Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez DOC PABLO 13 maja 2006, 12:10
ja włąsnie czytam jej ksiazeke , ale czysto praktyczną , tzn "pokochaj siebie ,ulecz swoje życie - ćwiczenie"
jestem w trakcie - w sumie w trakcie ich czytania czućlekkąpoprawę ,mam nadziej eże ta ksiazka mi pomoże.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Avatar użytkownika
przez lercm 13 maja 2006, 12:36
Crystalia napisał(a):czytałeś książkę " oswoić lęk"? w tej książce jest wiele cennych informacji i porad.


A nie widzieliście przypadkiem gdzie można ją dostać? Przejrzałem kilka księgarni w necie i wszędzie była niedostępna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez Crystalia 13 maja 2006, 13:07
Obawiam się, że "oswoić lęk" trudno teraz dostać :(

Też czytałam "Możesz uzdrowić swoje życie" . L. Hay nagrała też fajną płytkę "Przekraczanie lęków - Wizja bezpiecznego świata" którą można zamówić np. na stronie E. Foley http://www.foley.com.pl/index.php?dz=6&Kt=10 Polecam!
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

trzy ataki paniki.

przez Perelka 15 maja 2006, 14:23
Przeczytałam prawie całe forum. W zeszłym tygodniu mialam trzy dni pod rzad ataki paniki - pierwszy najgorszy- serce milion razy na minutę, dretwienie całego ciała, uczucie duszności, koszmarnie!!! - przyjechało pogotowie, dali Hydrox..100 mg, nastepnego dnia kolejny - slabszy i nastepnego dnia nastepny - jeszcze slabszy - już pogotowia nie wzywalam. Bylam na badaniach - dali 25 mg Hydro 3 razy dziennie. Myslicie ze to wystarczy, by zapobiec kolejnemu atakowi? Czy w czasie ataku brać Hydro czy czekać? Pomoże ktoś? Hydro 10 mg na mnie nie działa, BO MIMO JEGO BRANIA DOSTALAM TEGO TRZECIEGO ATAKU.
Pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 maja 2006, 14:53
Witaj!
Z tego co wiem Hydroksyzyna ma działanie uspokajające.
Jeśli cały czas męczą Cię ataki może warto przejść się do psychiatry, dostaniesz typowe leki przeciwlękowe.
Nie pomagają one od razu ale trochę cierpliwości i niedługo poczujesz się lepiej.
Są osoby na forum które biorą Hydroksyzynę, poszukaj postów na ten temat.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez dzasti13 15 maja 2006, 15:34
Witam cie perelko!
Wlasnie wybierz sie do Pchychiatry nich ci przepisze leki przeciwlekowe ja wyzbylam sie moich za pomoca lekow a mialam napadyjak bym miala padaczke nienawidzilam ich bo zabieraly zemnie cala energie zycie po takim ataku tylko moje cialo lezalo a ja na nic juz sie nienadawalam.Ale pamietaj ze chodz moze bedziesz sie na poczatku moze zle czula od lekow po 3 tygodniach one zaczynaja dzialac i jeste poprawa.Po terapi ktora tez ci radze staniesz na nogi i po oddkladaniu lekow twoje napady niepowinny tak mocne wrocic.Ja niebiore lekow juz 3 albo 4 miesiac sama juz zapomnialam i lek chodz mi nieraz dokucza to niemialam napadow padaczkowych juz ok roku.Wiec mysle warto sie udac do lekarza.Pozdrawiam i zycze ci zdrowia! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Perelka 15 maja 2006, 16:43
Dzieki za odpowiedzi, Dziewczyny, wybiorę sie i to z pewnością w przyszlym tygodniu - bo ma wolne terminy na wizytę od przyszlego tygodnia.. Ale co robić teraz? Przez najbliższe kilka dni? Brać tyllko tę Hydroksyzynę czy coś jeszcze? Cały czas boję sie, że atak zaraz wróci. Jestem tak zmeczona tym.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 maja 2006, 12:37

