 i więcej godzin dziennie.
Noopii
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _Adi_ 27 wrz 2011, 12:57
Dziękuje, musi być dobrze :)
W miejscowości Komorów znajduje się szpital z zaburzeniami nerwicowymi, prowadzone są tam dzienne terapie, dokładnie nie wiem jak to się odbywa ale słyszałam dużo dobrych i pozytywnych opinii na temat terapii lękowej. 4 października idę na rozmowę wstępną
Pozdrawiam
_Adi_
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
15 wrz 2011, 22:50
Lokalizacja
Piastów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fiolka34 27 wrz 2011, 14:08
Aitana napisał(a):szpilka90 Ja tez miewam zawroty glowy i to takie ze ide jak nawalona i mam wrazenie ze zemdleje.

jak dobrze to znam zawroty głowy wrażenie ,że zaraz zemdleje lęk przed tym :-| co mnie zaraz dopadnie i duszność jakbym miała za mało powietrza do tego cierpie na kosmiczne bóle głowy miałam rezonans tez nic nie wykazał ...jak gdzies wychodze tez wole z kimś ale wiadomo nie zawsze się da ...np.w sklepach nie stoje w kolejkach bo wiem ,że będę miała odlot.Unikam większych skupisk ludzi bo znowu wiem ,że mnie napadnie ,,TO,,ostatnio miałam akcje u fryzjera to dopiero jazda :?

-- 27 wrz 2011, 14:10 --

_Adi_ napisał(a):Dziękuje, musi być dobrze :)
W miejscowości Komorów znajduje się szpital z zaburzeniami nerwicowymi, prowadzone są tam dzienne terapie, dokładnie nie wiem jak to się odbywa ale słyszałam dużo dobrych i pozytywnych opinii na temat terapii lękowej. 4 października idę na rozmowę wstępną

Adi powodzenia zatem z zdaj nam relacje co i jak
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez monikaja 27 wrz 2011, 19:32
szpilka90 napisał(a):powiedzcie mi czy to normalne ze moj atak jest jakby podzielony na kilka czesci powtarzających sie wygląda to tak: kreci mi sie w głowie(przesuwa mnie tak jakby), potem robi mi sie słabo a na koniec bije mi serce szybko i taki cykl kilka razy. Potem szybko wracam do domu i strasznie boli mnie głowa, czasem tez bardzo sie trzęsę i szczękam zębami. Jestem wykończona i nie mam na nic siły. A jak to u was wygląda po ataku?
Mi też zaczyna kręcić się w głowie. Tak jakoś wszystko wydaje mi się daleko. Faktycznie, jak idę znosi mnie na prawą stronę. Zawsze - idę bliziutko krawężnika, czy nawet jak są mega krzaki. Idę zachaczając o nie. I tak ślepo do celu. Serce wali jak szalone. Derilka na zewnątrz i wewnątrz. Masakra. Tak jak pisałam, nawet zrezygnowałam z pracy. Jestem załamana :(

-- 27 wrz 2011, 20:14 --

Ogólnie to przez ponad 8 miesięcy nie miałam ataków. Sama się zaleczyłam. Ogólnie mam wypadanie zastawek zerca i też do tego dochodzą dolegliwości od strony serca. Wiecie co, to straszna choroba. Teraz po tym jak zrezygnowałam z pracy, siedzę i myślę. I jestem zła na siebie, ze przez moją durną chorobę nie pracuję. Mało kto rozumie taką chorobę. I zazdroszczę ludziom, którzy mają w pracy osoby, które rozumieją ich lęki. Dziś ogólnie miałam leciutki atak, ale było ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 15:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ddd 27 wrz 2011, 22:24
Aitana oraz osoby korzystające z hipnozy - napiszcie prosze wiecej na ten temat.
ddd
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
28 lip 2011, 15:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez bigsmith21 27 wrz 2011, 23:01
a czy mialas tez tak,w tym zlym okresie ze niemialas na nic sily?ze bolaly cię nogi,ledwo na nich stalas? caly czas gdy cos robie na stojąco musze się podpierac...dziwnie mi sie chodzi?czy to normalne?
mi nikt nie odpowie
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 maja 2011, 22:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 27 wrz 2011, 23:19
bigsmith21, Ja tak mam do teraz niestety ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fiolka34 28 wrz 2011, 09:11
bigsmith21 napisał(a):a czy mialas tez tak,w tym zlym okresie ze niemialas na nic sily?ze bolaly cię nogi,ledwo na nich stalas? caly czas gdy cos robie na stojąco musze się podpierac...dziwnie mi sie chodzi?czy to normalne?
mi nikt nie odpowie


też tak miałam nie mogłam chodzić słaba byłam tylko leżeć w łóżku
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do