Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venus 25 wrz 2009, 15:28
Victorku w końcu ześ się pojawił :D

Oj tak, nerwica bardzo chce żebyśmy się bali. :smile: Z biegiem czasu widzę to coraz bardziej o co jej chodziło, ale
mnie ona juz straszna nie jest. :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 25 wrz 2009, 16:04
Witaj Venus :)
Bardzo mnie cieszy jak widzę że piszesz, iż ONA juz tobie straszna nie jest. To bardzo duża zmiana odkąd ostatnio pamiętam twoje posty :)

Paromerck terapia?
pozdrawiam cie gorąco
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 25 wrz 2009, 16:25
Ja odkad biore Paromerck nie mialem ataku.
Mam nadzieje ze juz miec nie bede choc wiadomo ze nerwica lubi wracac. Mam zamiar wybrac sie na psychoterapie teraz.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcjanna 26 wrz 2009, 20:19
Chyba się zbliża, mam omdlałe kończyny i straszne myśli...................
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 26 wrz 2009, 21:25
Jak ktoś nie czytał jeszcze tego to polecam przeczytanie pewnej historii kogoś z nerwicą, po prostu ciekawe i nawet podczas ataku mi dziś pomogło :) :
http://moja-nerwica.republika.pl
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 26 wrz 2009, 22:54
miałam dziś okropny dzień, boję się położyć spać, jestem sama i wiem że atak znów przyjdzie , czasami nie mam już sił. Właśnie drukuję historię kogoś z nerwicą którą poleca Wiktorek,,, może coś pomoże
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcjanna 05 paź 2009, 08:43
ratunku nie wiem czy ja umieram czy co piecze mnie cala lewa strona cos mi stoi w gardle serce wali wymiotowac mi sie chce w glowie cisnie zaraz zemdleje Boze ;(((((
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez linka 05 paź 2009, 09:03
marcjanna, atak masz......nie umrzesz od tego, gwarantuję ci, co najwyżej się namęczysz......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magma88 05 paź 2009, 10:22
Tez mialam ataki,ale mi tyko serce bilo jak szalone i oddech jakis nieregularny mialam.Te ataki pojawiaja mi sie juz rzadziej,ale fobia spoleczna mnie meczy,ktora jest najgorsza :cry: dobrze,ze nie mam odwagi zrobic czegos glupiego,bo ta fobia to tragiczne schorzenie. Mam nadzieje na poprawe...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 wrz 2009, 13:43

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcjanna 05 paź 2009, 10:30
Jakos usnelam...I obudzilam sie z uczuciem jakbym lezala na ogniu, plecy mi plonely, skora :roll: Boze...co mi jest... :(
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez wovacuum 05 paź 2009, 10:49
moze lepiej idz kochana dzis do lekarza?zamèczasz siè niepewnoscià.idz.moze sama wizyta poprawi ci samopoczucie?pozdrawiam :smile:

[Dodane po edycji:]

to post do marcjanny
wovacuum
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bliksa 05 paź 2009, 10:51
popieram, nie ma na co czekac i niepotrzebnie sie zadręczać
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magma88 05 paź 2009, 10:55
No lepiej idz do lekarza,ja teraz tez mam jakis niepokoj,ale nie taki ostry jak Ty piszesz. Troche mi serducho wali
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 wrz 2009, 13:43

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcjanna 05 paź 2009, 11:16
Jutro mam wizytę u neurologa i nie dam się wykopać z gabinetu bez skierowań na badania............Kochani bardzo się boję, WIEM jak to jest z nerwicą, bo mam z nią problemy od kwietnia, ale teraz to istne piekło........pójdę dziś może do rodzinnego, choć oni wszyscy "nerwica, do psychologa" rodzice im wierzą....Boże.....małe miasto i sie rozniosło, a ja z dnia na dzień się czuję coraz gorzej. mam dopiero 18 lat ;(
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do