Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mamproblem 13 gru 2009, 15:51
a czy przy nerwicy ktos z was slyszy jakies glosy bo obawiam sie ze ja zaczynam slyszec
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 15:58
mamproblem


Dlaczego nie pojdziesz do psychiatry?

Glosow nie slysze.Mam w nerwicy inne objawy, bardziej somatyczne...ciagle napiecie-budze sie juz z nim.

Jakie glosy slyszysz? takie w glebi siebie czy z zewnatrz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 13 gru 2009, 16:12
1507 ..... właśnie obawiam się, że masz racje .... ale uwierz, że ja szukam .... nic nie robie tylko mysle ....
Boli mmnie to, że we wszystko watpie, gdybym uwierzyła w Boga .... albo w cokolwiek innego byłoby mim łatwiej ..... chociaż nie o ułatwienia tu chodzi ... a raczej o sens zycia i cierpienia ....
Jesli chodzi o katolicyzm .... to od małego brzydzę się kosciołów ..... nie wiem o co chodzi ... w każdym razie księża nigdy mnie nie byli w stanie przekonać .... także nasza "standardowa" wiara przekazana nam przez rodziców .... co gorsza przez religie w szkołach ... raczej w moim przypadku odpada ....
Z drugiej strony boje się uwierzyć w coś innego - bardziej abstrakcyjnego dla Chrześcijanina bo ........ boje się, że Bóg mnie ukara ...... heh co by znaczyło, że jednak wierze .....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 17:29
Bóg nie karze.

Chorobę podobno należy traktować jako cos pozytywnego.....dziwne nie? Ale jednak cos w tym musi być. Choroba kaze nam dostrzec co z nami dzieje się niedobrego , przyglądnąć się temu., a potem to przyjąć. Oznacza to,że trzeba coś zmienic w naszym życiu.........po to się pojawila......

To wyczytalam w książce Anselma Gruna :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 13 gru 2009, 21:31
Moniko ... Bóg nie karze?? ... a co "robi"?? ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mamproblem 13 gru 2009, 22:19
te glosy w sobie bardziej je slysze
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 22:32
Bog nie karze, wystawia nas na próbę, albo daje nam właśnie chorobę, jako sygnał,że coś trzeba w zyciu zmienić, albo coś sobie uświadomić........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fobia 13 gru 2009, 22:42
Monika1974, tez uwazam, ze Bóg chorobą wystawia nas na próbę wiary, charakteru, siły...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 22:45
Fobio

Przeczytalam to w jednej z ksiazek......cos w tym musi byc.

Szkoda tylko,ze jestem taka niecierpliwa....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Separatysta 13 gru 2009, 22:57
Monika1974 napisał(a):Bog nie karze, wystawia nas na próbę, albo daje nam właśnie chorobę, jako sygnał,że coś trzeba w zyciu zmienić, albo coś sobie uświadomić........


Zgadzam się, praktycznie wszystko co Nas spotyka w życiu jest jedną wielką próbą. Grunt to nie spać i w miarę szybko wyciągać z tego odpowiednie wnioski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 gru 2009, 23:04
Lokalizacja
System Mustafar

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 14 gru 2009, 00:18
nie zrozumieliście mnie ... nie chodziło mi o to, że choroba jest karą ......
... chodziło mi o to, że jak przestane wierzyc w Boga, odrzuce Go ..... to się zemści ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 gru 2009, 00:34
Bee84

Nie ma takiej mozliwosci.
Nie zemsci sie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kn24 14 gru 2009, 00:36
ja też mam takie wrazenie ze Bóg się na mnie mści bo troche mozna by powiedziec ze odwrocilam sie od mojej wiary...wiem ze jedni powiedza ze to chore ale z drugiej strony...moze cos w tym jest??
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 14 gru 2009, 13:26
heh ... a to, że się niby idzie do piekła za grzechy (w co nie wierze) ... to to nie jest zemsta??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do