Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez celinka18 20 lut 2011, 18:28
nerwica, też to przerabiam :)
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mila1986 21 lut 2011, 15:09
Hej,

Mam stwierdzoną nerwicę wegetatywną. Moim głównym objawem somatycznym jest ucisk w gardle i klatce piersiowej, który powoduje, że boje się, że zaraz nie złapie następnego oddechu i się uduszę. Boje się zostawać sama w domu, czuje się ubezwłasnowolniona. Dostałam leki: Efectin ER 750 ml. Dopiero po miesiącu poczułam różnice, na początku nasilał mi lęk, ale podobno to normalne. Tydzień temu rozpoczęłam psychoterapię i wiąże z nią wiele nadziei. Wierze, że wyjdę z tego, ale jeśli chodzi o taki rodzaj nerwicy, który jest kompletnie niezależny od nas, to boje się czasem, że z nią nie wygram:(

Podczas ataku staram się natychmiast wyjść z domu na świeże powietrze, ale postanowiłam też z tym walczyć...
Nie dam się tak łatwo, a objawy jakie mi towarzyszą potraktuję jako znak mojego organizmu, że zmiany w moim obecnym życiu muszą nadejść i to w trybie przyspieszonym...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 lut 2011, 14:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Radi 21 lut 2011, 15:37
Cześć Hooligan. Piszesz nieco ogólnikowo, jednak to co piszesz neco mi podchodzi pod zespół depersonalizacji i derealizacji.Mam tego "syfa" blisko dwadzieścia lat. Moim zdaniem co by to nie było idź do lekarza. Nie dopuść do tego by te stany utrwaliły się w Tobie.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mila1986 21 lut 2011, 16:09
Zgadzam się z przedmówcą... najpierw lekarz, potem psychoterapia

-- 21 lut 2011, 15:14 --

jakubkowa napisał(a):dominika - tak mam , ze jak zemdleje to nie wstane, co z dzieckiem kto sie nim zaopiekuje, i boje sie tego ze zawał albo wylew :(

teraz już jakoś ( odpukać ) zaczynam stawać na nogi - mówię do siebie - spokojnie , nie dam się " francy " i wczoraj miałam pierwszy sukces , 1 : 0 dla mnie , pokonałam atak :) zobaczymy czy był to przypadek, czy na prawdę podziałała siła sugestii i pozwolenia na objawy - powiedziałam sobie - objawy przepłyncie przeze mnie i spadajcie - i przeszło:)

czekam na kolejny atak żeby dalej próbowac czy to działa czy tylko to był przypadek:)




Ja właśnie też tak mam, że boje się, że nikt mi nie pomoże jak będę sama... czuje ucisk w klatce i gule w gardle... boje się, że się uduszę :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 lut 2011, 14:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 21 lut 2011, 16:34
powiem Ci z doswiadczenia, ale to bardzo trudne - jak masz objawy i ataki myśl i mów do siebie - to nerwica, jestem zdrowa nic mi nie ma - mi troche pomaga , a jak bedziesz sie bać tych objawów to one będą się powiększać :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mila1986 21 lut 2011, 16:52
jakubkowa napisał(a):powiem Ci z doswiadczenia, ale to bardzo trudne - jak masz objawy i ataki myśl i mów do siebie - to nerwica, jestem zdrowa nic mi nie ma - mi troche pomaga , a jak bedziesz sie bać tych objawów to one będą się powiększać :(



