Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez cixi81 01 wrz 2008, 14:16
witam , ja rano mam ataki od tyg, znowu to samo nawet teraz jak to pisze to rece mi sie trzesa ,cała sie trzese :cry:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek 01 wrz 2008, 15:23
cixi81, byłaś już z tym u lekarza ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magdalorenz 03 wrz 2008, 07:41
fakt, bez lekarza ani rusz..tak mysle;] a moze ktos z was mial doswiadczenia z medytacja, np? slyszalam, ze to pomaga..ale jak tu sie czlowieku skupic w takim stanie? :shock: hehe
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 sie 2008, 08:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek 03 wrz 2008, 07:45
No właśnie jak tu sie skupić... ?? :shock:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Filomatka 08 wrz 2008, 18:04
Mnie ostatnio strasznie denerwuje rozluźnianie się mięśni podczas ataku. Kiedyś miałam tak że się spinały, zaczynały drętwieć, ale teraz kiedy są tak rozluźnione, czuję się jak z plasteliny, próbuję wstać i nie mogę. Próbuję napinać mięśnie i po jakimś czasie przechodzi, tylko nie wiem czy z powodu końca ataku, czy z tego napinania... :roll:
Czy ktoś z was słyszał o dysocjacji tzn wyłączaniu się w czasie silnego stresu? Jest u mnie tak że się zawieszam i nic do mnie przez chwilę niedociera. Ma ktoś z was tak? jak sobie z tym radzicie?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agia510 08 wrz 2008, 21:42
U mnie też zaczęło się od Kościoła, od ulicy, od ludzi, jestem na tabletkach i tylko to jakoś pomaga, choCiaż teraz mam problemy z przystosowaniem się do pracy, nerwy nie wytrzymują i lęki ogarniają. Muszę być na tabletkach bo inaczej ani rusz, a i na tych tabletkach cosik nie bardzo. kOŚCIÓŁ JUŻ PRZEZWYCIĘŻYŁAM NA TABLETKACH, ale pociągu już nie mogę, a samolotu -na sam widok kręci mi się w głowie. bYŁAM TYLKO NA LOTNISKU POPATRZEĆ I NIE DAŁO RADY. Czy dam radę w robocie miedzy tymi ludźmi po 8 godzin dziennie-tego nie wiem, najwyżej szlak mnie weźmie. Pozdrawiam.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

przez duskfall 09 wrz 2008, 04:40
Witam wszystkich.

Dzis, bedac w pracy od poczatku czulem sie niezbyt dobrze i wyczuwalem lekki niepokoj. Zaczalem sprawdzac puls z powodu dziwacznego bicia serca i boli przy klatce piersiowej. Bylo coraz gorzej, czulem sie jakos slabo. Krecilo mi sie w glowie i zaczelo mi sie robic zimno. W pewnym momencie bole zaczely sie nasilac, nie wiedzialem co ze soba zrobic. Jakoze moja praca polega na jezdzie na wozku czyszczacym, niezbyt moglem po prostu zejsc kiedy pelno ludzi jest w kolo. Na poczatku zdarzenia puls byl lekko wyczuwalny, a w momencie kiedy juz dochodzilo do punktu kulminacyjnego myslalem, ze to koniec. zeskoczylem z wozka i chcialem pobiec do znajomego, aby dzwonil po pogotowie. Mialem straszne ataki goraca i zimna na przemian, a przy tym puls zaczalem wyczuwac jak BLYSKAWICZNIE przyspiesza, a przy tym serce bije mocniej i mocniej. Bylem pewien, ze to koniec. W dodatku od poczatku ta slabosc i uczucie, ze strace przytomnosc. Krecenie sie w glowie. Po chwili, jak pobieglem po kolege nagle, serce sie uspokoilo. Poczulem sie jednak zupelnie in aczej, wczesniej bylo mi dosc goraco, a po zdarzeniu caly sie trzaslem i bylo mi zimno. bylem wykonczony, jakbym przebiegl 2 kilometry sprintem. Pisze to, bo czuje ze nadal nie jest dobrze. Boje sie, ze mam chore serce... W dodatku czuje, ze to cos zlego, zwane nerwica, mnie pochlania. Nie wiem juz, czy to serce, czy nerwica.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

