Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Perelka 16 maja 2006, 08:53
Kochani jesteście... Przespalam cala noc na tym leku, dzis rano staralam sie panowac nad oddechem wolno i plytko oddychalam i to mi pomaga troche. Atak nie wystapil. W piątek mam ważne spotkanie w pracy, wlasciwie odgrywam glowna role i boje sie, co bedzie. Na pewno wezme tą Hydroksyzynę, tylko żeby mnie nie otepila. Staram sie o tym nie myslec ale do wizyty jeszcze 7 dni i muszę sobie radzic. Pocieszylyscie mnie, że jak dostane leki " prawdziwe" - będę mogla normalnie funkcjonować. Jak sie bierze te leki - nie ma wtedy atakow?

[ Dodano: Wto Maj 16, 2006 8:55 am ]
Jeszcze jedno: najgorzej jest po przebudzeniu, wtedy od razu czuje to migitanie i trzepotanie ale lekkie i wtedy od razu biorę tabletke i to sie hamuje. Rano wlasnie jest najgorzej - sama nie wiem czemu. Juz się nie mogę doczekac tej wizyty.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Avatar użytkownika
przez cicha woda 16 maja 2006, 09:20
Perelka napisał(a): Jak sie bierze te leki - nie ma wtedy atakow?

Wiesz z tym bywa różnie. Musisz trafić na odpowiedni lek a po pewnym czasie zapomnisz co to jest atak.
Na początku mogą wystąpić skutki uboczne ale nie u każdej osoby, każdy indywidualnie reaguje na tego typu leki.
Ja miałam przez pierwszy tydzień zawroty głowy i nasilenie lęków ale to wszystko przeszło i teraz czuję się naprawdę dobrze.
Organizm musi przyzwyczaić się do leku.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Perelka 17 maja 2006, 16:52
Kochani... Przyspieszylam wizytę ze strachu. Dostałam - TYLKO na KILKA dni - Clonazepam - ćwiarteczkę tabletki 2 mg dziennie lub połóweczke - a za tydzień mam się zjawić i będziemy myśleć. Słuchajcie, czy to działa w miarę szybko? Czy można to wziąc przed pracą rano - będę się normalnie czuć czy są jakieś dziwne objawy? I najważniejsze: czy to działa od 1 tabletki i jak szybko?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reirei 17 maja 2006, 17:01
Klonozepam działa od razu! Nie bierz go przed pracą bo zaśniesz, albo będziesz spowolniona (chociaż z drugiej strony, w tak małych dawkach to może nie). Jeśli możesz to łyknij go już teraz, żeby sprawdzić jak na Ciebie działa i rano zadecydujesz czy go wziąć, pozdrowienia!!!
Ostatnio edytowano 17 maja 2006, 17:04 przez reirei, łącznie edytowano 2 razy
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez Perelka 17 maja 2006, 17:52
Dzięki, reirei, napisz mi jeszcze czy skutecznie on działa? Człowiek staje sie normalnie spokojny? Zaraz idę go wykupić.
Rafiku, już nic nie mogę zmienić do przyszłego tygodnia i muszę przezyc na tym. Zresztą jest mi obojętne co to, byle tylko skutecznie powstrzymało te ataki na te kilka dni i przywróciło mnie do formy.

[ Dodano: Sro Maj 17, 2006 5:54 pm ]
aha, czy ten lek powstrzyma kolatanie i chlupotanie:) serca? No cały czas mi się tak przewraca i kolacze i straszy :?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Lęk w domu !! Pomóżcie !!

przez Anunia 26 maja 2006, 16:31
Witajcie!
Jestem nowym użytkownikiem forum i niezmiernie się cieszę, że tu trafiłam.
Wasze wypowiedzi nieco rozjaśniły mi sytuację.
Od października 2005 roku zaczełam odczuwać lęki, miałam coraz mocniejsze zawrotu głowy. Odwiedziłam neurologa, a ten nic nie stwierdził. Przepisał mi Rudotel i stwierdził ze wszystko dlatego, że wyrzucili mnie z uczelni. Dzieki temu forum wiem, ze to nerwica lękowa. Boję sie wychodzic z domu , walczę z tym , czasem sie udaje!!!

ale teraz jest najgorzej!! Boje sie ZOSTAWAC SAMA W DOMU!!! wlasnie dzis moj chlopak, z ktorym mieszkam pojechal odwiedzic rodzicow, zostałam sama i caly czas mam zawroty głowy, boję się wstać z krzesła zeby nie zemdlec

Prosze powiedzcie czy tez macie lęki przed zostawaniem samym w domu?? Nie bylam u psychiatry, ani u psychologa. Czy powinnam sie do nich wybrac po jakies silniejsze czy skuteczniejsze leki ???


