Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 30 gru 2009, 21:05
od czasu jak biorę bioxetin nie mam typowych ataków ale pojawiaja się dziwne stany: wraz z upływem dnia staje sie bardzo nerwowa, wszystko we mnie tyka , strasznie bolą mnie plecy i duszę się, najgorzej jest wieczorem.Na stany silnego ataku ma afobam ale nie wiem co robić ,wieczorem nie potrafię normalnie funkcjonować, szybko sie męcze i łapie powietrze jak ryba.Ktoś z Was to przechodził?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 30 gru 2009, 21:54
Mnie wciaz meczy to uczucie gryzacego swetra na calym ciele + takie lekkie kolatania serca i zdenerwowanie z byle powodu.

Zamierzam wyprobowac acetyl-l-karnityne i zobaczymy jak zadziala na nerwy.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 31 gru 2009, 12:54
ja znów mam wrażenie że się duszę i strasznie się męczę, boli całe ciało.Myślałam że jak będę na antydepresancie to to sie skończy , było w miare dobrze, czy to normalne że są złe okresy nawet jak się bierze leki?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 gru 2009, 15:07
narthex

W sumie to rozumiem Twoje uparcie na ten magnez. Sama mam tak (mimo ,że choruję już parę ładnych lat) , że ciągle jeszcze wierzę, że to jakieś zaburzenie w moim ciele to wszystko wywołuje. Ale magnez akurat dostawałam dożylnie gdy zdecydowałam się iść do szpitala i chyba jedyny skutek tego jest taki ,że mam teraz rozwalone żyły:(

[Dodane po edycji:]

Karnitynę też brałam:(

Teraz mam zamiar spróbować różeńca górskiego , ktoś niedawno tu o nim wspominał. Opis jego właściwości wygląda bardzo zachęcająco.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 31 gru 2009, 17:00
wiola173 napisał(a):narthex

[Dodane po edycji:]

Karnitynę też brałam:(

Teraz mam zamiar spróbować różeńca górskiego , ktoś niedawno tu o nim wspominał. Opis jego właściwości wygląda bardzo zachęcająco.

Ale bralas ALC czy ta zwykla l-karnityne? Ja z ALC wiaze spore nadzieje ze przegoni nerwice do konca. A dzieki magnezowi poprawil mi sie wyglad paznokci i przestala luszczyc skora a nerwica bardzo zlagodniala i lagodnieje wciaz. Chociaz moze to zasluga tego rozenca gorskiego, ale zbieg okolicznoisci - biore 2 kapsulki dziennie juz ok 2 miesiace, to sie nazywa rhodiolin.

mimo ,że choruję już parę ładnych lat


I zadnej poprawy swojego stanu nie osiagnelas? Ja choruje od 4 miesiecy i juz jest znaczna poprawa.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 gru 2009, 18:10
Brałam l-karnitynę , a jaka jest różnica?

Różeńca jeszcze nie mam, jadę niedługo na Białoruś i tam mam zamiar kupić, bo oni o dziwo mają o wiele więcej i lepsze takie naturalne preparaty, a poza tym oczywiście i cenowo tez są konkurencyjne.

Jeśli chodzi o moje objawy to jest dużo lepiej niż kiedyś. Miałam kiedyś takie lęki ,że sama w ogóle nie wychodziłam, a nawet w domu nie zostawałam sama. Teraz funkcjonuję w miarę "normalnie" ale cały czas biorę leki , a niestety jak próbuję odstawiać- wracają. Też ciągle myślę,że mam zaburzoną jakąś chemię , bo nie stresuję się teraz tak bardzo, przeszłam przez terapię , nawet kilka razy w sumie i zupełnie inaczej podchodzę do życia, ale tego "cholerstwa" nie mogę się całkiem pozbyć.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 31 gru 2009, 18:22
wiola173 napisał(a):Brałam l-karnitynę , a jaka jest różnica?

Duza. ACL jest bardziej aktywna biologicznie i przechodzi bariere krew- mozg. Jak chcesz to poczytaj:
http://allegro.pl/item870064161_alc_ace ... dawka.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Acetylcarnitine

[Dodane po edycji:]

Mozesz tez sprobowac metody BSM. Jest o niej temat gdzies w dziale medycyna alternatywna na tym forum. Mnie pomaga.

Różeńca jeszcze nie mam, jadę niedługo na Białoruś i tam mam zamiar kupić, bo oni o dziwo mają o wiele więcej i lepsze naturalne preparaty, a poza tym oczywiście i cenowo tez są konkurencyjne.


Ale gdzie mozna zakupic naturalne preparaty na Bialorusi? Jest jakis sklep internetowy moze? Jak sie rozgladalem to najwiekszy wybor jest w USA i taniej niz w Polsce.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 gru 2009, 18:41
Ja kupowałam tam różne preparaty w aptece po prostu. W internecie jeszcze nie widziałam, ale sama się nawet zastanawiałam czy by się nie zająć handlem . Teraz się dokładniej rozejrzę pod tym kątem .

Tej ALC spróbuję , co do BSM to raczej jestem sceptycznie nastawiona.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 31 gru 2009, 18:47
wiola173 napisał(a):Tej ALC spróbuję , co do BSM to raczej jestem sceptycznie nastawiona.


Ja tez sproboje. A wiara w ta metode nie jest konieczna aby zadzialala ;) Chociaz to oczywiscie zalezy od przyczyn.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 gru 2009, 19:29
A ja myślę ,że właśnie wiara w takie metody to sekret ich działania:) No ale nie neguję , jeśli choć trochę pomaga to już dobrze. Sama też szukałam najróżniejszych sposobów i czasem jeszcze mi się zdarza próbować:) Ostatnio zakupiłam książkę:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 31 gru 2009, 19:55
wiola173 napisał(a):A ja myślę ,że właśnie wiara w takie metody to sekret ich działania:) No ale nie neguję , jeśli choć trochę pomaga to już dobrze. Sama też szukałam najróżniejszych sposobów i czasem jeszcze mi się zdarza próbować:) Ostatnio zakupiłam książkę:

Zeby to bylo takie proste jak sugeruje okladka....

Ja ostatnio kupilem :
2556.jpg

Ta ksiazka sugeruje ze tak jak sie cwiczy miesnie mozna i cwiczyc oczy i dzieki temu odzyskac normany wzrok. Kupilem bo mam krotkowzrocznosc i mnie zaciekawila.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Joaśka 31 gru 2009, 20:50
narthex napisał(a):Ja ostatnio kupilem :
2556.jpg

Ta ksiazka sugeruje ze tak jak sie cwiczy miesnie mozna i cwiczyc oczy i dzieki temu odzyskac normany wzrok. Kupilem bo mam krotkowzrocznosc i mnie zaciekawila.


Jak odczujesz efekty to daj prosze znać, bo ja też mam krótkowzroczność, i to dużą... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 31 gru 2009, 21:02
Jak odczujesz efekty to daj prosze znać, bo ja też mam krótkowzroczność, i to dużą... :roll:

Jasne, chociaz zeby te cwiczenia mialy sens trzeba odstawic okulary a ja ich teraz potrzebuje do pewnych czynnosci... + trzeba przemoc lenistwo ;)
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 gru 2009, 23:10
Wiecie , myślę sobie ,że nie jest z nami tak źle:) Jeszce mamy chociaż odrobinę zapału by szukać jakiegoś wyjścia, robimy plany. Trudno ,że z realizacją trochę gorzej. Może umówimy się co kto testuje , co ćwiczy i będziemy na bieżąco zdawać relację, To jest zawsze jakiś doping:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do