Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 kwi 2010, 01:32
ja sama Propranololu to Ci w zupełności 10tka wystarczy.

Tym co Ci powiem o moim leczeniu , akurat Cię nie pocieszę, ponieważ moja nerwica ciągnie się już od 20 lat. W tej chwili jednak biorę małą podtrzymującą dawkę leku i prawie nie mam ataków. A tak jak Ci już pisałam miałam takie ,że przez 5 lat nie wychodziłam z domu. Nie pomagały mi żadne leki, ale jak trafiłam na ten który zadziałał to po jakichś 4 miesiącach ataki się skończyły. Potem niestety odstawiłam leki i po większych stresach powróciły, więc znów do nich wróciłam.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja sama 18 kwi 2010, 10:04
wiola173 napisał(a):ja sama Propranololu to Ci w zupełności 10tka wystarczy.

Tym co Ci powiem o moim leczeniu , akurat Cię nie pocieszę, ponieważ moja nerwica ciągnie się już od 20 lat. W tej chwili jednak biorę małą podtrzymującą dawkę leku i prawie nie mam ataków. A tak jak Ci już pisałam miałam takie ,że przez 5 lat nie wychodziłam z domu. Nie pomagały mi żadne leki, ale jak trafiłam na ten który zadziałał to po jakichś 4 miesiącach ataki się skończyły. Potem niestety odstawiłam leki i po większych stresach powróciły, więc znów do nich wróciłam.



Oj malo optymistycznie to brzmi:( ja mam strasznie skomplikowana sytuacje i codzienne stresy bo doslownie wszystkiego sie boje i wszystko mnie stresuje....nie wyobrazam sobie zycia dalszego.......moja nerwica jak teraz pomysle to ciagnie sie 10 lat. wczesniej byly to lekkie oznaki takie jak walenie serca w pubie czy w pracy....zawsze bylam zestresowana doslownie wszystkim, nawet najbardziej blahymi sprawami. I doszlo do tego ze z moim dzieckiem spedzam czas kolo klatki schodowej bo dalej to mam stracha pojsc.... dziecko cierpi a ja poprostu za zycia umieram
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lis 2009, 11:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 10:19
ja sama,

Radzisz sobie tylko biorąc tabletki? A o terapii nie myślałaś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja sama 18 kwi 2010, 11:06
Monika1974 napisał(a):ja sama,

Radzisz sobie tylko biorąc tabletki? A o terapii nie myślałaś?



Ja właściwie to nie biore w sumie niczego .....czasami gdy jestem bardziej spieta to wezme sobie cos ziolowego a jak mam w domu napad paniki to lykalam hydroxyzyne plus bisocard.......teraz zostal mi tylko propranolol. Nie chce brac tego dziennie wiec sie mecze

[Dodane po edycji:]

jesli chodzi o terapie to nie sadze by mi to cos dalo.........bylam raz u psychologa i taka forma mi nie pasuje.....spowiadanie sie komus obcemu to bezsens.....zreszta bardzo ciezka sprawa , stresujaca ........
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lis 2009, 11:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kirian 05 maja 2010, 11:46
U mnie sprawa wygląda tak: atak lęku pojawia się zupełnie nagle, zwykle nie wiadomo skąd (nie wiąże się to z żadną sytuacją stresową). Zaczynam czuć drżenie w środku i ogarnia mnie lęk, którego źródła za nic nie jestem w stanie określić. Zdarza się, że ten lęk rośnie tak, że ocieram się o uczucie paniki. Wszystko rozgrywa się oczywiście "wewnątrz", nie przekłada się to na jakieś działania z mojej strony, choć najchętniej bym wówczas rzuciła się do ucieczki. Problem polega tylko na tym, że nie ma dokąd uciec, bo lęk zabrałabym przecież ze sobą. Zaczynam się czuć słabo, mam ochotę płakać, nie wiem gdzie się podziać i co ze sobą zrobić. Nie umiem się na niczym skoncentrować. Ostatnio takie silne "coś" złapało mnie w poprzednią niedzielę i wyciszyłam się dopiero gdy poszłam do kościoła. Czytałam gdzieś, że modlitwa jest "naturalnym środkiem uspokajającym" i chyba coś w tym jest. Tak czy inaczej, tego typu przeboje miewałam ostatnio niemal codziennie i potrafiły mnie trzymać nawet kilka godzin. Z tego też względu (+nasilenie hipochondrii) postanowiłam wrócić pod opiekę lekarza.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alisza 05 maja 2010, 17:49
kirian a co bierzesz?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 mar 2010, 15:59

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kirian 05 maja 2010, 18:05
alisza napisał(a):kirian a co bierzesz?


