Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 11 maja 2015, 19:33
fatix, jak bym widział siebie... Na psychoterapię warto pójść leki nie rozwiążą problemu i uważaj z Xanaxem bo uzależnia bierz tylko w sytuacjach awaryjnych fakt dawka 0,25 jest mała.
Ja na początku swojej nerwicy brałem 0,50 Xanax przez dwa tygodnie na wieczór by wyciszyć się i normalnie spać.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cezar9111 13 maja 2015, 11:06
Witam
Dostownie jak bym siebie pisywal fatix, mnie przycielo w powrocie do domu z pracy..
Siedzialem w tramwaju bol w klatce problem z oddechem i zaraz hiperwentylacja zawroty glowy..
Do tego awantura z operatorem telefonicznym karetki ktory nie chcial wyslac jej do mnie bo mi nic nie jest i mam sie uspokoic..
A bylem juz w takim stanie ze tak szybko oddychalem ze zdretwialem caly twarz rece nogi jezyk doslownie niewiele brakowalo do utraty przytomnosc..
Sor badania krwi wykazaly podniesiony emzym sercowy ckmb(a przed atakiem odbylem ciezki trening na silowni) i dlatei podniesione ale pani dr stwierdzial zapalenie miesnia sercowego wiec tak mi dolozyla ze ja juz schodzilem tam.
Oczywiscie po badaniach ekg,echo serca, tg glowy, usg jamy brzusznej traczycy(badnia tez pod katem choroby) odcinka szyjnego nic nie wykazaly..
Zdrowy mlody czlowiek z pana tak wszedzie slyszalem.
Pozniej dowiedzialem sie ze to nerwica ale tak mnie boli czasem serce okolice wiencowe ze moja pierwsza mysl sami macie nerwice a mi cos powaznegi jest..
Aktualnie dostalem sie na psychoterapie gdzie pan wyjal madra ksiazke i przeczytal objawy i niby sie zgadzaja ale mnie bol wyprowadza z rownowagi,przeciez boli w powaznym miejscu...
Wiec jest nerwica lekowa z zaburzeniami depresyjnymi( oczywiscie kazdy bol sprawia ze nie wierze w to) ale biore coaxil pol tabletki rano od 3 dni i w poniedzialek druga wizyta u psychologa, mam nadzieje ze czlowiek mi cos wytlumaczy zeby mogl jakos walczyc z tym bo jak narazie mam problem z postawieniu sie temu.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 maja 2015, 23:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 13 maja 2015, 21:24
czesc. ma ktos "czasami" tak po ciezkim dniu czlowiek chce zasnac nagle po 5 min sie budzi z lekiem nie wiadomo skad i ma przyspieszone tetno , rozmazany obraz , zawroty glowy?
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 13 maja 2015, 21:43
TylkoSteki, Mam tak po drzemce.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 13 maja 2015, 22:29
Ja tez po drzemce - dlatego nigdy nie spie w dzien. Dlugo mi potem zajmuje dojscie do siebie, bo serce mi wali, mam ogolne roztrzesienie, i jakos tak naprawde fatalnie sie czuje.
Ale z kolei jak w nocy zasne i sie obudze (nawe tpo krotkim czasie) to raczej tak nie mam.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez asl 14 maja 2015, 22:55
nerwa napisał(a):Ja tez po drzemce - dlatego nigdy nie spie w dzien. Dlugo mi potem zajmuje dojscie do siebie, bo serce mi wali, mam ogolne roztrzesienie, i jakos tak naprawde fatalnie sie czuje.
Ale z kolei jak w nocy zasne i sie obudze (nawe tpo krotkim czasie) to raczej tak nie mam.

mam dokładnie to samo dlatego nie odważyłabym się nawet na krótko zdrzemnąć w dzień bo inaczej panika na całego :bezradny:
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez czarnygrubykot 16 maja 2015, 16:00
Ataków zero- od ponad 2 tyg - leki działają !!!!!!
F.60.31
F.41.1
F.40.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 12:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 maja 2015, 11:51
Ja dziś pierwszy raz miałam coś dziwnego w nocy. Położyłam się koło 24 i się zaczęło. Jakby w środku wszystko się trzeslo.ale to nie było serce bo ono sobie biło normalnie tylko jakby w środku energia się kotłowala. Do tego oczywiście jakby nie moja głowa i lewa ręka jakby słabsza była .Wzięłam afobam jakoś zasnęłam ale w miedzy czasie obudziłam się i jakby to samo. Matko powiedzcie czy ktoś miał uczucie jakby od środka was coś próbowało rozniesc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 maja 2015, 12:06
malenstwo31, Tak, ja najbardziej to znam, niestety kolejna odsłona lęków. Ileż to wersji one posiadają...
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 maja 2015, 12:22
kosmostrada napisał(a):malenstwo31, Tak, ja najbardziej to znam, niestety kolejna odsłona lęków. Ileż to wersji one posiadają...