Wiesz, to logiczne... uważam się za inteligentną osobę, ale w momencie kiedy czuje jakby mi ktoś na gardle stał wola przeżycia jest tak silna, że zaczynam panikować... Na szczęście leki już zaczęły powoli działać, zaczęłam chodzić na psychoterapię i mam nadzieję, że niedługo będę tak mocna, że będę umiała sobie to wytłumaczyć, że to nerwica i od ataku lęku nikt jeszcze nie umarł....:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 lut 2011, 14:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 21 lut 2011, 22:39
wiem , bo to jest bardzo trudne, ja jak mam objawy przez długi czas i są śilne to też jeszcze czasem panikuję , ale jak mam lepszy dzień i pojawiają się sporadycznie mam wtedy tyle siły że udaje mi się je pokonać - też teraz zaczęłam psychoterapię ale leków nie biorę i nigdy nie brałam , zawsze się ich bałam i starałam radzic bez nich, bo przy lekach tez są objawy więc po co je brac :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mila1986 22 lut 2011, 11:17
Nie poradziłabym sobie bez leków... było bardzo źle... Co do psychoterapii czuję, że przewróci moje życie do góry nogami...Okazało się, że mam mnóstwo wewnętrznych konfliktów... Ciesze się, że się wreszcie zdecydowałam...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 lut 2011, 14:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 22 lut 2011, 21:10
ja też się cieszę , i wiem również że będzie trudno, ale jakoś trzeba żyć dalej a bez terapii się nie da :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 01 mar 2011, 09:28
Witajcie.. Wczoraj koszmar powrócił :why: . Na nowo muszę zmagać się z tym okropnym uczuciem. Doszły oczywiście nowe objawy, czyli bóle mięśni pleców. Macie też taki objaw, coś okropnego i ten straszny lęk nie wiadomo przed czym, :cry: aż płakać się chce , próbuje z tym walczyć lecz są na razie marne skutki .... :why:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez PEPE1234 01 mar 2011, 10:53
Nie wiedziałam gdzie napisać o tym - jak zdiagnozować czy się ma depresję lękową czy nerwicę wegetatywną czy może PTSD, jestem też DDA ? Mam objawy somatyczne : uczucie takiego przyduszania, czasami telepią mi się ręce nogi, bóle głowy migrenowe, miękkie nogi, kołatania serca ale sporadycznie np. (przed wizytą u lekarza, ale nie zawsze), zaburzenia widzenia - sporadycznie, czasami nieuzasadniony niepokój, uczucie jakby robiło mi się słabo np. jak ide po córke do przedszkola ( nie zawsze). Najgorsze że czasami to przyduszanie (brak możliwości swobodnego oddychania) może trwać nie chwilkę, ale i np. 2 godziny. Objawy te najczęściej występują oddzielnie ale i czasami np. przyduszanie i słabnięcie razem, wydaje mi się że tak "chodza" po mnie. Dodam że każdy lekarz mówi coś innego: jeden że to nerwica wegetatywna, inny głupio się uśmiecha, inny że to depresja lękowa, inny że to trudno określic bo objawy występują tu i tu? Ręce opadają. :-|
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2011, 17:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 01 mar 2011, 11:12
PEPE1234, Witaj. doskonale cię rozumie . Właśnie kiedy szukamy pomocy to lekarze się głupkowato uśmiechają i traktują to jak wymysł i wtedy człowiek naprawdę nie wie co tak naprawdę dolega. Zanim trafisz na normalnego lekarza to potrwa, to graniczy z cudem. Każdy atak jest inny i każdemu towarzyszą inne objawy, to jest straszne bo za każdym razem dzieje się coś innego. Ja męczę się już 3 rok , czasami jest super i nie daje wygrać tej francy, lecz są momenty że ona niestety wygrywa :why: wtedy jest strasznie. Bądź silna i nie daj się tej chorobie , staraj się z nią walczyć. :D
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez PEPE1234 01 mar 2011, 12:27
dzięki za odpowiedź...wiem jedno jeśli nie my sami to nikt nam nie pomoże tego świństwa pokonać ...zapisałam się do psychologa....nie przyjmuję leków...pewnie było by łatwiej ale one likwidują skutki a nie przyczyne i prędzej czy później nas to dopada znowu....trzeba robić to czego się boimy...wiem bardzo ciężko...ale nic nam nie pozostało....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 sty 2011, 17:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 01 mar 2011, 12:38
PEPE1234, Właśnie my musimy nauczyć się żyć z tą francą!!!!!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 32 gości

Przeskocz do