Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 01 mar 2006, 00:38
Atrucha...być może........byc może...... :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Amator 01 mar 2006, 01:11
Dana-ale może w takiej terapii chodzi też o to, żeby potem funkcjonować bez leków...no nie wiem...ale faktycznie chyba trzeba mieć do tego dobrego psychoterapeutę.

Bardzo mnie zaciekawił ten temat,bo ja praktycznie niewiele pracuje nad zmianą swojego stanu,nawet teraz nie mam swojego terapeuty.

Wiecie co...daliście mi teraz do myślenia.Nigdy mi psycholog wiele czasu nie poświęcił,a ja mam lęki przed otoczeniem głównie.Terapeuta będzie chodził ze mną na spacerki po mieście :?: :D :D :D
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 01 mar 2006, 01:24
amator napisał(a):Terapeuta będzie chodził ze mną na spacerki po mieście :?: :D :D :D


Tak, będzie schowany w Twoim plecaku.....
A tak na serio. Z podięciem takiego wyzwania wiąze sie równiez ryzyko porażki, że cos nam nie wyjdzie, że uciekniemy z jakiegoś miejsca. Najwazniejsze jest to aby wykształcic w sobię cechę, która pozwoli nam nie zwracać uwagi na takie małe niepowodzenia....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 01 mar 2006, 08:37
tez jestes zdania ze strach ma tylko wielkie oczy .Napawa nas lękiem sytuacja dla nas całkowicie nieznana.Po konfrontacji lęk mija . tez przeszłam terapie wstrząsową byla rewelacyjna - pomogla mi bardzo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Koszmarna noc :(

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 05 mar 2006, 01:17
No i jak się wali to się wali i to na maksa :( Rozbolał mnie ząb... Ból obudził mnie w środku nocy... Oczywiście tableteczki przeciwbólowe i grzejnik przy pleckach ( nie wiem dlaczego, ale to działa i uśmierza mi ból). I jak już mi to cholerstwo zaczęło mijac i chciałam z powrotem isć spać, to zaczęła się jazda :( Nagle zdałam sobie sprawę, ze jednak będzie trzeba zaliczyć dentyste ( a na fotelu niestety "zjeżdżam" od razu, jakis paniczny lęk przed samym juz gabinetem... :( ) , przypomniały mi się opowieści mamy, jak to od zęba można umrzeć... No i niestety... jak mnie zatrzepało to myślalam, że już trzeba będzie wezwać karetkę :( Drżenie całego ciała, zimno, problemy z oddychaniem ( ale te udało mi sie jakos opanowac), sztywne dłonie. Kurcze, wbijałam sobie paznokcie w dłoń i nie umiałam rozluźnić pięści :( No i żeby było do konca, to ledwo jedno przeszło , nadszedł drugi atak :( A potem łazienka i zwrot zawartości żołądka :( Dopiero potem zaczęły działac tabletki i mnie ścięło z nóg i zasnełam, nawet nie wiem kiedy. Strasznie mi tylko głupio, ze obudziłam moje Słonko w nocy i siedział ze mną, aż mi nie minie :( Normlanie mam wyrzuty sumienia i w ogóle mi jakoś źle z tym, ze biedaczek widział jak to wyglada :( Hm... ale jak sobie pomyślałam, że miałabym być podczas takiej nocy sama z dzieciakami w domku... to na pewno skończyłoby się karetką, która sama bym wezwała... bo wiem, że nie dałabym rady, bez obecności bliskiej osoby obok. Mam nadzieję, że dzisiaj sie to nie powtórzy... ale troszkę mam obawy przed zaśnięciem... :(
Ja juz nie chcę nerwicy :(((((((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 05 mar 2006, 02:12
Aniołku, dziś wogóle jest jakaś dziwna noc.... Ja też nie moge spać, strasznie boli mnie brzuch i mnie mdli.....chyba zjadłem cos co mi zaszkodziło. W głowie zaczynaja przewijać sie różne głupie myśli, ale próbuje je odrzucić. Jutro będzie lepiej, napewno. Mam nadzieje, że u Ciebie również........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 06 mar 2006, 10:30
Spoko, już jest lepiej :) Wystraszyłam się po prostu, bo do tej pory nie łapało mnie w nocy i to tak silnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