Avatar użytkownika
przez dalilah 15 maja 2006, 17:06
perelka: ja na poczatku mojej choroby bralam tylko hydroxyzyne na lęki i doraźnie pomagalo, pozniej przestalo ale na poczatek bylo dobre. Radze jednak pojsc do psychiatry zeby nie zrobila sie z tego grubsza sprawa, lepiej chuchac na zimne
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 maja 2006, 17:45
Perelka napisał(a):Dzieki za odpowiedzi, Dziewczyny, wybiorę sie i to z pewnością w przyszlym tygodniu - bo ma wolne terminy na wizytę od przyszlego tygodnia.. Ale co robić teraz? Przez najbliższe kilka dni? Brać tyllko tę Hydroksyzynę czy coś jeszcze? Cały czas boję sie, że atak zaraz wróci. Jestem tak zmeczona tym.

Myślę że zostań narazie przy tej Hydroksyzynie, może nie będzie tak źle.
Fajnie że zdecydowałaś się na psychiatrę, dobre leki napewno Ci pomogą.
Najważniejsze jest aby nie zamykać się w domu w obawie przed atakiem.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez weronika 15 maja 2006, 18:19
powinnaś mieć koniecznie jakiś lek przeciwlękowy z gatunku antydepresyjnych polecam ci effectin zobaczysz po 3 tygodniach nawet jak się będziesz nakręcać lęk nie wystąpi
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez weronika 15 maja 2006, 19:14
mnie lek antydepresyjny effectin wyleczył z lęków prawie całkowicie a tak jak ty miałam nieustanny niepokój i lęk 24 h na dobę i do tego nie uzależnia terapia może ci pomóc np zrozumieć mechanizmy nerwicowe jeśli mało o nich wiesz i np wyeliminować pewne błędy w twoim zachowaniu jeśli takie popełniasz no i może zrozumoiesz skąd się to u ciebie wzieło jeśli tego nie wiesz
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez anita27 15 maja 2006, 19:36
Caly dzien mialam fatalny,czulam sie okropnie,nawet to slowo to za malo.Caly czas sie trzeslam,wydawalo mi sie ze latam w powietrzu.Nawet balam sie prowadzic samochod.Koszmar,nie chce juz wiecej takich dni.I wydaje mi sie ze znam przyczyne,na wlasne zyczenie kilka dni temu odstawilam fluanksol i asentre.Nie zebym miala skutki uboczne czulam sie dobrze.Poprostu chcialam sie powoli uwolnic od lekow.Niewiem czy znowu do nich powrocic,nie chce sie juz tak czuc bo nie moge normalnie funkcjonowac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez venom 15 maja 2006, 21:06
DOC PABLO ja mam tak codziennie rano, mam dreszcze, ataki paniki, mrowienia itd do poki nie wezme afobamu, po 15 minutach odrazu mi przechodzi, mnie sie wydaje ze jest to zwiazane z tym ze jestem juz uzalezniony od benzo i w momencie jak w organizmie brakuje leku to wlasnie objawia sie to w ten sposob, tak mi sie wydaje ale skoro pare osob tak ma to chyba jest normalne w przypadku nerwicy, pozdr
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez toya75 16 maja 2006, 05:54
Ja miałam takie ranne objawy przez pół roku , nie brałam nigdy zadnych benzo tylko swój lek seronil.I muszę don Pablo Ci przyznać że to minęło nie wiem kiedy, poprostu trzeba czasu(nie wiem czy przyjmujesz jakiś antydepresant).Ja bym nie faszerowała się benzo tylko rano starała się czyms zając, musisz odrobinę włożyć w to swojej silnej woli i nie skupiaj się rano na ataku tylko myśl pozytywnie.Jesli bierzesz jakiś anntydepresant i masz takie objawy zbyt długo byc może masz żle dobrany lek.Ale o wszystkim trzeba powiedzieć lekarzowi , nic na własna rękę.Pozdrawiam ;)
toya75
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do