Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez theniczi 02 wrz 2015, 23:15
Ja od paru dni nic nie czytam i stopniowo chyba jest lepiej ale nie chce zapeszac bo wiem ze jak pojade od mojego chłopaka to czytanie pewnie wróci. Dzis nawet uwierzyłam ze głowa mnie bolala przez pogodę a nie guza. Co do dziecka to ja np nie wyobrażam sobie siebie jako mamę, boje sie zebym sobie nie dala rady albo sie załamała. Ja w ogóle sie boje ze nie jestem w stanie mieć rodziny.
"Tylko ogarnięci obsesją przejmują się obsesjami."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
24 sie 2015, 23:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez olka12345 04 wrz 2015, 09:04
Co u was ,wszystko ok?
Ja co wieczór biorę hydro na spanie mimo tego i tak budzę się w nocy i czuję że jestem poddenerwowana .Kurde nie umiem się wyluzować,odciąć od tego tylko jak debil wschluchuje się w sobie wiedząc że źle robię,ale nie umiem tego zmienić,nie umiem olac tego
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sie 2015, 15:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez theniczi 05 wrz 2015, 20:49
U mine bylo znosnie ale teraz robi sie gorzej. Moj chlopak ma wyjechac jack zwykle do siebie a mi juz odbija. Ciagle boli mine brzuch I glowa I mysle zed umieram ... Ja probowalam kiedys na spanie sluchac jakiejs muzyki relaksacyjnej albo po prostu spokojnej sluchac I nic nice myslec I chyba jakoes zadzialalo. Mozesz sprobowac bo leki to nice Wszystko :)
"Tylko ogarnięci obsesją przejmują się obsesjami."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
24 sie 2015, 23:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez WinterTea 06 wrz 2015, 22:56
olka12345, A jak czujesz się rano po tym jak na noc weźmiesz hydro? Ja z tego leku zrezygnowałam po drugiej dawce, bo przed zaśnięciem serce biło mi jak szalone, a rano budziłam się prawie nieprzytomna i byłam tak zmulona, że ledwie byłam w stanie zjeść śniadanie. Chciałam tylko spać. Koszmar.
theniczi, Też kiedyś próbowałam z muzyką, ale mnie ona jeszcze bardziej irytowała... Najlepszym sposobem na zdrowy sen jest podobno odłączenie się pół godziny przed zaśnięciem od komputera i innych ekranów. Myśli też byłoby dobrze wyciszyć... Po prostu zamknąć oczy i leżeć, nie nakręcać się.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez olka12345 07 wrz 2015, 13:45
Wiesz co,ja po. Hydro nawet ok.ciężko trochę wstać Ale już jak wstanie to jest spoko. Ja wieczorem najpóźniej biorę o 21 bo jeśli bym wzięła później to też rano nie mogła bym wstać.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sie 2015, 15:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 08 wrz 2015, 00:17
Ja ogólnie czuje się praktycznie cały czas źle tj zawroty głowy, zmęczenie, problemy z koncentracją, ciągle wsłuchuję się w swój organizm i często ktoś mnie o coś pyta a ja nie wiem o co mu chodzi... a takie ostrzejsze ataki to np siedzę sobie przy komputerze i serducho mi jakoś się zatrzyma lub mocniej walnie... wtedy zaczyna się, zawroty głowy mocniejsze, osłabienie, niepokój, lęk, wrażenie ,że zaraz zejdę albo zatrzyma mi się serce itp.... ciągle mam worki ciemne pod oczami ponieważ nie mogę głęboko spać , ciężko mi zasnąć i budzę się wcześnie rano... jestem niewyspany... mam lęki przed pójściem spać bo od 8 lat mam problemy z zaśnięciem, przeszkadza mi bicie mojego serca itp często budzę się w nocy i czuję dziwny niepokój, lęk i od razu wmawiam sobie ,ze coś mi się dzieje dlatego się obudziłem ..... ataki również dopadają mnie jak się bardzo mocno zdenerwuję.. wtedy też bardzo słabo mi, serce wariuje i wgl.. masakra jakaś .... próbowałem technik relaksacyjnych z oddychaniem ale zaraz boję się hiperwentylacji i kicha.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez MarceLove 08 wrz 2015, 12:51
Mam podobne objawy co theniczi. Czasem jest lepiej lecz przeważnie strasznie męczy.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 wrz 2015, 12:45

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez olka12345 08 wrz 2015, 19:24
A bierzecie jakieś leki?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sie 2015, 15:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 09 wrz 2015, 00:13
Ja jeszcze się do psychiatry nawet nie wybrałem :P Ma ktoś podobne do moich objawów?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Needtobefixed 09 wrz 2015, 11:27
Cortezjusz napisał(a):Ja jeszcze się do psychiatry nawet nie wybrałem :P Ma ktoś podobne do moich objawów?


