Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 14 kwi 2015, 22:52
Ola72, Lekarz zkomentował jakoś te 3 rzuty ciśnienia? Mój kardiolog skwitował mnie wymownym spojrzeniem jak powiedziałem o skaczącym ciśnieniu. Spróbuj innego psychologa, może pomocna będzie wizyta u lekarza psychiatry. Próbowałaś innych leków na uspokojenie? Hydroksyzyny albo czegoś z benzodiazepin (lorafen, afobam i inne)?
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 15 kwi 2015, 00:07
Dziś znowu miałem atak i nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić,puls około stówy i te parcie na nogi i ręce. Działa to jak fale na oceanie,przypływa i odpływa a najgorsze są te przypływy bo wtedy myślę że to już koniec. Zeżarłem półtora tabletki xanaxu i pół metoprololu i jakoś opuściło mnie to szaleństwo. A teraz czuję się jakbym miał kaca i jestem rozstrojony na maxa,nienawidzę tego parcia przy atakach i najbardziej się ich boję. Tracę już nadzieję że to się kiedyś skończy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 15 kwi 2015, 00:35
,puls około stówy


Ja tam mam około 150 :D po ataku gdzie potrafił trwać ok godziny (ale tachykardie ok 30 min) czułem się jak po bieganiu. Nie starczy ci sam xanax?

nienawidzę tego parcia przy atakach i najbardziej się ich boję.


Moim zdaniem sęk w tym żeby przestać się bać ataku i jego niewyczekiwać.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 15 kwi 2015, 01:28
oskaka, problem w tym że podczas ataku wyobrażam sobie że mam bardzo wysokie ciśnienie i biorę metoprolol ze strachu. Nie tak prosto jest nie bać się ataku jak każdy przynosi coś nowego ale pomimo tego staram się zachować zimną krew i już nie biegam z kąta w kąt tylko próbuję kontrolować oddech.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 15 kwi 2015, 01:40
Gabriel74, Bierzesz jeszcze coś innego oprócz xanaxu i metoprololu?

Nie tak prosto jest nie bać się ataku jak każdy przynosi coś nowego ale pomimo tego staram się zachować zimną krew i już nie biegam z kąta w kąt tylko próbuję kontrolować oddech.


Doskonale to rozumiem :smile: jak do jednego się przyzwyczaiłem to nagle coś innego. Cała ta nerwica strasznie podstępna jest :D
Dzisiaj już miałem z dwa ataki na szczęście opanowane
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 15 kwi 2015, 02:22
oskaka, biorę lerivon ale powoli z niego wychodzę i za radą lekarza przejdę na Zoloft bo jak widać lerivon już mi nie pomaga. Powiem ci że moja sytuacja jest zbyt bardzo zagmatwana i chyba dlatego tak długo mecze się z ta nerwica. Mój pierwszy epizod nerwicowy zaczął się 12 lat temu i wyszedłem z niego w pół roku a teraz trwa to już ponad rok i jest bardziej uciążliwe niż było wcześniej. Znajduję się w bardzo trudnej sytuacji życiowej i chyba dlatego tak długo to trwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 15 kwi 2015, 09:00
Ja może opowiem o swoich "atakach" od dwóch dni zdarzają się średnio co 15 minut, po prostu leżę, oglądam telewizję i nagle buch, wrażenie że coś jest nie tak, niepokój, lęk i za chwilę przechodzi. Ja myślę, że już nie przyjdzie a tu znowu zaskoczenie i przychodzi. Ciągle mam wrażenie że coś mi jest, lubię sobie wymyślać takie historie, że nawet pisarzom największych baśni i science fiction by to przez głowę nie przeszło, jedna z nich to... Jadłam ostatnio sajgonki w chińczyku (w piątek), w sobotę było wszystko okej, w niedzielę rano pojechałam do babci, tam zasłabnięcie, biegunka i cuda niewidy, i przypomniałam sobie te sajgonki i nagle myśl, "a co jeśli te sajgonki zrobili ze wściekłego psa i teraz to we mnie siedzi"... sami widzicie, moja wyobraźnia jest nieograniczona... Wścieklizna chodzi za mną odkąd ugryzł mnie pies pół roku temu, nie poszłam do lekarza i tak od tamtej pory się zamartwiam. Nie potrafię sobie z tym poradzić w żaden sposób :(
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 15 kwi 2015, 09:04
Ja jestem teraz na etapie, że ataki są wywoływane przeze mnie - podejście do ciśnieniomierza jest takim wyzwalaczem. Ataki same już nie przychodzą. I niby mógłbym to kontrolować nie mierząc ciśnienia w stanach podenerwowania ale nie mogę. A jak już zmierzę i coś mi tam wyjdzie to przychodzi automatyczne rozluźnienie i wszystko się normuje. Mój psychiatra zalecił zwiększenie dawki paroksetyny do 30mg a jak nie pomoże to przejście na 75mg Wenlafaksyny. I ćwiczenie technik relaksacyjnych. I jeszcze zwiększenie częstotliwości psychoterapii...
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 15 kwi 2015, 09:07
Jeśli chodzi o psychoterapię to w naszym kraju raczej jest tak, że jak Cię nie stać na prywatnego psychologa/psychiatrę to bardzo długo taka terapia będzie trwać. Ja chodzę państwowo do psychologa od stycznia i jutro idę na 5 wizytę chyba dopiero także tutaj trzeba się wykazać cieprliwością. Nie chcę brać żadnych leków bo one tylko zaleczają a nie leczą, dlatego żadnych też nie biorę. Liczę na to, że sama dam radę. Być może dlatego, że jestem dopiero na początku mojej przykrej przygody z nerwicą lękową i nie wiem co mnie jeszcze czeka...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 15 kwi 2015, 12:34
Gabriel74, To rzeczywiście długo męczysz się z nerwicą. Mam nadzieje, że trafisz na swój lek i właściwego psychologa i na zawsze zwalczysz to paskudztwo.

