Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez aneczka19865 17 kwi 2015, 08:42
hej zmagam sie z nerwica od ok 2 lat, biore antydepresanty, doraznie benzo bo od ponad tygodnia mam wzmozone ataki wiec jest masakra, ostatnio ataki przybieraja forme ze nie moge nnic rzelknac bo wydaje mi sie ze sie udusze dla mnie to porazka
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 kwi 2015, 08:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 17 kwi 2015, 12:47
oskaka Masz super ciśnienie! W dodatku, jak rozumiem, rzutów nie masz?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 17 kwi 2015, 13:17
Ola72, już rzutów nie mam od kiedy nie mierze sobię namiętnie ciśnienia ;) takie rzuty co miałem były wynikiem lęku i stresu. Nie miałem holtera ciśnieniowego. Kiedyś jak źle się czułem to wmawiamłem sobie, że to przez skok ciśnienia ale jak sobie uświadomiłem, że to nie ma nic wspólnego to już podczas napadu nie mam tak wysokiego i jestem o wiele spokojniejszy.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 17 kwi 2015, 16:00
W dniu, kiedy miałam holter czułam się świetnie ani jednego ataku paniki, a okazało się, że miałam trzy rzuty. Teraz atak zaczyna się od dziwnego samopoczucia, bólów, a ciśnienie pojawia się na końcu. Poza atakami rzadko kiedy mierzę, jak boli mnie glowa lub jestem słaba. Zazwyczaj mam 130/80. Psycholog powiedziała, że to może być nerwica, ale nie można wykluczyć innych przyczyn.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 17 kwi 2015, 16:05
aneczka19865 napisał(a):hej zmagam sie z nerwica od ok 2 lat, biore antydepresanty, doraznie benzo bo od ponad tygodnia mam wzmozone ataki wiec jest masakra, ostatnio ataki przybieraja forme ze nie moge nnic rzelknac bo wydaje mi sie ze sie udusze dla mnie to porazka

mialam to samo! to bylo straszne :-/ nie bylam w stanie nic jesc. Małą kanapke potrafilam jeść 2 godziny. Już nawet jadłam takie gerbery dla dzieci, zeby łatwiej było przełykać. Ale nawet z piciem było ciężko. Co wiecej, kiedy się bałam - gardło było zaciśniete, i właśnie czesto się krztusiłam czy coś. Ehhh :-/
Na szczescie szybko mi przeszlo (max tydzien).
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 17 kwi 2015, 23:03
nerwa napisał(a):
aneczka19865 napisał(a):hej zmagam sie z nerwica od ok 2 lat, biore antydepresanty, doraznie benzo bo od ponad tygodnia mam wzmozone ataki wiec jest masakra, ostatnio ataki przybieraja forme ze nie moge nnic rzelknac bo wydaje mi sie ze sie udusze dla mnie to porazka

mialam to samo! to bylo straszne :-/ nie bylam w stanie nic jesc. Małą kanapke potrafilam jeść 2 godziny. Już nawet jadłam takie gerbery dla dzieci, zeby łatwiej było przełykać. Ale nawet z piciem było ciężko. Co wiecej, kiedy się bałam - gardło było zaciśniete, i właśnie czesto się krztusiłam czy coś. Ehhh :-/
Na szczescie szybko mi przeszlo (max tydzien).


