Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 18 kwi 2015, 21:05
Paulina23 napisał(a):Też mam tego świadomość, dzisiaj męczy mnie takie dziwne uczucie w głowie, jakby ściskania, i tylko z przodu głowy, płat czołowy i kawałek za nim, pół głowy jest w porządku, a w połowie ścisk.... Macie takie ściski mózgu?

Ściski miałem dawniej i to bardzo ostre,w tej chwili mam bóle z parciem na gałki oczne. Paulino staraj się ignorować to wszystko chociaż sam po sobie wiem że jest to wręcz czasem niemożliwe. Kiedyś miałem taki ścisk że myślałem już że umieram. Nerwica to straszna przypadłość męczę się z nią od około 16 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 21:41
Gabriel74 napisał(a):
Paulina23 napisał(a):Też mam tego świadomość, dzisiaj męczy mnie takie dziwne uczucie w głowie, jakby ściskania, i tylko z przodu głowy, płat czołowy i kawałek za nim, pół głowy jest w porządku, a w połowie ścisk.... Macie takie ściski mózgu?

Ściski miałem dawniej i to bardzo ostre,w tej chwili mam bóle z parciem na gałki oczne. Paulino staraj się ignorować to wszystko chociaż sam po sobie wiem że jest to wręcz czasem niemożliwe. Kiedyś miałem taki ścisk że myślałem już że umieram. Nerwica to straszna przypadłość męczę się z nią od około 16 lat.



Tak wiem, że to straszna przypadłość, już o tym się naczytałam... Ja stosunkowo szybko się zorientowałam się, że to nerwica, któregoś razu zasłabłam i się zaczęłam tym denerwować no i się zaczęło... Zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu, tarczycę również, wszystko w porządku i na tym zaprzestałam żeby nie popaść w totalny obłęd. W końcu mam 23 lata to jakby jakaś choroba miała się przyplątać to dałaby prawdziwe oznaki do niepokoju a nie jakieś wyimaginowane problemy. Ale to i tak siedzi we mnie i w mojej głowie cały czas
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Saska 18 kwi 2015, 22:27
Paulina23 napisał(a):
Gabriel74 napisał(a):
Paulina23 napisał(a):Też mam tego świadomość, dzisiaj męczy mnie takie dziwne uczucie w głowie, jakby ściskania, i tylko z przodu głowy, płat czołowy i kawałek za nim, pół głowy jest w porządku, a w połowie ścisk.... Macie takie ściski mózgu?

Ściski miałem dawniej i to bardzo ostre,w tej chwili mam bóle z parciem na gałki oczne. Paulino staraj się ignorować to wszystko chociaż sam po sobie wiem że jest to wręcz czasem niemożliwe. Kiedyś miałem taki ścisk że myślałem już że umieram. Nerwica to straszna przypadłość męczę się z nią od około 16 lat.



Tak wiem, że to straszna przypadłość, już o tym się naczytałam... Ja stosunkowo szybko się zorientowałam się, że to nerwica, któregoś razu zasłabłam i się zaczęłam tym denerwować no i się zaczęło... Zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu, tarczycę również, wszystko w porządku i na tym zaprzestałam żeby nie popaść w totalny obłęd. W końcu mam 23 lata to jakby jakaś choroba miała się przyplątać to dałaby prawdziwe oznaki do niepokoju a nie jakieś wyimaginowane problemy. Ale to i tak siedzi we mnie i w mojej głowie cały czas


