Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 mar 2015, 02:53
Breath4love, po objawach można podejrzewać nerwicę...
Ja w ogóle nie byłam u psychiatry. Gdy lekarz rodzinny przepisał jakiś lek p/depresyjny, myślałam, że zejdę...zrezygnowałam z leków. Jednak mogłam sobie na to pozwolić, bo jestem na rencie-z innych powodów/
Próbowałam sama sobie poradzić, a myśli miałam podobne do Twoich...
W końcu, dzięki temu Forum, trafiłam do Psychoterapeuty i to mi bardzo pomogło. Czasem zażywam Hydroxyzinę, ale naprawdę rzadko, często słucham relaksacji, zresztą potrafię już sama sobie radzić z lękami...prawie panuję nad nimi.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 mar 2015, 02:58
Breath4love napisał(a): Wzięłam drugi dzień setaloft i musiałam wziąć 2 tabletki xanaxu, bo myślałam, że oszaleje. Nawet sobie wkręciłam, że nie mam kontaktu z rzeczywistością. Czuję się fatalnie. Mam okropne lęki. Bardzo się bałam, że mam schizofrenię, że oszaleję i zamkną mnie gdzieś w zakładzie i stracę chłopaka i zawalę studia. Do tego nie mogę jeść, ciągnie mnie na wymioty, mam suchość w ustach, ucisk w klatce piersiowej. Nie mogę w ogóle spać, bo jak zasypiam, to za chwilę się zrywam z lękiem. Proszę, powiedzcie mi, czy to normalne na początku brania leków ?

Niestety bardzo dużo ludzi tak reaguje na te leki na początku leczenia oraz przy zwiększaniu dawki ! Dlatego m.in. dostałaś Xanax, czyli alprazolam, żeby przetrwać ten okres. Bardzo charakterystycznym objawem jest właśnie m.in. jadłowstręt :?
Jak chcesz poczytać coś więcej na temat sertraliny ( substancji czynnej Setaloftu ), to tu masz linka sertralina-zoloft-asentra-asertin-sertagen-setaloft-luxeta-t3361.htm

Breath4love napisał(a):Czy one w ogóle nie działają na mnie ?

Leki antydepresyjne z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny ( potocznie zwane SSRI ) potrzebują pewnego okresu czasu do rozruchu. Pierwsze efekty są przeważnie dostrzegalne po 2-3 tyg. Trzeba się po prostu uzbroić w cierpliwość. Innej rady nie ma :bezradny:
Na początku brania poza skutkami ubocznymi, które u siebie obserwujesz, może wystąpić także nasilenie objawów, co również nie jest niczym dziwnym ( nawet w ulotce o tym wspominają ). Także spokojnie ;)

Breath4love napisał(a):Czy to tylko zbieg okoliczności, że tak się czuję akurat, kiedy zaczęłam go brać ... Na dodatek już nie wiem jak mam sobie radzić z tym lękiem przed schizofrenią.

Nie, to zdecydowanie nie jest zbieg okoliczności. Daj sobie trochę czasu i nie nakręcaj się. Póki co bierz doraźnie Xanax ( jak już naprawdę musisz ) i nie obserwuj się za bardzo. Nawet nie zauważysz, jak któregoś dnia poczujesz się lepiej ;) A jeżeliby się tak nie stało, to zawsze możesz pójść do lekarza i poprosić o zmianę leku. Trzymam kciuki, żebyś się jak najszybciej lepiej poczuła :great:
Ostatnio edytowano 20 mar 2015, 03:01 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 mar 2015, 02:59
Breath4love, - Arasha, to jak najbardziej ekspert w kwestii leków :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Breath4love 20 mar 2015, 03:08
Na psychoterapię pójdę na pewno jak najszybciej. W takim razie kamień z serca, dziękuję za odpowiedź i podniesienie na duchu ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 mar 2015, 02:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 mar 2015, 03:09
jasaw, bo taka prawda, że sama chemia wiele nie zdziała, czasem jest nieodzowna, jak jesteśmy w bardzo złym stanie albo mamy dolegliwości uniemożliwiające nam normalne funkcjonowanie, ale do trwałych efektów potrzebna jest praca nad sobą. Tego się nie przeskoczy :bezradny: Ja wreszcie przekonałam się do psychoterapii i liczę, że z czasem zacznę lepiej siebie i otoczenie rozumieć, nauczę się właściwych reakcji, a w konsekwencji może także stanę się mniej nerwowa i rozchwiana emocjonalnie :bezradny:

Ekspertem żadnym nie jestem ... jeszcze mi się znowu dostanie :hide: Po prostu dużo czytam opinii innych ludzi, jak się czują po lekach, jak reagują, trochę wiem od znajomych, przestudiowałam też 2 książki o lekach psychotropowych ... u mnie to taka bardziej wiedza teoretyczna, bo w praktyce ograniczam się właściwie tylko do benzodiazpin, mirtazapiny i ewentualnie niewielkich dawek kwetiapiny nasennie jako dodatek. Ale jakieś tam doświadczenie na pewno mam ... hydroksyzynę brałam już jako dziecko :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 mar 2015, 03:14
Arasha, daj spokój kochana - nie przejmuj się! Zawsze znajdzie się ktoś...wiadomo.
Jednak mówiłam poważnie, zażywałaś sporo leków, więc doświadczenie masz, a to jest bardzo ważne. Ja nie znam tych leków, o których Ty piszesz, dlatego nie wypowiadam się. Te praktyczne wskazówki są bardzo cenne, choć wiadomo, że każdy inaczej reaguje na leki. Na psychoterapię namawiam wszystkich, to działa...

