Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez WinterTea 24 mar 2015, 14:48
Ja w porównaniu z tym, działo się ze mną jeszcze rok i dwa lata temu widzę znaczną poprawę.
Są miejsca, gdzie nie ma na te ataki rady np. metro, sklep spożywczy, ale wtedy po prostu zwyczajnie się nawkurwiam, przebiegnę wszystkie półki i już.
Poza tym już od prawie roku nie wmawiam sobie chorób. :D
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez haribo190 24 mar 2015, 17:51
Pinker napisał(a):
dusznomi napisał(a):hej, wrociłam na forum, bo moi znerwicowani "kumple" mnei szukali - udało mi sie wreszcie zalogowac, nei mam czasu teraz przesledzic wszytskich postów. Doczytałam sie tu że w trakcie ataku jest dobrze polozyc sie na podłodze, zgadzam sie, a wiecie dlaczego? bo przyslaniamy wtedy najieksze obszary naszego ciala- co zmienia poziom cisnienia i tetna, najlepiej jest, zeby ktos nas bardzo mocno objał- przyslaniajac cale nasze cialo, czy to bokiem, czy tylem czy od przodu, na prawde pomaga!
Dobrego dnia nerwuski :)


Ja słyszałem o papierowej torbie, by ustabilizować oddech.


A ja słyuszałem żeby się raczej nie kłaść w czasie ataku. Dlaczego? Mój terapeuta mówił że dzięki temu jeszcze bardziej utrwierdzimy sie w lęku. Co do oddechu o papierowej torbie też słyszałem, chodzi o to żeby się nie hiperwentylować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blah! 24 mar 2015, 18:00
haribo190 napisał(a):A ja słyuszałem żeby się raczej nie kłaść w czasie ataku. Dlaczego? Mój terapeuta mówił że dzięki temu jeszcze bardziej utrwierdzimy sie w lęku.

To prawda. Uważam, że takie działania to trochę oznaka poddania się lękowi a tu chodzi o to, żeby mimo wszystko jak najbardziej racjonalnie podejść do sprawy i walczyć z lękiem samym w sobie a nie biernie przeczekiwać atak.
blah!
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 25 mar 2015, 10:24
ja dzisiaj pobiłem "niechlubny" rekord podczas porannego podchodzenia do ciśnieniomierza - jest to dla mnie strasznie stresujące ale dzisiaj miałem skok pulsu do 160! Ale nie poddałem się panice, uspokoiłem oddech, pochodziłem po domu i po kilkunastu minutach się unormowało a teraz jest OK. Ale nie wiem jak sobie wyperswadować to poranne mierzenie ciśnienia bo z tego jest więcej szkody niż pożytku. Zawsze ciśnienie mam normalne ale sam fakt podchodzenia do ciśnieniomierza powoduje u mnie takie skoki.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blah! 25 mar 2015, 10:36
ska1977, może rano zanim wstaniesz z łóżka i podejdziesz do ciśnieniomierza to zaraz po przebudzeniu zró sobie kilka ćwiczeń na leżąco w łóżku. Trochę rozciągania, rozruszania mięśni itp. Po pierwsze ciśnienie od początku powinno się unormować a po drugiej trochę się rozluźnisz ;).
blah!
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 25 mar 2015, 10:54
blah!blah!, dzięki, spróbuję. A może przez parę dni spróbuję nie mierzyć rano bo w sumie do niczego mi to niepotrzebne. Teraz mam taki problem, że myślę, jak taki chwilowy wzrost pulsu może na mnie wpłynąć, ale już wcześniej miewałem takie ekstrema i to nieco dłuższe, więc chyba nie będzie źle, co?
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blah! 25 mar 2015, 11:39
ska1977, to skoro niepotrzene to przestań to robić bo tylko niepotrzebnie się stresujesz. Nie znam się aż tak na zdrowiu więc takie rzeczy to raczej musiałbyś skonsultować z kardiologiem. Rozregulowane ciśnienie oczywiście ma wpłym na resztę organizmu ale w takich sytuacjach bardziej istotne są przyczyny takich skoków cisnienia aniżeli ich konsekwencje.
blah!
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 25 mar 2015, 11:43
Ciśnienie mam stabilne i w normie, nawet podczas ataku. Tylko ten puls, który skacze przy mierzeniu a potem spada. Mówiłem już o tym wcześniej lekarzom ale zbywali to.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blah! 25 mar 2015, 11:49
To w takim razie lepiej zgłoś się do kardiologa - pewnie przydałoby się badanie holter. A nie przechodziłeś jakiegoś zapalenia płuc itp.?
blah!
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 25 mar 2015, 11:55
Już dwa razy miałem holter, echo i nic nie stwierdzono. W ciągu dnia wszystko jest OK, tylko poranki kiepskie.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agni82 25 mar 2015, 12:12
WinterTea napisał(a):Ja w porównaniu z tym, działo się ze mną jeszcze rok i dwa lata temu widzę znaczną poprawę.
Są miejsca, gdzie nie ma na te ataki rady np. metro, sklep spożywczy, ale wtedy po prostu zwyczajnie się nawkurwiam, przebiegnę wszystkie półki i już.
Poza tym już od prawie roku nie wmawiam sobie chorób. :D

