Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 30 paź 2015, 19:47
Też brałam kiedyś sympramol. Jedną tabletkę rano jedną ok. 13 a na noc ketilept ale ja miałam napady paniki zresztą mam znów tylko jestem na innych lekach. Sympramol to dobry lek mnie dużo pomógł ale nie wiem czy pół tabletki to wystarczy. To by określił psychiatra. Internista jest zawsze zachowawczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 01 lis 2015, 22:00
http://nerwicalekowa.com/2013/10/27/jak ... kolo-leku/

Super temat i daje duzo do zrozumienia !!! Ja po przeczytaniu czulem sie super ale ba drugi dzien mialem awanture, bardzo sie zdenerwowalem i znow lipa :( dzisiaj ciagle mam uczucie jakbym mial zemdlec...
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 01 lis 2015, 22:16
Cortezjusz, polecam Ci tę książkę z której pochodzą fragmenty w w/w notce - naprawdę daje radę!
Ja zaliczyłam atak na cmentarzu (dobrze, że na ostatnim więc dokończyłam założony na dziś plan) - oczywiście najpierw zrobiło mi się duszno, potem niedobrze i pooooooszło! Mdłości, chwytanie za gardło, a co jeśli porzygam się między grobami, a co jeśli porzygam się przy tych wszystkich ludziach - masakra ;]
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 01 lis 2015, 22:52
Wczoraj sama poszłam do miasta i znowu ta głowa.... uczucie zbyt dużej lekkości, przelewania, zawrotów. Dostałam lęków, ale jak wsiadłam do samochodu i już jechałam do domu, było lepiej. Dzisiaj czuję taką słabość jakby w głowie, takie uderzenia miękkości, zapadania. Boję się iść jutro do pracy, mam mega lęki.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 02 lis 2015, 18:13
Alu, jaki tytul?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lukasz_kra 02 lis 2015, 20:24
Ja dzisiaj zdenerwowalem się w pracy i od razu pojawił sie ból głowy, zawroty, kiepskie samopoczucie i dodatkowo, czego nigdy prawie nie miałem, szarpniecia serca. Teraz jestem w domu i juz lepiej. Jednak gdy chodzę zawroty głowy mam nadal. Ciężka sprawa, najlepiej mi w łóżku siedzieć, a zimę to najchętniej bym przespał. Wspomnę tez ze gdy czuje się źle drażni mnie światło i hałas. Mam czesto jakby stan podgoraczkowy, policzki gorące, czoło zimne a odczucie podwyższonej temperatury.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 wrz 2015, 10:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 02 lis 2015, 20:44
Lukasz cieple policzki to moze objaw podwyzszonego cisnienia spowodowanego stresem, nerwami :)

Ogolnie typowe objawy, mam tak samo.