Ja miałam dokładnie takie same objawy przez zdiagnozowaniem ogólnych zaburzeń lękowych. Jeżeli chcesz sobie ulżyć , idź do psychiatry. Tylko z nie z nastawieniem , że to doktor od czubków ( wtedy jesteś sceptyczny i wypierasz to co on Ci mówi).
Mi wszystkie objawy przeszły. Wypracowałam to psychoterpią.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 sie 2015, 16:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez jakotako 09 wrz 2015, 19:04
Nerwice lękową mam odkąd pamiętam... dopiero po pewnym czasie zauważyłem, że to może być jakieś zaburzenie psychiczne bo jak byłem nastolatkiem to myślałem, że to normalne. W moim krótkim życiu (27l) najgorszy jest właśnie ten ostatni okres czyli jakieś ostatnie 7 lat. Próbuje żyć normalnie, unikam stresu chociaż jest to bardzo trudne lecz nigdy nie próbowałem szukać u kogoś pomocy. Szczerze to z mojego otoczenia nikt nie wie o moich problemach i to chyba jest dla mnie najgorsze. Nie wyobrażam sobie rozmowy z kimkolwiek o tym co mnie dotyka bo po prostu jest mi wstyd, nie chce aby ktoś się nade mną rozczulał lub patrzył na mnie jak na świra. Z takich typowych ataków to mam matrixa, trudności z oddychaniem, ciągły nieprzerwany od jakiś 4 lat ucisk w karku, ataki nieuzasadnionego lęku, problemy z zasypianiem, kołatanie serca itp... lecz nie jest to dla mnie najgorsze ponieważ to są jedynie fizyczne objawy. Najgorzej mi jest żyć w ciągłym napięciu nerwowym, z atakami agresji z niemożnością podejmowania ważnych decyzji ze względu na to że zawszę znajdę jakąś negatywną myśl która mi powie, że czegoś nie umiem, że mi się nie uda, że się tylko ośmieszę itp... Dlatego żyje sobie taki samotny 27 latek który szuka szczęścia w uprawianiu sportu i nie rzadko w alkoholu :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 wrz 2015, 18:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez tokyoeyes 11 wrz 2015, 14:34
To mój pierwszy post tutaj. Zaraz muszę wyjść z samochodu i zrobić zakupy spożywcze w molochu. Są ze mną dzieci. Dziś czuję wirowanie, delikatne drgania, mam zawiechy. Było lepiej.
Diagnoza padła przy pierwszej wizycie, 2 miesiące temu. Lek leży w szafce i czeka aż pozbędę się lęku przed nim i w końcu go wezmę. Nerwica lękowa i depresja do pary. To drugie, zdaje się kiełkuje od dobrych paru lat.
Muszę zrobić te cholerne zakupy. Będzie trzymała mnie myśl, że w tym czasie ktoś to przeczyta, zrozumie irracjonalny lęk, ewentualne objawy somatyczne jak nagła słabość fizyczna i pomyśli o mnie.
Ruszam.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
25 lip 2015, 20:48

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez WinterTea 11 wrz 2015, 14:50
tokyoeyes napisał(a):To mój pierrwszy post tutaj. Zaraz muszę wyjść z samochodu i zrobić zakupy spożywcze w molochu. Są ze mną dzieci. Dziś czuję wirowanie, delikatne drgania, mam zawiechy. Było lepiej.
Diagnoza padła przy pierwszej wizycie, 2 miesiące temu. Lek leży w szafce i czeka aż pozbędę się lęku przed nim i w końcu go wezmę. Nerwica lękowa i depresja do pary. To drugie, zdaje się kiełkuje od dobrych paru lat.
Muszę zrobić te cholerne zakupy. Będzie trzymała mnie myśl, że w tym czasie ktoś to przeczyta, zrozumie irracjonalny lęk, ewentualne objawy somatyczne jak nagła słabość fizyczna i pomyśli o mnie.
Ruszam.

Ja Ciebie rozumiem. Pierwszy raz doświadczyłam podobnych objawów dwa lata temu (i właśnie w sklepie). Przeżyłam szok i przez kilka miesięcy nie chciałam chodzić do sklepów (zwłaszcza do tego, w którym wszystko się zaczęło).
Często też czułam się jak na zejściu w innych miejscach. Leków przepisywanych przez psychiatrę nie brałam, bo tak samo jak Ty bałam się jak, i czy w ogóle będą działać. Spróbowałam jedynie hydro, po której czułam się przesadnie śpiąca, więc wiadomo, że już nigdy do niej nie powrócę. W tej chwili lęk już mnie nie paraliżuje, ale gdy czasem odczuję objawy nerwicy, to aż żyć się odechciewa.
Trzymaj się. I pamiętaj, że nie umrzesz w tym sklepie.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ala1983 11 wrz 2015, 15:00
Ja unikam zakupow. Ide jak juz jest to naprawde konieczne.
Plus jest przynajmniej taki, ze sporo kasy sie zaoszczedza.... :bezradny: (no to spojrzalam sobie na problem z innej strony :roll: )
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do