Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 24 mar 2011, 16:12
amla1973 - witaj w klubie:) mam to samo i takie same objawy ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 27 mar 2011, 18:47
alma1973 napisał(a):Nienawidzę tych ataków bo strasznie mnie wykańczają. Nieraz potrafię sobie z nimi poradzić jak cały czas sobie powtarzam, że to tylko moja psychika daje mi w kość i nic mi się nie stanie. Jednak nie zawsze uda mi się ten lęk opanować. Ostatnio byłam aż u czterech psychiatrów (prywatnie), ale nie trafiłam na dobrego. Wizyta trwała może pięć minut, potem plik recept i proszę przyjść za dwa miesiące. a ja męczę się dalej. Już sama nie wiem co mam dalej robić :(


alma1973 - recepty nie rozwiążą przyczyny nerwicy - a byłaś na jakiejś psychoterapii?
jak już pisałam wcześniej mam takie same objawy jak ty ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alma1973 28 mar 2011, 10:51
No właśnie postanowiłam, że pójdę na psychoterapię. Przepisanych leków nie biorę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 mar 2011, 09:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 31 mar 2011, 12:42
Hej
Chcialabym się z Wami podzielić moim przemysleniami nt. ataków. jak nasunie się komus cos na ten temat to piszcie.
Zauwazyłam, że znajduję się w ciagu dnia w czterech stanach emocjonalnych.
1. Atak paniki, generalnie jest to moment w którym czuję się bardzo źle, zarówno somatycznie jaki i psychicznie, to tez moment w którym tracę panowanie nad swoją głową, mysleniem, wtedy już nic nie jestem w stanie zrobić, leżę tylko i mnie telepie. Na szczęście trwa to krótko i przechodzi. Pomaga mi tylko mówienie w myślach, że to minie, ale w sumie wtedy i tak nic nie ma znaczenia, bo to jest już musztrada po obiedzie
2. Czas po ataku, - wtedy odzysuję kontrolę nad myślami, ale automatycznie pojawia się myśl -"Boję się, że znowu mi się to przydarzy". Ten okres trwa niestety parę godzin.
3. Czas przed atakiem - kiedy wiem, że czynnik zagrażający się zbliża (dla mnie to jest noc), wtedy moje myśli to: "Boję się że to zaraz się przydarzy". Ten okres zawiera się w godzinie
4. Czas gdy czuję się dobrze.
Gdyby nałożyc te cztery stany na skalę odczuć od 0 - 10, gdzie 10 to czuję się dobrze, a 0 atak
To najgorszy jest dla mnie moment spadania na skali. Generalnie źle się czuję jak z 10 spadnę do 9 i z np. z 5 do 4. Zauwazyłam też że ta skala odczuc ma swoją dynamikę tzn. Spadając z 10 do 5 odbywa się to wolno, ale już od 5 do 0 przyspiesza.
Gdy jestem na skali 9-5 najłatwiej przychodzi mi, w celu poprawy samopoczucia, koncentracja na czymś, zajęcie myśli np pracą. Wtedy szybko jestem w stanie dojść do 10. Gdy jestem na skali 5-1, wtedy już koncentracja nie pomaga. Wtedy pomaga mi coś innego. Siadam spokojnie i czekam psychicznie na pogorszenie, nie blokuję starchu, jestem gotowa na konfrontację, wtedy momentalnie skaczę na 5,6 czyli mogę przejść do etapu koncetracji mysli na czymś innym. I tak to u mnie działa.
Przemyślcie to i dajcie znak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agulla88 01 kwi 2011, 13:13
Witam :( Nerwice mam już od 2 lat jednak ostatnio bardzo się nasiliła ,czuje ze po prostu już nad tym nie panuje ,mam problemy ze zwykłymi czynnościami dnia typu pójście do koleżanki nie wspomnę o pracy. Ostatnio w pracy nie mieli godzin wiec siedziałam w domu dziś byłam pierwszy dzień i było po prostu fatalnie musiałam się zwolnic do domu dłonie zaczęły mi latać w głowie miałam pustkę do tego ból w klatce piersiowej i ten okropny lek ze coś mi się stanie że zaraz zemdleje, i jeszcze musiałam się tłumaczyć co mi się dzieje prawie się popłakałam . Mam już dosyć tej nerwicy nie potrafię normalnie żyć :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 kwi 2011, 12:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 01 kwi 2011, 13:22
zapisz sie do psychiatry bo to samo nie przejdzie, najwazniejsze to nie wpasc w bledne kolo objawowe
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 01 kwi 2011, 14:11
Agulla 88
A co zrobiłaś do tej pory by sobie pomóc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez olaolaaa 01 kwi 2011, 14:58
wczoraj miałam pierwszy od kilku tygodni taki mocny atak paniki :/ trwał jakies 2h :( masakraaa :( a musiałam jechac na uczelnie i wysiedziec na zajeciach 1,5h... kilka razy byłam bliska ucieczki z zajec, czułam sie fatalnie... dawno tak si nie czułam i mialam wrazenie ze wszyscy to widzą ze cos jest nie tak ;( czułam sie tak jakbym zaraz miala zemdlec i przez tą mysl czułam sie jeszcze gorzej (strach przed omdleniem) na szczescie pod koniec zajec atak powoli minął...wrocilam do domu i oczywiscie przeszło jak reką odjal :( mam tego dosyc!!! :(((
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
03 mar 2011, 16:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 01 kwi 2011, 15:07
dzis mialem krotki atak polegajacy na uczuciu gorąca i drzeniu ręki w momencie zalatwiania pewnej sprawy na miescie.eh wkurwia to.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agulla88 01 kwi 2011, 15:29
