Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 19 kwi 2009, 22:08
Magdaaa napisał(a):aha, przy nim.. nie wiem kurcze, psychologiem (jeszcze;)) nie jestem

A będziesz? :)

jak mam atak to nic nie pomaga, ale spróbuje się, jak polecał tutaj scrat, wstrzymywanie oddechu. uwagi odwrócić się nie da za bardzo..

Odwracanie uwagi nie jest proste ale się da - np. grasz na komórce w coś na maxa wciągającego, dla mnie to Kevtris (taki tetris) na najtrudniejszym levelu, wkręcasz się tak że jakoś to przeczekujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Magdaaa 19 kwi 2009, 22:27
A mam nadzieję, że będę;P Może się uda skończyć te studia heh.

Ja nawet nie wiem jakie mam gry na komórce:) Ale w trakcie ataku (shit, jak to brzmi, jakby się apoplekcję jakąś conajmniej miało- atak..) to niestety, nie wiem jak Ty masz, ale ja mam jakieś masakryczne myśli, naprawdę z choinki urwane, a i ich dookreślić nie umiem potem.. I za cholerę nie chcą przejść, i chcę o czymś innym myśleć, nawet jakieś problemy sobie wbić, żeby zejść z tego, a tu nie ma szans..
Nie wiem jak Tobie się objawia atak, ale z tymi myślali ja jakoś poradzić sobie nie umiem..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2009, 17:12

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez naiwna 21 kwi 2009, 19:35
Ja swój pierwszy atak miałam jak skoczyło mi ciśnienie 170/100 myslałam że umieram.Od tego czasu prawie 5 lat wszędzie chodze z ciśnieniomierzem w torbie.i od tego zaczeła sie moja przygoda z atakami paniki,lęku,nerwicą.bałam sie każdego zawrotu głowy,uczucia duszności,jakiegoś bólu głowy.wszystkiego nawet głupiej zadyszki,jak coś robiłam.Tak męczyłam sie 4 lata,wszystkiego sie bałam bo mi ciśnienie skoczy,były tabletki na nerwy ziołowe,potem rudotel na końcu xanax który biorę prawie rok.Z tego wszystkiego faktycznie nabawiłam sie nadcisnienia,biore leki .jak prawie przeszło z nadcisnieniem bo sie odpukać unormowało,to zostały lęki i panika,zawroty głowy,uczucie duszności.Boje sie gdziekolwiek chodzić np.do dużych sklepów,tam gdzie dużo ludzi,gorąco,boje sie że sie przewróce,zemdleje.eraz próbóje zejść z xanaxu,mam doxepine w zamian ale narazie jej nie biore,bo przeczytałam ulotke i sie boje skutków ubocznych.wizyte u psychologa mam zaleconą.mam prawie 40 lat,a wy o połowę mniej i już sie tak męczycie... :D :D
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 22 kwi 2009, 19:41
scrat napisał(a):Odwracanie uwagi nie jest proste ale się da - np. grasz na komórce w coś na maxa wciągającego, dla mnie to Kevtris (taki tetris) na najtrudniejszym levelu, wkręcasz się tak że jakoś to przeczekujesz.


Nie pierdziel, że grasz w takich momentach w tetrisa! Ja robię to samo!!!:D:D:D I doszłam do takiej wprawy, że klocki lecą tak szybko, że ich nie da się już ogarnąć:)) Przetyrałam niestety w ten sposób baterię w moim telefonie. heh

Buźka!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 22 kwi 2009, 23:05
To się kupuje nową baterię i gramy dalej :P W sumie jak tak sobie pomyślę to rekordy (25 lvl) biję właśnie jak mam atak, jak nie to jakoś tak do 17 dochodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 22 kwi 2009, 23:49
Dokładnie. Jak jestem nabuzowana złą mocą ;) idzie mi lepiej. Myślałam, że to tylko moje takie małe dziwactwo, ale tetris na prawdę mnie uspokaja - aż sama się z siebie śmieję, jak to czytam:)

Pozdrawiam!!!
buziaki!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 22 kwi 2009, 23:52
Coś w tym jest. Bo strasznie anagażuje, czasami na takim wysokim levelu czuję się jak w transie, jest tylko tetris, wczuwam się w niego na maksa. Może to o to chodzi...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Estel86 23 kwi 2009, 17:04
JA TEŻ GRAM W KLOCKI!!! Jestem wtedy taka pobudzona, że moje zmysły się wyostrzają, mam wolę walki (wiecie adrenalina) i punkty leeeeeeecą, że heeeej!!! O rany, ale jaja :) Myślałam, ze tylko ja tak mam :)
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 17:10
Pokemony sa lepsze :P! Przynajmniej maja fabule :D
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Estel86 23 kwi 2009, 17:11
Ja gram też w rpg jak mam lżejszy napad :)
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 17:17
ja np zauwazylem ze nie moge sie skupic w trakcie ataku np grajac w CS-a :P :D
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ridllic 23 kwi 2009, 17:31
to ja sobie kupie puzzle 6 częściowe dla dzieci od 0-3 przy dobrym układzie ułożę przy ataku w godzinne ;) a teraz poważnie nigdy się nie potrafiłem skupić na czymś takim dziwacznym jak mnie wzięło :!:
Ridllic
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez mrX 23 kwi 2009, 17:34
Ja przez dwa dni nie bylem sie w stanie skupic na niczym oprocz lezenia i sprawdzania czy jeszcze nie umarlem :)
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venus 23 kwi 2009, 17:53
mrX napisał(a):Ja przez dwa dni nie bylem sie w stanie skupic na niczym oprocz lezenia i sprawdzania czy jeszcze nie umarlem :)


Ja sprawdzam co dziennie, co kilka sekund :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do