Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 18 mar 2011, 22:52
olaolaaa napisał(a):a czy w taką podoge jak dzis (czyli: niskie cisnienie, deszcz, mgła) macie czesciej ataki niz w piekny sloneczny dzien? bo ja dzis sie czuje okropnie...caly dzien jakies zawroty głowy... generalnie mam niskie cisnienie. Kiedys nie wzrocilabym na to uwagi teraz jak tylko poczuje cokolwiek co dzieje sie w moim ciele zaraz mysle ze zemdleje....i jeszcze bardziej robi mi sie słabo.


podobno pogoda to najlepsza wymówka dla nerwicy - tak twierdzi moja terapeutka ;)
więc chyba raczej to nie pogoda u Ciebie tylko objawy ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 mar 2011, 02:33
olaolaaa napisał(a):a czy w taką podoge jak dzis (czyli: niskie cisnienie, deszcz, mgła) macie czesciej ataki niz w piekny sloneczny dzien? bo ja dzis sie czuje okropnie...caly dzien jakies zawroty głowy... generalnie mam niskie cisnienie. Kiedys nie wzrocilabym na to uwagi teraz jak tylko poczuje cokolwiek co dzieje sie w moim ciele zaraz mysle ze zemdleje....i jeszcze bardziej robi mi sie słabo.


Możesz być nadwrażliwa na warunki pogodowe. Meteropatia. Też tak mam. Reaguję jak barometr na każdą zmianę ciśnienia atmosferycznego, halny, deszcz itp.
Co nie oznacza,że w Twoim przypadku możesz też mieć w związku ze swoimi zaburzeniami, objawy somatyczne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ania280 19 mar 2011, 14:28
Szaruga nie nastraja do pozytywnego myślenia. Dzisiaj się zastanawiałam po Co się w ogóle leCzę. Jak nadal Czuję się jak kapeć.

-- 21 mar 2011, 11:17 --

A dziś jakby nic się nie działo, leki zadziałały. Psychiatra zapisała mi hydroxizinum na noc i zomiren na dzień ale nie wzięłam jestem tylko na parogenie i wszystko jest ok. No tylko serducho wali i trochę ciężko na płucach ale ogólnie ok mam nadzieję że wytrzymię jak najdłużej. Trzymam kciuki za was wszystkich.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2010, 16:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 21 mar 2011, 12:00
ona3566, Tak... też tak mam czasami! Tylko spokojnie będzie dobrze... :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez olaolaaa 21 mar 2011, 20:15
mam jeszcze tak, ze ataki paniki łapią mnie kiedy poczuje cos od żołądka...wystarczy ze coś mnie w nim ścisnie czy zaboli, czy nawet jak jestem bardzo głodna juz wydaje mi sie zaraz zemdleję :/ ktos moze spotkal sie z takim objawem?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
03 mar 2011, 16:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez julka77 21 mar 2011, 21:05
Ja tez mam taki paniczny lęk ,w momencie gdy mnie coś zaboli nagle,a na dodatek czekam,aż bedzie gorzej i w myślach wmawiam sobie ,że napewno tak jest.......a wówczas lęki sa tak wielkie,że jestem o krok od utraty przytomności,naturalnie nigdy nie zemdlalam. Sama się nakrtęcam,wiem to doskonale ,ale nie potrafię tego przezwyciezyć narazie,myśle tylko o jednym,że leki które zażywam od kilku dni i kolejne wizyty u psychologa zmienią to moje dotychczasowe życie-ot całamoja nadzieja w tym.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2011, 12:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez bananiq 22 mar 2011, 18:24
Hej, wczoraj leżąc juz w łóżku czułem ogromny natłok myśli, że zaraz coś mi się stanie.. chyba wszystko przez to, że wieczorem mierzyłem sobie cisnienie i było w normie, ale puls mialem w okolicach 50 uderzen na minute.Serce co chwile tak jakby się "potykało", czyli jakby na chwile staneło i po chwili mocniej zabiło. Odrazu mi się cieplej zrobiło.. Ale pozytywne myślenie jakoś uspokoiło mnie i udało się zasnąć. Dziś rano kontrolny pomiar cisnienia oraz tetna i wszystko w normie. Niestety jadac do szkoly w autobusie wszystkie myśli wrociły, dziwne uczucie w klatce piersiowej, jakby serce miało stanąc, brak tchu, uderzenia goraca i klucha w gardle..30minutowa podroz ciagnaca sie w nieskonczoność dobiegła konca. Na swieżym powietrzu wszystko sie uspokoiło :) Myśle, że moja nerwica próbuje mnie postraszyc w takich miejscach..
Pozdrawiam
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