Od jakiegos czasu rano po obudzeniu mam mocne ssanie w zoladku, jestem glodny i jest mi slabo do poki nie zjem czegos....boje sie ze to cos zwiazanego z cukrzyca:( a dopiero 20lat
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 02 lis 2015, 21:33
Cortezjusz, "Kompletna samopomoc dla Twoich nerwów"
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez p_inka 02 lis 2015, 21:44
Cześć wszystkim, dopiero dołączyłam do forum, więc pochwalę się jak u mnie to wygląda.
Najczęściej mam uczucie duszności. Czuję, jakby w pokoju było niewiele powietrza albo jakby ktoś siedział mi na klatce piersiowej. Jak jest źle, to zaczynam płakać aż dostaję spazmów i nie mogę złapać oddechu. Kiepskie uczucie. Mam też często wrażenie 'zapadania się w sobie'. Wygląda to mniej więcej tak, jakby moje ciało stało w miejscu, ale dusza upadała. Idiotyczne wyjaśnienie, ale lepiej nie potrafię. Do tego dochodzą bóle brzucha (IBS), głowy, karku.
Najbardziej przerażają mnie miejsca, w których "utknęłam": kolejki, korki (to jest straszne!), środki komunikacji, zajęcia na uczelni... Ale czasami ataki paniki spotykają mnie nawet w domu. Ostatnio słyszałam w głowie głosy, niewyraźne, jakby przytłumione szepty. Skojarzyłam to z dźwiękiem gasnącego odkurzacza. To było przerażające. A jak sobie radzę? No, nie radzę sobie. Staram się przeczekać. Jedynie na nerwowe bóle głowy i karku mam sposób: gorący prysznic. Na pozostałe objawy jeszcze nie znalazłam remedium.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2015, 21:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 03 lis 2015, 06:57
P_inka mam dokladnie to samo: tloczne miejsca, winda, korki itp mam wrazenie ze zaraz coś mi sie stanie i nikt mnie nie uratuje..
Natomiast od kilku dni po przebudzeniu mam ssanie w zoladku, bardzo glodny jestem i kreci mi sie w glowie....dzisiaj sie zaglebilem w temat i juz wydaje mi sie ze to cukrzyca jakas i caly dzien mimo zjedzenia ssanie i zawroty....panikuje caly czas....juz mialem jeden atak ktory jakos udalo sie powstrzymac a chcialem juz biec do wszystkich i mowic ze umieram ....wracam jutro do Polski i od razu ide do lekarza bo sie wykoncze:(
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 03 lis 2015, 10:15
Mam za sobą dwa dni jednego wielkiego ataku paniki. Nawet nie pamiętam cmentarzy ani tego, co się działo. Jeden wielki ścisk w środku, jakby ktoś upchnął mnie do małego słoiczka i zakręcił wieczko. Ludzie, świat jak za szklaną ścianką tego słoiczka, a ja w środku odrętwiała i dusząca się. Pojawił się ścisk żołądka taki jak dawniej podczas największych ataków paniki, tak jakby żelazna obręcz na żołądku. Do tego słabość rąk i nóg, jak przed maturą, zimny pot i mrówki na karku powodujące zesztywnienie.
Alu, przypomniałaś mi książkę, którą kiedyś czytałam i mi wiele pomogła. Tam jest to porównanie, że atak paniki nasileniem i objawami jest podobny do przeżyć podczas wypadku samochodowego, tylko podczas wypadku nikt się nie dziwi takimi objawami, a podczas zwykłego dnia jest to trudne do zrozumienia. Miałam kiedyś takie zdarzenie samochodowe i rzeczywiście, moje objawy z dwóch ostatnich dni to taki stan powypadkowy trwający nieprzerwanie kilkadziesiąt godzin. Puściło mnie wczoraj wieczorem. Dziś czuje się dziwnie, niepewnie, fizycznie jak na kacu, psychicznie jak po ciężkich torturach, jak po nieprzespanej nocy i po ciężkim zatruciu.
Co mi pomogło? Na pewno trochę leki antydepresyjne, na pewno hektolitry wypitej melisy i na pewno tabletka nasenna, bo tylko kiedy śpię mogę nieco odpocząć. No i mój M., do którego zaczyna docierać, że ze mną nie jest tak super jak udaję, że jest, a cierpienie dzielone z kimś jest łatwiej znieść. Poza tym obserwuję, że u mnie jest tak, jak kiedyś mówiła mi koleżanka, która wyszła szczęśliwie z tych napadów po latach. Każdy nawrót mimo, że jest intensywny, jest krótszy i szybciej mija. U mnie chyba tak jest, nie wiem jak u Was.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 03 lis 2015, 22:43
Carita, a jakie leki przeciwdepresyjne bierzesz ? Ja biorę fluoksetynę, po której mam wzmożony niepokój psychoruchowy. W nocy z niedzieli na poniedzialek obudziłam się o 2 w nocy z atakiem paniki, zalewał mnie lęk, gorąco i miękkość kończyn na przemian plus pisk w uszach. Ze 30 minut to trwalo. W poniedziałek prawie bez objawów, a dzisiaj już mi się kręciło w glowie i ściskało, jakby jakaś siła ciągnęla mnie na boki lub do przodu - masakra, ale od rana się zdenerwowałam w pracy, więc mam nadzieję, że to od tego :?
Zaczynam się zastanawiać czy nie mam zachwiania równowagi i ciągle sprawdzam i oczywiście mną kołysze. Ale teraz na wieczór, uspokoiłam się i jest ok.

Cortezjusz, mieszkasz za granicą?
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 03 lis 2015, 23:41
Alexandra, biorę tak jak Ty fluoksetynę, Bioxetin. Brałam wcześniej inne leki. Teraz od trochę ponad pół roku jestem na Bioxetinie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewik 04 lis 2015, 21:43
Witajcie! Tak w ogóle to jak sobie radzicie z tymi atakami paniki ja tez je chyba mam nie moge ustac w kolejce do kasy w supermarkecie bo boje sie ze zemdleje nogi mam jak z waty i najchetniej bym sie czegos podparła by nie upasc gdyz takie mam wrazenie,to samo gdy ide z dziecmi do szkoły od razu zaczynam myślec ze to tam tak straszne sie czułam i czuje strach przed wejsciem. Nie wiem jak nad tym zapanowac próbuję odpedzic te czarne mysli ale z marnym skutkiem :cry:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 paź 2015, 21:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 23 gości

Przeskocz do