Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Aredhel025 26 lis 2009, 18:34
Mi już powoli sie udaje. Zapisałam się na kurs angielskiego, siedziałam tam godzine i całkiem zapomniałam o lęku a skupiłam sią na zadaniach, które robiłam. Chodzę normalnie po makretach, codziennie z rana latam po zakupy, teraz schodziłam pół miasta szukając pracy i nic absolutnie mi się nie działo. Jeżdżę też miejskimi autobusami normalnie. Mam nadzieje, że wkrótce mi się jeszcze bardziej poprawi i wcale nie bede mieć ataków, bo jak na razie to mam bardzo sporadyczne najczęściej w jakichś obcych miejscach. Nie myślę już o tym tak często. Moje metody, które opisywałam w innych postach działają. Pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 lis 2009, 01:34

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Kn24 26 lis 2009, 19:27
jakie mieliscie najgorsze objawy nerwicy??
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mamproblem 26 lis 2009, 20:49
HEJ. ja juz nie wiem co mam robic z dnia na dzien coraz czesciej mysle o samobóju przechodze teraz kryzys. juz dawno bym se zabil lecz szkoda mi moich rodzicow i bym poprostu uciekl od wszystkich otaczajacych mnie problemow a ja nie lubie uciekac... ludzie co mam robic czuje ze zwarjuje nie dlugo WIEM ZE JESTEM CHORY LECZ NIE WIEM DOKLADNIE NA CO ALE DOMYSLAM SIE ZE JEST TO SCHIZOFREMIA lecz nie slysze zadnych glosow itp rodzice mowia mi ze to jest nerwica ale ja juz nie mam sil walczyc z nia
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fobia 27 lis 2009, 00:25
mamproblem, z tego co piszesz to raczej nie schizofrenia tylko nerwica . chodzisz moze do psychiatry? jak nie to wybierz sie predko!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lis 2009, 00:44
mamproblem

Człowiek chory na schizofrenię nie wie o tym,że jest chory, widząto ludzie, którzy go otaczają. Już to paręrazy czytałam i sama tez pisałam....
A Ty masz poczucie choroby ...więc wszystko w porzadku z Tobą. Masz może jakiś zespól depresyjno - lękowy. Pedx szybko do psychiatry po leki i poszukaj terapii dla siebie. Niebawem poczujesz ulgę.
Trzymaj się.
Też czułam się tak jak Ty póltorej miesiąca temu.
Monika

[Dodane po edycji:]

* półtora miesiąca
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez matisek86 29 lis 2009, 10:14
cześć,

kochani czy możliwym jest żeby w nerwicy wstać nap ze zdrętwiałym kawałkiem ręki?
Ja dziś mam tak od rana i już się denerwuję :(
nie wiem czy napędzam sama tę spiralę strachu,
drętwienia nie miałam jeszcze nigdy, nigdy odkąd wstałam :(

pomocy :roll:
podobno nie liczy się ile razy się upadnie ale ile razy ma się siłę powstać...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 paź 2009, 16:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez polakita 29 lis 2009, 10:50
matisek86, tak mi się to zdarzało i teraz jeszcze czasem zdarza, od kiedy zachorowałam na nerwicę w nocy kiedy śpię drętwieją mi ręce, tak że w ogóle w nich tracę czucie. Gdzieś czytałam że to też jest objaw nerwicy. Cóż, nasz układ nerwowy najwyraźniej nie działa prawidłowo.
polakita
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez matisek86 29 lis 2009, 14:44
kurczę nie mogę uwierzyć że to ta #$%^& tak się maskuje,
szkoda ze te objawy nie są wcioąż takie same tylko "mutują"... :(

ja mam też jakies problemy z ciśnieniem, tj mam za małą różniće między górnym a dolnym i już oczywiście panikuję,
bo zamiast 120/70 mam np 94/64 albo 100/80 :(
nie wiem czy rzeczywiscie się źle czuję przez to ciśnienie czy się nakręcam jeszcze bardziej jak wychodzi mi taki wynik :(