A co z lękami podczas ślubu?

przez kama-25 06 mar 2006, 16:53
Witam Was! Przekopałam sie już chyba przez całe forum i znalazłam w nim kilka informacji które mnie dotyczą. A mianowicie: w kościele odczuwam paniczny lęk połaczony z tym że robi mi sie słabo i wydaje mi sie że zaraz zemdleje. Zazwyczaj wiec staje na koncu lub siadam w ostatniej ławce. Ale mój problem jest inny- otóż za 5 miesiecy wychodze za maż. I co wtedy? Nie wiem czy nie spanikuje w ogóle i nie uciekne narzeczonemu sprzed ołtarza? Czy ktoś z takimi lękami jak ja był w podobnej sytuacji( ślub?). Jak se z tym poradzic w tak ważnym dla mnie dniu? Czy sa może tabletki które działaja prawie natychmiastowo i trzeba je zażyć gdy pojawi sie atak? Ja zawsze mam ze soba validol- ale czy on pomaga? Prosze pomóżcie mi bo ja zamiast cieszyć sie ślubem to już panikuje. :(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lut 2006, 11:58
Lokalizacja
Białystok

Co macie na myśli pisząc "ATAK" nerwicy??

przez olka1983 06 mar 2006, 17:48
piszę tu pierwszy raz i zastanawiam sie cały czas co macie na mysli mówiąc atak??jak ten atak wygląda??

P.S tez choruje na nerwice lekową:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 mar 2006, 21:18
Lokalizacja
kluczbork

Avatar użytkownika
przez cicha woda 06 mar 2006, 18:24
Zazwyczaj czuję że robi mi się słabo i boję się że zaraz zemdleję, kręci mi się w głowie, mam nogi jak z waty, problem z oddychaniem i robi mi się strasznie gorąco.
Atak mija a ja oczywiście nie mdleję :D
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez olka1983 06 mar 2006, 18:34
dzieki za odpowiedz !! mam niestety te same objawy i juz wiem na czym to polega oprócz tego mam jeszcze często puls w głowie niewiem czy to akurat jest tez od nerwicy poniewaz mam bardzo krzywy kręgosłup i moze to stąd się bierze ale ja cały czas myślę o najgorszym-tętniak albo guz mózgu. Mam z moim facetem jechać do Irlandii do pracy a ja sie tak boję, on na mnie krzyczy a ja nie dam rady tam jechać ponieważ w domu tylko czuję się bezpieczna i to nie zawsze.A jeżeli chodzi o ten puls mam go często przy wstawaniu i jak pochylam troszkę głowę to boli mnie kark tak jakby mnie coś ciągnęło za bardzo nie umiem tego opisać a do lekarza oczywiście nie pójdę bo za bardzo się boję diagnozy:(
napiszcie proszę czy ktoś z was ma taki puls w głowie

czekam na odpowiedzi pa pa
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 mar 2006, 21:18
Lokalizacja
kluczbork

Avatar użytkownika
przez cicha woda 06 mar 2006, 18:49
olka1983 napisał(a): napiszcie proszę czy ktoś z was ma taki puls w głowie

Nie wiem czy to jest to samo ale podczas ataku i w sytuacjach lękowych czuję taki dziwny ucisk w głowie, trudny do opisania, ponieważ nie jest to typowy ból głowy.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez bibi 06 mar 2006, 19:00
będzie ci o tyle lepiej że będziesz z rodziną i nie będzie takiego tłumu
zrób sobie parę ćwiczeń ale z rodziną. sprawdź jak to będzie wyglądało.
poza tym chyba możesz wziąść persen, albo walidol(?)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Mada 06 mar 2006, 19:18
Myslalam wczesniej zeby zadac to samo pytanie ludziom z forum.
Definiuje atak jako stan kiedy nie moge oddychac, serce wali mi jakby bylo na wyscigach, czuje jakbym miaala zaraz zemdlec i dretwieja mi rece i twarz.
Czasami mam tez "mini" ataki, kiedy wystepuje wszystkie powyzsze symptomy, oprocz dretwienia rak i twarzy.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 15 gości

Przeskocz do