Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez aurelius 06 cze 2011, 18:49
marcol13 napisał(a):Chciałem dzisiaj oglądnąc film że zycie ma sens.
Jest to film życiowy,konkretnie o narkotykach ;p

Kurde i nie mogę go oglądnąć bo mam napady lęku jak oglądam..;o
Czuję się niespokojny i taki jakiś dziwny ;p
Pomimo że brałem już AnF.

Dziwne,naprawde


Wiem ze dziwne, ale im szybciej nauczsz sie to akceptowac - tym mniej bedzie dokuczliwe. Jezeli ogldanie filmu powoduje u Ciebie napad lęku, wstań idz w inne miejsce, poczytaj książke, idz do sklepu, zjedz cos. Kompletnei nie sugeruj sie, ze brales AnF. On jest tylko jak te dwa dodatkowe kola do roweru - potrzebne, az nauczysz sie jezdzic bez nich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 sty 2011, 03:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcol13 06 cze 2011, 20:41
aurelius,

Wiem że to tylko film,ale mam takie dziwne napady lękowe podczas oglądania filmów ;p
Spróbuję jakoś przez to przebrnąć ;)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez aurelius 06 cze 2011, 20:48
marcol13 napisał(a):aurelius,

Wiem że to tylko film,ale mam takie dziwne napady lękowe podczas oglądania filmów ;p
Spróbuję jakoś przez to przebrnąć ;)


No ale to dotyczy filmow w ogole czy jednego konkretnego ? Czy o czyms myslisz w trakcie ogladnia ? "Chloniesz" film ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 sty 2011, 03:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez on23 07 cze 2011, 14:20
W tym filmie to ma chlopak w lesie taki typowy napad, mialem podobnie pare lat temu po mariuhuanie ale gdy było zejście wszystko mineło i po paru latach wyszło ze teraz sie boje wielu rzeczy i to dzien w dzien
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcol13 07 cze 2011, 14:38
on23,

Dokładnie,za mocnego ziółka zajarał..

Z tym że ja mam takie jazdy bez żadnych używek.;(

aurelius,

Nie tylko na tym..
Jak oglądam tego typu filmy tylko...
Choć nigdy czegoś takiego nie przeżyłem ale jest lęk i bardzo go czuję że musze film wyłączyć...
Oglądałem Las vegas parano,coś podobnego z pół roku temu i tak mi się spodował że oglądałem go z 20 razy.
I żadnych lękow nie miałem...
No ale jak mnie nerwica dopadła to już sie sypneło ;p
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez on23 07 cze 2011, 14:44
marcol13,

To ci powiem sa dwie strony tego albo sie ogladnie i sie wyniesie lekcje, lub popadnie sie w lęk przed lękiem

Ja nikomu takiego stanu nie zycze co ten koleś miał, bo to przezylem :(

-- 07 cze 2011, 14:47 --

marcol13,

i nie martw sie z jazdami bo ja mam tak od 5 dni caly czas
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez aurelius 07 cze 2011, 22:17
U mnei czesto pojawiaja sie potezne uczucie niepokoju gdy siedze w pracy (open space) i zakladam sluchwaki na uszy aby posluchac muzyki. No i czasem mam tak, ze pojawia sie uczucie naglego (impulsowego) przerazenia, ze musze az te sluchawki sciagnac i przestac sluchac muzyki. Oczywiscie za 10 sekund jestem juz w pelni spokojny.

Nie ma reguly ile czasu musi minac zeby to uczucie sie pojawilo. Czasme mniej niz 5 minut, czasem godzina , a czasem nei pojawia sie wcale.

