Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 18 paź 2010, 17:57
Misiek_NL napisał(a):soneta, Może to po prostu Twoja wyobraźnia płata Ci figle....


No tak...ale czy to aby na pewno nerwica w takim razie?? Bo ja mam co do tego watpliwosci ...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek_NL 18 paź 2010, 18:06
soneta, To nerwica... Mi się robiło ciemno przed oczami... raz mi coś pstrykło w głowie tak jak czasem w kręgosłupie i przeszedł mnie prąd w lewej nodze ( od razu panika że coś tam się stało i wogóle ) na drugi dzień EEG i wynik OK. A moja pani psychiatra powiedziała mi że nerwica ma naprawde różne oblicza... można nawet na jakiś czas stracić wzrok, albo dostać paraliżu...

Ja też w tedy byłem pewny że to nie jest nerwica... dopiero moja pani psychiatra mi wytumaczyła że przy nerwicy takie rzeczy się mogą dziać... i jeszcze wiele innych.

Chodzisz do jakiegoś lekarza ?? Może porozmawiaj z nim jakie objawy może dawać nerwica... Uwierz mi jest ich naprawdę wiele...

Będzie dobrze... ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 18 paź 2010, 18:39
Misiek_NL napisał(a):soneta, To nerwica... Mi się robiło ciemno przed oczami... raz mi coś pstrykło w głowie tak jak czasem w kręgosłupie i przeszedł mnie prąd w lewej nodze ( od razu panika że coś tam się stało i wogóle ) na drugi dzień EEG i wynik OK. A moja pani psychiatra powiedziała mi że nerwica ma naprawde różne oblicza... można nawet na jakiś czas stracić wzrok, albo dostać paraliżu...

Ja też w tedy byłem pewny że to nie jest nerwica... dopiero moja pani psychiatra mi wytumaczyła że przy nerwicy takie rzeczy się mogą dziać... i jeszcze wiele innych.

Chodzisz do jakiegoś lekarza ?? Może porozmawiaj z nim jakie objawy może dawać nerwica... Uwierz mi jest ich naprawdę wiele...

Będzie dobrze... ;)


To,ze psychika potrafi zablokowac wszystko to slyszalam. Mojego znajomego ojciec mial tak,ze na badaniach lekarze wydali wstepny wyrok - rak mozgu. Facet w ciagu kilku dni praktycznie calkowicie oslepl... Pozniej sie okazalo,ze jednak sie pomylili z diagnoza i to nie to... facet ozdrowial..To DOSKONALE tlumaczy jak wielka potege ma ludzki mozg. Potrafi wszystko.

Wiem,ze te "obrazy" to moj mozg...tylko pytanie,czy to wywoluje nerwica,czy inne gowno. Jesli nerwica-pol biedy. Gorzej,jak to powazniejsze zaburzenie psychiczne, poczatki jakiegos hodowania psychopaty w sobie..

U lekarza nie bylam = Diagnozy nie mam. Na razie staram sie dotrzec najpierw do neurologa (najlepszego w miescie) by mnie w ogole OGOLNIE zbadal i pozniej ew. przekierowal... moze mi sie znowu w tym tygodniu uda do niego dotrzec..
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kop 18 paź 2010, 22:23
opisz te krwawe obrazy dokładniej... jak później ten opis przeczytasz to twoja logika powie ci że to bez sensu...
Najlepsze w nerwicy jest to, że nigdy (nawet podczas depersonalizacji) logika nie przestaje działać, uwierz, że inni też tak mają i z tego wychodzą...
jak ja patrząc na kogoś bliskiego i zastanawiam się czy go znam mając przy tym mętlik w głowie, jestem w stanie logicznie pomyśleć to znaczy ,że to nie schizofrenia...
LOGICZNE myślenie...to oznacza, że to nie choroba psychiczna!
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 18 paź 2010, 22:38
soneta napisał(a):
Misiek_NL napisał(a):soneta, Może to po prostu Twoja wyobraźnia płata Ci figle....