A jak Ci sie udalo przestac wmawiac choroby. Bo ja jakos nie moge tego zwalczyc. ja Sobie wmawiam jedna chorobe, kazdego gatunku.
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez WinterTea 25 mar 2015, 12:26
Agni82, U mnie wystarczyła odrobina silnej woli. Staram się myśleć racjonalnie- skoro już tak długo żyję z tymi wszystkimi objawami i ciągle byłam kierowana do psychiatrów i przeżyłam już cały okrągły rok i nie umarłam tzn, że nie jestem poważnie chora. I zawsze kiedy mam jakieś objawy- np. ociężały łeb, niewyraźne widzenie itd, to nie biegnę jak jeszcze przed rokiem do internetu i nie czytam o tych chorobach, tylko myślę, że skoro już przeżywałam te somatyzacje miliony razy i nic mi się nie stało, to znaczy, że to są jedynie schizy i w ten sposób mój mózg odzwyczaja się od czytania tego wszystkiego, choć czasem mnie ciągnie.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 25 mar 2015, 12:30
Kurde, pocieszcie mnie, że skoro bez żadnych dodatkowych sensacji przeszedłem atak pulsu 160 to będzie git.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agni82 25 mar 2015, 12:36
WinterTea napisał(a):Agni82, U mnie wystarczyła odrobina silnej woli. Staram się myśleć racjonalnie- skoro już tak długo żyję z tymi wszystkimi objawami i ciągle byłam kierowana do psychiatrów i przeżyłam już cały okrągły rok i nie umarłam tzn, że nie jestem poważnie chora. I zawsze kiedy mam jakieś objawy- np. ociężały łeb, niewyraźne widzenie itd, to nie biegnę jak jeszcze przed rokiem do internetu i nie czytam o tych chorobach, tylko myślę, że skoro już przeżywałam te somatyzacje miliony razy i nic mi się nie stało, to znaczy, że to są jedynie schizy i w ten sposób mój mózg odzwyczaja się od czytania tego wszystkiego, choć czasem mnie ciągnie.

No ja Tak wlasnie mam. Spedzam godziny w necie na wujku Google. Teraz lapse schizy bo czekam na wyniki cytologii , choc ostatnia robione byla w czerwcu :roll: a ja Sobie wkrecam oczywiscie, to ze bedzie zle I od poniedzialku prawie nie jem, biegam do toalety ze stresu I juz spadl mi kg. normalnie ludzie czekaja na wyniki I wtedy panikuja, a ja juz.i nie moge tego zatrzymac. :silence:
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do