ska1977, Jest Ci źle na tej dawce? Nie pasuje ci paro? Ja po 10 dniach musiałem odstawić... Zazdroszcze Ci uporania się z atakami. Będąc samemu w domu mam większe prawdopodobieństwo ataku :?

Paulina23, Ale ta wścieklizna się Ciebie uczepiła :D niestety na prywatne wizyty trzeba mieć duużo kasy. Więc trzeba wybrać... Albo fortunę w psychologa albo dłużej się męczyć na NFZ nie wliczając kosztów transportu i leków. Nie musisz brać leków jak sama sobie radzisz, ja jestem niestety, że tak mogę nazwać lekowrażliwy. Chciałbym przynajmniej się zaleczyć...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 15 kwi 2015, 12:36
oskaka, strasznie się uczepiła i się nie chce odczepić co najgorsze. Odczepia się na parę dni i znowu wraca, tak się przywiązała, a ja po prostu szaleje za każdym razem jak wraca i czekam na objawy żeby wiedzieć że to po prostu koniec mojej wędrówki życiowej na tym świecie
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 15 kwi 2015, 13:09
Paulina23, jak na jojo :D przez tą gadzine nerwice zdążyłem się pogodzić z własną śmiertelnościa. Nie oczekuje już żadnej choroby, nawet ataku. Martwić się będę jak to nastąpi dopiero, teraz skupiam się na czymś innym. Jak długo trwa u ciebie taki atak?
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 15 kwi 2015, 15:49
oskaka, Na skoki ciśnienia dostałam concor, po którym się czolgalam ;-), bo spadło mi ciśnienie, nawet 95/50. Wyrzuty dalej były. Potem miałam brać proplanolol, ale tylko przy rzucie, no a teraz captopril. Psycholog zajmował się mną kilka miesięcy z marnym, niestety, efektem. Nie chce brać tabletek typu lorafen, moja mama odzwyczajala się od nich przez 2 lata pod kontrolą psychiatry. Chciałabym poradzić sobie bez tabletek. Myślę, że to.forum jest świetna terapia. Odkąd Was poznałam i mogę pogadać nie miałam ataku. :-D
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Paulina23 15 kwi 2015, 16:07
osaka moje ataki trwają średnio 10 sekund i pojawiają się milion razy dziennie, naprawdę, od dwóch dni jest to za dużo jak na mnie
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 lut 2015, 14:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości

Przeskocz do