To jesteśmy prawie rówieśnicami :) Ja mam 24 lata i też myślę, że prawdziwa choroba dałaby prawdziwe oznaki, poza tym na pewno by coś wyszło nawet w podstawowych badaniach. Niestety... to będzie siedziało w Twojej głowie (chyba, że uda Ci się wyleczyć, tego Ci życzę). Trzeba nauczyć się z tym żyć, pocieszę Cię, że z biegiem czasu da się do tego przyzwyczaić. Najgorsze co może być to przestać normalnie żyć .... Ja na początku nerwicy położyłam się do łóżka, bałam się z niego wstać, ciągle spałam, żeby nie musieć przeżywać dnia... To był zmarnowany czas... przestrzegam przed tym.... nie przestawaj żyć normalnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:38
Lokalizacja
Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 23:07
[quote=Saska][quote=Paulina23][quote=Gabriel74]
[quote=Paulina23]Też mam tego świadomość, dzisiaj męczy mnie takie dziwne uczucie w głowie, jakby ściskania, i tylko z przodu głowy, płat czołowy i kawałek za nim, pół głowy jest w porządku, a w połowie ścisk.... Macie takie ściski mózgu?[/quote]
Ściski miałem dawniej i to bardzo ostre,w tej chwili mam bóle z parciem na gałki oczne. Paulino staraj się ignorować to wszystko chociaż sam po sobie wiem że jest to wręcz czasem niemożliwe. Kiedyś miałem taki ścisk że myślałem już że umieram. Nerwica to straszna przypadłość męczę się z nią od około 16 lat.[/quote]


Tak wiem, że to straszna przypadłość, już o tym się naczytałam... Ja stosunkowo szybko się zorientowałam się, że to nerwica, któregoś razu zasłabłam i się zaczęłam tym denerwować no i się zaczęło... Zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu, tarczycę również, wszystko w porządku i na tym zaprzestałam żeby nie popaść w totalny obłęd. W końcu mam 23 lata to jakby jakaś choroba miała się przyplątać to dałaby prawdziwe oznaki do niepokoju a nie jakieś wyimaginowane problemy. Ale to i tak siedzi we mnie i w mojej głowie cały czas[/quote]

To jesteśmy prawie rówieśnicami :) Ja mam 24 lata i też myślę, że prawdziwa choroba dałaby prawdziwe oznaki, poza tym na pewno by coś wyszło nawet w podstawowych badaniach. Niestety... to będzie siedziało w Twojej głowie (chyba, że uda Ci się wyleczyć, tego Ci życzę). Trzeba nauczyć się z tym żyć, pocieszę Cię, że z biegiem czasu da się do tego przyzwyczaić. Najgorsze co może być to przestać normalnie żyć .... Ja na początku nerwicy położyłam się do łóżka, bałam się z niego wstać, ciągle spałam, żeby nie musieć przeżywać dnia... To był zmarnowany czas... przestrzegam przed tym.... nie przestawaj żyć normalnie :)[/quote]


Tak, staram się jak mogę, mój lęk zaczął się od lęku przed wścieklizną, pół roku temu ugryzł mnie pies i tak już zostało do dzisiaj, że siedzi mi to w głowie. Cięzko jest żyć normalnie jak nagle zaczynasz się nagle, w jakiejś chwili, źle czuć :)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 19 kwi 2015, 13:29
Ja mam 24 lata :D nie jestem jedyną młodą osobą ;) całe życie przed nami a uczepiła się nas nerwica :/ też przez moją głupotę przykułem się na 2 miesiące do łóżka i dopiero niedawno zrozumiałem, że to bez sensu. Przecież mam jeszcze tyle do zrobienia :) Przynajmniej dzięki zamknięciu się w domu jakoś opanowałem mniej więcej te ataki. Zaczynam odzyskiwać życie powoli.
Co do ścisków. Też mam ale je ignoruje i zaraz przechodzi ;)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Saska 19 kwi 2015, 20:35
No właśnie, całe życie przed nami i trzeba walczyć o to, żeby było jak najnormalniejsze :) Ja ostatnio przestałam brać leki i wszystko wróciło, ale do łóżka się nie położę :) Trzeba walczyć :)
To nic! To nic! To nic!
Dopóki sil,
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:38
Lokalizacja
Olsztyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 19 kwi 2015, 21:33
Saska napisał(a):No właśnie, całe życie przed nami i trzeba walczyć o to, żeby było jak najnormalniejsze :) Ja ostatnio przestałam brać leki i wszystko wróciło, ale do łóżka się nie położę :) Trzeba walczyć :)