Od tygodnia mam wdrażany Cital. Doraźnie mam brać hydroksyzynę, choć reaguję na nią dziwnie - lęk nie ustępuje, za to robię się przeraźliwie śpiąca. Kiedyś brałam Xanax i on mnie faktycznie potrafił z lęku "wyłączyć", robiło mi się po nim po prostu wszystko jedno. Teraz jednak staram się aż tak bardzo nie polegać na lekach, bo biorąc pod uwagę moją skłonność do uzależnień... Heh, po prostu staram się ograniczać liczbę środków do absolutnego minimum.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alisza 05 maja 2010, 22:04
właśnie ja też z powodu skłonności do uzależnień jadę na kalmsie. Nerwowa jest bardzo, nie panuje nad sobą, krzyczę po dzieciach...straszne to. Jazda autobusem dziś nie była straszna mało ludzi i zajęłam miejsce przy wyjściu:-)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 mar 2010, 15:59

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez natceg 06 maja 2010, 08:01
Witam. pierwszy raz pojawiam sie dzis na forum. od kilku lat mam chyba nerwice.bo lekarz na pogotowiu kiedys stwierdzil,ze to jakis zespol nerwicowy. wczoraj mialam jakis atak.zrobilo mi sie ie dobrze,ciezko mi sie oddychalo, cale cialo mi drzalo i wszystkie miesnie byly spiete, na to jeszcze przyszedl bol w kregoslupie od lopatek po kark i zawroty glowy. najgorszy byl bol w klatce piersiowej. myslalm,ze mi przejdzie ale meczylam sie od popoludnia az do 2 w nocy. mialam spokoj ponad rok od ostatniej takiej akcji.ale wszyskie emocje i nerwy tak jakby sie kumulowaly i wszystko objaialo sie w takim ataku. tetno wtedy jest podyzszone a ja sie trzese i nie moge tego opanowac. biore valerin forte bo boje sie sama czegos innego brac. jak ide do lekarza to mi tylko mowi,ze cos ziolowego wziac, jakas melise wypic.ale to wcale nie pomaga. meczy to strasznie,a nikt nic konkretnego tak naprawde mi nie powie. czlowiek sie meczy,do tego boi sie,ze to cos powaznego. mam prawie 25lat a mecze sie z tym od jakis 6ciu. zprzerwami co prawda,ale pozniej z takim atakiem. i czasami tego miesiacami ogarnac nie moge. czy to moze miec zwiazek z miesiaczka, hormonami, tarczyca? tsh mam w normie, tarczyca lekko powiekszona wiec chyba nie powinno byc powiazania. jakie badania powinnam zrobic. orientuje sie ktos? pozdrawiam
natceg
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Tharna 07 maja 2010, 21:05
samo tsh nie wyjaśnia czy jest cos nietak. zrób jeszcze badanie t3 i t4 ;)
powiększona tarczyca nie jest dobrym objawem/
ja tez wybieram się na badania tarczycy, od tygodnia jest mi slabo, jakby ktoś wypompowałze mnie siły. Miał ktoś tak? :(
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agatka19 07 maja 2010, 22:00
Witam! Mam 19 lat. Mam objawy nerwicy tj.
*bóle / kłucie głowy w różnych miejscach
*zawroty
*ucisk w głowie po prawej stronie
*ucisk w oku po prawej stronie
*drętwienie twarzy po prawej stronie
*złe samopoczucie
*płaczliwość
*ból zębów i dziąseł po prawej stronie twarzy



Jeśli ktoś z Was ma takie same objawy proszę pisać! :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 maja 2010, 21:27

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nortt 08 maja 2010, 03:45
Umie ostatnio wylewy... tylko w nocy i z rana. Leki poprawiły lekko moje funkcjonowanie jeśli chodzi o nerwice, teraz pozostał już tylko kurewski świat mas naokoło mnie i parę paczek tego na B....
Nortt
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez natceg 08 maja 2010, 08:17
zrobili mi ekg i wszystko z sercem w porzadku. chcia mam tetno chwilami wysokie i cisnienie. wybralam sie tez na usg tarczycy jest wyraznie powiekoszona,platy jej sa dlugie i kobieta ktora to robila stwierdzila tez ,ze to moze uciskac na tchawice i mostek. cos w tym jest bo spac nie moge mam jakis plytki oddech kilka razy w nocy budze sie z jakims bezdechem. czuje ze to od tego. objawy mam identyczne jak przy nadczynnosci tarczycy, mimo tsh w normie( ale kierujacego sie w strone wlasnie nadczynnosci). endykrologa na dniach odwiedze.

do agaty: to sa objawy jakies nerwicy tez tak mam , mialam...nic przyjemnego czlowiek sie tylko meczy.a tak naprawde nikt jak nie ty sama ci nie pomoze poza tym,ze poda jakies leki. pzdr
natceg
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2010, 08:29
agatka19,

MOżesz miec zespól bólów głowy, albo napięciowy ból głowy. Leki tu raczej nie pomogą. W zwiazku z tym,że masz takie ojawy moze pojawiać się płaczliwość bo te objawy Cię irytują. Jeśli nie widzisz powiązania swoich objawów z męczącymi Ciebie sytuacjami zyciowymi to radzę zgłosic się na terapię. Tylko ona może uświadomić w jakich schematach funkcjonujesz na codzień i jakie powielasz "błędy". Ale wybór ma każdy. Możesz w tym tkwić, a mozesz też zacząć zmieniać kawałek po kawałku swoje zycie.
Powodzenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do