Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 08 maja 2011, 23:55
Obawiam sie, ze moze w Twoim przypadku chodzic o inna chorobe psychiczna, niekoniecznie o nerwice...Idz do specjalisty.
Co masz na mysli, piszac "glosy" ??? Ze Ty sam wmawiasz sobie,ze zwariujesz/umrzesz, czy tez slyszysz jakis glos mowiacy to do Ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cioran 08 maja 2011, 23:58
Monika1974 napisał(a):Cioran, Rozumiem,że sam zamierzasz się leczyć, bez wsparcia specjalistów.Mam na myśli psychoterapię.


Jest to pewnie jeden ze sposobow...tak sobie mysle. Zreszta ... po tym co przezylem kiedy pierwszy raz sluchalem Geerta bylo...niespotykane. To jest taki wspolczesnu Guru w tym temacie...tak sadze. Moze wlasnie to na mnie bardziej oddzialywuje niz sam fakt terapii.
Whatever happens ... it is okay
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2011, 22:29
Lokalizacja
Liverpool

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 09 maja 2011, 00:02
A gdzie mozna uslyszec guru zwane Geertem?
W jakiej sekcie dziala? 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cioran 09 maja 2011, 00:09
marcja napisał(a):A gdzie mozna uslyszec guru zwane Geertem?
W jakiej sekcie dziala? 8)


Coz ...calkiem przypadkiem natknalem sie na niego na youtube.com Problem polega na tym..ze ma swoja strone internetowa, ksiazke oraz ow 14 tygodniowy program na Cd ktory jest tylko w jezyku angielskim, flamandzkim, francuskim. na wszelki wypadek... moge podac jego pierwsze wideo...od ktorego wszystko sie zaczelo http://www.youtube.com/watch?v=ET4TojKU ... re=related
Whatever happens it is okay :brawo:

-- 08 maja 2011, 23:13 --

Zaczlem stosowac metode tsunami..opracowane przez Geerta. Metoda ktora pozwala w przeciagu kilku sekund na przeksztalcenie tego stanu...kiedy czujemy ze atak paniki nadchodzi w stan zupelnego uspokojenia. Polecam..bo przy pierwszym ataku moze nie pomoc ..ale za 5 czy 10...bedziemy sobie zawsze radzic z tymi atakami czy tez stanami...kiedy mysli kaza nam myslec negatywnie powtarzajac ciagle ze cos sie zaraz stanie zlego...bardzo zlego.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2011, 22:29
Lokalizacja
Liverpool

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 09 maja 2011, 00:16
No wiec powodzenia, moze to zadziala! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 maja 2011, 00:22
Cioran napisał(a):
Monika1974 napisał(a):Cioran, Rozumiem,że sam zamierzasz się leczyć, bez wsparcia specjalistów.Mam na myśli psychoterapię.


Jest to pewnie jeden ze sposobow...tak sobie mysle. Zreszta ... po tym co przezylem kiedy pierwszy raz sluchalem Geerta bylo...niespotykane. To jest taki wspolczesnu Guru w tym temacie...tak sadze. Moze wlasnie to na mnie bardziej oddzialywuje niz sam fakt terapii.
Whatever happens ... it is okay


