Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 20 paź 2010, 19:55
Dziękuję Ci bardzo. Niepokoi mnie ten ból ręki... lewa, od serca, na dodatek przy żyłach i w wewnętrznej stronie. Już w głowie widzę powiązanie. Boli mnie też jak piszę na klawiaturze, jakby od palca wskazującego w dół... pod palcem wskazującym jest troszeńkę jakby napuchnięte? Zobaczymy jak to będzie wyglądać jutro. Bo teraz sporo kilkam na klawiaturze.

Teraz piję sobie herbatkę. Nie mam ochoty nic jeść, gotować nie mam siły, czasem upichci coś mój luby. Ostatnio jem po 2 posiłki dziennie. Dziś w sumie zjadłam 2 kanapki, 2 banany, zupę taką na szybko z torebki i 7days. Nie wiem czy będę w stanie jeszcze coś dziś zjeść. Jutro jak będę mieć lepsze samopoczucie to spróbuję coś ugotować. Ostatnio jedliśmy 3 dni spaghetti, bo mój kochany zrobił :). Martwię się cholera. Teraz mam całkiem niezły nastrój, tylko atmosferę psuje ta boląca ręka... :(

[Dodane po edycji:]

Przejęłam się tą ręką, zrobiło mi się zimno, trzęsę się :(. wzielam relanium i zaraz spac. boje sie :(

[Dodane po edycji:]

Po relanium minimalnie ból ręki puszcza, ale niezupełnie i wędruje do łokcia :/. Boję się.

[Dodane po edycji:]

Noż kurka... jest prawie 22.30, a ja się obudziłam i wali mi serce, ucisk w klatce. A to z ręką, to wyczytałam nieciekawe rzeczy i szaleję... OMG. Spróbuje spać... ale jak?
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez polo 20 paź 2010, 22:32
lady butterfly-mi relanium bardzo pomagało okazyjnie przy pierwszych dniach brania ssri, ale z tego co mi lekarz mówił, to to jest doraźne tylko i można się od tego uzależnić jak się dłużej bierze systematycznie, także nie przesadzaj z tym, pozdrawiam
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 21 paź 2010, 14:58
Uwaga! Dzis mnie mocno ta ręka bolała i bolała mnie odkąd to wszystko się zaczęło, ale w różnym nasileniu. Wymoczyłam ją dziś w ciepłej wodzie i trochę pomogło. Ale! Wzięłam się do roboty, syf w mieszkaniu, właśnie myję gary i w końcu (!) postanowiłam coś ugotować. Będzie karkówka z grilla, mizeria i ziemniaczki. I ręka niemal nie boli! Tzn. leciutko jeszcze, ale niemal już przestaje! Czy to nerwoból? Bo ja już przypisywałam sobie różne rzeczy... No, ale za to mam jakby zakwasy za łopatkami. No i po tym blokerze w dzień jest dobrze, ale w nocy nie za bardzo... Biorę się dalej do roboty, bo mięsko już rozmrożone, a jeszcze trzeba domyć gary i dopiero się brać za gotowanie. Kurcze, trzyma mnie lęk o zdrowie, serducho, echo serca mnie niebawem czeka. niebawem sprawy formalne będą załatwione. Jeszcze jeden papierek i w przyszłym tyg. będę przebadana, jak dożyję... Ech... :(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 21 paź 2010, 18:28
Dziś w środku chce mi się krzyczeć..
Mam takie napięcie w środku,że szok. Czuję, że ciężko mi jest oddychać, jakbym czasami zapominała oddychać.
Do tego serce goni jak szalone, gonitwa myśli... I to dziwne huczenie w głowie.
Siedzę, mięśnie w nogach napięte dziwnie, mimowolnie, jak zdałam sobie sprawę z tego jak się napinam - znowu strach, że coś nie tak ze mną..
W myślach gadam do siebie (to chyba niezbyt normalne?) czasami nie wiem nawet,czy coś wypowiedziałam na głos, czy nie....