Avatar użytkownika
przez eligojot 09 wrz 2008, 12:45
A jak wyniki badań, o których Ci kiedyś pisałem?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

przez ewaryst7 09 wrz 2008, 12:55
duskfall, to nerwica...Mam dokładnie takie same objawy , plus ( niestety) szereg innych....Wiesz już napewno , że jeśli się wdepnie w g..... zwane nerwicą , to długo jeszcze zostawia po sobie smród.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magdalorenz 10 wrz 2008, 12:26
Filomatka - czytajac te wasze objawy, juz sama nie wiem czy to nerwica czy nie? apropos wiotczenia miesni- tak, owszem u mnie jest tak samo! najpierw bylo tak ze ogarniało mnie spięcie, teraz cały czas jestem spieta, a zwlaszcza w okolicy odcinka szyjnego i piersiowego (plecy) no i na dole pleców. jak ktos mnie w robocie zagada, to od razu przeszywaja mnie prądy, WYŁĄCZAM sie, drże cała, a miesnie ze spiętych, robia sie calkowicie wyluzowane, schodze po schodach, a nogi mi tak drżą przy uginaniu, ze sie boje ze nie zejde ze schodow :shock: boje sie, czuje jakby byly z waty.. nie potrafie tego opanowac, to poprostu przechodzi kiedy znow jestem sama..i jak tu pracowac? no i czy to nerwica, czy jakies inne schorzenie ukldu nerwowego? bo juz sama nie wiem...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
07 sie 2008, 08:16

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Filomatka 10 wrz 2008, 15:33
magdalorenz, jeżeli dzieje ci się to pod wpływem stresu, a gdy jesteś sama mija, to to jest od nerwicy...
Mi dokucza rozluźnienie tych mięśni ale gorzej się czuję, jak nie mogę oddychać. I mam uczucie, jakbym zaraz miała stracić przytomność. W końcu się wyłączam i nic do mnie nie dociera przez chwilę.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

przez Mahadevi 10 wrz 2008, 17:03
O proszę. Jakbym czytała swój post. Mam podobnie w nowej pracy. Tylko, że ja na 100% wiem, że to lęk wolnopłynący, który zaczyna się gdzieś w klatce piersiowej, tez mam dreszcze raz ciepłe raz zimne, kołatanie serca, a jak przejdzie to czuję się wypompowana.
Tylko, ze ja wiem czym ten lęk jest spowodowany - byciem wśród ludzi w małym pomieszczeniu... Może u Ciebie też jakaś sytuacja wywołuje to uczucie? Aczkolwiek napewno warto sie przebadać czy to nie jakas chorobasomatyczna...

---- EDIT ----

Eligojot, a jakie badania byś sugerował zrobić? Fajnie by było jakby się okazało, że to np. hormony i jest na to lekarstwo...
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

Avatar użytkownika
przez eligojot 10 wrz 2008, 19:05
DuskFall miał problemy z gardłem i zatokami i stany podgorączkowe, dlatego sugerowałem: wymaz z gardła, rtg/TK zatok, pelna morfologie z rozmazem, OB, CRP i ASO.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Dzisiejszy atak, a zarazem nawrot choroby. Czy na pewno?

przez duskfall 11 wrz 2008, 01:18
Nie, nie mialem badan. Mam przerozne problemy w sumie, ale tylko ten mi przypasowal nerwicy. Strasznie zabiegany jestem i ciezko zdobyc sie na lekarza w takiej sytuacji, a ze takich atakow - z tego co mysle - najltawiej sie pozbyc, to za nie sie zabieram. Boje sie jedynie, ze mam chore serce, a nie nerwice. Mialem z 2-3 lata temu USG i wszystko wyszlo w normie, no moze poza jakims drobiazgiem, bodajze wypadanie platkow z zastawki mitralnej[?] cos w ten desen. Czy mozliwe zeby przez ten okres `zachorowac na serce`?
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do