Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez opi 28 gru 2009, 21:02
witam
chciałam się podzielić swoimi doświadczeniami odn nerwicy lękowej. Jeśli ktoś doświadczył to wie, że wytłumaczenie osobie postronnej co się dzieje jest bardzo trudne a poradzenie sobie samemu w chwili ataku jest czesto niemozliwe. Pewnego dnia, parę lat temu, kiedy zaistniało wiele zmian w moim życiu, zostało zakłocone poczucie bezpieczeństwa, zostałam sama w domu. nagle nie mogłam oddchać i co najgorsze uspokoić myśli. Wiedziałam że to moja "głowa" płata mi figle ale moje samopoczucie było tragiczne. bałam się potwornie. Panikowałam. Nie miałam możłiwości zwrócic się o pomoc do kogoś z bliskich tym samym panika narosła do maximum. wezwałam pogotowie i czekałam na moment w którym potraktują mnie jak wariatkę. dostałam leki i na drugi dzien wymusiłam wizytę u psychiatry. w nieszczesciu trafiłam na genialnego lekarza. choć sama jestem psychologiem i psychoterapeutą nie uniknełam przykrego doświadczenia i pomoc drugiej osoby była konieczna. dwa wyjścia z tej syt: psychoterapia conajmniej 2 lata i bez przerw oraz 2 wyjście leczenie farmakologiczne. zadziałało. Leki brałam 2 lata ( afoban tylko w najtragiczniejszych syt pol tabletki) i pomogło. teraz 2 lata bez przykrych doświadczen i leków. Jestem świadoma, że choroba powraca w zaleznosci od sytuacji życiowych kóre maja wpływ na jej remisję.

pozdrawiam i nie dajcie się! możliwe jest to, aby spokój i dobre samopoczucie wróciło. JLee.
opi
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 gru 2009, 23:01

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 28 gru 2009, 22:10
opi napisał(a):Jestem świadoma, że choroba powraca w zaleznosci od sytuacji życiowych kóre maja wpływ na jej remisję.


Gadanina. Typowa nerwica to najczesciej niski poziom magnezu w organizmie ot cala filozofia. Lubie racjonalne i jasne powody a nie wziete niewiadomo skad byleby zarobic na lekach. Jak ktos chce sie latami meczyc z nerwica prosze bardzo ;)
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 28 gru 2009, 22:11
Masz jakieś poparcie tej tezy, jakieś badania, statystyki, czy tylko tak piszesz, bo tak ci się wydaje?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 28 gru 2009, 22:39
Mowie to na przykladzie mojej nerwicy i jej leczeniu. Mialem silne ataki ale to przeszlo. Dosyc ciezko uzupelnic magnez, trzeba go brac konkretnie i dlugotrwale, jednak efekty sa.

Przeciez objawy somatyczne nerwicy pasuja do objawow niedoboru magnezu, pogooglujcie.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 28 gru 2009, 22:53
To w końcu "Typowa nerwica to najczesciej" czy "na przykładzie mojej nerwicy"?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 28 gru 2009, 23:10
Przyjmuje ze moja nerwica jest typowa na podstawie opisanych objawow wielu osob ktore przeczytalem w internecie (na tym forum i na innych) ktore mialem.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 28 gru 2009, 23:22
Magnez rozwiąże wszystkie problemy a psychoterapia to wymysł korporacji, żeby wyciągnąć kasę od ludzi, tak?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 28 gru 2009, 23:36
psychoterapia nie jest zla, rozmowa i wygadanie sie i wyrzucenie z siebie tego co nas boli daje ulge

Zupełnie nie na tym polega psychoterapia.

Ja po prostu chce zwrocic uwage na pewne potrzeby ciala ktore sa lekcewazone.