Mam dość... :(
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 paź 2010, 18:31
soneta napisał(a):Dziś w środku chce mi się krzyczeć..
Mam takie napięcie w środku,że szok. Czuję, że ciężko mi jest oddychać, jakbym czasami zapominała oddychać.
Do tego serce goni jak szalone, gonitwa myśli... I to dziwne huczenie w głowie.
Siedzę, mięśnie w nogach napięte dziwnie, mimowolnie, jak zdałam sobie sprawę z tego jak się napinam - znowu strach, że coś nie tak ze mną..
W myślach gadam do siebie (to chyba niezbyt normalne?) czasami nie wiem nawet,czy coś wypowiedziałam na głos, czy nie....

Mam dość... :(



Najzupełniej normalny stan w nerwicy nieleczonej... Bierzesz jakieś tabletki?
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 21 paź 2010, 18:43
Alex1963 napisał(a):
soneta napisał(a):Dziś w środku chce mi się krzyczeć..
Mam takie napięcie w środku,że szok. Czuję, że ciężko mi jest oddychać, jakbym czasami zapominała oddychać.
Do tego serce goni jak szalone, gonitwa myśli... I to dziwne huczenie w głowie.
Siedzę, mięśnie w nogach napięte dziwnie, mimowolnie, jak zdałam sobie sprawę z tego jak się napinam - znowu strach, że coś nie tak ze mną..
W myślach gadam do siebie (to chyba niezbyt normalne?) czasami nie wiem nawet,czy coś wypowiedziałam na głos, czy nie....

Mam dość... :(



Najzupełniej normalny stan w nerwicy nieleczonej... Bierzesz jakieś tabletki?


Niestety nie...
Nawet do dr sie nie moge dostać, bo ten, który jest najlepszy w mieście nie odbiera telefonów a kolejka pacjentów przed jego gabinetem sięga chyba końca miasta..Drugi to pół homeopata pół neurolog.. nie bardzo wierzę w jego kompetencje..
I tak sobie dalej trwam i każdego dnia wmawiam,że będzie lepiej...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 18:47
soneta, Homeopatia to bujda... Lepiej sobie odpuść tego drugiego, ale do tego pierwszego to możesz przecież stanąć w tej kolejce...
Misiek_NL
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek_NL 21 paź 2010, 18:53
Panna_Modliszka, Ja tam w homeopatie nie wierzę...
Misiek_NL
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 21 paź 2010, 18:55
Misiek_NL napisał(a):soneta, Homeopatia to bujda... Lepiej sobie odpuść tego drugiego, ale do tego pierwszego to możesz przecież stanąć w tej kolejce...


Bylam tam wczoraj u tego pierwszego, najlepszego... po prostu władowałam sie do poczekalni, bo inaczej i tak by dr nie odebral mojeg telefonu ( podobno NIGDY nie odbiera )... czekalam nie wiem ile, ludzie w kolejce wysmiali mnie,ze siedze i czekam bez umowionej wizyty... minela godzina przyjec, pacjentow nadal masa...nie wytrzymalam i z placzem wyszlam...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 21 paź 2010, 20:10
Oho, zaczyna mnie ściskać w klatce... ja chcę w końcu normalnie spać, bez pobudek, strachu i bólu :(. Dlaczego w ciągu nocy jest najgorzej? Jest masakrycznie... Najlepiej jest popołudniu.

[Dodane po edycji:]

No i jeszcze ta łapa, niby już nie boli, ale jednak coś tam kuje i poniżej palca wskazującego jest troszkę napuchnięte... Mam powody do obaw?
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez matisek86 21 paź 2010, 20:53
Witam.

