Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 29 sty 2011, 22:06
wiem wiem, wszyscy mi mówią że muszę dać radę , ale najgorsze jest to że jak jestem sama ( a mam malutkie dziecko ) to boję się jak się źle czuję że coś mi się stanie i co wtedy z nim?
czemu tak jest że wiemy że to nerwica, że jesteśmy zdrowi a jak przyjdzie co do czego to panikujemy i potęgujemy strach???

aidyna1988 - trzymam kciuki i daj znać jak już będziesz po :)
jak nie masz się do kogo przytulić, to zapraszam ;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Thazek 30 sty 2011, 12:15
Musisz dbać o dziecko... :) dasz radę czasami lęki są silniejsze od nas, ale musimy
stawić czoła! :)
Thazek
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 30 sty 2011, 13:40
wiem wiem,muszę dać radę :D

ale jak przychodzi atak to jest straszne :-|
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 30 sty 2011, 18:31
Jej... czy to możliwe aby atak ciągnął się kilka dni?!?! :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Nervic 30 sty 2011, 19:46
Guzik napisał(a):Jej... czy to możliwe aby atak ciągnął się kilka dni?!?! :(


Pewnie że możliwe... mnie właśnie już z 2tyg trzyma! Dziś jest najgorzej ! Serce czasem mi tak walnie że zrywam się z krzesła i chodze po pokojach bo wydaje mi się że zapaści zaraz dostanę! Trzymam telefon obok siebie z wystukanym 112 jak by co :( te skurcze serca są przerąbane ;/ odrazu po takim skurczu schodzą ze mnie jak by siły oblewa mnie pot! Ciągle o tym myślę i obawiam się każdego skurczu co mnie dodatkowo mocno napędza :/ wypiłem dziś melise ale nic nie pomogła.. może minimalnie... głowe mam ciężką ;/ w ogóle do dupy!! :(:(:( Mi nerwica zaczęła się od takich lekkich skurczy serca mało odczuwalnych przeważnie jak kładłem się spać i kontrolowalem to bicie obawiajac sie że zaraz przestanie bić xD i od tych nerwów pewnie mnie ta nerwica wzięła ;/ Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 sty 2011, 19:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 30 sty 2011, 20:53
ja mam podobnie ;)

ciekawe jest to że się źle czujemy , a nie połozymy się tylko chodzimy , ja się boję lezec, nie wiem moze mi sie udaje ze jak chodze to znaczy ze jeszcze jest dobrze, a jak leze to tak jakbym juz umierała;)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Nervic 30 sty 2011, 21:11
jakubkowa napisał(a):ja mam podobnie ;)

ciekawe jest to że się źle czujemy , a nie połozymy się tylko chodzimy , ja się boję lezec, nie wiem moze mi sie udaje ze jak chodze to znaczy ze jeszcze jest dobrze, a jak leze to tak jakbym juz umierała;)



Dokładnie! Też się boję położyć! Wtedy sobie myślę że jak się tak położę i kopne w kalendarz serce mi stanie czy cos:D to mnie nikt nie wyratuje :D a jak się poderwę z krzesła i zacznę łazić po chałpie to jak padnę to mnie ktoś usłyszy hahaha :D CZasem sobie myślę że wariat jestem totalny...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 sty 2011, 19:32

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 30 sty 2011, 21:13
Koszmar :( Piłam melisę z gruszką ale wyczytałam że tam 22% melisy to zrobiłam sobie taki napar z melisy, łyknęłam jakieś zioła niby uspokajające ale to nic nie daje. Całą mnie rwie! Dobrze że 7 lutego mam wizytę u lekarza. Szczękę mi spina z tego napięcia i brwi i to nieczucie, płynność i drżenie wewnętrzne. Jak się położę to jest gorzej bo jestem tylko ja i te czucia i nieczucia i się zapadam w otchłań i wtedy jeszcze dochodzą mdłości. Jenyy! Wszystko na raz! Bleeeeeee!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Nervic 30 sty 2011, 21:23
Guzik Kup sobie leki ziołowe persen mi swego czasu bardzo pomagały :) a meliska pomaga mi tylko w nocy zasnąć:) myśl o czymś pozytywnym:) przejdź się po polu chwile :) albo sobie poćwicz w domu :) pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 sty 2011, 19:32

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 30 sty 2011, 21:32
Nervic, jakieś 3 lata temu brałam persen ale chyba wiele mi to nie dawało, nie pamiętam, ile takie coś kosztuje? Pijałam tony melisy bo myślałam że uda się mi zasnąć, i łykałam te smrodliwe ziółka które mój kot uwielbia wąchać i też nic. Mam ziąb w pokoju i to mnie jakoś trzyma bo się tak zupełnie nie rozlewam i czuję to zimno i to daje jakiś taki spokój w tym niepokoju. Nie mam siły ćwiczyć w takim stanie, czuje się fatalnie, to jak śmierć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Nervic 30 sty 2011, 21:42
Guzk :/ współczuję Ci.... kurcze nie wiedziałem że aż tak silne mogą być ataki ;/ ja to jestem nowicjusz bo mam to dopiero od roku ;/ dasz rade! Walcz z tym skurw*******!!!!!! Myśl pozytywnie cały czas!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 sty 2011, 19:32

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 30 sty 2011, 21:49
Nie wiem jakie są silne ataki, ja nawet nie wiem czy to atak bo atak powinien być trach bum i już, chyba nie ma na to rady ja nie znam a nie mogę cały czas spać, w sumie mogła bym jutro skoczyć na pogotowie gdyby nie przechodziło i powiedzieć coś w stylu "Dzień dobry! Czy mogę poprosić relanium w mięsień bo umieram?" :/ jenyyy co za żałość, nie ma co walczyć, trzeba się uczyć! ciężko idzie ale nic to.

Idę jeść! Jak to jakaś książka powiada trzeba sobie udowodnić że to jeszcze nie śmierć, coś robić bo to znak że nie jest tak źle :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 30 sty 2011, 23:02
guzik,

a próbowałaś oddechów, napinania mięsni? w czasie ataków?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 31 sty 2011, 00:07
Jak skupiam się na oddechu to czuję jak lęk się potęguje, chyba przez to że się skupiam na tym, jak chciałam joge poćwiczyć to przez to oddychanie nie mogłam, myślałam że zwariuje, napięte mięśnie mam chyba cały czas podczas ataku, drżą, są jak zbite kluchy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do