Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 06 wrz 2010, 14:09
soneta,
Zrob badania krwi, tarczyce, eeg, badanie serca, jesli masz dostep to rezonans magnetyczny czy tomografie komputerowa glowy. Wtedy bedziesz wiedziala ze jestes zdrowa i to tylko nerwica chyba ze wyjdzie cos innego.
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 06 wrz 2010, 14:20
19_latek napisał(a):soneta,
Zrob badania krwi, tarczyce, eeg, badanie serca, jesli masz dostep to rezonans magnetyczny czy tomografie komputerowa glowy. Wtedy bedziesz wiedziala ze jestes zdrowa i to tylko nerwica chyba ze wyjdzie cos innego.


@19_latek - dzięki za informację.

Badania tarczycy miałam robione w tym roku, bo schudłam 8 kilo w 2 miesiące i było podejrzenie właśnie chorej tarczycy.
Badania krwi - w jakim kierunku? Jest tyle rodzajów badań krwi...

Co do tomografii - kolejki na badanie tomografem w tym roku już zarezerwowane a nie orientuję się za bardzo jak to wygląda jakbym chciała iść na nie prywatnie ( czyt. ile kosztują, u kogo załatwić skierowanie? )
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Agnieszka_1988 06 wrz 2010, 14:55
Badanie tomograficzne jest bardzo drogie. Tzn. jak dla mnie te kilka stówek to sporo :P Ja dostałam się na nie w ten spsób, że poszłam do internisty, opisałam jakie mam objawy, czyli migrena itp., a on skierował mnie do neurologa. Neurolog na badanie i już :)
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 19:09
Ja poszedłem na pogotowie i powiedziałem że boli mnie głowa i że dziwnie się czuję... i zrobili mi badania krwi, zmierzyli ciśnienie, zrobili tomografie głowy i stwierdzili że jestem zdrowy i skierowali do psychiatry :)
Misiek_NL
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez polo 12 wrz 2010, 23:41
u mnie było tak, że chodziłem po okulistach, bo myślałem, że derealizacja podczas ataków ma coś wspólnego z oczami i do ortodontów/chirurgów szczękowych, bo myślałem, że sztywność żuchwy jest spowodowana jakimś urazem; ponad dwa lata minęły zanim zostałem (względnie:)) dobrze zdiagnozowany
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 13 wrz 2010, 09:00
polo napisał(a):u mnie było tak, że chodziłem po okulistach, bo myślałem, że derealizacja podczas ataków ma coś wspólnego z oczami i do ortodontów/chirurgów szczękowych, bo myślałem, że sztywność żuchwy jest spowodowana jakimś urazem; ponad dwa lata minęły zanim zostałem (względnie:)) dobrze zdiagnozowany


U Ciebie przynajmniej na końcu ktoś Cię dobrze zdiagnozował. Ja byłam już u okulistów, u rodzinnego, nawet u neurologa.
I co najgorsze - neurolog kompletnie mnie "olał". Stuknął w kolano młoteczkiem, pogadał trochę i powiedział, że pewnie jestem po prostu nerwowa i powinnam się uspokoić..
Faktycznie fachowa porada i fachowo przeprowadzone badania...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 15 wrz 2010, 00:25
Misiek_NL napisał(a):Ja poszedłem na pogotowie i powiedziałem że boli mnie głowa i że dziwnie się czuję... i zrobili mi badania krwi, zmierzyli ciśnienie, zrobili tomografie głowy i stwierdzili że jestem zdrowy i skierowali do psychiatry :)


Ja mam taki plan! Ostatnio miałam tylko badania serca i krwi i zmierzyli mi ciśnienie, nie byłam w stanie nic zrobić, czułam się tak jak bym była zupełnie pijana i nawet nie mogłam sama chodzić, a dostałam kroplówkę jakieś środki uspokajające, lekarz powiedział że jestem jakaś depresyjna wpisał mi w wypisie rozpoznanie "nerwica" powiedział że mam się nie denerwować i pić napoje izotoniczne (tak jak bym była odwodniona a pijam po 6litrów płynów dziennie) i też skierował mnie do psychiatry. Ale tomografii głowy nie miałam chociaż mówiłam że mózg mi pływa i się przelewa, ale może nie mieli sprzętu bo to był jakiś mały szpitalik w niewielkim mieście, ale jutro pojadę na oddział ratunkowy z tą głową bo mam dość!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 15 wrz 2010, 10:05
Guzik napisał(a):
Misiek_NL napisał(a):Ja poszedłem na pogotowie i powiedziałem że boli mnie głowa i że dziwnie się czuję... i zrobili mi badania krwi, zmierzyli ciśnienie, zrobili tomografie głowy i stwierdzili że jestem zdrowy i skierowali do psychiatry :)


Ja mam taki plan! Ostatnio miałam tylko badania serca i krwi i zmierzyli mi ciśnienie, nie byłam w stanie nic zrobić, czułam się tak jak bym była zupełnie pijana i nawet nie mogłam sama chodzić, a dostałam kroplówkę jakieś środki uspokajające, lekarz powiedział że jestem jakaś depresyjna wpisał mi w wypisie rozpoznanie "nerwica" powiedział że mam się nie denerwować i pić napoje izotoniczne (tak jak bym była odwodniona a pijam po 6litrów płynów dziennie) i też skierował mnie do psychiatry. Ale tomografii głowy nie miałam chociaż mówiłam że mózg mi pływa i się przelewa, ale może nie mieli sprzętu bo to był jakiś mały szpitalik w niewielkim mieście, ale jutro pojadę na oddział ratunkowy z tą głową bo mam dość!


