Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lea_k 22 sie 2009, 14:57
Witam wszystkich :-)
chciałam opisać moje początki z nerwicą lękową. pierwszy obiaw niestety zauważyłam gdy już było za późno, mianowicie doznałam ataku wyładowania nerwicowego (było to STRASZNE !!!)- ogólna panika, lęk, ból żołądka, mdłości, skurcze całego ciała, duszność, uderzenia gorąca, straszne osłabienie - wszystko na raz !!mama doprowadziła mnie do samochodu (nie byłam w stanie sama iść!) zawiozła do szpitala. Tu kardiolog zlecił EKG, badanie krwi (której nie chciałam doć sobie pobrać bo bałam się panicznie od zawsze pobierania krwi)-wszystko w normie. Dostałam hydrokzyzyne (nie znam dokłanie nazwy tego leku) na uspokojenie, co powaliło mnie jeszcze bardziej- nie byłam w stanie sama dojść do toalety!! w tym samym dniu po wszystkich badaniach wypuścili mnie do domu- juz miało być wszystko ok ale... rano to samo, przyjechało pogotowie-znowu hydro... i znowu byłam nieprzytomna znów brak siły. kolejny dzień rano znowu doszły przeraźliwy atak duszności- myślałam że umieram- tym razem pogotowie zabrało mnie do szpitala na oddział ch wew, cały kompleks badan - nic nie wyszło!(no prawie wykryli bardzo mały poziom wapna), w szpitalu miałam jeszcze pare takich ataków- byłam strasznie słaba nie mogłam sama chodzić!! wyszłam po 7 dniach, w domu codziennie rano lęki złe samopoczucie- myślałam że to od rzucenia palenia gdyż rzuciłam gdy trafiłam do lekarza, później bałam się że jestem chora psychicznie- poszłam do psychiatry- seroxat. Pierwsze 7-10 dni były tragiczne! później zaczełam normalnie funkcjonować. Nie pracuje już 3 miesiąc, os czerwca br- cały czas zwolnienie, do takiego stanu doprowadził mnie mój szef!! ostatnio dostałam pare razy uderzeń gorąca wiem że to przez nerwice, ale... staram się być pozytywnie nastawiona. Bo o to tu chodzi - pozytywne nastawienie, a gdy w głowę wchodzą głupie myśli staram się mysleć o najprzyjemniejszych rzeczach co mnie spotkały w zyciu. Cieszę się że jest te forum, bo wiem że jak bede się źle czuć zawsze ktoś mnie wysłucha i to chyba nie tylko moje odczucie.
Buziaki :*:* Lea
LEA_K
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2009, 14:24
Lokalizacja
Szczecin

Re: lista obijawow

przez 2008anula 25 sie 2009, 13:11
Hej! Ja mam strasznie duzo objawow ale nigdy nie mialam takiego jednorodnego ataku. Liste objawow znalazlam na stronie ego-psychologia.com tam tez rozwiazalam test i jak ulal - normalnie prawie wszystkie lękowe objawy kiedys mialam - serce, głowa, wzrok, drżenie, różne wrażenia - np. że zaraz umrę itd. Pytanie - czy wy tez odczuwacie to wszystko tak strasznie cieleśnie? No i poza tym, czy zwykle te objawy macie wszystkie na raz, i czy to wtedy właśnie jest atak? bo mi to się nigdy nie zdarzyło... :o

[Dodane po edycji:]

Dodaje miejsce gdzie znalazlam ten test na fizyczne objawy lękowe:
http://www.ego-psychologia.com/index.ph ... 3&Itemid=1
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 sie 2009, 12:48

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez berlioz 03 wrz 2009, 22:06
jest na to prosty sposob, rozluznic szczeke, oddychac ustami i usmiechac sie brzuchem :d dzis to czynie i caly jestem w smiechu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: lista obijawow

Avatar użytkownika
przez lea_k 16 wrz 2009, 20:23
2008anula napisał(a):
[Dodane po edycji:]