No tak...ale czy to aby na pewno nerwica w takim razie?? Bo ja mam co do tego watpliwosci ...



A co sadzi na Twoj temat otoczenie? Jesli oczywiscie masz zaufana osobe, ktora mozesz o to spytac... Jesli w odczuciu spolecznym Twoje zachowanie uchodzi za wglednie normalne to...jestes normalna, tj. nie masz powaznych chorob psychicznych, w tym schizofrenii. Wlasciwie, jesli chodzi o wszelkie choroby psychiczne, to wlasnie spoleczenstwo "ustala" granice umowne- zdrowy/chory psychicznie. O ile nie tracisz kontaktu z rzeczywistoscia, nie gadasz od rzeczy i trafiaja do Ciebie racjonalne argumenty, wszystko jest "w porzadku". Przestan sie przejmowac i czytac nt. chorob psychicznych. Nic Ci to nie da, a niepotrzebnie stresuje...Diagnoz nigdy nie stawia sie bez osobistego widzenia, wiec nikt Cie tu nie zapewni, ze na 100 nie masz schizofrenii. Ale ja widze, ze z Toba wszystko oki, tj. zwyczajnie wykazujesz cechy typowe dla lekowca. A nie zawsze tak uwazam-sa na tym forum osoby, ktore wg. mnie "na oko" cierpia na cos wiecej, niz depresja/nerwica, czy inne dosc lagodne choroby ;)

Napisz jakie to krwawe obrazy masz w glowie, bo nie do konca zrozumialam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 18 paź 2010, 22:44
marcja napisał(a):
soneta napisał(a):
Misiek_NL napisał(a):soneta, Może to po prostu Twoja wyobraźnia płata Ci figle....


No tak...ale czy to aby na pewno nerwica w takim razie?? Bo ja mam co do tego watpliwosci ...



A co sadzi na Twoj temat otoczenie? Jesli oczywiscie masz zaufana osobe, ktora mozesz o to spytac... Jesli w odczuciu spolecznym Twoje zachowanie uchodzi za wglednie normalne to...jestes normalna, tj. nie masz powaznych chorob psychicznych, w tym schizofrenii. Wlasciwie, jesli chodzi o wszelkie choroby psychiczne, to wlasnie spoleczenstwo "ustala" granice umowne- zdrowy/chory psychicznie. O ile nie tracisz kontaktu z rzeczywistoscia, nie gadasz od rzeczy i trafiaja do Ciebie racjonalne argumenty, wszystko jest "w porzadku". Przestan sie przejmowac i czytac nt. chorob psychicznych. Nic Ci to nie da, a niepotrzebnie stresuje...Diagnoz nigdy nie stawia sie bez osobistego widzenia, wiec nikt Cie tu nie zapewni, ze na 100 nie masz schizofrenii. Ale ja widze, ze z Toba wszystko oki, tj. zwyczajnie wykazujesz cechy typowe dla lekowca. A nie zawsze tak uwazam-sa na tym forum osoby, ktore wg. mnie "na oko" cierpia na cos wiecej, niz depresja/nerwica, czy inne dosc lagodne choroby ;)

Napisz jakie to krwawe obrazy masz w glowie, bo nie do konca zrozumialam...


Generalnie rzecz biorac rodzice zawsze twierdzili,ze straszny ze mnie "hipochondryk"..nawet jako dzieciak, jak to slyszalam,nie zdawalam sobie sprawy z tego co to jest. Pozniej jak juz wiedzialam co to slowo znaczy - wypieralam sie tego,ze to moze byc to.. Bylam zawsze przekonana,ze nikt nie ma racji, ze naprawde jestem na cos chora... ze to nie moze byc moj umysl..

