Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 19 lis 2008, 01:10
Oj na ojców też. Są tacy co bardzo chcieliby się jakichś potomków dorobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Korba 19 lis 2008, 16:23
namiestnik napisał(a):Choć jak było dla kogo żyć to było łatwiej o mobilizację. Bo tak to po co wogóle?


no właśnie. żeby walczyć o siebie trzeba mieć motywację... mnie jej często brakuje.
Korba
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 lis 2008, 20:07
moja motywacja to po prostu dozyc do weekendu i go spedzic SPOKOJNIE.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 lis 2008, 20:13
A u mnie odwrotnie przeżyć weekend i zająć się od początku tygodnia pracą :) która mnie odrywa o wiadomo czego :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Korba 19 lis 2008, 20:21
U mnie przedział czasowy jest krótszy. Przeżyć noc :)
Korba
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 19 lis 2008, 20:44
pomocy umieram
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Korba 19 lis 2008, 20:52
Co się dzieje????
Korba
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 19 lis 2008, 21:05
mam ciagle ta derealizacje i wsyztsko ale nie boije sie nie panikuje tylko mam to od 4 dni i dzownilam do psychiatry bo tego juz nie wytrzymujne i mowie ze mam to i ze sie nie boje i pytam czy mam schizofrenie a ona powiedziala ze jak do niej przyjde to damy dodatkowe tabletki takie ktore tez podaje sie w shcizofrenii. boje sieeeeeeeeeeeeee nie chche miec shcoiazofrenii , jestem zalamana nie moge powstrzymac lez
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Korba 19 lis 2008, 21:09
Aniu, myślę, że powinnaś iść do dobrego lekarza - i to jak najszybciej, nie stawiaj sobie sama diagnozy, bo się wpędzisz w paranoję.
Korba
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 lis 2008, 21:11
Aniu psychiatra ci tak powiedział że dostaniesz leki na schize? opisz trochę odczucia jakie masz w derealizacji? i nie płakaj już :) widzisz co na końcu powiedziałaś boooisz się, czyli się boisz a nie musi być to lęk paniczny ja długo takiego nie miałem
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 19 lis 2008, 21:16
Ona powiedziala ze dostane leki ktore stosuje sie w nerwicy i w schizofrenii tez , wtedy czuje sie tak jakby to wsyztsko nie bylo prawdziwe czuje sie tak samo jak podaja w definicjach tego slowa, tylko ze sie nie boje, tylko jak zaglebiam sie to zacvzynam sie bac, ale Victorku mowisz ze tez tak masz czasami i tez sie tego nie boisz to powiedz kiedy ci to przechodzi blagam wsyztsko czy zmieniales leki? co sie dzialo?

---- EDIT ----

Ona powiedziala ze dostane leki ktore stosuje sie w nerwicy i w schizofrenii tez , wtedy czuje sie tak jakby to wsyztsko nie bylo prawdziwe czuje sie tak samo jak podaja w definicjach tego slowa, tylko ze sie nie boje, tylko jak zaglebiam sie to zacvzynam sie bac, ale Victorku mowisz ze tez tak masz czasami i tez sie tego nie boisz to powiedz kiedy ci to przechodzi blagam wsyztsko czy zmieniales leki? co sie dzialo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 lis 2008, 21:30
Mówimy o tym samym w dwóch różnych tematach :) Aniu droga jeszcze dodam że niz zmieniałem leku bo po tym chociaż zasypiam, chcieli mi zmienić ale to by lek właśnie na schize a ja takich się boje
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 19 lis 2008, 21:41
no wlasnie to rozmawiajmy tutaj, Victorku ale co poczules jak oni ci zaproponowali lek na schizofrenie?????????????????????????????????????????????? nie umarles ze strachu? :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 lis 2008, 21:52
Aha tutaj:) no więc zdrętwiałem ze strachu, jak ten koleś mi to powiedział to myślałem ze żartuje dopiero jego poważna mina mnie oszołomiła, później nawet nie wiedziałem co do mnie gada, jedna tylko była myśl to koniec. I na dwa tygodnie wyłączyłem się w ogóle, dopiero po następnej wizycie u innego psychiatry on mi wszystko normalnie wyjaśnił że to nic dziwnego z tymi lekami, że często oni takie stosuję właśnie na dd, i aż sam byłem na siebie zły że tak od razu spanikowałem
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do