Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez korms 14 kwi 2006, 14:42
Jak sie tak przyjzec to nas naprawde sporo jest z ta jak dla mnie dosc dziwna choroba :| moje objawy to takze goraca szybsze bicie serca i te okropne mdlosci wrrrr ja juz sie z tym bujam hmm od grudnia 2005 i jak bralem leki z grupy benzodjazepanow to bylo wszystko cacy ale kiedys trzeba skonczyc z tymi lekami i od miesiaca probuje i ni cholery mi nie idzie a objawy odstawienne sa takie jak objawy choroby :roll: ehh ciezkie to nasze zycie a najgorsze jest to ze ta choroba ma bardzo duzy wplyw na moje zycie :|
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez Hollow 14 kwi 2006, 20:16
iwo4 napisał(a):Ja mam zupelnie inne ataki niz wiekszosc ludzi tutaj na forum.... robi mi sie potwornie niedobrze... mam ochote zniknac...

O właśnie :x
Czasem to chyba tylko fizyczny ból. Ale jaki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez darekk 15 kwi 2006, 10:08
też mam taki sam problem , ale boję się że choroba została zle zdiagnozowana bo na forum o zawałach podobne objawy się pokazują.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 09:42
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scajona 17 kwi 2006, 21:58
objawy...najpierw zimne mokre dłonie .....wiem ze się zbliża, ten stan czasem trwa pare godzin czasem mija po kilkunastu minutach, jesli nie minie czuję wewnętrzne rozkojarzenie, zabijam się myślami, pojawia sie jakby inne postrzeganie takie oddalone, swiat staje się jakby nierealny, otoczenie dziwnie obce czuję strach, w momencie serce zaczyna walić, robi mi się słabo gorąco nogi z waty, wrażenie umierania, panika, chęć ucieczki z obecnego miejsca w ktorym się znajduję, chęć otworzenia okna, chęć zrobienia czego kolwiek byle nie byc tu i teraz. potem po paru minutach wszystko mija czuję odprężenie, czuję rozgoryczenie chcę płakać, krzyczeć zaczynam się złościć że znowu to się stało, potem wpadam w doła....i tak się to konczy, chyba już powoli chylę się ku depresji... od paru lat próbowała mnie dopaść ale nie dawałam się jej pojedyncze ataki nie złamały mnie, ale udało się jej w wakacje(a raczej horror) 2005 :( i trzyma ciągle nie dając mi chwili wytchnienia :( pozdrowienia dla wszystkich w jej obięciach.......
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Atak paniki - I raz :-(((

przez martiangel 27 kwi 2006, 16:05
Jestem załamana dziś mialam I atak paniki, szum w głowie, zdretwiała trwarz, ręce i serce walące jak oszalałe...:-((( tak bardzo sie boje...:-((( Bylam w poniedziałek u psychiatry, dostalm zofolt i xanax ( na wypadek ataku) no i muisalm dzis po niego I raz siegnać......a myslm ze jakoś sie uda... tak bardzo sie boje....ze nie dam rady, cobedzie dalej....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 kwi 2006, 16:02

