Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez czarnygrubykot 06 maja 2015, 15:22
oj platek rozy- to przykro mi że musisz sama zupełnie sobie radzić, ja zawsze też mam ze sobą hydro w torebce, np jak dostanę ataku w pracy to przecież nie mogę uciec, tylko pracować dalej... bez tabl to bym nie dała rady w takiej sytuacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 12:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 06 maja 2015, 15:41
czarnygrubykot napisał(a):
alu napisał(a):czarnygrubykot,...

na mnie jeszcze działa bo rzadko ją łykam, tzn może 2/3 razy na msc. gdybym łykała częściej na bank by już nie działała... z reg 25 mg/ czasem 50


W styczniu zjadłem 1,5 opakowania 10mg :D nie pierdzieliłem się za bardzo :) jakoś nie straciło swojego działania...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 06 maja 2015, 15:46
platek rozy napisał(a):alu, nie , nic nie biore , czekam az minie i dalej robie swoje . Nie bralam nigdy nic doraznie bo benzo nie chce a hydra nie dziala wcale , troche mnie tylko uspokoi i nic ponadto , na lęki wcale nie dziala u mnie.


Też nic aktualnie nie biorę bo wolę "oswoić" atak niż odkładać to w nieskończoność... Brałem hydro i mam w zapasie lorafen (benzo) ale nie chcę :)
Wplyw na to też ma iż już boje się brać leków...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 maja 2015, 22:20
Ja wczoraj mialam taki nieduzy atak. Jak wyszlam z pracy, bylo takie dziwne zachmurzenie, ni to ciemno, ni to jasno. I jakos tak dziwnie się poczulam - bo skojarzylo mi sie z uczuciem jak robi sie ciemno przed oczami przy mdleniu. Musialam jechac na drugi koniec miasta, wiec dodatkowo byl stres (ze MUSZE mimo wszystko jechac). I podczas drogi powiem wam, ze tak srednio... caly czas taki lęk. Na szcescie nie rozwinelo sie w taka prawdziwa panike. Jakos staralam sie mowic sobie, ze to 'tylko' lęk, i ze jak chce, to moze sobie przychodzic, nie boje się ;) I jakos przetrwalam cała droge.

A kiedys pamietam, jak miewalam takie silne napady paniki, i myslalam ze juz wrecz umieram - to nagle mowilam sobie - "no dobra, jak trzeba umierac to trzeba. Gdzie tu bedzie najlepsze miejsce? Moze pod tym drzewem na trawniku?" :))) I kilka razy to zastosowalam, i nagle mi przechodzilo :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 07 maja 2015, 08:22
czarnygrubykot, oskaka, ano ciezej jak sie nie bierze nic ale z drugiej strony takie dorazne branie to tez nie jest za dobre bo pomoze na chwile a przyczyna jak byla tak jest--- musimy lęki nasze oswoic i zrozumiec i przestac sie nimi nakrecac.
U mnie bywa czas ze jest calkiem niezle , niesteyy kazdy wiekszy stres zas mi prowokuje lęki i depresje .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 07 maja 2015, 11:43
platek rozy napisał(a):czarnygrubykot, oskaka, ano ciezej jak sie nie bierze nic ale z drugiej strony takie dorazne branie to tez nie jest za dobre bo pomoze na chwile a przyczyna jak byla tak jest--- musimy lęki nasze oswoic i zrozumiec i przestac sie nimi nakrecac.
U mnie bywa czas ze jest calkiem niezle , niesteyy kazdy wiekszy stres zas mi prowokuje lęki i depresje .


No niestety ale u mnie stres też jest czynnikiem wyzwalającym napad paniki... Dzisiaj mam poprawkę egzaminu ciekawe czy dam radę...
Jest na pewno ciężej bez leków ale co poradzić, skożystałbym chętnie z pomocy psychologa ale w moim mieście nie ma i jestem jak narazie zdany sam na siebie...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 07 maja 2015, 12:35
oskaka, bardzo szkoda ze nie mzoesz do terapeuty chodzic bo mnie terapia sporo pomaga.Napisz jak egzamin , trzymam kciuki!
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 07 maja 2015, 12:37
A że się tak zapytam - próbował ktoś hipnoterapii? Wiem, że to kontrowersyjne, ale w świetle mojej fobii nabieram przekonania, że chyba tylko to może mnie uratować :hide:
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 07 maja 2015, 12:38
alu, moja T polecala jesli sie znajdzie kogos kompetentnego. Osobiscie znam chlopaka ktory po kilku sesnsach czuje sie duzo lepiej.
Mysle ze jesli uwierzymy ze nam to pomoze to juz polowa sukcesu.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 07 maja 2015, 12:40
No wlasnie boję się, czy to realna pomoc, czy siła sugestii. Sporo to jednak kosztuje, ale jeśli miałoby mi faktycznie pomóc to chyba zaryzykuję.. w sumie mam namiar na babkę z sukcesami, polecaną przez wszystkie towarzystwa psychologiczne i terapeutyczne.. No waham się!
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 07 maja 2015, 12:44
alu, ale nasze lęki to tez sila sugestii , utarte myslenie np ja ciagle ze zemdleje i oczywiscie ze mi slabo jak sobie towmaiwiam bo nasz mozg jest tak genialnie skonstruowany ze co sobie wmoiwisz to tak sie poczujesz. Na Terapii chodxzi o to zeby zmienic myslenie . Wiec mysle ze jest szansa zeby hipno pomogla jesli w to sie na tyle mocno uwierzy.
Ja akurat kasy nie mam ale tez taka opcje rozwazalam.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 07 maja 2015, 13:16
platek rozy, Matura z biologii rozszerzona :twisted: chcę podwyższyć wynik :8): Sam próbuję zmienić myślenie i powoli konfrontuje się z lękami sam ;) muszę w końcu dziennik założyć bo częściej robie wpis na forum niż do mojego zeszycika, który mi pomógł ;) dzisiaj też coś wymyślę, żeby spróbować przetrawać lęki (może spacer po łące bez telefonu... zobaczę).
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 07 maja 2015, 23:52
Oczywiście przez godzinę serce łomotało niemiłosiernie. Puls skoczył do granicy 160 jakoś. Nie zdziwiłbym się gdyby więcej nie było. Ból w klatce i oczywiście zawroty głowy. Z bardziej oczywistych: pocenie się, niepokój, lęk, myśli że zwariuję. Po godzinie pisania tego egzaminu przeszło na szczęście :D Nie wiem jak wytrzymałem ale jestem cholernie zadowolony, że to przetrwałem po raz kolejny. Ten atak był chyba najsilniejszy do tej pory...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 maja 2015, 08:22
oskaka, hey , ciesze sie ze dales rade!
Jak ja znam te wszystkie objawy.... Nienawidze ich szczerze.
A Ty jakies lekarstwa bierzez? Takie typu antydepresanty?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15808
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do