Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez astalavista 14 lut 2009, 01:20
a to zmienia postać rzeczy;p
przeczytałam tylko kilka ostatnich postów.

hmmm ..a więc myślę, że czas działać na własną rękę.
Gdybym ja słuchała mamusi,dawno leżałabym w szpitalnym kaftanie;p (chociaż ze mną i tak nie najlepiej)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez isj 14 lut 2009, 01:27
A moja mamusia, wyobraź sobie, twierdziła wobec mnie to samo. Mamusia także twierdziła, że na pustyni oberwała się chmura, a Terpsychora to święto żydowskie. Jeśli już tak rozprawiamy czule o mamusiach, to ja dodam, że moja jest pedagogiem szkolnym.

Stary, nie zastanawiaj się, tylko jeśli czujesz, że boli, to nie hamletyzuj, ale idź na IP i powiedz, że masz ból (najlepiej nagły, bo Cie wywalą do rodzinnego), tyle. Na urazówce zaczekasz parę godzin, co oznacza, że do marca zdążą Cię objerzeć.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 14 lut 2009, 03:28
altavista a tobie co sie dzieje?:)
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venus 15 lut 2009, 14:23
isj napisał(a):Venus, spróbuj uzupełnić potas. Ja cierpiałem na straszliwe bóle wieńcowe (pseudowieńcowe) i w ogole klatki w czasie, gdy leżałem w szpitalu i w ciągu paru godzin w dramatycznych okolicznościach umarli pacjenci leżący obok mnie. Kłuvcie, dławienie, przeszywanie i okropne kołatania.

Po miesiącu suplementowania potasu przeszło. I nie lekceważ mojej rady, nawet jeśli masz mnie za fanatyka ;)


isj o rany, daj już spokój z tymi jonami ;) poza tym ja mam właśnie problemy z kręgosłupem (dwie skoliozy i blokada biodra) więc jak stwierdzono to od tego, i dlatego też znacznie bardziej odczuwam dolegliwości nerwicowe. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 15 lut 2009, 15:38
Venus napisał(a):isj o rany, daj już spokój z tymi jonami ;) poza tym ja mam właśnie problemy z kręgosłupem (dwie skoliozy i blokada biodra) więc jak stwierdzono to od tego, i dlatego też znacznie bardziej odczuwam dolegliwości nerwicowe. :?

studiuję fizjoterapię, więc takie problemy z kręgosłupem to moja działka :smile: więc sie wypowiem.

jesli stwierdzono u ciebie skolioze dwułukową (jak ty to nazywasz - dwie skoliozy) to zapewne one doprowadziły do zablokowania jednego stawu biodrowego. a więc jak sama widzisz, taki łańcuch skutków w organizmie będzie się rozszerzał z czasem. sama skolioza może dawać różne objawy, wiadomo, im większa tym większe zmiany w organizmie. przy skoliozie niestey, może występować patologiczny nacisk na nerwy, przesuwa się jądro miażdżyste, więc powstajaą bóle promieniujące nie tylko od kręgosłupa. te bóle przenoszą się także na narządy wewnętrzne, więc nie ma się co dziwić takim objawom.

[*EDIT*]

w organizmie występuje naturalne prawo przenoszenia napięcia między tkankami, stąd pojawiają się bóle w innym miejscu niż jest przyczyna.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venus 15 lut 2009, 17:10
cytrynko nie ma to jak wyjaśnienie fachowca...
A czy też od kręgosłupa można odczuwać w kończynach zimno, tak jakby mi ktoś wstrzykiwał jakiś zimny płyn. Ja coś takiego odczuwam non stop :(

Dzisiaj znów odpuściły mi wszystkie napięcia i znowu coś mi nie tak... :?
Ale najczęściej to czuje paskudne napięcia, sztywnienia mięśni, ale to chyba od nadmiernych napięć już... :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 15 lut 2009, 22:27
Venus napisał(a):cytrynko nie ma to jak wyjaśnienie fachowca...
A czy też od kręgosłupa można odczuwać w kończynach zimno, tak jakby mi ktoś wstrzykiwał jakiś zimny płyn. Ja coś takiego odczuwam non stop :(

Dzisiaj znów odpuściły mi wszystkie napięcia i znowu coś mi nie tak... :?
Ale najczęściej to czuje paskudne napięcia, sztywnienia mięśni, ale to chyba od nadmiernych napięć już... :?

te ciągłe napięcia mięśni to tylko z powodu nerwów. naturalna reakcja obronna organizmu, że człowiek jest przygotowany do ucieczki w czasie lęku (który z reszta cały czas odczuwasz). cholernie głupie jest takie ciągłe napięcie mieśni. sama łapię się na tym, jak np. oglądam tv, a tu nagle stwierdzam, że mam zgięte stopy, ale przecież mogę je rozluźnić. to nic nie daje. 5 min i znów to samo. podobna sytuacja jest z napięciem mięsni karku i barków - gdy się stresujesz sa twarde jak skała. na to pomaga tylko eliminacja stresu. jednak wiemy jakie to trudne.

