Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zula_GK 17 maja 2011, 19:24
Cześć, dzięki za przeniesienie posta, jeszcze nie ogarniam forum tak dobrze :).
Tak tak, chodzi o farmakoterapię. Psychoterapii nie zamierzam próbować ze względów, których nie chciałabym tutaj upubliczniać.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2011, 18:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 17 maja 2011, 19:32
Zula_GK napisał(a):Cześć, dzięki za przeniesienie posta, jeszcze nie ogarniam forum tak dobrze :).
Tak tak, chodzi o farmakoterapię. Psychoterapii nie zamierzam próbować ze względów, których nie chciałabym tutaj upubliczniać.


Zula - niestety bez psychoterapii nie da się pozbyć lęków i nerwicy :( Musisz poznać ich przyczyne , bo lekami tego nie zlikwidujesz , najwyżej " uśpisz " ale ona zawsze wraca i to z podwojoną siłą :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 maja 2011, 19:45
Zula_GK, zgodzę sie w 100% z moją przedmówczynią.
Leki to leczenie wspomagające w takich zaburzeniach.
Bo chyba sama wiesz,że zaburzenia lękowo-depresyjne mogą powstać wskutek "złych, błędnych" mechanizmów, wzorców, całego spectrum zachowań. I są one nieświadome.
Tylko pod okiem doświadczonego terapeuty jesteśmy w stanie wyzdrowieć poprzez naukę nowych mechanizmów, uświadomienie, poprzez przepracowanie na sesjach emocji, problemów etc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zula_GK 17 maja 2011, 20:05
Ja to wszystko rozumiem, ale jestem zdania, że niedouczony lub źle wykwalifikowany terapeuta może jedynie zaszkodzić, a o dobrego terapeutę trudno. Niestety nie znam osoby, która mogłaby mi takowego polecić. Ci, o których wiem, że są świetni (w Warszawie) to w większości znane mi osoby, więc automatycznie psychoterapia u nich odpada.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2011, 18:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 maja 2011, 20:14
Zula_GK, Szkoda,że nie jesteś ze śląska. POleciłabym Tobie moją terapeutkę, najlepszą, najbardziej kompetentną, ....same ochy i achy z mojej strony. Naprawdę traktuję ją w naszej relacji jako wspaniałego specjalistę, który wie co robi.
Rozumiem,że musiałabyś pójść do kogoś, kogo nie znasz.Myślę,że warto poszukać w innym mieście. Będziesz miała daleko.....cena zdrowia.............bezcenna.
Zresztą...ja też dojeżdżam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 17 maja 2011, 22:10
Monika1974 - ja też jestem ze Śląska :D

Zula - pomyśl o psychoterapii w innym mieście, bo się wykończysz, a szkoda życia na lęki i walkę z tą " francą ".... :-|
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 maja 2011, 23:41
jakubkowa napisał(a):Monika1974 - ja też jestem ze Śląska :D

OOOOOOO :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zula_GK 18 maja 2011, 09:20
Wiecie co, nie pomyślałam o tym :). To naprawdę świetny pomysł, tym bardziej, że mieszkam w Warszawie więc w sumie wszędzie mam "blisko" :). Dzwoniłam wczoraj do innej psychiatry (mama koleżanki z pracy, jest z Lublina a szkoda, bo jest bardzo kompetentna) i poleciła odstawić Cital na razie skoro jest gorzej (w najgorszym przypadku wrócę do stanu "poprzedniego", czyli będzie lepiej) i poczekać na powrót lekarz prowadzącej. Szczerze mówiąc, trochę mi ulżyło, czytałam na innych forach, że nasilenie objawów po wszystkim "citalopodobnym" jest normalnie i "trzeba przeczekać", ale jak tu przeczekać, jeśli nigdy tak kijowo się nie czułam ;). Dziś już jest o wiele lepiej, dzięki za odpowiedzi :).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2011, 18:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez joasia1985 19 maja 2011, 12:57
Monika1974, czy psyhoterapia naprawdę Tobie pomogła? ja cierpie na nerwice juz ponad 8 lat, w grudniu urodzilam dziecko, w ciąży byłam bez leków i świetnie się czułam, a po porodzie coraz gorzej, myślałam że może coś ze mną jest nie tak, mam jakiegoś nowotwora ktory się uaktywnił po ciąży, i tak 3 tyg temu dostałam jakiegoś mega stanu depresyjno-nerwicowego, miałam już dość, nie chciało mi się żyć! wszystko przestało mnie cieszyć a tu się trzeba było jeszcze dzieckiem zajmować! no i poszłam na psyhoterapie :) i biore leki 2 tydzień (seroxat), brałam go już wczesniej przez prawie 3 lata i naprawdę bardzo mi pomógł. Wczsśniej też chodziłam na terapie ale nic nie dała, terapeuta był jakimś dziwnym nawiedzonym milośnikiem jogi ;/ Teraz mam fajna Pania psycholog i czuje jak ta terapia jakby mnie oczyszcza ... Powiedzcie czy staracie się zmuszać zeby wychodzić z domu? i jakoś malymi kroczkami próbować ? ja nieraz czuje sie dobrze a nieraz okropnie ale widze ze następuje to wtedy gdy mam zly nastrój ;/ a niestety narazie tylko czasami dostaje jakiegos pałera i raczej czuje sie przygnębiona. Staram się jakoś motywować ale czesto myśle sobie że to już chyba nigdy się nie skończy. Podobnie jak wy zazdroszcze ludziom normalnego życia. Za tydzień mam chrzciny mojej córki nie wiem jak ja je przeżyje.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 mar 2011, 18:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 19 maja 2011, 16:23
joasia1985 napisał(a):Monika1974, czy psyhoterapia naprawdę Tobie pomogła? ja cierpie na nerwice juz ponad 8 lat, w grudniu urodzilam dziecko, w ciąży byłam bez leków i świetnie się czułam, a po porodzie coraz gorzej, myślałam że może coś ze mną jest nie tak, mam jakiegoś nowotwora ktory się uaktywnił po ciąży, i tak 3 tyg temu dostałam jakiegoś mega stanu depresyjno-nerwicowego, miałam już dość, nie chciało mi się żyć! wszystko przestało mnie cieszyć a tu się trzeba było jeszcze dzieckiem zajmować! no i poszłam na psyhoterapie :) i biore leki 2 tydzień (seroxat), brałam go już wczesniej przez prawie 3 lata i naprawdę bardzo mi pomógł. Wczsśniej też chodziłam na terapie ale nic nie dała, terapeuta był jakimś dziwnym nawiedzonym milośnikiem jogi ;/ Teraz mam fajna Pania psycholog i czuje jak ta terapia jakby mnie oczyszcza ... Powiedzcie czy staracie się zmuszać zeby wychodzić z domu? i jakoś malymi kroczkami próbować ? ja nieraz czuje sie dobrze a nieraz okropnie ale widze ze następuje to wtedy gdy mam zly nastrój ;/ a niestety narazie tylko czasami dostaje jakiegos pałera i raczej czuje sie przygnębiona. Staram się jakoś motywować ale czesto myśle sobie że to już chyba nigdy się nie skończy. Podobnie jak wy zazdroszcze ludziom normalnego życia. Za tydzień mam chrzciny mojej córki nie wiem jak ja je przeżyje.


