Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez achino 05 lip 2015, 17:06
Widzialem kiedys sytuacje, jak facet w autobusie silnie sie zdenerwowal - zaczal klocic sie z kierowca autobusu - krzyczal na niego, wymyslal mu, obrazal - byl ekstremalnie, wrecz karykaturalnie wzburzony. Po chwili padl na ziemie, zaczely nim wstrzasac drgawki i dostal ataku serca. Gdyby nie nerwy, toby nic takiego sie nie stalo, tak wiec silne zdenerwowanie zwieksza ryzyko ataku serca i wylewu i nikt rozsadny nie moze temu zaprzeczyc. Oczywiscie nie jest to jedyny czynnik, ale ktoz z nas moze miec pewnosc, ze nie posiadamy jakichs ukrytych wad czy dysfunkcji, ktore moga w polaczeniu ze zdenerwowaniem doprowadzic do tragedii?
Fevarin 100, Trittico 15 mg (okruszek), Alpragen 0,5
Zolpidem, Phenibut
(to jest tragedia ! jeszcze po łbie mu chodzą GBL , kodeiny i inne odrdzewiacze ! Szok !Wóda go za mało niszczy. )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lip 2015, 17:38
achino, wzburzenie to nie atak paniki . Tu zachodza zupelnie inn e reakcje.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 lip 2015, 08:35
achino, no ale do takiego czegos nie trzeba ataku paniki, mozna sie zwyczajnie wkurwic mocno na kogos i miec ten sam efekt. A juz wkurwienie pojawia sie co jakis czas praktycznie u kazdego :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez achino 06 lip 2015, 11:50
platek rozy napisał(a):achino, wzburzenie to nie atak paniki . Tu zachodza zupelnie inn e reakcje.


Ta sama reakcja "walcz lub uciekaj" - skacze adrenalina, serce zaczyna lomotac, krew odplywa od skory, aby odzywic glownie serce i mozg, wzrasta cisnienie, oddech staje sie plytki. Wszystko tak samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 lip 2015, 17:09
Już od rana czuję ten przeklęty ucisk w klatce piersiowej. Źle spałam i już od rana kiepsko się czulam. A w trakcie dnia doszedł stres związany z cudowaniem gości przy płatnościach i usilnymi staraniami, żeby wszystko było ok, żebym nie musiała później oddawać z własnej kieszeni i wkurzenie związane z nikompetencją jeden z pracownic, przez którą mi się dość mocno oberwało. Ech...uwielbiam ludzi, którzy pracują na odpiernicz i inni przez to obrywają :evil: No i suma sumarum mnie poddusza. Jeszcze ta duchota :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 06 lip 2015, 19:19
Wytrzymałam 3 miesiące. Rano miałam atak. Zaczął się koło siódmej, skończył koło 8:30. Pocenie siłę, słabość, łomot serca, brak koncentracji, uczucie, że zaraz odplyne i jak zwykle wielki lęk. Byłam sama z dzieckiem, więc bardzo się denerwowałam, żeby mały się nie wystraszył. Sapalam, bo było mi duszno. Szybko wyszłam z dzieckiem z domu i pojechałam do mamy. Ta sie wystraszyła, ale mnie zaczęło przechodzic. Jednak cały dzień nie czuje się za dobrze, jak wyciągnięta z wirówki. Teraz jestem na siebie zła, że taki cyrk zrobiłam. Aż chce mi się płakać z bezsilności wobec tej choroby:-(
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 06 lip 2015, 19:24
achino, mnie w ataku najbardziej przeszkadza ogromny strach a jak jestem wzburzona to bynajmniej nie mam leku i nie mam rekacji walcz - uciekaj. Dla mnie to zupelne dwie rozne sprawy.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 06 lip 2015, 19:32
Zgadzam się z platkiem róży. Zdecydowanie inaczej przeżywam wzburzenie niż atak lęku. Osobiście lepiej radzę sobie z tym pierwszym.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 07 lip 2015, 09:57
a ja nie wiem jak długo jeszcze będą mnie męczyć duszności i zawroty głowy, ale po 3 latach, mam już na prawdę dość. A tak nawiasem, czy wam też to forum szwankuje? Bo ja w pracy mogę się logować bez problemu, w domu się nie da! :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 10 lip 2015, 12:59
dusznomi napisał(a):a ja nie wiem jak długo jeszcze będą mnie męczyć duszności i zawroty głowy, ale po 3 latach, mam już na prawdę dość. A tak nawiasem, czy wam też to forum szwankuje? Bo ja w pracy mogę się logować bez problemu, w domu się nie da! :zonk:


Hej dusznosci ,myslalam,ze u Ciebie juz ok,tyle czasu Cie nie było.
Ja tez przez cały czas mecze sie z dusznościami.
Najgorsze mam przy odkurzaniu i np.wchodzeniu po schodach,albo jak tylko wejde do sklepu gdzie sa ludzie .jakos tak bezwiednie napinam miesnie w klatce piersiowej i przełyku,ze ciezko mi oddychać,zaraz sie mecze ,puls leci w gore.od razu panika,ze sie dusze ,oddycham za głęboko niż sie powinno i potem dziwnie w głowie . Musze usiąść i sie uspokoić ,bo mam wrazenie,ze zaraz zemdleje,i musze wyrównać oddech.ciagle od tego mam tez wrazenie ze powietrze mi sie zatrzymuje w klatce i chciało by mi siew odbić a nie mogło.
Sorry za błędy,pisze na szybko
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Mag14 10 lip 2015, 18:48
Dzisiaj po południu do dłuższego czasu chwycił mnie lęk. Boję się że to jest dla mnie nie osiągalne i zacząłem się lękać. Mam sporo różnego rodzaju lęki
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
05 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Z Ziemi Ojców

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 10 lip 2015, 19:43
pimpek82 napisał(a):
dusznomi napisał(a):a ja nie wiem jak długo jeszcze będą mnie męczyć duszności i zawroty głowy, ale po 3 latach, mam już na prawdę dość. A tak nawiasem, czy wam też to forum szwankuje? Bo ja w pracy mogę się logować bez problemu, w domu się nie da! :zonk:


Hej dusznomi,myslalam,ze u Ciebie juz ok,tyle czasu Cie nie było.
Ja tez przez cały czas mecze sie z dusznościami.
Najgorsze mam przy odkurzaniu i np.wchodzeniu po schodach,albo jak tylko wejde do sklepu gdzie sa ludzie .jakos tak bezwiednie napinam miesnie w klatce piersiowej i przełyku,ze ciezko mi oddychać,zaraz sie mecze ,puls leci w gore.od razu panika,ze sie dusze ,oddycham za głęboko niż sie powinno i potem dziwnie w głowie . Musze usiąść i sie uspokoić ,bo mam wrazenie,ze zaraz zemdleje,i musze wyrównać oddech.ciagle od tego mam tez wrazenie ze powietrze mi sie zatrzymuje w klatce i chciało by mi siew odbić a nie mogło.
Sorry za błędy,pisze na szybko
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 10 lip 2015, 21:46
Jestem załamana. Dzisiaj przyszedł kolejny atak. Kiedyś przerwy między napadami wynosiły nawet 3 miesiące, teraz 3 dni. Wszystko mnie dziś bolało. Cały dzień starałam się to bagatelizować. Ale wieczorem nie wytrzymałam, opanowały mnie myśli o zawale, rychłej śmierci i znowu przegrałam...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 12 lip 2015, 12:42
Ola72, bierzesz jakieś leki przeciwlękowe?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do