Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 lip 2014, 22:52
on23, macie ciezka sytuacje, ale musisz teraz jakos sie trzymac wlasnie dla żony i dziecka. Trzeba koniecznie zapytac lekarzy jakie sa rokowania co do dziecka, jakie wyjscia z sytuacji, nastepnie omowic to z zona i zaczac brac leki, zacznij moze od małych dawek to nie wyłaczy Cie tak z zycia a uspokoji. Życze zeby sie ułozyło, teraz jest na tyle medycyna rozwinieta ze mam nadzieje, bedzie dobrze. Wspieram na odległosc, trzymaj sie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 28 lip 2014, 23:51
On, nie czuje sie najlepiej, nie napisze nic więcej, polecam Ci jednak poczytac o fazach traumy. Szczególnie pierwsze etapy. Przeszlam parę tragdii pod rząd i mogę Ci powiedziec, że dokładnie tak (cykle powtarzaja się wielokrotnie, nastepuje cofanie do poprzednich etapów), jak opisuje ten schemat, dokładnie to wygląda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

przez on23 30 lip 2014, 10:03
Niestety małe dawki są po prostu za małe biorę teraz 2x1mg lorafen i nie dokonca działa cały czas drży mi ciało leki dopadaja byłem wczoraj u lekarza przepisał mi dwie paczki lorafen myślałem że włączy mi jakieś leki do leczenia ale niestety ponieważ nie byłem zarejestrowany i nie miał dla mnie zbyt dużo czasu. Nie trzymam się tego wszystkiego rokowania są średnie zbyt duża wada serca i do tego nerki na stanie posiadam xetanor rispolept olanzapine tritico faxolet
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

przez Laura1234 30 lip 2014, 11:13
Ja tych leków nie znam niestety. Rozumiem Cię doskonale bo sama zaczynałam ,,wariować,, gdy coś się ze mną działo nie tak zdrowotnie. Bezsennosć , niespokojne nogi, gananie po całym domu, drżenie, nudności i do tego schudłam do 37 kg. Mi pomogły benzodiozapeniny i leki antydepresyjne.
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
21 lip 2014, 20:35

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

przez on23 30 lip 2014, 11:37
Tak biore benzo lorafen, ale jak sie wciagne to cięzko z nich wyjść wiec szukam alternatywy i myśle nad xetonar 30mg i rispolept 1 mg na odgonienie myśli kiedyś jak miałem nerwice to dobrze to sie ze sobą nawet łączyło bywały gorsze dni tak 1 do 20
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 30 lip 2014, 11:43
on23, faxolet
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 30 lip 2014, 12:47
on23 nie kombinuj sam sobie koktailu, bo albo padniesz, albo będziesz zombie i twoja rodzina nie będzie miała z ciebie pożytku. Niewłaściwą mieszanką możesz jeszcze sobie więcej dowalic. Więc albo słuchaj lekarza, albo w desperacji Ferdynandak, który ci podpowiedział,jaki jeden lek dobrac.
Nie wiem, gdzie jesteś, ale w większych ośrodkach są Centra Interwencji Kryzysowej, w zależności od miasta mają często działalnośc rozszerzoną ( nie tylko przemoc w rodzinie, czy myśli samobójcze) . Np. w Gdańsku w twojej sytuacji całodobowo bezpłatnie uzyskałbyś pomoc od psychologa i psychiatry. Mój szwagier tam był i mu pomogli.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 01 sie 2014, 18:46
Hej, hej! Oj jak mnie dawno tu nie było... Tak pięknie... A dziś jestem rozwalona, pierwszy raz od dobrych kilku tygodni...
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 01 sie 2014, 21:01
Lisa_ napisał(a):Hej, hej! Oj jak mnie dawno tu nie było... Tak pięknie... A dziś jestem rozwalona, pierwszy raz od dobrych kilku tygodni...