"jakby ktoś ci wstrzykiwał zimny płyn" - od kregosłupa to bardziej bóle tak jakby postrzałowe - szybko się pojawia i szybko znika.

[*EDIT*]

Venus napisał(a):cytrynko nie ma to jak wyjaśnienie fachowca...

narazie jeszcze nie ma ze mnie fachowca, ale pilnie się edukuję (choć muszę przyznać to w ogóle nie moaj dziedzina i droga życiowa :( )
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agal 15 lut 2009, 22:53
cytrynkaaa88 napisał(a):pilnie się edukuję (choć muszę przyznać to w ogóle nie moaj dziedzina i droga życiowa :( )


Fajny powód do powstania poważnych konfliktów wewnętrznych ;)
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 15 lut 2009, 23:26
Agal napisał(a):
cytrynkaaa88 napisał(a):pilnie się edukuję (choć muszę przyznać to w ogóle nie moaj dziedzina i droga życiowa :( )


Fajny powód do powstania poważnych konfliktów wewnętrznych ;)

no i już wystąpiły te poważne konflikty wewnętrzne. problemy, bo uczelnia jest do bani, problemy ze współlokatorami, problemy z mieszkaniami, problemy z miastem, gdzie studiuję... muszę przyznać, że jest to nie zniesienia, jak człoweik ma studiować to, co go nie interesuje (tzn. chętnie doedukuję się z zakresu fizjoterapii, bo to dosyć interesujące), natomiast gorsze jest to, że wiem, że nie będe tego robić w przyszłości. no ale 1,5 roku przeszło, pieniędzy poszło bagatela kilkanaście tys zł, życie biegnie dalej, wszyscy rozmawiają, żebym to dalej studiowała, babcie się modla... eh... nie da się ot tak zrezygnować z czegoś, w co włożyło się pracę.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 16 lut 2009, 00:10
Nikt ci nie może mówić co masz robić jesteś dorosła i sama sobie napewno dasz rade a tak BTW to problemy ma tutaj każdy z nas inaczej pojęcie "nerwica" czy "depresja" byłoby nam zupełnie obce mam nadzieje że kiedyś spotkamy się w dziale "jestem zdrowy/a":)
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 16 lut 2009, 13:01
whtt napisał(a):mam nadzieje że kiedyś spotkamy się w dziale "jestem zdrowy/a":)

tego życzy sobie każdy z nas i życzymy każdemu z osobna :smile:

[*EDIT*]

whtt napisał(a):Nikt ci nie może mówić co masz robić jesteś dorosła i sama sobie napewno dasz rade

dorosła, dorosła... tylko decyzji nie umie podejmować i wziąć swoje życie w garści...
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez whtt 16 lut 2009, 14:49
whtt napisał(a):Nikt ci nie może mówić co masz robić jesteś dorosła i sama sobie napewno dasz rade

dorosła, dorosła... tylko decyzji nie umie podejmować i wziąć swoje życie w garści...[/quote]

iii tam :) Zachowujesz sie jakby twój własny pesymizm był źródłem twoich własnych problemów:) Ja np jestem młody niewiem na ile te objawy mi grożą niektóre z nich to objawy samego zawału serca i faktycznie przebadany na wszystkie strony wiedząc że serce mam zdrowe itak mam obawy bo to jest naturalne ale jeżeli będę o nich myślał dzień i noc to nigdy sie ich nie pozbęde...
..."Jedni kradną bo mają takie hobby , a drudzy kradną BO SĄ GŁODNI"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2009, 21:28

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 16 lut 2009, 21:30
whtt napisał(a):iii tam :) Zachowujesz sie jakby twój własny pesymizm był źródłem twoich własnych problemów:)

nastawienie psychiczne do życia i ludzi oczywiście ma spore znaczenie w tym, jak sobie radzimy na co dzień. jak sobie powiem, że czegoś nie da się zrobić, to zazwyczaj się nie udaje. tylko ż w moim przypadku rozum i rozsądek, realistyczne myślenie ni szwankuje i umiem ocenić swoje szanse. wolę początkowy pesymizm na przyszłość i potem radochę z tego, że coś się udało. z egzaminami na studiach też tak jest - jak się boję, że źle poszło, to akurat mi się udaje :P
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agal 17 lut 2009, 11:10
Jak mi ostatnio moja pani psycholog wytłumaczyła... rozum i rozsądek idą swoją drogą a sfera emocjonalna swoją. Ja sobie świetnie potrafię wytłumaczyć różne zjawiska, rozumiem je, ale w sferze emocji ciągle burza i konflikty...
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do