Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2011, 00:58
zabolik, daj znać jak wrócisz co załatwiłaś u lekarza!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ZaP 27 kwi 2011, 09:23
Niestety za wcześnie się cieszyłam. Może to wina filmu, że oglądałam serial w którym umiera młoda główna bohaterka:/ I wcale tak dobrze mi się nie poszło spać. Oczywiście wzięłam 25mg hydro, bo doszłam do wniosku że może lepiej nie przerywać brania itd. Koniec końcem mąż mnie myział po głowie hehe (taki mój mały uspokajacz) i jakoś zasnęłam, ale trzęsło mi się wszystko w środku :(
A dzisiaj źle się czuję od rana:( Dobrze że już dzisiaj ta wizyta i mam nadzieję że mi pomoże jakoś lekarz ogarnąć to trzęsienie:/
Ostatnio edytowano 27 kwi 2011, 17:16 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: skasowano zdublowany post
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 27 kwi 2011, 22:58
Nie pojechałam na zajęcia, chociaż miałam mieć prezentację. Nie mogłam się ruszyć, to straszne. I ten lęk niepozwalający wypowiedzieć słowa. Jakiś ból niepojęty i cierpienie. Koszmar.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez agan82 28 kwi 2011, 16:26
mam prosbe o konkretne przykłady tego jak radzicie sobie z atakami paniki, "umierania", okropnego samopoczucia- tymi wszystkimi fizycznymi objawami nerwicy. Wiem juz bo gdzies przeczytałam, ze najgorsze to sie nakręcać- a ja tak robię, nie wieże ze to samo minie i zaczynam sie okropnie bac ze cos mi stanie !!!niewiem jak reagowac gdy nagle cała sie trzęse??? mam wrzenie ze jestem wtedy jakby opętana jedna mysla, niczym nie moge sie zająć, na niczym skupic uwagi. CO ROBIĆ??? Moze ktos był u psycho i zna jakies konkretne metody??? ja sie dopierpo wybieram, ale prosze o POMOC !!!
Ostatnio edytowano 28 kwi 2011, 18:07 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść/problematykę
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 10:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez khali 28 kwi 2011, 16:28
szczerze to lekami, naprawdę pomagają
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez agan82 28 kwi 2011, 16:58
jesli chodzi o leki to pół roku temu brałam zotral ,od psychiatry, i xanax dorażnie-ja wiem ze on pomaga ale mozna sie uzaleznic czego sie boje. po odstawieniu zotrala po pół roku pojawiły sie nawroty, nerwicy,i teraz znow zaczełam serie, ale mysle ze to nie w lekach tkwi ratunek.NIE CHCE BYC DO KONCA ZYCIA UZALEŻNIONĄ LEKOMANKĄ !! mam 29 lat i musze życ normalnie !
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 10:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2011, 17:05
agan82, konkretnie?
Chodze na terapię od półtora roku i pracuję nad sobą. Pomaga mi.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez agan82 28 kwi 2011, 17:13
pracujesz nad sobą czyli co? powiedz o czym zaczynasz myslec lub co robic jak zaczynasz sie denerwowac ? ja chodziłam rok temu do pani psycholog, ale niewiele wynosłam z tych spotkan, musze szukac innego który odkryje co popwoduje moje leki, depresje, złe samopoczucie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 10:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez linka 28 kwi 2011, 17:17
agan82, ale co mam ci opowiadać - jak ja się uspokajam? Co ci to da? To są tak indywidualne metody, wypracowane po miesiącach, że nikomu poza mną się to nie przyda....staram się tak przepracowywać uczucia i emocje żeby do nerwów nie dochodziło.....analizuję swoje myśli, zachowania, odruchy ( na podstawie dziennika, testów od psycholog_, zaczynam dostrzegać kiedy może pojawić się stres itd itd

Chodziłaś do psychologa czy do psychoterapeuty? Miałaś terapie? w jakim nurcie? Czy takie luźne spotkania i pogawędki ?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez agan82 28 kwi 2011, 17:20
była to psycholog, wtedy niewiele jeszcze o tym wszystkim wiedziałam, były to chyba luźne pogawedki, do kogo mam sie zwrócić by była to konkretna, pomocna terapia?

-- 28 kwi 2011, 17:21 --

niechce znow trafic na kogos kto zmarnuje mój czqas i pieniadze a ja dalej bede cierpiec.

-- 01 maja 2011, 08:57 --

Mnie bardzo przeraża nie tylko pobyt w kosciele, ale spotkania rodzinne-obiad z tesciami lub rodzicami-w szyscy siedza przy stole, a ja nie moge nic przełknac-boje sie ze wszyscy zaczna patrzec na mnie denerwowac sie co sie ze mna dzieje i panikowac. czy tez tak macie ???
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 10:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 maja 2011, 12:22
Nie wiem czy to normalne ale często mam tak,że czuję ogromny głód... do tego trzęsą mi się ręce i czuję jakbym nic nie jadł
przez cały dzień i ogólne osłabienie!
To normalne w atakach? Czy po prostu zdarza mi się niedocukrzenie?
Sam nie wiem co zrobić. Badania wyszły ok! Jest to związane z atakami lęku? :bezradny:
teraz właśnie tak mam... czuję głód! ale najlepsze jest to,że jestem po śniadaniu i pierwszym daniu z obiadu... :roll:
ma ktoś takie coś? :smile:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez adumbet 01 maja 2011, 13:57
Ja nawet jak jestem najedzona,to chodze i jem jak odkurzacz,studnia bez dna.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
17 kwi 2011, 10:39

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 01 maja 2011, 21:24
linka napisał(a):agan82, ...staram się tak przepracowywać uczucia i emocje żeby do nerwów nie dochodziło.....analizuję swoje myśli, zachowania, odruchy ( na podstawie dziennika, testów od psycholog_, zaczynam dostrzegać kiedy może pojawić się stres itd itd



linka - a możesz podesłać jakieś testy, jak masz i dać rade jaki i jak ten dziennik prowadzisz?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Just1na123 01 maja 2011, 23:12
Witam... Jestem tu nowa i nie mialam pojecia,że na te cholerne ,,gówno'' cierpi tyle osob i płakać mi się chce jak nie którzy pisza ,że będą zażywać leki dokońca życia(a jednak się nie poddaj i walczą)...2 lata temu zdiagnozowano u mnie nerwice lękowa i od tamtej pory życie mi się zawaliło...Oczywiście że próbowałam leczyć,ale po 3 miesiącach stwierdziłam że to nie ma sensu więc połknęłam te wszyskie proszki które dostałam by skrócić sobie życie.Dla wszystkic zainteresowanych ktorzy myślą że to najłatwiejsza droga do tego by sobie ulżyć nie robcie nigdy tego!!! Jest to tak niesamowity bol że nie da się tego opisac,teraz z biegiem czasu wydaje mi się że to najgłubsza rzecz jaką dotąd zrobiłam. Chciałabym spowrotem zacząć się leczyć, nabieram na to siły.Niby moja terapia ma trwać 6 miesięcy ale czy to w ogole ma sens?? czy jest ktoś taki na tym forum że pozbył sie nerwicy lękowej??? czekam na wiadomosc....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 maja 2011, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 34 gości

Przeskocz do