Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 29 mar 2016, 23:16
Ja znowu szukam choroby u siebie...cxy mozliwe ze nerwica CALY CZAS daje objawy a oprocz tego ataki ostrzejsze ??? Bo ja sie caly czas zle czuje..
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 30 mar 2016, 14:33
Witam! Dawno mnie tu nie było choć od paru dni znów mnie dopadło trudności z oddychanie i łapanie każdego oddechu poprzez ziewanie masakra w nocy jest jeszcze gorzej. A miałem ponad rok spokoju i stres chyba wychodzi nerwy serce bije jak by miało zaraz wyskoczyć wysokie ciśnienie drętwienie rąk i zawroty głowy i myśli które jeszcze to wszystko nakręcają załamka ale trzeba z tym walczyć ja już walczę ponad 10 lat i bywało bardzo różne czasami na pogotowiu ehhh niech to się w końcu skończy bo mnie szlak bierze :why: Wierze że da się tego pozbyć bez żadnych leków choć nie jest to proste. Wszystko dzieje się w naszych głowach. Ostatnio doszedł przerywany wydech taki na raty nie jest to prawidłowy swobodny tak jak powinien być ciągle myślę czym jest on spowodowany?? Szukałem jakiś wiadomości znalazłem że może być to Porażenie fałdów głosowych do których dochodzi w ośrodkowym układzie nerwowym spowodowane nerwami ale sam już nie wiem lekarz rodzinny sam nie wiedział i sam próbuje znaleźć choć jakiś namiar czym jest to spowodowane? Czy ktoś z was ma może tez tak problem z przerywanym wydechem im bardziej się stresuje czy też denerwuję tym nasila się bardziej ten przerywany wydech :why: Dajcie znać jak także to przeżywacie będę wdzięczny i może trochę się uspokoję Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 03 kwi 2016, 20:59
Z tym przerywanym oddechem tez tak mam przy wydechu czuje właśnie jakby mi przerywal sie oddech i probuje odkaszlnac. Zawroty mam ciagle. Serce nawala. Dusznosci I wszystko co sie da..
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez HARY899 04 kwi 2016, 14:11
tranxaserta napisał(a):do przygnebiona_zona

Tez nie chcialam dlugo brac lekow az w koncu postanowilam sprobowac..... w trakcie brania lekow przeczytalam kilka fajnych ksiazek jak pokonac leki,
Ku mojemu zdziwieniu podzialala domowa medytacja 2 razy dziennie po 20 minut. Od tygodnia nie biore lekow i nie mialam zadnego ataku.


Możesz podać tytuły tych książek? Ja ogólnie zmagam się z tymi niby zawrotami głowy, coś w rodzaju pływania w głowie od rana do wieczora. Też to miałaś?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 mar 2016, 15:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez HARY899 04 kwi 2016, 14:14
Cortezjusz napisał(a):A jeszcze jak jestem glodny, niewysoany, zmeczony to juz wgl jest masakra...jestem w pracy i zglodnialem wiec poszedlem kupic sobie jedzenie i wracając juz do siebie do sklepu nagle uczucie jakbym mial zaraz zemdlec, szybko zaczalem jesc i przeszlo od razu ...ja juz rozwazam zeby zwolnic sie z pracy bo niewyspany nie ogarniam nic co sie dzieje


Mam dokładnie to samo jak czuje się głodny a nie mam czasu zjeść to zaraz czuje ze zemdleje a do tego później ostro glowa mnie boli. Masakra!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 mar 2016, 15:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 05 kwi 2016, 09:27
Mozna sprobowac zrobic krzywa cukrowa ale to raczej nic nie da..nerwica daje przerozne objawy ,a my każdy nawet ten normalny objaw odbieramy jako jakies zagrożenie dla Nas i dlatego ciągle jest zle..:)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez HARY899 05 kwi 2016, 10:03
Cortezjusz napisał(a):Mozna sprobowac zrobic krzywa cukrowa ale to raczej nic nie da..nerwica daje przerozne objawy ,a my każdy nawet ten normalny objaw odbieramy jako jakies zagrożenie dla Nas i dlatego ciągle jest zle..:)


Jeszcze dodatkowo się nakręcamy ☺
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 mar 2016, 15:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 05 kwi 2016, 15:00
Nakrecanie jest straszne...moge podac milion takich zdarzeń gdzie moje nakrecanie sie doprowadzilo do ogromnego ataku lęku:) Ja od wczoraj maluje domki na swiezym powietrzu w lesie i po kazdym malowaniu nakrecam sie ze juz cos z plucami mam , ze ciezko mi sie oddycha itp...szkoda ze maluje ze mna 5 osob tyle samo czasu i nikomu nic sie nie dzieje tylko mi%) dzisiaj to juz w ogole jak tylko wzialem farbe i pedzel to od razu zaczelo mi wysychac w przelyku i gardle i bardzo dziwnie sie oddycha...:)

A wystarczylo ze wczoraj po malowaniu mentosa zjadlem ktory dal uczucie mroznego oddechu...dla mnie taki oddech jest dziwny i od razu panika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 06 kwi 2016, 09:09
Nakręcanie jest "wspaniałe"! :D Zakłuje coś, przez pierwsze dwie minuty ignoruje się ten objaw, ale jeśli nie przejdzie, to od razu w głowie pojawia się myśl: zaraz umrę, to na pewno jakaś choroba, którą przez lata ingnorowałem/ingorowałam. Tak właśnie działamy. Nienawidzę tego.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 07 kwi 2016, 23:53
No i jak tak sobie ulozysz to co raz gorzej się czujesz i nakręcasz...masakra. Ja zauważyłem ostatnio ze jak jezdze z kims autem jako pasażer to mam dusznosci i zle sie czuje...najbardziej jak z moim ojcem jezdze bo szarzuje...