-- 20 mar 2015, 02:16 --

Breath4love, :D Tutaj naprawdę znajdziesz wsparcie, bo większość ludzi służy poradą, wsparciem...itd :D A i porozmawiać o wszystkim można...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Sonia738 20 mar 2015, 13:04
W trakcie lęków najlepiej jest położyć się na podłodze na brzuchu z rękami wzdłuż ciała i spokojnie oddychać. To uspokaja.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 mar 2015, 01:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 20 mar 2015, 14:55
Mnie nic nie uspokaja. U mnie to jest ciągle napięcie i pocenie się ciągle się poce z nerwow i od kilku lat nie moge funkcjonowac jak normalny czlowiek
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez novymivo 20 mar 2015, 18:44
dumps napisał(a):Mnie nic nie uspokaja. U mnie to jest ciągle napięcie i pocenie się ciągle się poce z nerwow i od kilku lat nie moge funkcjonowac jak normalny czlowiek

sprobuj phenibutu albo kratomu.pzdr
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

bóle w klatce piersiowej i ciężki oddech

przez natuf 23 mar 2015, 00:36
część, już dawno tu nie pisałam lecz objawy ostatnio się nasiliły. biorę leki, a od pewnego czasu czuje ucisk na klatce jakby mi ktoś na niej siedział, dochodzą duszności. dodam, że cały czas towarzyszy mi stan podeksytowania i podniecenia z którym już nie mogę żyć bo jest męczący. w tamtym roku miałam robione ekg i wszystko ok jednak teraz się boję, może powinnam zrobić spirometrie? pomocy mam 18 lat
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 mar 2015, 10:21
hej, wrociłam na forum, bo moi znerwicowani "kumple" mnei szukali - udało mi sie wreszcie zalogowac, nei mam czasu teraz przesledzic wszytskich postów. Doczytałam sie tu że w trakcie ataku jest dobrze polozyc sie na podłodze, zgadzam sie, a wiecie dlaczego? bo przyslaniamy wtedy najieksze obszary naszego ciala- co zmienia poziom cisnienia i tetna, najlepiej jest, zeby ktos nas bardzo mocno objał- przyslaniajac cale nasze cialo, czy to bokiem, czy tylem czy od przodu, na prawde pomaga!
Dobrego dnia nerwuski :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 23 mar 2015, 20:05
dusznomi, zaniepokoiło nas Twoje nagłe zniknięcie z fb
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pinker 24 mar 2015, 10:45
dusznomi napisał(a):hej, wrociłam na forum, bo moi znerwicowani "kumple" mnei szukali - udało mi sie wreszcie zalogowac, nei mam czasu teraz przesledzic wszytskich postów. Doczytałam sie tu że w trakcie ataku jest dobrze polozyc sie na podłodze, zgadzam sie, a wiecie dlaczego? bo przyslaniamy wtedy najieksze obszary naszego ciala- co zmienia poziom cisnienia i tetna, najlepiej jest, zeby ktos nas bardzo mocno objał- przyslaniajac cale nasze cialo, czy to bokiem, czy tylem czy od przodu, na prawde pomaga!
Dobrego dnia nerwuski :)


Ja słyszałem o papierowej torbie, by ustabilizować oddech.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 mar 2015, 11:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blah! 24 mar 2015, 13:12
dusznomi napisał(a):... najlepiej jest, zeby ktos nas bardzo mocno objał- przyslaniajac cale nasze cialo, czy to bokiem, czy tylem czy od przodu, na prawde pomaga!

To akurat ma raczej bardziej związek z zapewnieniem takie osobie komfortu psychicznego co działa uspokajająco. Ludzie często bardziej panikują ze strachu, że nikt im nie pomoże i zostaną sami ze swoim atakiem. A takie zachowanie to podstawa przy wszelkiego rodzaju atakach (poza padaczką). Tylko to też chodzi o to, żeby nuczyć sie samemu sobie radzić z atakami.

Najważniejsze to oczywiście pracować nad oddechem, podczas ataku rozmawiać ze sobą - ze swoim lękiem - chociaż często ludzie myślą, że właśnie w ten sposó będzie jeszcze gorzej i dążą do tego aby własnie o nim nie myśleć.
blah!
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do