Do tej pory starałam się żyć normalnie czyli chodziłam do pracy wychodziłam z domu wiedziałam że jeśli zapakuję się pod kocyk i będę nad sobą użalać to będzie gorzej , po prostu próbowałam z tym walczyć no ale niestety nic to nie dało boję się wizyty u psychologa po prostu nie dam rady wysiedzieć na miejscu :( ale wiem że muszę to zrobić żebym mogła normalnie żyć :( nienawidzę tego okropnego uczucia :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 kwi 2011, 12:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez bananiq 01 kwi 2011, 18:47
hej, mam pytanie, czy nerwica może skupić sie na pewnym punkcie? Inne dotychczasowe objawy uspokoiły się, ale ostatnio wymacałem sobie na piszczelu małego tak jakby guzka. Dodam, że gram w piłke. Od tego momentu mam ciagłe myśli dotyczace nogi, że na pewno zaatakował mi ją rak i cały czas odczuwam ból w tej nodze. Z tyłu łydki, nad kolanem, miesien czworogłowy i udo.Trwa to już ponad tydzien :/ Kiedyś miałem podobną sytuacje tylko, że bolaly mnie całe rece i mieśnie na nich. Czy to może być spowodowane podświadomym ciagłym mysleniem nad tym? ;/ Wkurza mnie to myślenie, że ciagle jestem na coś chory.. :(
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

— św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 mar 2011, 14:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mewcia 01 kwi 2011, 19:12
Już zaśmieciałam swoim własnym wątkiem to forum więc teraz tutaj napisze;)
Ja np nie mam jako takich ataków wiele objawów jak narazie mam cały czas przez co na serio boję się śmierci bo to jest mój jedyny lęk
Moje objawy:
podwyższony puls i skoki ciśnienia, -to się troche uspokojło
głowa- bóle różne i lekkie zawroty,
klatka piersiowa bóle i kłucia zwłaszczcza pod biustem z lewej strony
bóle mostka -dawno nie występowały
jakby ktoś naciskał na klatke - pojawia się
silne bole łopatek i pleców - pojawia się
bóle piersi i kłucie w nich - często
dziwne uczucie pełzanaia i mrowienia po całym ciele czasem od środka czasem na skórze, -b. często
bóle brzucha zwłaszcza lewy bok i dół brzucha -często
bóle tali i bioder - zdarza się
bóle nóg i dziwne prądy przez nie przechodzące - często
pośladki mi pulsowały
drżenie rąk -rzadziej
samoistne skurcze mięśnie -rzadziej
mrowienie twarzy - znikneło
boli mnie szyja i czasem coś mnie w niej kłuje - zdarza się
zimny oddech -często
tak jak by mi serce waliło w calym ciele - często
pulsowanie brzucha - rzadziej
oczywiście coś dziwnego ze wzrokiem wzrok - mam
w stopach takie dziwne mrowienie i ból śródstopia -miewam
czasem takie dziwne jakby w stopie, udzie, na rękach jakby coś łapało i boli ale to nie jest całe stopy tylko jakby przy zgięciaciach - miewam
Mam takie dziwne uczucie zwłaszcza jak leże nie nazwałbym tego mrowieniem taki coś dziwnego po całym ciele i w dłoniach jak troche mocniej dotkne ściany mam podobnie, Trzaskają mi kości i żebra i łopatki -zdarza się
Czasem jak staram się wziąc głębszy oddech, takie przyblokowanie oddychania i ziewanie jakby nie dokońca - mam b często i najgorsze to oddychanie mam takie dziwne duszności(blogady czasem jakby z brzucha czasem jakby z płuc a nawet ust
oczywiście problemy gastrycznenie może nie bardzo ale są
mam w udach takie miejsca które mnie czasem boli czasem kłuje lub pulsuje
kłuje i pobolewa w okolicach obojczyków - mam
czasem mrowi mnie w plecach a na dole pleców czasem mam takie jakby mnie ktoś walną zwłaszcza rano
mam takie co jakiś czas dziwne chwilowe kłucia występujące na całym ciele
dużo bardzo wypluwam jakiegoś świństwa Dodoam że miewam takie dziwne coś pod kolanami i często jak zginam mam takie dziwne mrowienia na rękach i nogach dużo sileniejsze niż kiedyś, strzykanie żeber, oczywiście syf w uszach i głęboki katar. Mam bole podskórne brzucha.To tak jeszcze nie wszytko szczerze to mam spore trudności z opisanie tego co odczuwam i gdzie i jak dużo tego i przez te 4 miesiące było okropnie i niesety jest nadal. Niektóre dolegliwości wiemże biorą się z jakiś niegrożnych infekcji, tężyczki no ale nie niestety to magiczne zdanie "Nie wiesz jak okropnie jest bo nie jesteś w moim ciele"
Tragedia i pozdrawiam!
:)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 mar 2011, 17:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 01 kwi 2011, 21:11
mewcia - bardzo fajnie opisałaś swoje objawy, czytając to mogę się podpisać pod tym - mam takie same - wszystkie , nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy że takie mam, bo zawsze skupiałam się na tych które mi najbardziej dokuczają :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez piotrek_1983 03 kwi 2011, 10:27
hej
ja mam takie objawy jak większość z Was. A czy komuś dzwoni w uszach? Czy jak zapalicie papierosa to czujecie sie dużo gorzej?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 10:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do