Po każdym głupim posiłku potrafiłem mieć atak paniki, nawet po jogurcie... To jest głupie, ale na szczęście przeszło.
aneczka19865 Jakie natydepresanty bierzesz? Leki potrzebują czasu na rozkręcenie się. Daj im czas :)
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 12:37
Hej, generalnie co do moich lęków to są one ze mną cały czas. Lęk przed lękiem, dziwne uczucie w głowie tak jakby za chwilę miało się coś stać... Wczoraj jak zasypiałam przeszedł mi przez głowę taki półsekundowy jakby prąd, nigdy mi się to nie zdarzyło i możecie się domyślić jak to zinterpretowałam "może jednak coś mi jest", głowa nie bolała absolutnie, po tym, szybkie bicie serca, czułam je w każdej pozycji, w której próbowałam zasnąć. Zasnęłam, obudziłam się po 4 godzinach wypoczęta.... potem próbowałam przysnąć, ale nachodziły mnie głupie myśli, które wytrącały mnie ze snu, coś jakby spadanie, nie potrafię nawet tego określić. Obecnie jestem na etapie stwardnienia rozsianego... Chcę lecieć robić rezonans magnetyczny robić, bo może mnie to trochę uspokoi... Nic mnie nie boli, jedyne co mnie martwi to brak apetytu, wcale nie chce mi się jeść, głowa również nie boli, ale jest to dziwne uczucie w głowie. Najgorsze jest to poczucie bezsensowności takiego życia, że z tego nie wyjdę, że nie dam sobie rady, że będzie to ciągle ze mną i że moje życie już do końca będzie tak wyglądało. Nienawidzę tego, chciałabym się tego pozbyć, próbuje robić jakieś zajęcia, obiad te sprawy ale te myśli ciągle są. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że są to myśli nieokreślone, nie potrafię Wam powiedzieć czego one dotyczą, są jakby "bezsłowne", po prostu są i już. Nie radzę sobie...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Saska 18 kwi 2015, 14:14
Paulina23 napisał(a):Hej, generalnie co do moich lęków to są one ze mną cały czas. Lęk przed lękiem, dziwne uczucie w głowie tak jakby za chwilę miało się coś stać... Wczoraj jak zasypiałam przeszedł mi przez głowę taki półsekundowy jakby prąd, nigdy mi się to nie zdarzyło i możecie się domyślić jak to zinterpretowałam "może jednak coś mi jest", głowa nie bolała absolutnie, po tym, szybkie bicie serca, czułam je w każdej pozycji, w której próbowałam zasnąć. Zasnęłam, obudziłam się po 4 godzinach wypoczęta.... potem próbowałam przysnąć, ale nachodziły mnie głupie myśli, które wytrącały mnie ze snu, coś jakby spadanie, nie potrafię nawet tego określić. Obecnie jestem na etapie stwardnienia rozsianego... Chcę lecieć robić rezonans magnetyczny robić, bo może mnie to trochę uspokoi... Nic mnie nie boli, jedyne co mnie martwi to brak apetytu, wcale nie chce mi się jeść, głowa również nie boli, ale jest to dziwne uczucie w głowie. Najgorsze jest to poczucie bezsensowności takiego życia, że z tego nie wyjdę, że nie dam sobie rady, że będzie to ciągle ze mną i że moje życie już do końca będzie tak wyglądało. Nienawidzę tego, chciałabym się tego pozbyć, próbuje robić jakieś zajęcia, obiad te sprawy ale te myśli ciągle są. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że są to myśli nieokreślone, nie potrafię Wam powiedzieć czego one dotyczą, są jakby "bezsłowne", po prostu są i już. Nie radzę sobie...



Lęk przed niczym konkretnym ? Normalka :) Staraj ignorować się to "dziwne" uczucie w głowie !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 12:38
Lokalizacja
Olsztyn

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 18 kwi 2015, 15:10
Saska napisał(a):
Paulina23 napisał(a):Hej, generalnie co do moich lęków to są one ze mną cały czas. Lęk przed lękiem, dziwne uczucie w głowie tak jakby za chwilę miało się coś stać... Wczoraj jak zasypiałam przeszedł mi przez głowę taki półsekundowy jakby prąd, nigdy mi się to nie zdarzyło i możecie się domyślić jak to zinterpretowałam "może jednak coś mi jest", głowa nie bolała absolutnie, po tym, szybkie bicie serca, czułam je w każdej pozycji, w której próbowałam zasnąć. Zasnęłam, obudziłam się po 4 godzinach wypoczęta.... potem próbowałam przysnąć, ale nachodziły mnie głupie myśli, które wytrącały mnie ze snu, coś jakby spadanie, nie potrafię nawet tego określić. Obecnie jestem na etapie stwardnienia rozsianego... Chcę lecieć robić rezonans magnetyczny robić, bo może mnie to trochę uspokoi... Nic mnie nie boli, jedyne co mnie martwi to brak apetytu, wcale nie chce mi się jeść, głowa również nie boli, ale jest to dziwne uczucie w głowie. Najgorsze jest to poczucie bezsensowności takiego życia, że z tego nie wyjdę, że nie dam sobie rady, że będzie to ciągle ze mną i że moje życie już do końca będzie tak wyglądało. Nienawidzę tego, chciałabym się tego pozbyć, próbuje robić jakieś zajęcia, obiad te sprawy ale te myśli ciągle są. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że są to myśli nieokreślone, nie potrafię Wam powiedzieć czego one dotyczą, są jakby "bezsłowne", po prostu są i już. Nie radzę sobie...