Powodzenia zatem ! 3mam kciuki
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 wrz 2010, 20:54
A wiecie, że ja dla odmiany wcale o moje zdrowie się nie boję? WCA LE.
Jak będzie źle, to będę cierpieć - i dobrze mi tak.

Jak mam atak to zawsze najpierw niepokój, taki mdlący, duszący i ściskający klatkę piersiową. A potem panika, często połączona z histerią.
A czego się boję to różnie - czasem rzeczy, które mój umysł sobie dopowie do istniejących sytuacji, a czasem sama nie wiem, właściwie. O.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Guzik 15 wrz 2010, 22:09
soneta napisał(a):
Guzik napisał(a):
Misiek_NL napisał(a):Ja poszedłem na pogotowie i powiedziałem że boli mnie głowa i że dziwnie się czuję... i zrobili mi badania krwi, zmierzyli ciśnienie, zrobili tomografie głowy i stwierdzili że jestem zdrowy i skierowali do psychiatry :)


Ja mam taki plan! Ostatnio miałam tylko badania serca i krwi i zmierzyli mi ciśnienie, nie byłam w stanie nic zrobić, czułam się tak jak bym była zupełnie pijana i nawet nie mogłam sama chodzić, a dostałam kroplówkę jakieś środki uspokajające, lekarz powiedział że jestem jakaś depresyjna wpisał mi w wypisie rozpoznanie "nerwica" powiedział że mam się nie denerwować i pić napoje izotoniczne (tak jak bym była odwodniona a pijam po 6litrów płynów dziennie) i też skierował mnie do psychiatry. Ale tomografii głowy nie miałam chociaż mówiłam że mózg mi pływa i się przelewa, ale może nie mieli sprzętu bo to był jakiś mały szpitalik w niewielkim mieście, ale jutro pojadę na oddział ratunkowy z tą głową bo mam dość!


Powodzenia zatem ! 3mam kciuki


Och Soneta! Beznadzieja z tą głową, nie miałam żadnych badań, lekarze się ze mnie śmieli, idę jutro do lekarza rodzinnego po skierowanie na oddział i poczekam tydzień/dwa na przyjęcie i tam zrobią mi badanie i przynajmniej nie będę czekać 3 miesięcy! Nie wytrzymam już dłużej, najwyżej przeniosą mnie na inny oddział w celu usunięcia guza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 wrz 2010, 23:27
soneta, bo z problemami takimi jak lęk, zaburzenia lękowo-depresujne chodzi sie do psychiatry, a potem prosi się go o skierowanie na psychoterapię.
Neurolog nie ulecy twojej duszy.ani żadne leki wypisane przez niego. Lekarstwa mogą tylko na jakiś czas przyćmić Twoje objawy , ale jeslije przestaniesz brać, to problem wróci, nawet we większym formacie, czego Tobie nie życzę.Udaj się do specjalisty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 17 wrz 2010, 10:07
Monika1974 napisał(a):soneta, bo z problemami takimi jak lęk, zaburzenia lękowo-depresujne chodzi sie do psychiatry, a potem prosi się go o skierowanie na psychoterapię.
Neurolog nie ulecy twojej duszy.ani żadne leki wypisane przez niego. Lekarstwa mogą tylko na jakiś czas przyćmić Twoje objawy , ale jeslije przestaniesz brać, to problem wróci, nawet we większym formacie, czego Tobie nie życzę.Udaj się do specjalisty.


Ja wiem,że neurolog nie leczy duszy. Tyle,że ja nie mam zdiagnozowanej nerwicy,tylko ja to podejrzewam.
Po prostu miewam takie różne dziwne objawy, takie różne ataki,że sama nie wiem,czy to przez nerwy, czy to guzy na mózgu, czy to schizofrenia czy co. Psycholog ani psychiatra bez badań też tego nie stwierdzą od razu-dlatego chciałam iść najpierw do neurologa po samą diagnozę ( poprzedzoną badaniami a nie jak raz mi się zdarzyło tylko rozmową :/ )
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tynka92 17 wrz 2010, 20:22
Czyli jednak zdarzyło Ci się być u psychologa i "zdiagnozował" nerwicę rozmową. Polecam iść Ci tylko i wyłącznie do psychiatry (to też przecież lekarz). Będzie Ci dziękował, ze nie byłaś u żadnego innego lekarza.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez soneta 17 wrz 2010, 20:37
tynka92 napisał(a):Czyli jednak zdarzyło Ci się być u psychologa i "zdiagnozował" nerwicę rozmową. Polecam iść Ci tylko i wyłącznie do psychiatry (to też przecież lekarz). Będzie Ci dziękował, ze nie byłaś u żadnego innego lekarza.


Jesli do mnie byla ta wypowiedz,to zle mnie zrozumialas:)
Ja bylam raz u neurologa z moimi "rzucawkami" w nocy, z zawrotami glowy,dziurami w pamieci i innymi przypadlosciami.
Neurolog jedynie (zamiast ZBADAC,albo dac skierowanie na badanie) to pogadal ze mna 5-6 min i powiedzial,ze po prostu nerwowa jestem i NEXT pacjent.
Czy to aby na pewno profesjonalne podejscie do sprawy?
U psychologa nigdy nie bylam.
Pojde do niego,jesli neurolog (na pewno INNY,lepszy) zdiagnozuje u mnie nerwice.
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 16 gości

Przeskocz do