— św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 mar 2011, 14:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 23 mar 2011, 11:36
olaolaaa, Cześć...
Na mnie też ma wpływ pogoda. Jeśli jest deszczowo , mglisto , i wieje porywisty wiatr to nerwica mnie atakuje, atakuje mnie przed miesiączką wtedy hormony szaleją, no a nerwica razem z nimi. Objawy takie jak mówisz zawroty głowy, duszności , itp...
A wtedy się nakręcam jeszcze bardzie i dochodzą inne objawy, po chwili jedna staram się myśleć pozytywnie i mija lecz mija czas i myśli złe powracają..... :why:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nina_1986 23 mar 2011, 11:49
Znowu to cholerstwo powróciło jak wychodzę na miasto to mnie to dopada,najgorsze że teraz idę do urzędu pracy i strasznie się boje :zonk:
A było już tak wspaniale,byłam taka wyluzowana i taka swobodna i znowu to powróciło!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 mar 2011, 11:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Dori26 23 mar 2011, 11:52
olaolaaa niejestes z tym sama ja tez tak mam wciaz te same mysli ze zemndleje lub umre a wszystko przez zoladek,13 czerwca mam miec gastroskopie ale chyba pojde prywatnie bo do tego czasu mnie zameczy,od wczoraj znowu mnie meczy,dusznosci,zawroty i zoladek oczywiscie,czuje sie jakbym plywala :( ,pogoda ladna a ja stekam jak stara baba :lol: nawet slonce mnie wkurza :roll: ,przez ta chorobe czuje sie jak nienormalna :why:
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2010, 17:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 23 mar 2011, 11:53
Nina_1986, To będzie cały czas powracać tak jak u mnie...
musisz z tym walczyć! Albo się przyzwyczaić tak jak ja... :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez linka 23 mar 2011, 11:54
To będzie cały czas powracać tak jak u mnie...

8) to, że Ty tak masz nie znaczy że ktoś inny też tak będzie miał......więc bez przesady.


Nina_1986, a jak to leczyłaś?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 mar 2011, 16:00
mam pytanie do kumatych : bede dzis musial pojsc na msze za czlonka rodziny i obawiam sie jak bede sie czul. mysle o lyknieciu benzodiazepinu. ale nie wiem czy nie przecholuje bo biore anafranil w poludnie i przeciwpadaczkowy do tego. czy ktos sie orientuje czy grozi tu jakas przykra interakcja?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alma1973 24 mar 2011, 09:53
Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum, ponieważ wiem, że nie jestem sama i nie tylko ja zmagam się z nerwicą. U mnie ataki pojawiają się najczęściej w okresie jesienno-zimowym, przed miesiączką oraz podczas w dni kiedy nie ma słońca i wieje wiatr. Lęk pojawia się najczęściej nagle i jest bardzo silny, dołączają się do niego takie objawy jak:
wewnętrzne drżenia
suchość w ustach
zimne poty
uczucie gorąca
pustka w głowie
szybkie tętno
drętwienie rąk
wrażenie zawrotów głowy
nogi robią się jak z waty i cały czas wydaje mi się, że chodzę po czym bardzo miękkim i zaraz się przewrócę
i ogólnie czuję sie tak jak bym miała zaraz zemdleć
Nienawidzę tych ataków bo strasznie mnie wykańczają. Nieraz potrafię sobie z nimi poradzić jak cały czas sobie powtarzam, że to tylko moja psychika daje mi w kość i nic mi się nie stanie. Jednak nie zawsze uda mi się ten lęk opanować. Ostatnio byłam aż u czterech psychiatrów (prywatnie), ale nie trafiłam na dobrego. Wizyta trwała może pięć minut, potem plik recept i proszę przyjść za dwa miesiące. a ja męczę się dalej. Już sama nie wiem co mam dalej robić :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 mar 2011, 09:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do