Czy ktos ma jakiekolwiek sugestie, czym moze byc spowodowany tego typu atak? Bo przyznaje. ze sam nie mam pojecia, a dalbym wiele aby zrozumiec ten mechanizm.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 sty 2011, 03:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 cze 2011, 23:14
aurelius, Ciężko powiedzieć. Lęki są lękami...dlatego,że są nieuświadomione. Lękasz sie, boisz...nie wiesz z jakiego powodu tak się dzieje. Ale czytałam,że idziesz na psychoterapię, w dodatku grupową. Wkrótce się Tobie poprawi.
Ale z początku może się nawet pogorszyć. Tak działa terapia.
Chociaż u Ciebie wcale tak nie musi być.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez okpol1006 08 cze 2011, 00:28
Ja sobie radzę raz lepiej, raz gorzej. Czasami nie daje rady dojechać na uczelnie, po drodze w tramwaju nagle wysiadam i wracam na piechote do domu. I oczywiście jak tylko położe się w domu to jest już ok. Namawiają mnie rodzice żebym do nich leciał... Ale to lot 2h a potem 4h samemu na lotnisku w Holandii i kolejne 13h jednym samolotem do Ameryki Płd. więc póki co odmawiam bo nie jestem do tego zdolny... nawet w business class. Ogólnie czasem nawet jak dojadę na uczelnie to mam w trakcie atak, ale dziś go przetrwałem, zająłem się czym innym na wykładzie niż słuchaniem nudnych wypowiedzi (graliśmy turniej na komórce w olimpiade :D ) no i w końcu minęło. Dziwna sprawa, często się zastanawiam, że tak fajnie było kiedyś zanim to się zaczęło... można było wszystko... A mam to dopiero kilka miesięcy, a życie spaprane.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 mar 2011, 16:38
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 08 cze 2011, 06:42
okpol1006, No to jest gówno jakich mało... Walcz z tym kolego. Walcz. NA początku zawsze się wydaje
że nic się nie da zrobić. Ale po dłuższy m okresie zmagań dochodzi się do wniosku,że można z tym żyć i jakoś przeżyć każdy dzień.
Przynajmniej ja tak mam...
i to co piszesz jakbym siebie słyszał... :roll:
powodzenia Ci życzę :smile:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez joa 08 cze 2011, 09:45
Witam wszystkich

Zacznę od może od tego że również mam nerwice.( mam 30 lat)..zdiagnozowaną ale obecnie nie leczoną.Brałam leki przez 1 -2 miesiące parę lat temu, ale odstawiłam je bo strasznie mnie otumaniały.
Pierwsze objawy zaczęły się atakami - i t nie tylko po stresie lub w trakcie ale przy pozytywnych uniesieniach ( np.orgazm) najpierw mrówki w całym ciele, później zaczynały się drgawki do tego stopnia ze wyglądało na atak padaczki - przyjezdzało do mnie pogotowie bo narzeczony nie wiedział co się dzieje...z czasem minęło - tak przynajmniej myślałam - później był poród i pokrzywka na całym ciele 2 miesiące moje ciało wyglądało jakbym była poparzona, opuchnięte nogi ręce jedyne miejsce w którym jej nie miałam to twarz - chodziłam biała od talku...dalej życie mi sie troche posypało zostałam sama z dzieckiem - zaczeły się biegunki, leciałam z wagi , bóle brzucha...stwierdzili nadwazliwosc jelitową. ..niedawno sprawa alimentacyjna, i ciągłe wiązanie końca z końcem - i znowu biegunki, doszły do tego jeszcze arytmie serce, duszności, lęki, i uczucie maxymalnego poddenerwowania i lęku po otwarciu rano oczu..plus czerwone plamy na ciele które pojawiają się na drugi dzień po np.jakimś stresie i same znikają.ot ak poprostu ( uczucie lekkiego parzenia przy nich występuje) chce zrobić prawo jazdy, ale gdy wsiadam do samochodu serce mam w gardle, zero przyjemnosci i sam strach....nie wiem co robić, bo nie chciałaby znowu brac leków otumaniających....a chce normalnie żyć...nie wspomne już o tym ze chodze w ubraniach białych albo czarnych -tylko na nich nie widac potu a oczywiscie mam natpotliwość w takim stopniu ze przy rozmowie czuje spływające krople.....pomóżcie , doradzcie coś prosze...
joa
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 cze 2011, 09:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez Natalex26 08 cze 2011, 10:34
Witam jestem tu nowa na forum ...ataki paniki strach lek itp.