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 17:07
xanax czyni cuda to prawda ale ma tez skutki uboczne, musisz myslec w inny sposob: DAM SOBIE RADE!!!!, ja juz chyba do konca zycia bede bral xanax :(
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 27 kwi 2006, 17:36
Venom, tekst pod Twoim nickiem jest makabrycznie płytki i nielogiczny^^ Osoba, która wierzy w Boga, wierzy w życie wieczne (a to oznacza, że Bóg nie skazuje nikogo na smierć - z wyjątkiem własnego syna, którego niejako wydał na śmierć abyśmy mieli życie wieczne). Jeśli natomias ktoś uważa, że Bóg skazuje ludzi na śmierć, to co to właściwie oznacza? Że jest Bóg, ale jest złym Bogiem i wszyscy przez niego zginiemy - jeśli tak to gdzie tu miejsce na szatana? A może to szatan jest tym bogiem? Skoro tak to jak to możliwe, że zły bóg stworzył dobro - życie? Przepraszam, że tak się wcinam nie na temat, ale męczą mnie takie bezsensowne "maksymy", wymyślane przez sfrustrowanych ateistów, którzy deklarują (nie bierz tego personalnie:), że Boga nie ma, a mają na Jego temat najwięcej do powiedzenia:)
pozdr
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 18:14
Arek 1977 to tyjestes plytki skoro tego nie rozumiesz, jestem ateista i TY tego nie zmienisz, to co jest pod moim nickiem jest TYLKO I WYLACZNIE MOJA SPRAWA, nie wpierd... sie w to,
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 27 kwi 2006, 18:28
:) Venom, wyluzuj trochę. Ja się odniosłem do tego "wezwania do refleksji", "każdy kto (...) niech się zastanowi(...) etc.Nie będę się powtarzał. W ogóle to, przyznam, że rzeczywiście w nie najlepszym tonie zacząłem:) Przepraszam. Twoje życie, Twoja wiara/niewiara. Twoja sprawa.
Gdybys jednak chciał na ten temat pogadać, to ja jestem otwarty.
greets
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 22:53
ja tez jestem otwarty, ale NIKT NIE BEDZIE MI NARZUCAL RELIGII ITD
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 28 kwi 2006, 01:40
martiangel narazie musisz uzbroić sie w cierpliwość. Jezeli to poczatek Twojej przygody z nerwicą musisz przywyknąc do tych ataków do czasu aż leki zaczną działac, lub nauczysz sie nad takimi atakami panować. Naprawdę szkoda mi Ciebie ze musisz przez to przechodzić, wiem co to znaczy.....ale gwarantuję Ci że z czsem ataki paniki zaczną byc słabsze lub wogóle znikną. Nie załamuj sie na poczatku jest trudno ale później już nie jest tak źle....więc głowa do góry
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez dorotkas 28 kwi 2006, 07:42
Martiangel,dasz rade:)Pamietaj ze chyba lek przed atakiem paniki jest gorszy niz sam atak,wiec nie daj nie w to zamkniete kolo wciaganac.Pomysl o metodach relaksacyjnych i prawidlowym oddychaniu,mi to bardzo pomoglo:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 14:02

Dziekuje za ciepłe słowa :-)

przez martiangel 28 kwi 2006, 20:54
Jak milo uslyszec slowa otuchy zwlaszcza od kogos kto to przezyl. Ojj jest tak ciezko, non stop jestem poddenerwowana...raz mysle dam rade a za chwile watpie. Czekam az leki zaczna dzialac ale przyznam ze ich branie nie jest dla mnie pocieszeniem, wolalbym dac rade bez nich, jednak wiem ze czasmai trzeba sie nimi wspomóc by nie dac sie zwariowac. Wierze ze podlecze sie troche, przede wszystkim uspokoje a potem zaczne oprocz leków prace nad soba, moze jaks psychoterapia a napewno staranie w kierunku pozytywnego myslenia... teraz jedyne o czym marze to by sie nie dac lękowi przed lękiem...wiem ze to bledne kolo a jednak w chwilach paniki trudno to sobie wytlumaczyc..teraz opanowal mnie strachi boje sie nawet jechac autem do sklepu czy zostawac sama:-((( kiedys jezdzilam autkiem po Polsce, potrafilam zrobic 80 km dziennie na rowerze a teraz wszystko sie odwrócilo... czemu ten lek tak potrafi nami zawładnac, choc to my jestemy za niego odpowiedzialni...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 kwi 2006, 16:02

Avatar użytkownika
przez anita27 29 kwi 2006, 14:11
Rany ja mam tak dzisiaj,serce mi lata od gory do dolu nie moge sie skoncentrowac.Raczki mi sie trzesa i zbiera mnie na wymioty.Tak sie zastanawiam skad sie to cholerstwo bierze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 12 gości

Przeskocz do