Wiecie co? ja tak sie nad jedna rzeczą zastanawiam, skąd jest tyle i tak rożnych objawow somatycznych podczas nerwicy.
Ja jestem na nią chora od ok 5 lat jełsi nie lepiej, aż strach liczyć....
nie wiem co mnie w tym czasie nie bolało, aż chyba nie będę wymieniac- ale mialam nawet takie palące bole kości w całym ciele...
teraz mam problem z żołądkiem, boje sie że to najgorsze co moze byc albo ze nie zdażę i coś mi pęknie i nie zdąże do lekarza.
wiecie co? mnie jest sie po prostu żal, nie umiem przetłumaczyć sobie że będzie ok, albo że to mini, że nie umrę. nie wiem czego boje sie bardziej- zycia czy śmierci?
jak na nowo żyć a nie wegetować?
od tygodnia boli mnie brzuch, ja sie boję, nakręcam, wiecie co bym dała żeby sobie z tym poradzić?
a ja od razu mam czarny scenariusz, błagam pomozcie mi bo ja nie umiem sama tego ogarnąć...



podobno nie liczy się ile razy się upadnie ale ile razy ma się siłę powstać...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 paź 2009, 16:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 paź 2010, 21:00
U mnie od miesiąca nie było ataku .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 21 paź 2010, 21:32
matisek86 napisał(a):Witam.

Wiecie co? ja tak sie nad jedna rzeczą zastanawiam, skąd jest tyle i tak rożnych objawow somatycznych podczas nerwicy.
Ja jestem na nią chora od ok 5 lat jełsi nie lepiej, aż strach liczyć....
nie wiem co mnie w tym czasie nie bolało, aż chyba nie będę wymieniac- ale mialam nawet takie palące bole kości w całym ciele...
teraz mam problem z żołądkiem, boje sie że to najgorsze co moze byc albo ze nie zdażę i coś mi pęknie i nie zdąże do lekarza.
wiecie co? mnie jest sie po prostu żal, nie umiem przetłumaczyć sobie że będzie ok, albo że to mini, że nie umrę. nie wiem czego boje sie bardziej- zycia czy śmierci?
jak na nowo żyć a nie wegetować?
od tygodnia boli mnie brzuch, ja sie boję, nakręcam, wiecie co bym dała żeby sobie z tym poradzić?
a ja od razu mam czarny scenariusz, błagam pomozcie mi bo ja nie umiem sama tego ogarnąć...





Jak dobrze pamiętam kiedyś przez 2 miesiące miałam straszne bóle brzucha. Dziwne jakieś... Na czczo bolał, po jedzeniu bolał... byłam przekonana już ,że to rak żołądka... gdy skończyłam praktyki - jak ręką odjęło ból..
Więc to chyba po prostu jakiś objaw nerwicy się pojawił. Po prostu może podświadomie coś przeżywasz, coś się u Ciebie w życiu dzieje i nerwica tym razem u Ciebie przerzuciła się na dokuczanie brzuszkowi...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez mart.free 22 paź 2010, 12:28
Gdzie kiedy i jak?

hmmm...W pracy jak (jest gorąco to juz wogole) i jest mnóstwo do roboty (jestem grafikiem i czasami musze ogarnąć 10 rzeczy "na wczoraj")
autobus jak zatłoczony stoi w korku-to chyba standart :) (jak jedzie to poziom zagrozenia spada z 9 do 2 w skali 1-10 hehheheh )
kościół...hmmm....byłem raz i do przetrwania:)
no i w domu...ale to chyba tylko 4 razy

teraz łykam venle i wszystko jest ok..czasem "cos" delikatnie łapie ale olewam

jak wyglądały?

zawroty głowy, duszność, skoki ciśnienia (na zegarkowym nawet 210 mi podbiło kiedyś )
mdłości, drżenie, otumanienie, jakis taki słaby sie czuje i "miętki" no i strach ze zarz zejde, ze coś mi sie stanie itd.
gra naczyniowa (byłem blady jak ściana)

jak sobie radziłęm?


leżałem i czekałem az przejdzie, starałem się usnąć
zdecydowani mi sie poprawiało jak ktoś był obecny przy mnie
najlepiej w domu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
13 paź 2010, 12:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 33 gości

Przeskocz do