Lęk przed niczym konkretnym ? Normalka :) Staraj ignorować się to "dziwne" uczucie w głowie !!


Ciężko na początku ignorować ale potem się przyzwyczajasz :) Przez nerwicę też robiłem niepotrzebnie rezonans :D najgorszy to ten brak apetytu co u mnie też jest... Na siłę trzeba w siebie wrzucać jedzenie
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 17:36
oskaka napisał(a):
Saska napisał(a):
Paulina23 napisał(a):Hej, generalnie co do moich lęków to są one ze mną cały czas. Lęk przed lękiem, dziwne uczucie w głowie tak jakby za chwilę miało się coś stać... Wczoraj jak zasypiałam przeszedł mi przez głowę taki półsekundowy jakby prąd, nigdy mi się to nie zdarzyło i możecie się domyślić jak to zinterpretowałam "może jednak coś mi jest", głowa nie bolała absolutnie, po tym, szybkie bicie serca, czułam je w każdej pozycji, w której próbowałam zasnąć. Zasnęłam, obudziłam się po 4 godzinach wypoczęta.... potem próbowałam przysnąć, ale nachodziły mnie głupie myśli, które wytrącały mnie ze snu, coś jakby spadanie, nie potrafię nawet tego określić. Obecnie jestem na etapie stwardnienia rozsianego... Chcę lecieć robić rezonans magnetyczny robić, bo może mnie to trochę uspokoi... Nic mnie nie boli, jedyne co mnie martwi to brak apetytu, wcale nie chce mi się jeść, głowa również nie boli, ale jest to dziwne uczucie w głowie. Najgorsze jest to poczucie bezsensowności takiego życia, że z tego nie wyjdę, że nie dam sobie rady, że będzie to ciągle ze mną i że moje życie już do końca będzie tak wyglądało. Nienawidzę tego, chciałabym się tego pozbyć, próbuje robić jakieś zajęcia, obiad te sprawy ale te myśli ciągle są. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że są to myśli nieokreślone, nie potrafię Wam powiedzieć czego one dotyczą, są jakby "bezsłowne", po prostu są i już. Nie radzę sobie...



Lęk przed niczym konkretnym ? Normalka :) Staraj ignorować się to "dziwne" uczucie w głowie !!


Ciężko na początku ignorować ale potem się przyzwyczajasz :) Przez nerwicę też robiłem niepotrzebnie rezonans :D najgorszy to ten brak apetytu co u mnie też jest... Na siłę trzeba w siebie wrzucać jedzenie




Właśnie się zastanawiam nad tym rezonansem cały czas... dzisiaj sobie powiedziałam, że wiem że to nerwica, w ciągu dnia co jakiś czas się pojawia dziwne uczucie w głowie, które trwa z 10 sekund i zaraz znika, powiedziałam, że sobie poradzę, ale ja tak mogę sobie mówić tylko jak "trzeźwo myślę", a wiem, że jak znowu najdą mnie jakieś myśli to polegne na placu boju...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 18 kwi 2015, 18:48
Paulina23, masz rezonans na NFZ? Ja poszedłem na łatwiznę i zrobiłem prywatnie. Nie placąc możesz sobie zrobić ;)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 18:56
oskaka napisał(a):Paulina23, masz rezonans na NFZ? Ja poszedłem na łatwiznę i zrobiłem prywatnie. Nie placąc możesz sobie zrobić ;)


Nie nie, ja prywatnie chciałam zrobić, ale kurde z jednej strony jest to bez sensu, a z drugiej strony wiem, że może mnie to uspokoić
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 18 kwi 2015, 19:59
Paulina23, ale jesli to od nerwicy, to wcale Cie nie uspokoi, bo zaraz znajdziesz sobie coś nowego do bania się :) I skonczy się na tym, ze bedziesz musiala robic badania za badaniami bez konca (niektorzy tak wlasnie robią). Albo powtarzac to samo, bo bediesz sie bala, ze pewnie zle wyszlo.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 18 kwi 2015, 20:09
Też mam tego świadomość, dzisiaj męczy mnie takie dziwne uczucie w głowie, jakby ściskania, i tylko z przodu głowy, płat czołowy i kawałek za nim, pół głowy jest w porządku, a w połowie ścisk.... Macie takie ściski mózgu?
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do