Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez lukiii 08 lip 2011, 17:04
Własnie ten ruch napedza mi tetno i lęk ze zaraz umre:( Kurde to tetno i szybko bijace serce mnie dobija:/
Ostatnio edytowano 11 lip 2011, 17:23 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lip 2011, 15:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez CzarnaBunia 08 lip 2011, 17:22
cześć :) jestem nowa ... ja mam 'ataki' gdy muszę jechać autobusem busem jest zatłoczony gorąco ostatnio musiałam wyśiąść bo myślałam że serce mi wyskoczy gardło miałam z taką wielką gulą wśrodku... potrzebowałam powietrza... resztkiem sił wylazłam z niego.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lip 2011, 01:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez Miro 08 lip 2011, 20:25
To ten psychiatra złe leki przepisał, jeśli masz objawy pomimo zażywania.

A tak... Na te objawy się nie umiera, nic Ci nie będzie. To tylko objawy somatyczne nerwicy ;)
Ostatnio edytowano 04 wrz 2013, 12:30 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 17:02
Ja ataki miewam najczęściej rano (czytałam w tym temacie, że nie tylko ja tak mam, to pocieszające). Gdy rano muszę wyjść z domu coś załatwić to jest pewniak, że będę się źle czuła. Jest mi słabo, mam miękkie nogi, od razu też zaczynam się tym denerwować i jeszcze gorzej tylko sie nakręcam. Jak musze być w zatłoczonym miejscu to oszaleć można, ludzie się spieszą, głośno rozmawiają, czuję się jakby była jakoś "obok" tego wszystkiego, drażni mnie pęd i tłok wokół mnie. Zwykle trwa to tyle czasu ile zajmuje mi dojazd gdzieś i załatwienie danej sprawy, potem w czasie drogi do domu stopniowo ze mnie "schodzi". Jeśli tego samego dnia później jeszcze gdzieś wychodze to zazwyczaj już czuję się dobrze, tak jakbym "odbębniła" atak rano i już wiedziała, że mam to za sobą. Jeśli rano nie wychodze, siedze w domu cały dzień, a wyjdę po południu - wtedy ma miejsce atak. Myślę, że to dowód na to, że faktycznie mam tą nerwicę, w co długo nie mogłam uwierzyć.
Gdy wychodze ze znajomymi na przykład zauważyłam, że jak siedzę z nimi, wypiję piwko, gadamy itp. to ja się bardzo relaksuję i zapominam o złym samopoczuciu. Wtedy nawet jeśli źle sie czułam idąc na spotkanie - przechodzi mi. Uświadamiam sobie to w momencie gdy znów jestem sama na chwile (np. wychodzę do toalety) - przypominam sobie, że czułam się źle, ale tak się wkręciłam w rozmowę i zabawę, że zwyczajnie mi przeszło, bardzo mi się wtedy poprawia humor :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Vitalia 09 lip 2011, 18:04
pytanie typu, czy też tak macie? :roll:

od dłuższego czasu prześladują mnie ataki paniki w tzw. miejscach publicznych, przez pewien okres czasu były to takie klasyczne ataki tzn. mocno mi biło serce, drżały nogi, miałam kłopoty z oddechem, a obecnie są to ataki które wyglądają tak, idę np. do supermarketu jestem świadoma, że w takich miejscach ataki u mnie są często, więc przy pierwszych objawach lęku staram sobie tłumaczyć, że to tylko lęk, że nic mi się nie stanie, udaje mi się obniżyc lęk i zaczynam się czuć w sklepie w miarę dobrze, rozluźniam się i skupiam na robieniu zakupów, niestety wtedy łapie mnie jakiś dziwny atak tzn. patrzę na półkę z produktami i myśle o tym co mam kupić następnie wkładam to do koszyka odwracam się w stronę sklepu i wtedy to coś dziwnego dzieję się z moim słuchem i wzrokiem, częściowo zatyka mi uszy i słyszę jakieś buczenie, moja głowa robi się jakby ciężka i mam wrażenie że opada na podłogę, która rozpływa mi się przed oczami,widze tylko tę rozmazaną podłogę i to co przede mną, a nie widze tego co obok mnie (zanika widzenie peryferyjne) teoretycznie powinnam to przeczekać ale nie mogę, boję się że upadnę, na "ostatnich nogach" wychodze ze sklepu, a idąc czuję się jakbym nie szła po stabilnej podłodze, tylko po czymś co przypomina łóżko wodne. Mam pytanie, czy ktoś ma takie ataki, czy to co się dzieje to początek omdlenia ?( dodam tylko że jak wyjdę ze sklepu wszystko mija w kilka sekund) czy jakbym to przetrzymała to by mi to przeszło, czy bym upadła na podłogę ???. OKROPNE SĄ TE ATAKI. :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 09 lip 2011, 18:15
Vitalia, A zemdlałaś kiedyś?
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Vitalia 09 lip 2011, 18:17
nie, ale miałam takie wrażenie, że jestem tego bliska, cholernie bliska omdlenia, wszystko dzieje sie tak szybko, że nie mam czasu nad tym zapanować
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 09 lip 2011, 18:22
Vitalia napisał(a):nie, ale miałam takie wrażenie, że jestem tego bliska, cholernie bliska

no to po co sobie to wkręcasz? ;) nie potrzebnie w ogóle.
Ja też mam takie uczucie ale wiem,że nie zemdleję. Wchodząc do Centrum handlowego jest spoko. Jak się źle czuję to i tak nadal chodzę. Ostatnio bym się przewrócił w przymierzalni :P ale wiem,że i tak bym nie zemdlał ;)
jak już na prawdę jest źle to wychodzę na chwilkę zapalić na zewnątrz a później wchodzę do środka znowu.
Nie dam się :D
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 18:28
też pare razy juz myslałam, ze jestem blisko, ale nigdy jeszcze nie zemdlałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 09 lip 2011, 18:30
Nie ma opcji na to żeby zemdleć ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Drewniany 09 lip 2011, 18:30
Często mam tak, że czuję, że zaraz zemdleję, ale nie mogę.
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 09 lip 2011, 18:32
JA też tak mam ale nie zemdleję bo się nie da!! Nauczyła mnie tego moja terapeutka ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 18:33
Vitalia miałam nawet ostatnio coś podobnego - w sklepie poczułam jakby mi sie podłoga osunęła spod nóg, a potem jakbym chodziła po krzywej (pochylonej) podłodze, przeszło zaraz i nie zemdlałam, nawet sie w sumie nie zachwiałam bo to pare sekund trwało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez khaleesi 09 lip 2011, 18:34
Zemdleje z tego upału . :roll:
Głowa mnie do tego tak boli że mm wrażenie jakby mnie ktoś uderzył tępym narzędziem . :why:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do