Jaki lek przestałaś brać? Już było tak dobrze? Ja muszę się przełamać i coś zacząć łykać bo tak dalej być nie może... Ja nie robię nic kreatywnego ostatnio ale musze się do czegoś zmusić.
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Saska 19 kwi 2015, 21:57
oskaka napisał(a):
Saska napisał(a):No właśnie, całe życie przed nami i trzeba walczyć o to, żeby było jak najnormalniejsze :) Ja ostatnio przestałam brać leki i wszystko wróciło, ale do łóżka się nie położę :) Trzeba walczyć :)

Jaki lek przestałaś brać? Już było tak dobrze? Ja muszę się przełamać i coś zacząć łykać bo tak dalej być nie może... Ja nie robię nic kreatywnego ostatnio ale musze się do czegoś zmusić.



Przestałam brać wenlafeksyne... Nie było wcale tak dobrze, ale żyłam normalnie :) Teraz lęki wróciły ze zdwojoną siłą, derealizacja, lęk , że zaraz zwariuję... wszystko na raz :) Lek odstawiłam powoli bo stwierdziłam, że kiedyś i tak będę musiała to zrobić... Tym bardziej, że planujemy z moim chłopakiem ślub, a w dalszej przyszłości dziecko to wtedy byłoby to przymusowe... Więc już nie chciałam maskować objawów... Jutro zapisuję się na terapię u siebie w mieście i zaczynam prawdziwą walkę bez wspomagaczy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:38
Lokalizacja
Olsztyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 19 kwi 2015, 22:15
Przestałam brać wenlafeksyne... Nie było wcale tak dobrze, ale żyłam normalnie :) Teraz lęki wróciły ze zdwojoną siłą, derealizacja, lęk , że zaraz zwariuję... wszystko na raz :) Lek odstawiłam powoli bo stwierdziłam, że kiedyś i tak będę musiała to zrobić... Tym bardziej, że planujemy z moim chłopakiem ślub, a w dalszej przyszłości dziecko to wtedy byłoby to przymusowe... Więc już nie chciałam maskować objawów... Jutro zapisuję się na terapię u siebie w mieście i zaczynam prawdziwą walkę bez wspomagaczy :)


Też musze się do psychologa zapisać ale całkiem dobrze sam radę daje ;) Trzymam kciuki i powodzenia w walce!
Ehhh... pobawiłbym się na weselu... Fajnie jak układa Ci się z chłopakiem :)
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 20 kwi 2015, 11:59
Hej! U mnie chyba zmieniły się trochę objawy, odkąd powiedziałam sobie, że wolę chyba umrzeć niż żyć w taki sposób to coś odpuściło... Nie mam takich strasznych ataków, żeby tylko leżeć, ale jak to ja twierdze, że to cisza przed burzą. Mało śpię, bardzo mało jem, do tego dochodzi katar mega, nos zatkany, mówię też przez nos i troszkę dziwnie się czuje, albo po prostu sobie wmawiam że tak jest... Dziwnie mam na myśli, że co jakiś czas pojawiają mi się zawroty w oczach :D dziwne...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 20 kwi 2015, 13:18
Paulina23 napisał(a):Hej! U mnie chyba zmieniły się trochę objawy, odkąd powiedziałam sobie, że wolę chyba umrzeć niż żyć w taki sposób to coś odpuściło... Nie mam takich strasznych ataków, żeby tylko leżeć, ale jak to ja twierdze, że to cisza przed burzą. Mało śpię, bardzo mało jem, do tego dochodzi katar mega, nos zatkany, mówię też przez nos i troszkę dziwnie się czuje, albo po prostu sobie wmawiam że tak jest... Dziwnie mam na myśli, że co jakiś czas pojawiają mi się zawroty w oczach :D dziwne...