ja coś takiego miałam po raz pierwszy żeby mnie to doprowadziło do braku snu. Dziś tez się średnio czuje a jutro taki dzień że brak emocji nie braknie.
Kilka postów wyżej ktoś pytał o terapię behawioralna. Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć że bardzo mi pomogło. Ataki jak mam to teraz wiem ze to nerwica i wiem co jest przyczyną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez vikingowaM 17 maja 2015, 13:30
Kilka lat temu walczyłam z nerwicą lękową...najpierw psychiatra faszerował mnie jakimiś pigułami ale znajomi odradzili mi zażywanie ich ...Tak też zrobiłam wyrzuciłam wszystko co miałam....Bałam się wchodzić do autobusów,tramwajów,nie wspomnę o robieniu zakupów w nawet najmniejszym sklepie to był koszmar, nie mogłam usiedzieć w miejscu pociłam się denerwowałam. bałam się że sama sobie zrobię krzywdę, kąpiąc się bałam się że się położę i się utopię czy nawet depilując nogi zastanawiałam się czy zaraz nie podetnę sobie żył...spałam na materacu na podłodze bo bałam się spać na łóżku, nie wspomnę o wychodzeniu na balkon a mieszkałam na 9 piętrze, w nocy jedyną rzeczą jaka mi pomagała był sex z moim partnerem, szybko potem zasypiałam starając się myśleć o przyjemnym momencie nie o tym z czym się borykam...postanowiłam z tym wszystkim zawalczyć sama bez piguł i psychiatry który wydawał mi się bardziej stuknięty ode mnie....Zaczęłam wbrew sobie jeździć komunikacją, chodzić do supermarketów kiedy robiło mi się duszno, i czułam że zaraz zwariuję powtarzałam sobie że muszę wytrzymać muszę sobie z tym poradzić, jestem silna,słuchałam polskiej muzyki wsłuchując się w słowa myśląc nad ich sensem, czytałam książki skupiałam się na wszystkim innym niż na moich lękach.I Pokonałam je trwało to bardzo długo ale teraz jeżdżę komunikacja, chodzę na zakupy wszystko robię jak kiedyś...Jedyne co mi zostało to lęk wysokości aczkolwiek nad nim też zaczęłam pracować..wczoraj wsiadłam z córką do karuzeli która kręciła się dość wysoko i dałam rade powtarzałam sobie że muszę dla siebie i dla córki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 maja 2015, 20:51

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ICD-10 18 maja 2015, 19:59
A ja od 2 dni sam w domu. Łapie wieczorami uczucie przygnębienia. Znowu wraca strach, głupie myśli, wrażenie, że ten świat jest nieprawdziwy, lęk przed demonami . Jak zwykle moje napady lęku i doły depresyjne mają odcień psychotyczny. Nie mogę się doczekać aż w końcu ta się wenlafaksyna rozkręci...
Klomipramina 225mg
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
25 lut 2013, 16:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 18 maja 2015, 21:40
a ja w sumie juz dlugi czas czulam się dobrze. Zdarzaly sie jakies male lęki (ale to np. w hipermarkecie w kolejce itp.). A tak to bylo calkiem ok pod tym wzgledem.
A od tygodnia znow duzo gorzej :( Znow jakby lęk był codziennie na wyższym poziomie, a co za tym idzie - o atak nie trudno. Potem konczy się to tak, ze z powodu lęku odwoluje jakies spotkania - i mam wyrzuty sumienia, ze przez lęk zawalam jakies sprawy. Wiec czuje się jeszcze gorzej - wiadomo. W domu zazwyczaj czulam sie super, spokojna itd. A teraz, nawet w domu czuje sie średnio :-/ ehhh
I juz zaczyna sie stres - jak ogarne rozne nadchodzace sprawy, z ktorych musze sie wywiazac? :? I bledne kolo sie nakreca...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez janek2354 21 maja 2015, 21:10
Hej wszystkim! Słuchajcie, ostatnio miałem badanie eeg i kurde.... wytrzymałem 5 min leżenia. Jak ja mam przy nerwicy wyleżeć 15min badania gdzie to coś co nakładają na głowę dusi jak holera? Babka się pluła ciągle na mnie że się ruszam.... kurde masakra. Macie jakiś pomysł? Może dobrze abym z kimś poszedł?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 maja 2015, 10:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do