Wiecie ze ja od 11 lat czyli od poczatku mojej nerwicy strasznue stalem sie taki wrazliwy i jak ktokolwiek cierpi to ja razem z nim...a zwierzęta? To juz wgl masakra sie dzieje...ja jak zabiję karalucha to sobie mysle..Boze przeciez to zylo a ja tak po prostu zabilem to...albo jak mi kotek jakis podlatuje i mialczy zw głodny...no masakra serce pęka:(
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Walczącaja 10 kwi 2016, 18:23
Witajcie,

dołączam do Waszej grupy. I ja zmagam się z lękami,które mnie paraliżują. Jestem już po trzydzieste a z lękami zmagam się kilkanaście lat.
Lista moich lęków:
strach przed utratą bliskich
strach w pracy

i główny, który najbardziej utrudnia mi życie: lęk przed jazdą samochodem jako pasażer.

Nie umiem sobie z tym poradzić. Lęk od lat narasta. Nigdy nie miałam żadnego poważnego wypadku, nikt bliski nie zginął w wypadku. Co dziwne mogę sama prowadzić i lęk temu towarzyszący jest zdecydowanie mniejszy. Wiąże się jedynie z realnym brakiem wiedzy w zakresie prawa ruchu drogowego i moich kiepskich umiejętności jako kierowcy. Przez to, że sama jestem kiepskim kierowcą muszę na dalsze trasy jeździć jako pasażer. Nie daję jednak rady. Mieszkam w małej miejscowości i aby żyć pełnią życia (urlop, kino, teatr itd itp) muszę jeździć autem.
Wystarczy, że z mężem planujemy wyjazd w weekend mnie już boli brzuch a w trakcie jazdy marzę o powrocie do domu i nic już mnie tego dnia nie cieszy. Jest coraz gorzej. Nie umiem sobie z tym poradzić. Stosuję metody z terapii (jeżdżę do psychologa od czterech miesięcy autobusem oczywiście) ale nic nie działa. Efekst jest taki, że potrafięprzez kilak miesięcy nigdzie nei wyjechać. Cierpi na tym moje dziecko. Mój Mąż. Żyjemy jak w klatce.

Do tych moich lęków dochodzi jeszcze nerwica natręctw przejawiająca się w rozdrapywaniu zmian trądzikowych. Drapię każdego dnia, wyglądam koszmarnie i cierpię.
Coraz częściej myślę, że bez wizyty u psychiatry się nie obejdzie. Boję się jednak zacząc z psychotropami. Miałam nadzieję, że sama sobie z tym poradzę. Niestety chyba nie ma już na to szans :-(((
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 kwi 2016, 18:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez oliwkazp 12 kwi 2016, 17:58
carita napisał(a): i czuję czy słyszę wtedy, jak pulsuje mi krew w prawym uchu. Ciśnienie mam nie aż tak wysokie, teraz 130/85, a słyszę to pulsowanie. Ktoś tak ma?


Ja tak mam bardzo często, ale w moim przypadku nie ma to w ogóle z nadciśnieniem związku, w ogóle z niczym nie ma związku tylko z psychiką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2012, 16:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez oliwkazp 12 kwi 2016, 18:07
Cortezjusz napisał(a):
Wiecie ze ja od 11 lat czyli od poczatku mojej nerwicy strasznue stalem sie taki wrazliwy i jak ktokolwiek cierpi to ja razem z nim...a zwierzęta? To juz wgl masakra sie dzieje...ja jak zabiję karalucha to sobie mysle..Boze przeciez to zylo a ja tak po prostu zabilem to...albo jak mi kotek jakis podlatuje i mialczy zw głodny...no masakra serce pęka:(

Haha! Ja też tak mam a zawsze byłam twarda i jak koleżanki beczaly na komediach romantycznych to ja się śmiałam :D A teraz becze non stop, byle gó*** za przeproszeniem i już łzy i w ogóle. Jak kiedyś oglądałam te sekrety lekarzy to ryczalam na każdym oddcinku! Widzę na reklamie placzącą mamę bo jej syna zabili - od razu płacz. Zwierzęta też mnie rozczulają i gdyby nie moi rodzice to miałabym chyba w domu zoo. Dodam, że kiedyś się połowy z nich bałam i nie lubiłam za bardzo a teraz masakra...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2012, 16:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez oliwkazp 12 kwi 2016, 18:10
Cortezjusz napisał(a):Ja znowu szukam choroby u siebie...cxy mozliwe ze nerwica CALY CZAS daje objawy a oprocz tego ataki ostrzejsze ??? Bo ja sie caly czas zle czuje..


Ja też się źle czuję cały czas...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2012, 16:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do