Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 14 lut 2011, 17:23
kasiątko napisał(a):dziś w nocy nagle mnie dopadł silny paniczny lęk,pojawił się nagle bez towarzyszących mu myśli,dziwne :shock: jak u mnie


ja też mam takie "budzenia";)
po prostu otwieram oczy i czuję jak mi szybko bije serce ....
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Ahmed 15 lut 2011, 16:25
u mnie pojawiają sie ostatnioie lęki przed powrotem do domu ... samo w nim przebywanie mnie przeraża....głupie.
Innic chiceli by mieć gdzie i do kogo wracać ...a ja bym chciał od tego uciec.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Keisu 15 lut 2011, 19:00
Mam różne ataki :D Czasami po prostu wali mi serce i trzęsę się , chce się schować jak zwierzątko ,unikam innych.Staram sie uspokoić oddychając równomiernie i głęboko ,ale to działa tylko wtedy jak jestem sama:).
Przy większym lęku drętwieje i nie mogę się ruszyć,jak się jednak poruszę to mam wrażenie że zaraz zemdleje , wybucham później strasznym płaczem.Wtedy płacz mi pomaga ,a najlepiej żebym później poszła spać.
Przy już bardzo dużym lęku , mam biegunkę :oops: chce mi się wymiotować ,mogę mieć ataki wściekłości , generalnie jest nieciekawie i najlepiej usunąć z mojego otoczenia wszystkie rzeczy :D .
Wtedy w ogóle sobie nie radzę , po prostu przychodzi moment że się męczę i już nie mam na nic siły :p.
Powstańcie, jeszcze raz, i jeszcze raz, aż owieczki staną się lwami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 lut 2011, 15:51
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 15 lut 2011, 22:41
wiem ,
znam to , mam podobne objawy :(

te leki i objawy strasznie męczą :( też płaczę , ale ponoć to dobrze bo wyrzucamy płaczem emocje, byle by nie był to płacz nad sobą i użalanie się - wtedy to jest nie dobre i może prowadzić od kolejnych objawów , ale jak płaczemy po ataku to jest dobrze ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Keisu 15 lut 2011, 23:59
Właśnie ja w takim beznadziejnym momencie potrafię sama się dodatkowo kopać ;P.
Mi potrafią te ataki odebrać siłę na dłuugo ,aż pewnego dnia budzę się i jakby nigdy nic zakasam rękawy i biorę się do roboty.
Myślę , że na takie lęki ,jeżeli oczywiście nie ma się epizodów autoagresji , najlepiej jest zostać samemu i uspokoić się , na tyle by móc rozmawiać.Bo mnie np.bardzo nakręca to , jak ktoś chce wiedzieć o co chodzi i stara się mnie uspokoić.
Powstańcie, jeszcze raz, i jeszcze raz, aż owieczki staną się lwami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 lut 2011, 15:51
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 16 lut 2011, 12:45
Keisu, Doskonale Cię rozumie , mam podobne ataki. Właśnie to jest dziwne że płacz pomaga w tych trudnych chwilach , oczyszcza wszystkie złe emocje. I po całej akcji przychodzi ogromna ulga. :yeah:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Keisu 16 lut 2011, 13:52
To jest ratunek :) Tak jakby te łzy oczyszczały powstałą ranę,choć też co za dużo to niezdrowo :smile:
Powstańcie, jeszcze raz, i jeszcze raz, aż owieczki staną się lwami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 lut 2011, 15:51
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SamiraQ 16 lut 2011, 15:57
a mnie już dziś mdli ze strachu... mam dreszcze i trace oddech... zaje***cie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 sty 2011, 23:23
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Keisu 16 lut 2011, 19:19
Dzisiaj miałam "trzęsące ręce " w aptece , bo obsługiwał mnie młody farmaceuta.Dobrze że byłam z mamą :D To zostałam uratowana :mrgreen:
Powstańcie, jeszcze raz, i jeszcze raz, aż owieczki staną się lwami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
12 lut 2011, 15:51
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez juug 18 lut 2011, 22:49
A ja dostałam wczoraj ataku podczas EEG. To chyba przez te światła. Lekarka była na mnie strasznie wściekła bo nie mogłam się rozluźnić, albo zaciskałam zęby albo naprężałam mięśnie. Badanie które powinno trwać 20 minut trwało godzinę i to większość czasu upłynęło na poprawianiu elektrod.
Też nie lubię jak ktoś mnie pyta co mi jest. Najgorsi są w tym wszystkim rodzice. Pytają czemu do nich nie przyszłam się "przytulić" jak się bałam (mam 19 lat :/ więc raczej nie tędy droga).Nie mam siły im tłumaczyć że a) jestem za stara na takie rzeczy i b) to nie jest to czego potrzebuję. W ten sposób robię się tylko bardziej wściekła. Tyle razy im mówiłam żeby sobie poczytali w necie jak to jest i przestali zadawać mi głupie pytania, bo na prawdę nie chcę o tym z nimi rozmawiać. Zwłaszcza jak widzę panikę w ich oczach...
I'm alive and i won't let you take that away.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lut 2011, 00:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SamiraQ 19 lut 2011, 19:59
wbiłam sobie dziś paznokcie w policzek, bo wiedziałam, że nie mogę się rozpłakać przy mojej matce a byłam tego bliska. Boli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 sty 2011, 23:23
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez juug 19 lut 2011, 23:28
Też nie płaczę przy rodzicach. W ogóle to boję się płakać w domu bo po moim pokoju cały czas ktoś się kręci. Koszmarr...
I'm alive and i won't let you take that away.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lut 2011, 00:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 19 lut 2011, 23:59
Witam
Mam pewien problem , z którym juz nie daje sobie rady.Dlatego chcialbym napisac tutaj o swoim problemie. Niewiem od czego zaczac. Otoz : Czuje sie jakos nieobecny , nie czuje tego ze idę , wszystko wydaje mi sie dziwne i nierealne jakby wogule mnie tutaj nie bylo, czasem mam wrażenie , ze poprostu sie przewroce, czuje sie jakby w śnie. Niewiem co to moze byc , nigdy tego nie mialem , ale mialem za to wiele innych problemow. Mialem kolatania serca , zaburzenia rownowagi , ciagly strach niewiadomo przed czym , oczy mi uciekaly i drgawki. Boje sie wyjsc z domu , bo zaraz robi mi sie slabo i mam wlasnie takie zaburzenia rzeczywistosci.Bylem u kardiologa i wszystko wyszlo dobrze .Badanie krwi tez robilem i bylo rowniez ok... ZAwalilem sobie szkole , bylem wysportowany duzo cwiczylem a teraz zabardzo nie wychodze z domu... Jestem jeszcze dosc mlody i niewiem co to moze byc. Czy jest tu ktos kto umialby powiedzec co mi jest ?? Z gory thx ;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 20 lut 2011, 18:01
tak jak już pisałam w innym wątku Tobie, ja mam podobne objawy - nerwica - także dobrze trafiłeś :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do