Uwierz albo nie ale mam indetycznie. Jak pogodziłem się, że mogę umrzeć to ataki są słabsze i ograniczają się zasadniczo do zawrotów głowy i lekkiego lęku, a czasami jakiś ból się pojawi. Za to coś dziwinie słabo się czuje i jestem tak jakby ogłupiony. Pozostaje dalej to ignorowanie. Ja słabo śpię, ale apetyt powraca powoli. Z rana czułem się jakby po mnie przebiegło stado bizonów... Musze się pozbyć tego cholernego lęku przed lekami...
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 20 kwi 2015, 13:35
oskaka napisał(a):
Paulina23 napisał(a):Hej! U mnie chyba zmieniły się trochę objawy, odkąd powiedziałam sobie, że wolę chyba umrzeć niż żyć w taki sposób to coś odpuściło... Nie mam takich strasznych ataków, żeby tylko leżeć, ale jak to ja twierdze, że to cisza przed burzą. Mało śpię, bardzo mało jem, do tego dochodzi katar mega, nos zatkany, mówię też przez nos i troszkę dziwnie się czuje, albo po prostu sobie wmawiam że tak jest... Dziwnie mam na myśli, że co jakiś czas pojawiają mi się zawroty w oczach :D dziwne...

Uwierz albo nie ale mam indetycznie. Jak pogodziłem się, że mogę umrzeć to ataki są słabsze i ograniczają się zasadniczo do zawrotów głowy i lekkiego lęku, a czasami jakiś ból się pojawi. Za to coś dziwinie słabo się czuje i jestem tak jakby ogłupiony. Pozostaje dalej to ignorowanie. Ja słabo śpię, ale apetyt powraca powoli. Z rana czułem się jakby po mnie przebiegło stado bizonów... Musze się pozbyć tego cholernego lęku przed lekami...



A ja już chciałam lecieć robić rezonans głowy, nie miałam paniki już jakiś czas, był sam lęk, lęk jest cały czas, taki minimalny ale wiem, że jest. Staram się ignorować te myśli, które chcą mnie wprowadzić w stan mega lęku, po prostu sobie przemijają a ja sobie mówię, że wolę umrzeć niż tak żyć. Zaczynam coś robić, łapię się czasem na tym, że robię coś automatycznie i po prostu zapomniałam że to zrobiłam i się dziwię dlaczego to już jest zrobione :) Ale zamiast zwariować to sobie próbuje tłumaczyć, że każdy coś takiego ma. Jest ten lęk, miejmy nadzieje że przejdzie jak najszybciej, żeby normalnie żyć. Jak coś by się miało stać to pół roku to jednak dużo żeby coś się już wydarzyło...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 20 kwi 2015, 13:54
Paulina23, czytasz mi w myślach prawda? U mnie jest taka różnica, ze jak umre to umre koniec dyskusji i nie boje się tego. Nie mam już swoistego lęku ale kryje się pod postacią somatyzacji. Nie moge się doczekać jak wygram. Mam tyle rzeczy już zaplanowane :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 20 kwi 2015, 14:15
oskaka napisał(a):Paulina23, czytasz mi w myślach prawda? U mnie jest taka różnica, ze jak umre to umre koniec dyskusji i nie boje się tego. Nie mam już swoistego lęku ale kryje się pod postacią somatyzacji. Nie moge się doczekać jak wygram. Mam tyle rzeczy już zaplanowane :D



O takkkk! Ja też mam tyle rzeczy już zaplanowanych jak tylko znowu zacznę cieszyć się z życia. Cieszę się, że jest ktoś kto ma tak samo jak ja :) Pewnie sam dobrze wiesz, że to jest bardzo podnoszące na duchu :) Dziś jest o dziwo bardzo dobrze ze mną, poszłam do pracy, właśnie pracuję jak widać ;) nie obyło się oczywiście od jakiś głupich myśli, które przelatywały, ale dałam im po prostu popłynąć, na razie nie wróciły :) Mam tylko nadzieję, że to nie cisza przed burzą, nie wiem kiedy ostatnio czułam się tak dobrze :)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do