Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nexx2900 01 lis 2008, 22:19
Witam , moze powiedzie mi jak sobie radzicie z takim wewnetrznym "rozdygotaniem " mam na mysli jakies inne sposoby niz np .Xanax.:) To chyba najbardziej meczacy obajw jak dla mnie...A co do atakow to pierwszy pojawil sie rano - uczucie leku , brak apetytu , zimne i goroce poty nogi jak z waty generlanie - mylslalem ze zaraz zejde z Tego swiata a musialem w takim stanie przejechac 300 km autem takze nie bylo za wesolo...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2008, 20:40

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez l3wik 02 lis 2008, 11:01
Anna en smutno to przyznac ale tez bylem glupi i tez moj pierwszy atak zaczal sie od jezdzie po tabletce ex :/. No u mnie dragi napewno byly czynnikime spustowym. Zycie mialem uslane traumatycznymi przezyciami, ale uwazam. ze to drugi wprawadzily mnie w stan nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 paź 2008, 22:35

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 02 lis 2008, 11:03
ja sobie nie radze , mowie do siebie tylko ze chore mysli jakie mam to tylko urojenie i ze musze to przetrwac bo wiem ze to mi przejdzie, ztym chyba nie da sie sobie poradzic to po prostu sie dzieje i trzeba to przetrwac, i tyle, ja meczylam sie 2 h porzed zasnieciem, nie mialam ataku tylko umieralam. teraz placze jak o tym mysle , mysle sobie ze nie zasluzylam na to zeby takie cos misie dzialo,Boze powiedz mi co zrobilam ze tak mnie kazesz przeciez ja niewiem jak dlugo to jeszcze mozna znosic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 lis 2008, 12:27
l3wik, pewne dragi zdaje się bardzo łatwo odblokowują wszelkie skłonności. Szczególnie, że nie wiesz co wziąłeś. Tabletki sprzedawane jako ex tak naprawdę mogą zawierać wiele innych niezbadanych substancji, a działających podobnie zamiast ex. Niektóre nawet legalne ale niebezpieczne. Tak to zaznaczam - dla przestrogi.

Traumy dawniej, potem jakieś ukryte zmiany które się wykształciły i może pozostały by uśpione gdyby nie trigger w postaci jakiegoś związku. A raczej badtripa po nim - szczególnie jak nie byłeś uświadomiony co się będzie działo i przeraziło Cię to.

A co teraz z tym robisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 02 lis 2008, 12:41
palilam marihuane przez 5 lat bralam sporadycznie ecstazy i speeda , za ostatnim razem jak wzielam ecstazy mialam prawie zapasc teraz jak mysle o jakim kolwiek naqrkotyku - rzygam, nie cpam juz rok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ewa125 02 lis 2008, 18:32
ale jakby nie dragi to i tak by w was ta nerwica wyszla, moze troche pozniej. ja nie bralam nigdy w zyciu narkotykow a mam nerwice.. nie ma reguly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 lis 2008, 19:05
No coś w tym może jest. Ale to jest taki trigger.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lis 2008, 19:06
A jak się czujecia np u dentysty? kiedy siedzicie na fotelu nie łapią was ataki? bo ja mam czasem chęć nawet uciec stamtąd
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ewa125 07 lis 2008, 20:15
ja sie zawsze najgorzej czuje jak wiem ze "nie ma mozliwosci ucieczki", tzn. przy obiadzikach rodzinnych, gdzie glupio jest po prostu wstac i przejsc sie, trzeba trzymac dobra mine i udawac ze sie chce tam byc, u dentysty wlasnie itd. natomiast na spacerze sie dobrze czuje bo jestem w ruchu i swobodna, dobrze sie czuje w swojej pracy bo musze ciagle biegac we wszystkie strony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lis 2008, 22:27
Wytrwałem u dentysty ale było cięzko miałem wrażenie że się duszę i że język mi wpada do gardła i jakieś oszołomienie nastąpiło, ale i tak jestem zadowolony bo przed wyjściem do wyrwizęba zaczynał się atak tyle że juz trzeci raz bym odkładał wizytę a nie chcę być do cholery szczerbaty :mrgreen: i ostatnio sprawdzonym sposobem wkurzyłem się ostro na ten shit i poszedłem!! jestem z tego głupio dumny wręcz :P :P ewa125 co do miejsc z których nie ma ucieczki jak np dentysta czy daleka podróż autokarem czy samochodem z kimś i inne takie to unikam tego bo jest wtedy nieciekawie i uderza do głowy to co zawsze
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 07 lis 2008, 23:48
fajnie Victorku ze przerwales to milczenie bo myslalam ze koniec rozmow a tu masz :) ja mam chyba depresje bo niewidze sensu niczego w tym stanie w ktorym sie znajduje i ogolnie niewidze sensu , najgorsze ze potrafie obiektywnie stwierdzic ze nic nie ma sensu rzeczywiscie. :/ no to tyle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 lis 2008, 00:25
Droga Aniu miło widzieć jak ktoś dostrzega to że coś napiszę :D to na pewno nie koniec rozmów, ostatnio miałem prawdziwy kryzys bo trzymało mnie prawie dwa tygodnie i to cholernie mocno, i więcej czytałem i uspakajałem się w domu niż pisałem. Dosłownie był atak za atakiem i jedna wielka dziwność Teraz jest lepiej :D daje mi to gówno na troche odetchnąć zawsze tak jest, ALE po dłuższym tentegowaniu w głowie :) wierzę że juz po prostu przechodzi... i nie wróci w takiej postaci. Nie mów że nic nie ma sensu, na pewno gdyby nie nerwicowe czy depresyjne patrzenie na świat jakie masz teraz zafundowane to naprawdę byś obiektywnie stwierdziła że wszystko inaczej wygląda a sens by był i nawet byś się nad nim nie zastanawiała :smile: tylko dążyła do swojego Minie Anno en :) to wszystko musi minąć! co nie? ;)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anna en 08 lis 2008, 17:02
Wiem ze musi minąć Victorku ale jest we mnie taki niepokoj, mniej wiecej rok temu to wszystko sie zaczelo teraz mysle sobie ze skoro przyszedl ten czas to znow bedzie zle i wogole, niewiem nie mam sily na nic, ale ta depresja troche leczy mnie z nerwicy totak jakby nalog brania heroiny zastapic nalogiem brania kokainy, bo wsyztsko mi obojetne i przez to mniej sie boje tzn ze jak zaczynam sie bac i czuje ze bedzie atak mysle sobie mam to w dupie , jak bedzie atak to co mam sie bac ze odlece gdzies w inny wymiar, no to chujj odlece, mam to w dupie, bede miec atak i umre w szpitalu no to chujj umre mam wsyztsko w dupie i niemam atakow :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 08 lis 2008, 17:17
he he .... no cóż .... idealnie nie może być ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do