Mam podobnie...tak mnie dziś rozłożyło, że od rana do tej pory nie mogę się pozbierać. Na początku lęk, później panika, osłabienie, bezsilność...Około 19stej położyłam się spać bo myślałam, że zwariuję w realu. Teraz po przebudzeniu dusi mnie i serce mi wali jak młot. Całkowicie rozwalona konstrukcja. Nerwica się ze mną bawi w kotka i myszkę. Przykre, że nie potrafię ujarzmić tej larwy, że jest ode mnie silniejsza...i te cholerne ataki, ile ja bym dała, żeby być zdrowa, wszystko...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gosia84 02 sie 2014, 02:08
Ta deprecha to istne zlo!!!! Nie idzie jej opanowac!! Jest z dnia na dzien coraz gorzej!!, boore leki jakies ktore kiedys bralam i jest lipa!! Pogotowie jak nie przyjedzie raz w tyg to jest cud!! Ostatnio wybralam sie na impreze pospiewac bo przeciez to moje hobby!! Moje cale zycie i kupe zwiazanych z tym planow ale coz po godz ni z gruszki ni z pietruszki poczulam ,sie bardzo zle... Pojechalam na pogotowie zmierzono cisnienie i jak zwykle eleganckie ale... Po zrobieniu ekg hmm wyszlo ze mam podejrzenie zawalu lewostronnego!! Porazka myslalam.,ze tam wykituje pani kazala mi jechac do szpitala ale przypomialam sobie ze mam ekg z przed 2miechow. Wiec pokazalaj jej jeee.... A Ona do mnie ,ze niczym sie nie rozni od tego co wyszlo teraz i ,ze juz tak mam xd. Wrocilam do domu stan sie nie zmienial wiec zadz na pogotowie i uslyszalam ,ze to nic sie nie dzieje a jakie mam objawy to depresja i juz. Czuje sie nadal kiepsko chodz sa chwile ,ze jest dobrze a za chwile zgroza tego co sie dzieje!!.A moral w tym taki ,ze boje sie oto ,ze mogli sie mylic.... Chodz modle sie ,ze tak....!! Bo kazdy wie ,ze wystarczy pow lekarzowi ,ze ma sie depreche i maja nas za glopkow!! Nie lubie ich a gdy przyjdzie ich wzywac to jeszcze gorzej jest!!!!!. Dziewczyny ale damy rade co nie?? Nie damy tej depresji oddac nam naszego zycia!! Ile przez ta chorobe tracimu zycia!! To okrutna zmija!! Czemu nie moze nas juz zostawic w spokoju!! Ech.....
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lip 2014, 16:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 02 sie 2014, 11:59
gosia84, Gosiu, wiem o czym piszesz. Depresja to jedno wielkie gówno ale tak jak napisałaś, NIE DAMY SIĘ! Musimy być silne na tyle żeby wysłać tą pieprzoną deprechę do piekła raz na zawsze!
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez aleleble 06 sie 2014, 20:17
A jest moze ktos, kto ma "fobie" przed wychodzeniem z domu?
Ja mam od 2 miesiecy napady lekowez tym zwiazane. Na sama mysl o wyjsciu poza obreb mieszkania mam ataki paniki.
Nie wiem w sumie jak sobie z tym radzic i zasadniczo od dlugiego czasu w ogole nie opuszczam miejsca zamieszkania.
aleleble
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 06 sie 2014, 20:44
hej wszystkim. dzisiaj po pracy w domu uczucie derealizacji, potem jakby ktos mi adrenaline wstrzykną, czułem, że zaraz cos sie stani, nie wiem co ale bylem bardzo nakrecony. Wsiadam w samochod ( sam bo pasazerowie tylko pogarszaja moj stan) jade na pogotowie i zaczyna sie wysokie tetnk ok. 150 na sek., sciskanie w klacie, okropne pulsowanie głowy i uderzenia gorąca do głowy, uczucie zupełnego nieogarniania. Lekarz mi powiedzial ze to poczatek infekcji jakiejs bo mu nie powiedzialem ze choruje na nerwice bo jego reakcja bylaby oczywista. poprostu chcialem byc blisko lekarza wtedy pewnie , wiecie jak to jest...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Keji 07 sie 2014, 03:55
Ta deprecha to istne zlo!!!! Nie idzie jej opanowac!! Jest z dnia na dzien coraz gorzej!!,


Nie pocieszę cię, ale lepiej naucz się z tym żyć i sobie radzić. To nie grypa. Nie przejdzie w dwa tygodnie. Nie zawsze będzie lepiej. Możesz nauczyć się z tym walczyć. Nie musisz, oczywiście, wtedy takie posty będziesz pisała latami.

To dziesiąty (a może jedenasty?) rok ataków paniki i innych zaburzeń. Wciąż potrafią mnie zaskoczyć, wciąż potrafią przestraszyć.
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do