Dodaje miejsce gdzie znalazlam ten test na fizyczne objawy lękowe:
http://www.ego-psychologia.com/index.ph ... 3&Itemid=1


bardzo fajne testy :-)

a na rozluźnienie proponuję ciepłą herbatkę, pilot i godzinka przed tv :-) dobry film wciąga tak że zapominamy o sobie :-)
LEA_K
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2009, 14:24
Lokalizacja
Szczecin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 17 wrz 2009, 19:44
dzisiaj miałam straszny atak, pojawił sie nagle ból, dusznosc w klatce , poty i ogólna słabość. jak z tym sobie radzic ?czy macie też tak? wzaiełam ze strachu afobam i po pół godzinie trochę przeszło, czasami nie mam już sił z tym walczyć. pozdrawiam
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Gunia86 18 wrz 2009, 13:06
Dzis mialam okropny atak podczas pracy domowej, układałam drewno na opał w komórce, towarzyszył mi lęk, co chwile spoglądałam na podwórko czy nikt nie idzie ulicą, zaciskałam zęby i dzielnie pracowałam, chciałam to przezwyciezyc, potraktowałam to jak wyzwanie, dawałam radę. Zobaczyłam pająka (od dziecinstwa cierpie na arachnofobie) no i krzyk i łzy same poleciały i poooszło, straciłam kontrole, ciemno przed oczami, głowa pulsuje, słabo... Słuchajcie, usiadłam, próbowalam sie uspokoić, oddychałam spokojnie i... po kilkunastu minutach udało sie! dokonczyłam pracę i byłam z siebie na prawde zadowolona :)
Gunia86
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez marcjanna 18 wrz 2009, 22:31
Hmm, a ja mam do Was pytanie, czy objawy somatyczne macie tylko podczas ataków?
Ja ostatni atak paniki miałam 3 dni temu-straszne zawroty głowy, skurcz żołądka, jelit, mdłości, kołatanie, drętwienie,
ale od tego czasu codziennie czuję niepokój, ciągle myślę, mam drętwienia rąk i nóg i zaburzone czucie w prawej ręce...
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Gunia86 18 wrz 2009, 22:59
mnie 24h na dobre boli głowa i co jakis czas w ciągu dnia czuje kłucie w klatce piersiowej i mdłosci, od jakis trzech tygodni codziennie wiec nie tylko w trakcie ataków... :(
Gunia86
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2009, 00:52
Najgosze sa mdlosci i dusznosc ja nie umiem sobie z tym radzic ani troche :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 19 wrz 2009, 15:03
ja mam duszności i mdłości no i wszystkie objawy nerwicy nie tylko podczas ataków, są dni że czuję się okropnie przez cały czas.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Gunia86 21 wrz 2009, 19:03
Czy ktos ma nagłe skoki cisnienia? Myslałam ze to już moj koniec jest, ze umieram, czułam bicie serca w głowie, ciemno przed oczami, pisk w uszach i potworny ból głowy, dobrze, że przeszło. Przestraszyłam sie okropnie, płakałam ze strachu... powoli dochodze do siebie... I mam nadzieję że jutrzejszy dzień przyniesie mi lepsze samopoczucie.
Gunia86
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasja 22 wrz 2009, 19:33
ciśnienie podczas ataku skacze jak oszalałe, tętno szaleje, silny ucisk w głowie- to normalne objawy.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 1507 22 wrz 2009, 23:00
Gunia86 napisał(a):Czy ktos ma nagłe skoki cisnienia? Myslałam ze to już moj koniec jest, ze umieram, czułam bicie serca w głowie, ciemno przed oczami, pisk w uszach i potworny ból głowy, dobrze, że przeszło. Przestraszyłam sie okropnie, płakałam ze strachu... powoli dochodze do siebie... I mam nadzieję że jutrzejszy dzień przyniesie mi lepsze samopoczucie.

zakłądam że nie przyniesie i takie założenie jest lepsze niż czekać na lepsze jutro a po to by w ten sposób oswajać to co się wydarzy, słowa mego psychologa, i to on sprawił że nie mam już napadów paniki nauczył mnie logicznego myślenia podczas napadu, nauczył mnie oswajać paniczny lęk, już zpomniałem jak to jest z takim napadem i myślę że to jest lepsze niż poczucie pustki beznadziejności i derealizacji, to mi niestety pozostało, a może zawsze było tylko napady paniki odwracały od tego uwagę... :roll:
1507
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 wrz 2009, 15:28
1507 to pogratulować że oswajasz atak :) Mnie w tych momentach nawet myślenie przychodzi z trudem :) Odrealnienie też cię w końcu puści, długo już je masz?
Gunia od dawna taki mega atak w domu się nie przytrafiał, do wczoraj.
Miałem właśnie wysoki puls ale to standard ciśnienie też, plamki w oczach, zatykane uszy i to cholerne uczucie słabości, tak spanikowałem że już prawie karetke wołałem, na szczęście dziewczyna mnie powstrzymała :) i jakoś przeszło.
Ona kocha nam to robić i chce żebyśmy się bali :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do