Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez christina122 05 mar 2010, 20:02
A w trakcie dnia macie objaw : senność ?
Bo ja się zawsze w nocy wyśpię, a w dzień czasem chce mi się spać:/
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja sama 05 mar 2010, 21:32
ja jestem wiecznie niedospana...w nocy mam problemy ze snem i za dnia chodze jak pijak:(...

[Dodane po edycji:]

blanka27 napisał(a):Hej ja też bardzo sie boje wychodzić z domu.U mnie lekarz rodzinny zdiagnozował nerwice lękową kiedyś brałam leki mocne teraz tylko zioła bo mam małe dziecko.Tak w ogóle to mam męża i 2 dzieci a nerwice mam od 3 lat. :-|



i jak funkcjonujesz na tych ziolowych.......jesli sa takie dobre to prosze podaj mi nazwe.....godne podziwu,z e mimo nerwicy urodzilas dwojke dzieci. Moja nerwica najbardziej dala o sobie znac po porodzie, teraz nie potrafie niczego zrobic nie mowiac juz o rodzeniu kolejncyh dzieci bo to nierealne!!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lis 2009, 11:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez VasqueS 06 mar 2010, 00:13
ja sama, A jakaś meliska ?
Może jakiś lekkie lek nasenny?
No chyba że nie próbujesz zasnąć.
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja sama 06 mar 2010, 10:25
biore ziolowe labofarm....ale nie tyle ile podaja tylko minimum...raz dziennie. Boje sie atakow na wieczor wiec nie zazywam szykujac sie do ewentualnego zazycia hydroxyzyny. Slyszalam , ze nie bardzo mozna laczyc leki mocniejsze z ziolowymi???
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lis 2009, 11:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez christina122 06 mar 2010, 19:16
albo okropny objaw w nerwicy, że wychodzę z domu , albo coś robię i czuję się dziwnie, jakbym nie wiedziała gdzie jestem, takie poczucie, jakbym miała zemdleć i stracić świadomość.
Macie tak ?
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez filson 08 mar 2010, 14:26
Ja tak miewam. Dziś np. miałem złą noc. Niby spałem ale nie do końca, jakbym balansował na granicy snu i jawy. Beznadziejne uczucie. Obudziłem się rano i już wiedziałem, że dzień będę miał fatalny. Poczucie niepokoju i obawy towarzyszyło mi od momentu kiedy otworzyłem oczy. Planowałem pójść na basen i zbierałem się dobre 3 godziny. W końcu postanowiłem, że mimo lęku przed wyjściem muszę to zrobić bo inaczej będę na siebie zły, że się poddałem. Nie wiem co gorsze, atak lęku na ulicy czy poczucie porażki kiedy rezygnuje się ze swoich planów przez tą pieprzoną nerwicę. W każdym razie kiedy szedłem popływać mówiłem sobie, że jest ok, że nie ma się czego obawiać i w sumie dotarłem na miejsce, przepłynąłem 2/3 ilości basenów, jaką zwykle pokonuję i jak wyszedłem z wody się zaczęło. Atak paniki osiągnął szczyt kulminacyjny kiedy poszedłem po kurtkę i buty do szatni. Serce w galopie, suchość w ustach, drżące ręce i nogi, wszystko do okoła jakby nierealne i ta koszmarna myśl, że zaraz tu fiknę. Strasznie trudno w takich chwilach jest zachować zimną krew i myśleć racjonalnie ale ja staram się zawsze z całych sił i tak było tym razem. Branie leków jest dla mnie zawsze ostatecznoiścią ale w tej sytuacji musiałem łyknąć xanax bo czułem się naprawdę fatalnie. Dawno nie miałem tak silnego ataku. Zazwyczaj jestem w stanie je jakoś okiełznać ale dziś było to wyjątkowo trudne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez polakita 08 mar 2010, 14:44
filson, ja zauważyłam że się gorzej czuję po nieprzespanej nocy, i chyba łatwiej wtedy mi złapać atak.
polakita
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ciśnieniowiec 08 mar 2010, 20:54
polakita napisał(a):filson, ja zauważyłam że się gorzej czuję po nieprzespanej nocy, i chyba łatwiej wtedy mi złapać atak.

