Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dogomaniaczka 03 lut 2011, 16:25
co wy za głupoty gadacie. :P ja tracę przytomność ale nie z powodów nerwicowych. przy ataku paniki ciśnienie wzrasta, serce szybciej pompuje krew do mózgu a mdleje się gdy za mało krwi do mózgu ...
od początku na terapii jako że to mój problem psycholog mi powtarzał : OD ATAKÓW PANIKI SIĘ NIE MDLEJE
macie tylko uczucie jakbyście mieli omdleć.
dogomaniaczka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 03 lut 2011, 19:20
zgadza się , ja tak mam ze mam wrażenie że zemdleje :)
chociaż nie do końca twój psycholog ma rację , byłam swiadkiem na terapii jedna z uczestniczek tak się zaangazowała w swoje przezycia podczas sesji, że zemdlała - więc mam dowód że mozna ;)

a jak ciśniene spada też sie mdleje, nie tylko przy wzroscie ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez moniczka 03 lut 2011, 20:35
badania eeg i tomografia nie wykazały ze mam padaczke. Lekarz ze szpitala stwierdził ja na podstawie opisu osób ktore widziały jak straciłam przytomnosc. Lekarz do ktorego poszłam prywatnie po szpitalu wykluczył padaczke i skierowal mnie do psychiatry.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 lut 2011, 00:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dogomaniaczka 03 lut 2011, 20:36
moniczka, lekarz debil. tak się nie diagnozuje. w takim razie ja też mam padaczkę :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 03 lut 2011, 22:46
Dominika, masz 100% racji - od nerwicy sie nie mdleje. Jakubkowa, o tej dziewczynie z terapii nic nie wiadomo, moze oprocz nerwicy ma jeszcze jakas chorobe, o czym sama nie musi wiedziec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 09:26
wiem wszystko bo byłam z nią w terapii 3 miesiące - była zdrowa - tak na nią zadziałały emocje i przezycia podczas psychodramy ze zemdlała :(

a tak na marginesie - jak idziesz na psychoterapię masz wczesniej badania i lekarz też przeprowadza wywiad, a podczas terapii mówisz czy jestes na coś chora i czy bierzesz leki - ona była zdrowa.
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dogomaniaczka 04 lut 2011, 12:59
jakubkowa, ja teoretycznie też jestem zdrowa :) mogło to być połączone z atakiem paniki, ale wątpię żeby sam atak mógł spowodować omdlenie. mogło jej się zawsze coś urodzić ze zdrowiem w czasie terapii a nie sprawdziła bo stwierdziła że to atak paniki
dogomaniaczka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewela20007 04 lut 2011, 14:02
NARVIC ...
Ja miałam podobne szmery jakiś czas temu. Ale już nie powracają , tak to chyba jest że nie które objawy są przez krótki okres. Miałam też drętwienia ust, rąk , nóg ale to było też przez kilka ataków i potem przeszło. Fakt że dałam sobie radę z tymi dziwnymi objawami po prostu wbiłam sobie do głowy że to nerwica i nic innego. Było ciężko przez pierwsze kilka razy ale z upływem kolejnych akcji , ataki były słabsze. Ale to nie znaczy że ze wszystkim sobie radzę , są nieraz silniejsze niż ja. Zauważyłam że jeśli się zajmę czymś innym to z upływem 10 min mija wszystko, ale jak pomyślę o złym samopoczuciu to na nowo wraca. Najbardziej źle się czuje, miewam potężne ataki na zmianę pogody, czy też tak macie. Dla mnie ten okres jest straszny , brak słońca, mróz, potem gwałtowna odwilż działają na mnie fatalnie. Ostatni atak miałam jesienią i był spokój choć bywały dni z atakiem ale delikatnym, teraz na nowo wszystko powraca. Koszmar powrócił lecz uczę się z tym żyć i funkcjonować , jakoś jakoś wychodzi, wspomagam się tabletkami uspokajającymi lubofarm działają i nie otępiają ......Więc będzie ok..... Takie mam nastawienie... :papa:

-- 04 lut 2011, 14:19 --

jakubkowa,

Jakubowa...
Doskonale cię rozumiem, mam też małe dziecko i obawiam się że jak coś mi się stanie to co z nią.. Doszło do tego że siostra jest cały czas ze mną bo ja wpadam w okropny lęk. To jest błędne koło. :papa:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
03 lut 2011, 10:28

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 16:39
ewela - wiem mam to samo tez się staram asekurowac w miarę mozliwości kim popadnie :(

marcja i dominika - a co do omdleń, to można zemdleć w nerwicy tak samo jak ludzie mdleją z silnego stresu - np. mężczyźni po porodzie,czy ludzie na widok krwi mam znajomą co jak widzi krew to mdleje jest to tzw, stres emocjonalny. To samo jest w nerwicy:)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dogomaniaczka 04 lut 2011, 16:41
jakubkowa, ale silny stres to co innego, nagle spada ciśnienie lub rośnie i to jest powodem :>
dogomaniaczka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 04 lut 2011, 20:00
Jakubkowa, moze sa jakies skrajne przypadki faktycznie. Ale autorzy ksiazek nt. nerwicy, ktore mam w domu (jednoczesnie prowadza terapie w swoich krajach) nigdy sie z takim czyms nie spotkali... Niektorzy ludzie zwyczjnie nie sa swiadomi swoich chorob somatycznych, inni maja wrodzona sklonnosc do omdlen z roznych powodow, ale to nie znaczy, ze to od nerwicy mdleja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tynka92 04 lut 2011, 20:55
Też myślałam, że od nerwicy się nie mdleje, pani psychiatra powiedziała, że jest to niemożliwe, bo ciśnienie w momencie ataku jest tak wysokie, że się nie da (mdleje się tylko, gdy ciśnienie jest niskie, lub nagle spadnie!), ale argumenty jakubkowej (mdlenie facetów przy porodzie, na widok krwi) do mnie przemawiają. Może silny stres, jakiś straszny dla nas impuls też powoduje spadek ciśnienia... ?
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dogomaniaczka 04 lut 2011, 21:04
tynka92, no bo silny stes w sensie przeżycie jakiegoś szoku, wstrząsu emocjonalnego ..a widok krwi to specyficzna sprawa, zresztą "W nagłych przypadkach w wyniku tej fobii może dojść do omdlenia wazowagalnego, co odróżnia hemofobię od większości innych fobii" :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 21:18
to może ona wtedy przezyła stres podczas psychodramy - nie wiem , ale zemdlała bo przezywała wtedy tą sytuacje:)
ja sie nie upieram, byc moze macie racje:)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 40 gości

Przeskocz do