Jasne - ale nie mówiąc że to jest typowe w nerwicy i że najczęściej występuje. To że tobie pomogło to dobrze, ale nie masz danych żeby twierdzić, że większość nerwic jest wynikiem jedynie niedoborów magnezu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 gru 2009, 23:50
narthex, owszem masz rację co do magnezu, w wielu przypadkach jest pomocny, POMOCNY i też wszystko jest zależne drogi kolego od poziomu lęku, nie każda nerwica jest taka sama, i przede wszystkim terapia np. poznawczo behawioralna nie polega na wygadaniu się i git- Kompletna bzdura....
Pójść z ciekawości?? :) Stary ja szedłem po to żeby żyć :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 29 gru 2009, 00:12
Rozumiem, nie znam sie na psychoterapii ale czytajac opisy objawow nerwic w internecie doszedlem do wniosku ze sa podobne. Napewno istnieja jakies nietypowe przypadki nerwic osob po traumatycznych przezyciach, ale czy nie jest tak ze wiekszosc z nich ma proste przyczyny? Ataki lekowe mialem powazne, a z tego co wiem i doswiadczylem magnez przyczynowo oddzialuje na lek i odpornosc na stres. Aha i razem z magnezem spada potas co objaiwa sie tez pewnymi objawami somatycznymi wiec warto pic sok pomidorowy, tak pomidorowy ;)

Czy taka terapia naprawde zmienia zycie i pomaga zrozumiec siebie? Mi by sie to przydalo nawet bez tej nerwicy :smile:

[Dodane po edycji:]

narthex napisał(a):
psychoterapia nie jest zla, rozmowa i wygadanie sie i wyrzucenie z siebie tego co nas boli daje ulge

Zupełnie nie na tym polega psychoterapia.

Ja po prostu chce zwrocic uwage na pewne potrzeby ciala ktore sa lekcewazone.

Jasne - ale nie mówiąc że to jest typowe w nerwicy i że najczęściej występuje. To że tobie pomogło to dobrze, ale nie masz danych żeby twierdzić, że większość nerwic jest wynikiem jedynie niedoborów magnezu.


To nie moj post, moje sa tylko cytaty, o co wlasciwei chodzi :?:
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 29 gru 2009, 03:25
Wygląda na to jakbyś rozmawiał sam ze sobą XD Nie za dużo tego magnezu?? :mrgreen: :mrgreen:
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez narthex 29 gru 2009, 18:00
Victorek napisał(a):Wygląda na to jakbyś rozmawiał sam ze sobą XD Nie za dużo tego magnezu?? :mrgreen: :mrgreen:

:lol: juz naprawione, schizofrenii jeszcze nie mam :mrgreen:
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kn24 29 gru 2009, 18:05
mój atak zaczal sie w nocy niepokoj i jakies dziwne uczucie kole serca i nie moglam spac a po nocy mam zdretwiala lewa czesc ciala i oslabione czucie i coraz czesciej jak mi to dokucza to zaczynam myslec ze to faktycznie jest SM...
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ScorpioBart 29 gru 2009, 19:52
Witam. Jestem nowy i niewiem gdzie napisać...ale chyba dobry temat:
Nie umiem owijać w bawełne wiec napisze prosto z mostu co mi jest bo niewiem o co chodzi
moze ktoś z was mi coś podpowie,Chodzi o to że od listopada mam napady strachu przerazenia itp
nie jest to jakies mega silne ale jest to nie przyjemne. Nerwice ma u mnie matka i siostra...
Rano jest jako tako budze sie i po jakims czasie zaczynam czuć stres
ale koło południa zaczyna sie napad po około godzinie może dwóch
przechodzi i jest w miare...Nie mam tego codziennie ale teraz przez ostatnie 3 dni mam tak...
wczesniej jak chodzilem do szkoly (chodze nadal jak coś tylko teraz przerwa jest) no to praktycznie
tego nie mam bo sie czyms zajmuje i nie mam czasu na myślenie czy coś mnie zaatakuje.W domu jak juz
nie mam co do roboty no to sie zaczynają takie uczucia stresu strachu...Nie mam problemu wyjścia z domu
mam ochote nawet na wychodzenie...Objawy mam w sumie spacerkowe w porównaniu do innych jak tu czytam.
Nie wiem co to jest czy to nerwica czy to coś innego.Prosił bym o odp.
Pozdrawiam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 gru 2009, 19:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do