Też tak mam, w sumie to jest normalne. Brak snu wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Po nieprzespanej nocy zazwyczaj mam zawroty głowy, serce wali mi mocniej, boli mnie głowa itd; do tego brakuje mi wtedy stabilizacji psychicznej, nie potrafię się skoncentrować na niczym, brak mi sił i motywacji by cokolwiek zrobić, a myśli jakie mi się wtedy kłębią w głowie to już w ogóle masakra :D . Nic dziwnego, że prawie zawsze po nieprzespanej nocy mam lęki, odczuwam niepokój i dostaję ataków paniki...
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez blanka27 08 mar 2010, 20:55
Ja sypiam bardzo dobrze a jednak dziennie mam ataki coraz dłuższe i silniejsze.Jeśli chodzi o xanax mi też kiedyś pomógł myśle że wróce do niego po konsultacij z lekarzem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2010, 11:27

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Joaśka 08 mar 2010, 20:58
Ciśnieniowiec napisał(a):
polakita napisał(a):filson, ja zauważyłam że się gorzej czuję po nieprzespanej nocy, i chyba łatwiej wtedy mi złapać atak.

Też tak mam, w sumie to jest normalne. Brak snu wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Po nieprzespanej nocy zazwyczaj mam zawroty głowy, serce wali mi mocniej, boli mnie głowa itd; do tego brakuje mi wtedy stabilizacji psychicznej, nie potrafię się skoncentrować na niczym, brak mi sił i motywacji by cokolwiek zrobić, a myśli jakie mi się wtedy kłębią w głowie to już w ogóle masakra :D . Nic dziwnego, że prawie zawsze po nieprzespanej nocy mam lęki, odczuwam niepokój i dostaję ataków paniki...


Dokładnie. Poza tym organizm po nieprzespanej nocy jest odwodniony, warto uzupełnić płyny, pić dużo wody, to pomaga poprawić samopoczucie fizyczne i psychiczne.
Joaśka
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez filson 08 mar 2010, 21:44
Wiecie, u mnie nie ma reguły. Czasem po takiej słabej nocy dzień mam ok ale zdarza się, że czuję sie źle choć takiego ataku jak dziś nie miałem dawno. Po tym xanaxie niby się uspokoiłem ale ten lek chyba nie działa na mnie tak jak na innych. Wydaje mi się tak dlatego, że kiedy wyszedłem z domu kilka godzin po jego zażyciu (dodam, że to był SR) i po 30 min drzemki, czułem się jak pijany i miałem wrażenie, że ciężko mi jest zachować równowagę. Fatalne wrażenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ja sama 09 mar 2010, 10:08
filson napisał(a):Ja tak miewam. Dziś np. miałem złą noc. Niby spałem ale nie do końca, jakbym balansował na granicy snu i jawy. Beznadziejne uczucie. Obudziłem się rano i już wiedziałem, że dzień będę miał fatalny. Poczucie niepokoju i obawy towarzyszyło mi od momentu kiedy otworzyłem oczy. Planowałem pójść na basen i zbierałem się dobre 3 godziny. W końcu postanowiłem, że mimo lęku przed wyjściem muszę to zrobić bo inaczej będę na siebie zły, że się poddałem. Nie wiem co gorsze, atak lęku na ulicy czy poczucie porażki kiedy rezygnuje się ze swoich planów przez tą pieprzoną nerwicę. W każdym razie kiedy szedłem popływać mówiłem sobie, że jest ok, że nie ma się czego obawiać i w sumie dotarłem na miejsce, przepłynąłem 2/3 ilości basenów, jaką zwykle pokonuję i jak wyszedłem z wody się zaczęło. Atak paniki osiągnął szczyt kulminacyjny kiedy poszedłem po kurtkę i buty do szatni. Serce w galopie, suchość w ustach, drżące ręce i nogi, wszystko do okoła jakby nierealne i ta koszmarna myśl, że zaraz tu fiknę. Strasznie trudno w takich chwilach jest zachować zimną krew i myśleć racjonalnie ale ja staram się zawsze z całych sił i tak było tym razem. Branie leków jest dla mnie zawsze ostatecznoiścią ale w tej sytuacji musiałem łyknąć xanax bo czułem się naprawdę fatalnie. Dawno nie miałem tak silnego ataku. Zazwyczaj jestem w stanie je jakoś okiełznać ale dziś było to wyjątkowo trudne.


a czy ten xanax jest mocnym lekiem? ja sie posilkuje w kryzysie hydroxyzyna i ona w sumie dziala tyle, ze po jakis 10 minutach no i dodaje czasem do tego bisocard ( bo cisnienie tez idzie mi do gory)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lis 2009, 11:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez VasqueS 09 mar 2010, 10:39
ja sama, Po 10 minutach to bardzo szybko, jak pomaga to używaj ale w dawkach które zaleca lekarz.
VasqueS
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez filson 09 mar 2010, 11:41
a czy ten xanax jest mocnym lekiem? ja sie posilkuje w kryzysie hydroxyzyna i ona w sumie dziala tyle, ze po jakis 10 minutach no i dodaje czasem do tego bisocard ( bo cisnienie tez idzie mi do gory)[/quote]


Xanax jest dośc mocnym lekiem, zleży od dawki.
Owa hydroxyzyna jest wydawana na recepte?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do