Jak poznalam obecnego partnera - to on pierwszy zasugerowal,ze to moze byc nerwica. Tlumaczyl,ze wielu jego znajomych mialo podobne do moich niektore z zachowan.. Wiec wtedy sama znowu zaczelam czytac,szukac.. Choroba ewoluuje,zmienia sie, jak nie ten objaw, to inny... Chyba ,ze to jednak wlasnie nie nerwica a cos ciezszego...

Obrazy..hm..Jakby to powiedziec... hm..
W zupelnie niespodziewanych momentach np widzialam proste obrazy. Nóż na gardle. Moim (chyba) gardle.
Czasami przecinal je. Czasami byla krew.
Czasami wrazenie,ze ktos za mna stoi i chce mnie czyms ogluszyc.
I inne takie dziwne, nie wiem skąd...nie wiem PO CO :(
Ostatnio edytowano 18 paź 2010, 22:59 przez soneta, łącznie edytowano 1 raz
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez marcja 18 paź 2010, 22:59
Musisz to powiedziec lekarzowi - pisalas chyba o wizycie u psychologa... Uwazam, ze zdecydowanie powinnas najpierw odwiedzic psychiatre, bo tylko on postawi diagnoze...

Uwazam, ze te krwawe mysli moze wyzwalac nerwica, na zasadzie: "Boje sie tego, nie chce miec takich krwawych wizji, co bedzie jak znow sie pojawia". No i pojawiaja sie, skoro sama je wyzwalasz! ;) Pytanie dlaczego w ogole wystapily, ale to juz jakos moze ustalicie z psychiatra... Piszesz, ze wydaje Ci sie, ze ktos chce Cie ogluszyc, cos wbija Ci noz w gardlo... Moze w ten sposob ujawnia sie u Ciebie charakterystyczny dla nerwicy lek przed smiercia? Co innego, gdybys np. uznala, ze jestes w niebezpieczenstwie, bo konkretna osoba, czy tez zbior osob chce Cie zabic...Wtedy bylby juz powod do niepokoju, ale o niczym takim nie piszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 19 paź 2010, 02:27
No ja wymiękam, nie radzę sobie. Dzisiejsza noc to koszmar. Kołatanie serca, co chwilę mnie budzi. Ból w klatce piersiowej i lewej ręce, nadgarstek, żyły. Jutro, a raczej dziś, na szybko lecę do internisty, żeby przepisał mi cokolwiek, a potem będę myśleć dalej. Ledwie się trzymam... Pal licho, że jeszcze bez ubezpieczenia i tak idę prywatnie, zapłacę więcej za leki, ale byle by poczuć się lepiej. Ubezpieczenie będzie załatwione pod koniec tygodnia, najprawdopodobniej w czwartek. Czemu ciągle dokucza mi to serce, przecież jest zdrowe...??? Czy od takich ataków może się rozchorować? :why:
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2010, 12:16
lady_butterfly, a do psychiatry się zapisałaś? ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 19 paź 2010, 13:20
Trafiłam na anioła, a nie lekarza. Internista-kardiolog. Chciała mnie pakować do szpitala, ale to ubezpieczenie... Więc mam zrobić echo serca i jak wyjdzie dobrze, to znaczy, że z serduchem jest okej. Prawie wszystkie badania do tej pory: immunochemia, biochemia, morfologia, RTG klatki piersiowej wyszły dobrze. Tylko to cholerne EKG źle wychodzi, za szybko wali serce. Dostałam blokera Concor 2,5mg 1 tabletka raz dziennie rano, Relanium 2mg - w chwili zdenerwowania, ale nie przesadzać i jakąś osłonę na żołądek. I mam zażywac magnez z witaminą b6 2 x dziennie po 2 tabletki. Mam zrobić jeszcze badanie na tarczyce. Jutro/pojutrze będzie ubezpieczenie, i zdecydujemy, co dalej. No chyba, że będzie bardzo źle to mam do niej dzwonić. Zażyłam rano bloker i relanium, niby jestem spokojna, śpiąca, ale dalej się denerwuje. Ciężko mi się oddycha, chce mi się spać, nadal boli mnie w nadgarstku, tyle, że mniej i za łopatkami. No i jakoś słabo puls czuć... i teraz tym się nakręcam. I cholernie się boję. Najgorzej jest w nocy...