Moj problem zaczol sie od tego ze nie moglam w nocy zasnac ,to trwalo kilka miesiecy ,wiec nie chodzilam spac o 22 tylko o 24 jak najpozniej myslalam im pozniej tym lepiej i bende mogla wtedy zasnac bez problemu
Kladlam sie do lozka a w mojej glowie miliony mysli co by bylo gdyby bylo itd.
Jakies 5 miesiecy temu poszlam do lozka ,polozylam sie a tu nagle serce zaczelo mi szybciejj bic wystraszylam sie ,zaczelam panikowac ,bylo mi goraco zimno,trzeslam sie ,niemoglam chodzic ,wymiotowalam musialam sikac jak nigdy ,brzuch mnie bolal ,kark mialam jak by poparzony cale cialo mnie palilo
modlila sie tylko Boze zeby to nie byl zawal balam sie umrzec bo mam 2 dzieci i kochajacego meza
pomyslalam jak dozyje jutra odrazu ide do lekarza i dozylam dzieki bogu
poszlam do lekarza opowiedzialam co mi sie w nocy stalo i powiedzial ze to byl atak paniki ,ze to ze stresu
zrobili mi Ekg wyszlo wszystko ok ,cisnienie ok ,,chociaz mam zawsze niskie
od temtego czasu biore nerwosol ,nerwomix zeby zasnac i sie uspokoic
Balam sie nastepnego wieczoru isc spac ze znowu mi sie tak zrobi ale po ziolkach bylam troche spokojniejsza
Ataki paniki powtarzaly sie u mnie od temtego czasu co mieisac ,teraz od tygodnia czuje sie strasznie boje sie kolejnego ataku ,,bylam na dworze bylo mi slabo zle , :( czulam ze zaraz zendleje umre na drodze itd
oczywiscie pojechalam do szpitala tam mi zrobili Ekg powidzeili wszystko ok
A do tego doszly mi bole w lewej piersi ,czasmi klujacy i bylam u lekarza stwierdzil nerwobole ,powiedzial zeby mnie uspokic zrobi mi EKG wysilkowe itd ,,bo balam sie i boje ze to serce ze to chroba wiencowa itd
Gdy tylko pomysle o tym ze to serce bardzoej sie boje panikuje
Niewiem czy jestem chora psychicznie boje sie bardzo schizofrenii :o boje sie bardzo utraty zmyslu
boje sie ze cos zrobie glupiego jak tylko mysle o tym dostaje strachu znowu sie boje
ta mysl nie opuszcza mojej glowy
do tego schudlam juz 5 kilo nie moge jesc na widok jedzenia mi chce sie wymiotowac
cale moje zycie sie zmienilo w klika miesiecy
juz nie mam ochoty na radosc nie smieje sie
chce wrocic do normalnosci ,,chce moje stare zycie
czy ktos ma taki sam problem jak ja i czy da sie go wyleczyc
biore tez magnez i vitamine B 6
Pozdrawiam wszystkich
Ostatnio edytowano 08 cze 2011, 18:05 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 cze 2011, 09:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez on23 08 cze 2011, 13:40
joa,

Witaj powiem ci ze duzo z tych twoich objawów mam sam jesli chodzi o somatynczne to bol głowy. kręcenie sie w głowie spinanie miesni ze az wszystko bili do tego dochodza obrzydliwe poty muze pic duzo wody zeby sie organizm nie odwodnil, pozniej doszedl zołądek a teraz jelita i raz zaparcia raz biegunki, do tego malo jem, schudlem porzez 3 miechy 5 kg, serce bije jak szalone, skoki cisnien, duzo tego

Ja staram sie leczyc farmakologią, lecz mało skuteczna ona jest w moim przydpaku, duzo sie mowi o psychoterapii, ale na niej nie bylem, bo jest droga a lekarz psychiatra powiedzial ze skeirowania nie da bo polska to biedny kraj
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez katikati 08 cze 2011, 15:35
Moze to nie miejsce na ten post, ale to dla mnie wazne, odpowiedz na to pytanie.
Ostatnio pojawiło mi sie cos takiego dziwnego, ze np koszmar nocny potrafię rozpamiętywac przez tydzien, albo i dwa, i jak kiedys to wszystko mijało mi po 1 dniu, to teraz komuluje sie we i czuje sie taka przepełniona zlymi wspomnieniam, tylko złymi i one ciągle mnie przesladują i przyniatają i nie bardzo wiem jak sobie pomóc ; c To tak podswiadomie, odczuwam ze cos jest nie tak i nawet jak powiedzmy mam isc do szkoły , to sie boje, ze jak wyjde to zemdleje czy cos mi sie stanie. Da sie samemu jakos tłumaczyc , cos sobie powtarzac zeby było lepiej?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2011, 10:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do