tak mi źle, czuję się taka słaba i nic nie warta bo nawet nie umiem nad swoimi obawami zapanować,
codziennie mam pięc zawałów ze 3 wylewy, o zakrzepach nie wspomnę,
już brak mi sił naprawdę ;(
podobno nie liczy się ile razy się upadnie ale ile razy ma się siłę powstać...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 paź 2009, 16:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez imprevista 29 lis 2009, 17:05
@Aredhel025 - dziękuję za te słowa :) Mogę zapytać, jakiej muzyki słuchasz? Pomaga Ci bardziej coś z powerem czy wyciszasz? Ja polecę świetny patent - kurs językowy na mp3. Wesoły, przeplatany piosenkami, to nauka więc uczestniczysz myślami i nie pochłania Cię tak bardzo lęk. Najważniejsze to wyłączyć, kiedy nie możesz się skupić, żeby nie kojarzył się źle, z lękiem, bo potem nie pomoże, tak samo z muzyką.
Odkryłam w sobie te skojarzenia, może dla niektórych to rzeczy oczywiste ale ja nie chodzę na terapię, mam autoterapię i dochodzę sama do tych rzeczy. W jednym supermarkecie nie miałam takiego lęku jak w innych na początku. I teraz mi to pomaga, stoję przed jednym i nie mam odwagi wejść, zaczynam się źle czuć brakuje mi oddechu, panika że jestem beznadziejna i znów nic nie kupię i nie zrobię kolacji, to myślę tak "idź do Consume, tam się źle nie czujesz, trochę daleko ale spoko zrobisz zakupy", i to nastawienie, skojarzenie w głowie mi pomaga, wchodzę z tym nastawieniem do sklepu i co, faktycznie jest lepiej :) Mniejszy lęk :)
Potem czas na skojarzenie - ok a czym się ten Consume różni od innego?
Rozmowa sama ze sobą jak z dzieckiem :))

Mój chłopak długo chorował na nerwicę, przedtem na depresję, przeszedł różne terapie i jest zwolennikiem szkoły "myślenia o sobie" i swoich lękach, jak nie możesz czegoś zrobić to nie możesz, nie czuj wstydu. Ty jesteś ważna nie świat i ludzie, ty jesteś chora. Ja się zgadzam, ale postrzegam to trochę inaczej. Może zależy od osobowości, jakbym się tak cackała ze sobą to nigdy by mi się nie polepszyło. Trzeba być dla siebie takim rodzicem - rodzic nie może być kumplem dziecka, bo go rozpuści jak dziadowski bicz, ale też nie może być za surowy i zawsze mieć szacunek, bo wychowa sobie wroga.

@bee84 - tu jest link do tych sposobów:
http://manipulant.pl/fobia-spoleczna-ja ... e-z-fobia/
Ja nie wiem, postawiłabym na żółte :) Dopiero zaczynam wyobrażać sobie lęki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 maja 2009, 01:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 30 lis 2009, 00:10
matisek ... mi bardzo często drętwieją ... to, że wstaje rano "bez rąk" to standart ... zapewne jest tak, że podczas leżenia kręgosłup uciska jakiś nerw i przez to są zaburzenia czucia .... ale ja się tym nie martwię bo wiem, że moja mama i brat też tak maja od dawna ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez matisek86 30 lis 2009, 21:45
kochani,

to znowu ja, przyznaję że ostatnio sobie nie radzę...
teraz jest mi ciasno w klatce piersiowej, boję się, miałam jeden "mikroatak" czyli tak jakby coś mi się oberwało w klatce piersiowej,
nakręcam się bo komu powiem co mi jest a nawet jak powiem to kto zrozumie?
powiedzcie mi jak Wy sobie radzicie, może są jakieś nowe sposoby jakie odkryliście?

powoli się załamuję, nie wiem co robić,
chodze na terapię ale tam w pierwszej kolejności chciałam wiedzieć jak sobie z tymi atakami radzić tylko że teraz nic nie działa...

pomózcie mi ...
podobno nie liczy się ile razy się upadnie ale ile razy ma się siłę powstać...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 paź 2009, 16:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fobia 30 lis 2009, 22:12
matisek86, to typowe dla nerwicy :( niestety nie znam zadnego sposobu by sie tego pozbyc- najlepiej to po prostu przeczekac. bierzesz jakies leki czy tylko na terapie chodzisz? moze popros psychiatre o cos na uspokojenie
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mamproblem 30 lis 2009, 22:16
hej. mi sie teraz wydaje ze dobrze sie czuje lecz ciagle zadaje sobie pytanie (uważam ze dobrze sie czuje to znaczy ze bierze mnie schizofrenia co wy na to) i strasznie dziwne uczucie mam z oczami tak jak by mnie bolaly ale to nie jest to <przed kompem i tel malo ostatnio siedze>
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nortt 30 lis 2009, 23:59
Nie przejmuj się, też miewam wrażenie że dostaje schizofrenii, szczególnie gdy pod wpływem ataku mam wrażliwszy słuch wtedy każdy dźwięk jest taki inny... nie z tego świata.I właśnie też w czasie między atakami(może to oznaka jakiegoś wyczerpania organizmu?) Pomaga mi branie głębokich oddechów... dotleniony mózg ma mniej wybryków:P
Nortt
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do