Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 27 paź 2015, 19:30
Dziewczyny, ja tez jestem teraz przed i też silny pms. Rozumiem Was doskonale. Wtedy nasilają się lęki.

Cortezjusz, bo może ciężko uwierzyć w te zawroty, że to nerwica. Ja dzisiaj przespalam sie po poludniu i jak wstałam, to głowa jak pijana, godzinę dochodzilam do siebie. Kiedyś mogłam normalnie spać po poludniu, a teraz jestem tak rozbita. ze nie wiem co się dzieje. Ale też kiedyś o tym nie myslałam. byłam rozbita, to byłam, czułam się jak pijana to się czułam. A teraz analizuje wszystko. Idę na siłownię własnie, zmuszam się do normalności wbrew wszystkiemu.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 27 paź 2015, 19:33
Alexandra napisał(a):zmuszam się do normalności wbrew wszystkiemu.

i dobrze! tak trzeba. To jedyny sposób na tę sukę - nerwicę.
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 27 paź 2015, 21:18
Alexandra, ja po przespaniu sie w ciagu dnia tez nie wiem co się dzieje :P
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 28 paź 2015, 08:47
Wrocilem z pracy wlasnie zmęczony...juz pod koniec pracy zaczely sie te "bloki" w klatce...masakra mam wrazenie ze jak jestem zmeczony to sie nasila bardzo...
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 28 paź 2015, 10:38
Witam Was po przerwie :)

znalazłam chwilę, żeby tu zajrzeć i naładować akumulatory. Wiem, że Wasza obecność jest nieoceniona :*
u mnie różnie. Ostatnio wróciłam do xanaxu :( biorę oczywiście doraźnie, ale niestety czasem musze. Ostatnio bardzo męczą mnie mdłości :( i tak coraz bardziej sie przekonuje, że to nie koniecznie problemy z żołądkiem, ale nerwica...tylko tutaj nie pomaga xanax :why: Budze sie znowu codziennie po 4 rano i nie potrafie zasnąć ( a budzik ustawiony na 6.25). Potem wieczorem o 18 bym juz spała... Czy to sie kiedyś skończy?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 28 paź 2015, 11:12
Megi, to chyba jakaś zaczarowana godzina ta 4. Ja mam dokładnie tak samo. Budzik na 6.30, ale o 4 pobudka. A po zmianie czasu, o 3 :( Już miałam w lipcu i sierpniu tak, że spałam, nie budziłam się tak wcześnie, dwa miesiące spokoju, ale od września koszmar powrócił. Wróciły wszystkie objawy. Kilka razy wzięłam wieczorem Ketilept, żeby przespać tę cholerną godzinę 4 i udało się, ale niestety potem do 12, 13 jestem nieprzytomna, jakby mi ktoś obuchem dał w łeb, bo jednak Ketilept jest nasenny. To też wcale nie jest fajne uczucie. Nieco pomaga mi wzięcie o tej 4 rano Bioxetinu, który biorę codziennie. Co prawda nie zasnę już, bo to nie jest środek nasenny, ale przynajmniej zyskuję po 20 minutach do pół godziny nieco optymistyczniejsze podejście do problemów, wszak to prozac. Zawsze coś. Kiedyś próbowałam na siłę się uśpić, ale koszmarne myśli mnie dobijały, czułam się jak sparaliżowana pod kołdrą i oblewały mnie szklanki zimnego potu przez te ponad 2 godziny. Teraz wstaję po prostu, idę się jakoś umyć, robię sobie herbatę i wykorzystuję ten czas na czytanie. Przeczytałam w ten sposób już kilka książek, gazety. Zawsze to lepsze niż tkwienie w łóżku z paraliżem. Czytanie odciąga moje myśli od złych rzeczy, zajmuje umysł i objawy trochę ustępują. Mój M. śpi w tym czasie w najlepsze, czasem tylko się budzi z pytaniem-wyrzutem: Znowu? Ale go nie słucham, bo on nie rozumie tego, co czuję. Jedynie pies się cieszy, że wcześniej śniadanie dostanie :) Drugi raz jest niezadowolenie M., kiedy o 10 to ja już śpię na stojąco. Ale uczę się nie zwracać na to uwagi, czasem chciałabym, żeby poczuł na własnej skórze to, co ja czuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 28 paź 2015, 11:32
carita, to jest to! tego sie nie da zrozumieć jesli sie nie przezyje, tym bardziej straszna jest nasza sytuacja :( ta ciągła walka, z uśmiechem na ustach na siłe, o to, żeby czuc sie "normalnie".
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tokyoeyes 28 paź 2015, 11:40
Dzięki dziewczyny za odzew. Czyli, to pogorszenie blisko miesiączki to norma.
Ostatnio dzień przed u dwa pierwsze dni koszmarne, ból głowy i strach, że nie poradzę sobie z codziennością.
Carita - dzięki, przypomniałaś mi o olejku lawendowych w łazience. Chciałabym go dziś użyć ale niestety czeka mnie oficjalna kolacja przy boku męża ://///// Jak jak to przeżyję.....
Też sporo czytam, zostawiam wtedy swój niepewny świat i żyję w książce. Telefon też jest moim mega przyjacielem. Safari non stop.
Cortezjusz jak boli w klatce, spróbuj się położyć, jedna dłoń na brzuch druga na pierś. Zacznij oddychać przeponą czyli brzuchem a nie klatką piersiową. Ręka na brzuchu musi unosić się wyżej niż ta na klatce. Oddychaj powoli, wydłużaj wydechy, staraj się uspokoić oddech, wydłużaj o parę sekund. Jak kuż będziesz oddychał miarowo, postaraj się tak poleżeć i oddychać przeponą 10 min. Ból powinien zniknąć.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
25 lip 2015, 20:48