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Toshiba 19 paź 2010, 13:43
lady_butterfly, zrób te badania to sie może uspokoisz. Moim zdani ewszystkie objawy masz na tle nerwowym. Jak ma Ci serce prawidłowo bić jak ty cały czas jestes spieta, zdenerwowowna i w kółko myślisz o tym jak Ci bije serce. Wzięłaś relanium to sie może trochę wyciszysz. Powinnaś się teraz położyć i odpocząć i nie myślec o sercu.
Toshiba
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 19 paź 2010, 13:49
lady_butterfly,
Tez na poczatku mialem concor, uspokajal serce i nie walilo mi tak mocno ale i tak pozniej odwiedzilem psychiatre.
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez asdf 19 paź 2010, 15:00
lady_butterfly - też miałem jedno egk złe - tachykardia wyszła. A ustępuje Ci samo to bicie serca czy po b-blokerze ?
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 19 paź 2010, 17:55
Zażyłam dziś pierwszy raz i ustąpiło. Po kilku godzinach, zaczęłam je czuć, już się wystraszyłam, że znów się zacznie, ale na razie nie. A czy samo? Powiem tak, że na początku, jak zaczęłam się tak czuć ustępowało samo. Na początku potrafiłam spokojnie przespać noc. Od pewnego momentu ciężko, bo zaczęło mnie to kołatanie serca budzić i ten straszliwy lęk. Bolało kilka godzin w nocy i na godzinkę może ustępowało i od nowa... Niepotrzebnie wzięłam blokera i relanium razem, bo myślałam, że zemdleje, ale po krótkim czasie jakoś się poprawiło. Jakąś godzinę temu mnie lekko mdliło i czułam gorzki smak w gardle, pewnie po którymś z leków. Kurcze... jestem strasznie słaba, tzn. na spacerek mogę spokojnie się przejść (a dziś miałam trochę spacerowania), ale jak teraz sprzątałam klatkę moim zwierzakom i odkurzyłam wokół to się jakoś tak b. zmęczyłam. I boli mnie w plecach, w okolicy łopatek. Może to dlatego, że przez 2 tyg. tylko siedziałam lub leżałam? Oby nie przez serce... Na noc sobie zażyję jeszcze relanium. W sumie to drugie dziś będzie, więc chyba nie przesadzę? Już sama nie wiem co o tym wszystkim, co się ze mną dzieje myśleć... Bo EKG ciągle złe, a reszta badań (nie robiłam jeszcze tego echa) jest w porządku... Wcześniej jeszcze ciężko było mi oddychać, ale teraz tylko czasami i zwykle, gdy muszę głęboko odetchnąć, albo złapać powietrze jak rybka to od razu udaje mi się wziąć pełny oddech, nie od początku tak było... Już panikuje, że mi się jakieś 2 krostki czy nawet jedna na końcu języka robi ;/...

A pewnej nocy obudziłam się, jakby słoń mi stanął na klatce piersiowej i od tego na dobre się zaczęło. Ale miałam raz jazdę w nocy, byłam wtedy sama. Nie wiem, musiało mi się chyba coś śnić, bo wyskoczyłam z łóżka jak oparzona, poleciałam do drzwi od mieszkania i zaczęłam je otwierać, a że kręciłam w drugą stronę, to zestresowałam się, że się zacięły i w razie, gdyby coś się stało, nikt mi nie pomoże. Wtedy dopiero zaczęło mi walić serce... nie mogłam się uspokoić do samego rana, choć sobie tłumaczyłam...
Ostatnio edytowano 19 paź 2010, 18:08 przez lady_butterfly, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do