Dziekuje Wam za odpowiedzi :)
Amor fati - kochaj swój los !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:26

Avatar użytkownika
przez agapla 26 maja 2006, 16:44
Anunia z tego co wiem to niestety typowe w nerwicy lękowej, moja koleżanka cierpi na to samo dokładnie co ty, ja z kolei mam lęk przed wyjściem z domu a w domu nawet sama nie boje sie przebywać jak widac nerwica lękowa daje przeróżne odczucia.Najlepiej udac sie do psychologa.Jak cie łapie lęk w domu to staraj sie czymś zająć albo pogadac na forum,zobaczysz bedzie lepiej. Pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Anunia 26 maja 2006, 17:41
Agapla dzieki !!

Faktycznie zajecie sie czyms jest swietnym sposobem, zeby poradzic sobie z problemem. Moj kochany chlopak zorganizował mi juz wspolne wypady na naukę jazdy konnej. Konie to wspaniale zwierzeta, a przytulenie sie do nich odstresowuje lepiej niz cokolwiek innego. Polecam ten sposob wszystkim. Kiedy siedzisz na koniu, a ten nagle postanowi zaglopowac za innym konikiem, musisz tak mocno trzymac sie siodła, ze zapominasz o swoich zawrotach głowy, strachu przed tłumem ludzi, przed omdleniem i o tym, ze pól roku temu ktos odebrał Ci marzenia zostania lekarzem i wyrzucił z uczelni.

Pozdrawiam Wszystkich !:)
Amor fati - kochaj swój los !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:26

Avatar użytkownika
przez agapla 26 maja 2006, 17:50
Napisz co z ta uczelnią co sie wydażyło bo jestem ciekawa i sie nie załamuj nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Anunia 26 maja 2006, 18:01
W pazdzierniku zdawałam komisa z anatomii. Oblali duzo osob, w tym mnie. Poki co sie nie poddaje, w lipcu znow bede zdawac na pierwszy rok. Staram sie uczyc, ale wszechobecny lek czesto mi to uniemozliwia. Zobaczymy co bedzie. Najwyzej podejme inne studia. Jestem dobrej mysli i mam nadzieje ze do tego czasu poradze sobie z moja nerwica i strachem przed wszystkim co sie wokol mnie dzieje. Wiem ze to wszystko siedzi we mnie i tylko ja moge z tym wygrac.
Amor fati - kochaj swój los !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:26

Avatar użytkownika
przez agapla 26 maja 2006, 18:07
Tak trzymać!Jak bedziesz chciała pogadać to pisz na pw ja juz prawie z tej nerwicy wychodze , zawsze moge cos doradzić, jak bedzie ci ciezko to pisz i sie nie poddawaj! Życze zdrówka :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez didado1 26 maja 2006, 20:16
Anunia
mam lęk przed wyjściem z domu i byciem w nim samej :D z tym że teraz trochę mniejszy
chodzę tylko na terapie i staram się na siłę pozostawac sama lub wychodzic krok po kroczku:) z czasem mam nadzieję lęk odejdzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Anunia 26 maja 2006, 20:54
Didado 1

Czyli mamy ten sam problem, ja chyba w miarę szybko zorientowałam się co się ze mną dzieje i może dzięki temu próbuje zwalczać chorobę we w miarę wczesnym jej stadium. Powiedz mi tylko czy jesteś w stanie długo przebywać w domu sama? Mój chłopak studiuje i nie mogę zatrzymywać go ze sobą na siłę, nie mogę się też zupełnie od niego uzależniac. Jak radzisz sobie ze strachem, mnie przeraża sama myśl, że zostanę sama, sam się nakręcam i choć na początku nic się nie dzieje, potem zaraz pojawiają sie zawroty głowy ! Dzis na przykład zostałam sama, a moj Marcinek wraca dopiero jutro. Siedzę więc pilnie nad ksiązkami i staram się czymś zając, ale to nie zawsze jest takie proste .


Pozdrawiam i sciskam cieplutko :)
Amor fati - kochaj swój los !!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2006, 16:26

przez zielona 26 maja 2006, 21:01
Witaj. Mam ten sam problem co Ty. Fakt, że w dzień mogę zostawać sama w domu, ale w nocy zapomnij. Jak tylko pomyślę, że mój narzeczony będzie gdzieś na piwku z kolegami i późno wróci to mnie zatyka i nie mogę oddychać, dlatego albo jadę do mamy albo wlekę się gdzie mogę wraz z nim. Niestety na tym etapie mojej choroby nie dam rady sama zostać w nocy. W dzień prosperuję normalnie: Praca , nauka, zakupy, znajomi. Kiedy jestem wśród ludzi lub kiedy mam jakieś zajęcie wówczas nawet nie pomyśle o dusznościach. U mnie prawdopodobnie pojawia się lęk w nocy, bo to w nocy zaczynałam się dusić- pierwsze objawy nerwicy. Poprostu boję się, że znowu mnie to złapie. Jak jest ktoś w domu to mam przynajmniej pewność, że ktoś mi pomoże a tak...
Walcz i tłumacz sobie jak możesz najlepiej, że dasz radę. Pozdrawiam Cię ciepło. Jak masz ochotę to odezwij się na maila.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2006, 22:21
Lokalizacja
katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do