A probowałeś terapii,że z góry zakładasz,ze właśnie Twoja odkryta metoda bardziej na Ciebie oddziaływuje?
Nie ma faktu terapii. Jest proces terapeutyczny.
Wybacz, ale nie chcę od razu odbierać Tobie nadziei na wyleczenie bez pomocy specjalisty. Tylko pamiętaj,że nikt z nas nie jest obiektywny co do siebie. Ten Pan Guru Ciebie nie zna, a Ty stosujesz jego metodę sam na sam ze sobą.No...chyba,że masz przesilenie wynikające ze stressu, więc możesz się tak relaksować, skoro daje to Tobie jakieś względne efekty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cioran 09 maja 2011, 00:35
Coz...to nie jest moja odkryta metoda na rozwiazanie tego problemu. Sam po czesci temu nie wierzylem poki nie uslyszalem o niej osobiscie. To nie jest tak....ze zaklada sie ze specjalista ktory ma doswiadczenie w leczeniu tych wszystkich chorob wie jak kazdego z nas wyciagnac z tego. Gdyby tak bylo...sadze ze nikt z nas nie bylby chory a jesli juz...to na pewno nie po kilka...kilkanasie lub kilkadziesiat lat. To co mi wydaje sie niezwykle wazne ...jest fakt ze ta osoba sama przezyla cos co pozwala stwierdzic ze wie o czym tak naprawde mowi. Dziwil mnie fakt... jak ostatnio rozmawialem z lekarzem... ze po 2 minutach przepisal mi tabletki. Czy on tez mnie znal ? Czy on bez zadnych innych dodatkowych badan mogl tak od razu bez wahania przepisac leki nie majac jeszcze zadnych testow zrobionych ?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2011, 22:29
Lokalizacja
Liverpool

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 maja 2011, 00:38
Cioran, Takich lekarzy też nie zrozumiem nigdy. Mogleś poprosić o skierowanie na terapię. Ja tez nie biorę leków, ale na sesje terapeutyczne uczęszczam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cioran 09 maja 2011, 00:55
Monika1974 napisał(a):Cioran, Takich lekarzy też nie zrozumiem nigdy. Mogleś poprosić o skierowanie na terapię. Ja tez nie biorę leków, ale na sesje terapeutyczne uczęszczam.


Poprosilem o skierowanie mnie na terapie. Tutaj w liverpoolu troche inaczej to dziala. Najpierw jest lekarz rodzinny on skieruje ciebie na spotkanie...ale zanim pojdziesz na spotkanie musisz czekac na telefon od `przedstawiciela grupy` ktory z toba pozniej porozmawia ...zadajac te same pytania...co lekarz rodzinny. no i pozniej juz wystarczy czekac na spotkanie. Ja juz czekam jakies 3 tygodnie na telefon. Maja do mnie zadzwonic we wtorek okolo godziny 14 :8): Tego czego tutaj nie rozumiem to system royalistyczny i sluzba zdrowia :D
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 maja 2011, 22:29
Lokalizacja
Liverpool

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 maja 2011, 01:31
Cioran, Zdaj później relację jak Ci poszło. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Riffo 09 maja 2011, 10:39
Macie coś takiego , że jak źle ułożycie nogę , to wam lata jak 'szalona' ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
07 maja 2011, 09:41
Lokalizacja
Mysłowice

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez element 09 maja 2011, 12:24
Zasypiajac boje sie ze wariuje moja glowe zaprzataja strasznie dziwne mysli mam wrazenie ze swiruje... Poza tym mam drgania w rekach a jak zasypiam to mnie "rzuca" po lozku albo wydaje mi sie ze nie spie i nie moge sie poruszyc i powiedziec slowa po czym budze sie z przyspieszonym biciem serca czy to normalne przy nerwicy?
Ostatnio edytowano 09 maja 2011, 20:23 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez shinobi 09 maja 2011, 12:29
Myślę, że to normalne. Ja tak miewam. Zaś...

i nie moge sie poruszyc i powiedziec slowa po czym budze sie z przyspieszonym biciem serca


kojarzy mi się z tzw. paraliżem sennym i przytrafiło mi się 2-3 razy. Fatalne odczucie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Parali%C5%BC_senny
shinobi
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez element 09 maja 2011, 12:33
to jest tragiczne uczucie... budze sie wystraszony serce wali jak mlot glowa mrowieje mam tak strasznie czesto nieraz staram nie moge zasnac bo raz za razem to samo...

-- 09 maja 2011, 12:37 --

dokladnie to odczuwam co pisze na wikipedi...
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do