Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kinga 11 mar 2006, 14:05
mi powiedzial dokladnie to samo wiec zapytalam dlaczego odkad biore lexapro mam cisnienie 80/50 powiedzial mi ze mam sobie innej przyczyny poszukac a odkad go nie biore codziennie w normie, wiec mi obnizal a niskie cisnienie daje bardzo zle samopoczucie nie wiem nawet czy nie gorsze niz ta cala nerwica, ja osobiscie nie nawidze lexapro, wiec moz enie jestem obiektywna
a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sty 2006, 23:03

przez fantomek 11 mar 2006, 22:53
dzisja znowu to samo.wstalem rano,zjadlem sniadanie i czulem sie dobrze.trzeba bylo jednak wyjsc z domu na zakupy.po paru kilometrach jazdy samochodem zaczely sie te same objawy tzn uderzenia goraca i nieco szybszy puls.ale caly czas kontynuowalem jazde mowiac sobie ze nic mi nie jest i ze nic mi sie nie stanie.te ataki przychodzily i odchodzily.w sklepie to juz bylo mocniej i myslalem ze padne.wrocilem do domu to przeszlo ale caly czas mam nieco podwyzszone cisnienie i niski puls bo 50.

[ Dodano: Sob Mar 11, 2006 3:55 pm ]
Mada napisał(a):Co Ci twoj lekarz moiwl?



kazal brac przez 30 dni i dopiero potem dac mu znac jaka reakcja.to jest lekarz rodzinny a nie specjalista.on bardzo szybko powiedzial mi ze to jest nerwica i przepisal lexapro.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 gru 2005, 03:00

przez Matylda-m 12 mar 2006, 20:37
Znam to! Na nerwicę cierpię od wielu lat, ale kiedy dziewięc lat temu wychodziłam za mąż była akurat w uśpieniu. Niestety, właśnie w tym najważniejszym dniu się jakby ocknęła. Przed ołtarzem zaczęłam dostawać napadów paniki, wzdychałam tak że aż ksiądz podszedł i spytał czy dobrze się czuję, bo zauważył że coś ze mną jest nie w porządku. Kiedy usłyszał że żle się czuję troszkę się pospieszył. Dodatkowo stresująco działał na mnie fakt, że wszyscy na mnie patrzą i nie mogę ot tak sobie wyjść. Wszystko minęło jak ręką odjął kiedy po mszy wyszłam z kościoła.Ale uszy do góry! Będzie dobrze. Nie martw się na zapas.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak przychodzi lęk

przez aguska10 13 mar 2006, 08:51
gdy nadchodzi lęk mam takie objawy: jakby prąd w środku przechodzący od brzucha do klatki piersiowej, zawoty głowy czasami uczucie gorąca lub zimna ,szum w uszach, oraz a to też nie zawsze przyspieszone tętno ( w zależności od siły strachu). Jak z tym sobie radzić? Czy też tak to czujecie? :oops: :oops:
Pozdrawiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 mar 2006, 09:42

przez Sonia 13 mar 2006, 10:23
Normalka, najlepiej przeczekać ,ale w żaden sposób się tym nie nakręcać bo to wzmaga objawy, tłumaczyc sobie ,że to tylko emocje, nic nam się z tego powodu złego nie stanie.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez jolitta66 13 mar 2006, 15:52
Wiesz co ja robie? Kiedy czuje ze sie zbliza zaczynam w myslach wymyslac sobie od najgorszych:ze jestem idiotka ,zdrowa jak kon ze inni maja prawdziwe problemy a nie takie wariacje ze tylko ode mnie zalezy wszystko i teraz jest juz dobrze.A dodatkowo wyobrazam sobie ze sciskam w reku niebieski kamyk ktory mnie ochroni.To pomaga taki rodzaj autohipnozy. Od ok. roku nie mialam powazniejszego ataku, paskudny jest tylko strach przed pojawieniem sie "tej bestii" ale mozna z tym jakos zyc
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:32
Lokalizacja
kalisz

przez mobbek 13 mar 2006, 18:51
mysle ze podczas zblizajacych sie atakow warto sobie mowic ze jest ok itd oczywiscie sprawa indywidualna.. sugestie i autosugestie nalezy sie tego uczyc i wpajac.

pozdrawiam
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez Tussi 13 mar 2006, 22:22
Jak bierze mnie atak to dobrze pomaga mi napinanie miesni
poloz sie i stopniowo od stop w gore staraj sie na pare sekund napiac
miesnie i po chwili rozluznic.Jachyba zaloze sobie zeszyt i jak mnie atak
wezmie bede to zapisywac cos jak pamietnik w ktorym moge moje emocje wyrzucic let?s see moze pomoze....
POZDRAWIAM :lol:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 mar 2006, 20:57

przez VaBoom 14 mar 2006, 00:01
Gdzy nadciąga napad staram się skupić uwagę na czymś innym.
Zawsze mam przy sobie ciekawą książkę, komórkę (można napisać smsa, pograć w coś), coś do jedzenie (często "zagryzam" stres).
Albo takie ćwiczenie - podczas powolnego wdechu liczę do 3. Podczas wydechu doliczam do 1.
Inne, to zacząć liczyć wstecz od jakiejść dużej liczby (niecodziennie liczysz od 1 482 389 947, więc to pochłonie Cię całkowicie ;) )
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

przez anielka 14 mar 2006, 01:44
hehe ja dziś staralam sie czyms zajac jak zaczynal sie do mnie dobierac MR. Lęk...
i tak w trzy godziny ugoowalam dwie zupy, obiad dla psa i mojego faceta i upieklam ciasto:-))
zdazylam tez sie wykapac i... nadal obawiajac sie napadu pisze do was czekajac na powrot mojego chlopaka...
moj lek pojawia sie z reguly gdy jestem sama w domu... kiedy nadchodzi staram sie skupic na czyms innym..nie zawsze sie udaje, ale dzisiaj jak widac..
ps.. i tak skorzystalam na niedoszlym napadzie dzisiejszego leku - obiad mam z glowy na rzy nastepne dni:-))
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

tętno

przez niebieska 14 mar 2006, 02:35
Witam, jestem poczatkująca na forum ale z podobnymi objawami jak większość... jest 1:32, obudziłam się godzine temu i myślałam, że zaraz sie uduszę...a serce, że zaraz mi stanie. Zresztą przez cały czas wydaje mi się, że zaraz przestanie mi bić. Staram się oddychać spokojnie i ogólnie się uspokoić ale jakoś nie wychodzi mi... Nawet nie mam siły policzyć uderzeń serca bo boję się, że bedzie ich zdecydowanie za mało, juz chce żeby było rano... :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 mar 2006, 02:18
Lokalizacja
śląsk

przez lara 15 mar 2006, 12:50
to dziwne bo przy atakach puls przekracza 90, 100
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 mar 2006, 11:47

przez LINA 15 mar 2006, 13:11
Ja na Twoim miejscu dla świętego spokoju oczywiście wybrałabym się jednak do specjalisty.
Tobie ta wizyta napewno nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie- poczujesz ulgę.
Lekarz rodzinny może być, ale to nie to samo co specjalista.

( ja zanim poszłam do specjalisty też się leczyłam u rodzinnego. Z marnym skutkiem niestety).
Trzymaj się
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez roccola 15 mar 2006, 14:48
lara u mnie w trakcie ataku puls wynosil 150 ;180
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do