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tokyoeyes 28 paź 2015, 11:51
Mam też ostarnie kiepskie sny. Opiszę Wam dwa z wczoraj i przedwczoraj, pośmiejecie się:

1. Jestem sama w domu, innym niż mój. Czuję niebezpieczeństwo, sprawdzam wszystkie okna, drzwi. Biegam z jednego końca na drugi. Jestem na końcu domu przy drzwiach do ogrodu, które się domykają ale klamka nie zamyka ich i każdy może je otworzyć. Czuję, że jest źle, biegnę na drugi koniec do drzwi wejściowych a tam spod drzwi widać światło i cień dwóch nóg. Podnoszę oczy a tuż przede mną dyszy gruby spocony ciemny facet, chce mi zrobić krzywdę. Łapie mnie a ja odgryzam mu po kolei palce u rąk i dziwię się, że są tak miękkie i chrząstkowate.
Budzę się przerażona, mój mąż mówi, że wszystko w porządku.

2. Drugiej nocy śnię, że jestem jakimś borsukoszczurem, żyjącym razem ze stadem gdzieś na zielonych pagórkowatych łąkach. Atakują nas jakieś inne większe zwierzęta, ginie wielu z nas. Kilkoro, które przeżyło, w tym ja, chowamy się wsród długich traw przy skale, tulimy się do siebie i zasypiamy.

Poproszę o jakiś normalny sen.
Acha, nie biorę żadnych antydepresantów, naturalna lekko zwichrowana chemia mózgu.
Ostatnio edytowano 28 paź 2015, 11:56 przez tokyoeyes, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
25 lip 2015, 20:48

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 28 paź 2015, 11:52
tokyoeyes, ja właśnie dziś dostałam okres (4 dni przed terminem) co by tłumaczyło moje fatalne samopoczucie ostatnio, a że akurat wchodziłam na lek (mirtazapina) to zwaliłam to na skutki uboczne i rzuciłam lekarstwo w kąt :(
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 28 paź 2015, 16:56
Dziewczyny, wierzę, że to trudne z tymi nocami.
Ja akurat jedynie sen miałam do tej pory niezaburzony w swoim życiu :lol: , ale odkąd mam zwiększony Prozac z 20 na 30 mg, to w nocy wybudzają mnie jakieś lęki. Muszę przypomnieć sobie czego się boję, uzmysłowić , że nie mam czego i zasypiam. A boję się tego, że znowu będę miała zawroty głowy, boję się silnych zawrotów głowy, które nie pozwolą mi chodzić czy utrzymać równowagi i nie pójdę do pracy. Jestem jeszcze przed okresem, głowa mnie dzisiaj boli i jak Was czytam to mi od razu lepiej, że jakoś możemy się wspierać.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 28 paź 2015, 17:14
Alexandra, czasem się zastanawiam czy my się wspieramy, czy jednak wzajemne nakręcamy :) Ja mam identycznie z mdłościami tak jak Ty z tymi zawrotami.. tak się boję, ze mnie będzie mdliło, że mnie mdli niemal non stop, i do tego ten lęk przed wymiotami ... :zonk:
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 28 paź 2015, 19:29
Widzę ,ze wszyscy to samo :) Moja kobieta tez wciąż powtarza "ciagle ta nerwica, jestes zdrowy to nic takiego!" ale nie rozumie jak ja sie naprawde czuje...z bólami w klatce nie mam problemów tylko z szarpnieciami/blokami serca :( oddycham przepona caly czas tak jak prawie kazdy facet :P

Ja codziennie budzilem sie tez 4-5 , a odkad pracuje na nocki to 11-12 :P dzisiaj dwa glupie strasznie sny...w pierwszym snie był slub mojego szefa w pracy i ciągle wyglupy , mialem wrazenie ze sie smieje ciagle i nagle bum uczucie jakbym dostal w leb i sie obudzilem i nie wiedzialem co sie dzieje...

Jakbym mial wymienic najgorsze objawy nerwicy to wlasnie:
1. Kolatania,szarpniecia,bloki serca itp
2. Zawroty glowy, oslabienie
3. Problemy ze snem, natlok negatywnych mysli w lozku...
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 28 paź 2015, 19:42
Alu, myślę, że jednak wspieramy. Jak w pracy dopada mnie lęk, to jednak myślę sobie, ze piszecie tu o tym samym i od razu mi lepiej.

Cortezjusz, myślę, że mnie jeszcze trudno byłoby zrozumieć te objawy 2 mce temu, bo nigdy czegoś takiego nie doswiadczyłam, mimo że zdiagnozowaną depresję mam od lat. Rozumiem, jak nieprzyjemne muszą być bóle i kołatania serca i że trudno o czym innym myśleć. Jednak mnie osobiście tak by to nie przerażało, bo jednak serce to serce, ale zawroty to już myślę, co z głową nie tak. Glowa mnie przeraża bardziej niż serce. Dzisiaj mam niezły dzień bez zawrotów, wróciłam ze sklepu, w sklepie normalnie stalam w kolejce bez tego miękkiego mózgu i zawrotów, bosze, co za wspaniałe uczucie! Za to bolała mnie głowa, ale to o niebo lepsze niż ten miękki i ruchomy mózg.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do