joasia - ja też choruję na to ścierbo 11 lat, i objawy pogorszyły się po urodzeniu dziecka, jestem własnie po terapii ale leków nigdy nie brałam,zaczęłam wychodzić z domu i w końcu na spacery z dzieckiem ( przez pół roku nie chodziło moje dzieciątko biedne na polko )...:(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewa321 19 maja 2011, 16:38
A ja po ostatnich...przeżyciach szukam dobrego psychiatry...
....też jestem ze śląska........czy ktoś zna?moge dojechać...
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2011, 17:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Asiula26 19 maja 2011, 19:01
Witam wszystkich

wczoraj zalgowałam sie na to forum, szukjąc pomocy, opini porad.
Moje objawy to lęk i niepokój. Najczęsciej pojawiają sie jak wychodze z domu. unikam slepów, dużych skupisk ludzibo wtedy sie zaczyna. Robi mi sie gorąco, serce bije jak oszalałe i mam wrazenie ze zemdleje, jakas masakra. Jak sobie z tym radzic??

-- 19 maja 2011, 19:08 --

ewa 321 ja tez jestem ze sląska moge dac namiary na świetnego spcjaliste. z jakieg jestes miasta?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 maja 2011, 20:14
Lokalizacja
Chorzów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez joasia1985 19 maja 2011, 22:53
jakubkowa, ja pierwszy raz po porodzie wyszłam z domu po 2 tyg ale nogi miałam jak z waty ;/ później już nawet bralam wózek do auta i jezdiłam na spacery do parku oddalonego od domu kilka km, ale teraz mi się pogorszylo :( Czasem wydaje mi się że nie mam już siły zająć się dzieckiem ... A ile ma twoje dziecko?

Asiula26, nie jesteś sama wszyscy mamy podobne objawy ... ja dopiero po lekach zaczęłam się dobrze czuć w takich miejscach, mialam ataki ale nie tak częste, ten cudowny stan trwał 3,5 roku a teraz wszystko znów wróciło i mam wrażenie że ze zdwojoną siłą, ale nie poddaje się, bo musialabym zamknąć się w domu albo popełnić samobójstwo :(
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 mar 2011, 18:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 20 maja 2011, 08:05
joasia1985 napisał(a):jakubkowa, ja pierwszy raz po porodzie wyszłam z domu po 2 tyg ale nogi miałam jak z waty ;/ później już nawet bralam wózek do auta i jezdiłam na spacery do parku oddalonego od domu kilka km, ale teraz mi się pogorszylo :( Czasem wydaje mi się że nie mam już siły zająć się dzieckiem ... A ile ma twoje dziecko?
:(



joasia1985 - moje dziecko ma 8 miesięcy , a twoje?

Asiula26 napisał(a):Witam wszystkich

wczoraj zalgowałam sie na to forum, szukjąc pomocy, opini porad.
Moje objawy to lęk i niepokój. Najczęsciej pojawiają sie jak wychodze z domu. unikam slepów, dużych skupisk ludzibo wtedy sie zaczyna. Robi mi sie gorąco, serce bije jak oszalałe i mam wrazenie ze zemdleje, jakas masakra. Jak sobie z tym radzic??



Asiula26 - ja mam takie same ataki i objawy....
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do