Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 07 lip 2014, 00:19
Hej Wam :)
Ja teraz świruję. Heh, pierwsze co robię jak mam atak paniki to kieruję się na to forum, a konkretniej, do tego tematu. Eh, a ostatnio było ze mną w miarę dobrze, nie wiem o co chodzi. Zastanawiam się czy nie odstawić leków, one chyba w niczym mi nie pomogą. Z tego co widzę to może trochę pomagają na FS i OCD, ale z atakami paniki sobie nie radzą, tym bardziej jak sobie wkręcę, że umieram właśnie przez nie. Masakra.

Ale jak mnie coś bierze to zaczynam majtać nogami albo innymi częściami ciała, żeby jakoś uśmierzyć niepokojące sygnały mojego ciała, czasem pomaga.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 07 lip 2014, 13:25
Hej ja własnie miałam atak niedawo..odprowadzilam corke do szkoly wrocilam do domu i sie zaczeło...niepokój, drżenie, biegunka złe widzenie, zawroty głowy i bol brzucha...najgorszy jest ten wewnterzny lęk brzuch mi chce dosłownie rozwalilc to uczucie:( poszłam ostatnio juz do lekarza bo juz nie daje rady. Mialam isc do psychiatry byłam juz umowiona ale on odwolal wizyte i nie przyjmuje juz nie wiem co sie stao. Nie wazne. Mieszkam w UK wiec tu takie leki wypisuje zwykly doktor rodzinny, poszlam...jakiez bylo moje zdziwienie gdy wysluchała mnie pozwolila sie wygadac i zapisała CITALOPRAM na poczatek 10 mg. Tu w Uk ten lek ma swietne opinie. Zobaczymy czy podziala bo te ataki juz mam codziennie utrudia mi to zycie:( zreszta nie musze Wam mowic. Boje sie oczywiscie mozliwych efektow ubocznych bo mam małe dzieci i jestem przez wiekszosc dnia sama w domu. Nie mm tu rodziny. Lecz z drugiej strony czy jest cos jeszcze gorszego niz ciagłe mdlosci lęk i zawroty głowy??
pozdrawiam wszystkich:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Stalowoniebieskooka 07 lip 2014, 15:10
szczezre mam jeszcze gorzej... zaczeło mi się dzisiaj od zwykłych zawrotów głowy alepóźniej tylko czułam paniczny lęk i płacz w dodatku musiałam czymś rzucac w ściane lub zaczełamnawet pięściąw nią uderzać jak by fizyczny ból mi pomagał ale wiem ze nie powinnam
rzucammiśkami córki i poduszkami staram sie opanowac więc chaos jaki mam w głowie staram się wyrzucac i zastępuje go czymś innym jak obrazem córki myslą o mężu albo jak już pisałam wcześniej uderzam w ściane pięścią zeby poczuć ból fizyczny który mnie uspokaja
to nie za dobrze prawda
...by widzieć oczyma zamkniętymi i czuć rękoma pustymi...
Posty
11
Dołączył(a)
06 lip 2014, 01:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez edytaem 08 lip 2014, 07:39
Trzymajcie kciuki dzisiaj o 12.00 ponieważ mam ciężki egzamin i boję się że moje lęki nie pozwolą mi wejść i go zdać! Uff...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
06 lip 2014, 14:10
Lokalizacja
Bydgoszcz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 08 lip 2014, 15:03
Stalowoniebieskooka probowalas psychoterapii??

Edyta i jak weszłas na egzamin?? Jak było? udało sie opanowac lęki?

Ja wczoraj mialam bardzo zły wieczór:( lęki okropne myslalam ze sie nie skoncza:( słabo mi było strasznie okropne uczucie:( Maz sie przejał moj bardzo wzial mnie za rece i kazal wszystko wyrzucic...opowiedzialam mu doslownie wszystko co we mnie siedzi...plakalam smarkalam i mowilam..w koncu poczulam ulgę...lęk przeszedł wypilam nawet goracej czekolady:) obejrzelismy Dzien swira:) i poszlam spac. Dzis czuje sie w miare oprocz tych stanow ze robi mi sie slabo..zastanawiam sie czy to moze byc anemia?
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Stalowoniebieskooka 08 lip 2014, 18:23
Ja sie nie leczylam poniewaz nawet pojecua nie mialam ze to wlasnie to moze byc dlatego tu weszlam i watpie ze mi to pomoze za bardzo sie.juz zatopilam w tych lekach a dzisiaj tez mialam.jazde znowu uderzylam piescia w sciane jak zabolalo to przeszedl mi atak... boje sie jak jasna cholera

A wlasnie jak sie czujesz po egzaminie Edyta?? poradzilas sobie?? Caly czas bylam i jestem z toba cieplymi myslami
...by widzieć oczyma zamkniętymi i czuć rękoma pustymi...
Posty
11
Dołączył(a)
06 lip 2014, 01:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Bernia18 08 lip 2014, 19:01
Współczuje wam dziewczyny, ja mam 19 lat.... Wyjechałam właśnie z rodzicami do pracy za granice. Byłam tu wiele razy. Pierwszy dzien.. a ja juz miałam atak, ból brzucha, awroty głowy, gorąco..itp MAsakra. A drugiego dnia bylo juz lepiej.

Biore Rudotel 10mg. Jakieś opinie?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 cze 2014, 17:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez edytaem 10 lip 2014, 11:36
Już po egzaminie.
Od rana wstręt do jedzenia i ciągłe poczucie lęku. Oczywiście przed wejściem było okropnie: mdłości, duszność a serce chciało mi wyskoczyć z ciała... Kilka chwil przed wejściem pojawiła się dezorientacja i łzy w oczach a do tego pustka w głowie i myślałam że cała wiedza uciekła gdzie pieprz rośnie.
Gdyby nie siostra i przyjaciółka która ze mną przyjechała to bym pewnie oszalała ale jak już weszłam i usiadłam to jakoś poszło. Za dużo nie pamiętam przez stres ale można powiedzieć że egzamin zdany pozytywnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
06 lip 2014, 14:10
Lokalizacja
Bydgoszcz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez adzikk 10 lip 2014, 19:24
Od kilku dni trzyma mnie nerwobol w nodze. Lydka , czasami stopa no i udko. Zmniejsza sie kiedy zapominam o nim , ale nie chce uparciuch odpuścić :( oczywiście lekarz powiedziała , ze to nie zatorowosc żył czy inne cuda jednak wiem , ze nerwobol będzie wędrował czy tego chce czy nie :(
[b]Nastaw się na ciągłą pracę nad sobą ![/b <3
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 lip 2014, 20:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Stalowoniebieskooka 10 lip 2014, 22:27
Dzisiaj przeszlam samą siebie... zaczelam sie nagle bac bedac na spacerze z corka i gdy tylko zorientowalam.sie ze wrzescze nie mam.pojecia czemu zezloscilam sie na sama siebi i mi przeszlo... moze to jakis postep??
...by widzieć oczyma zamkniętymi i czuć rękoma pustymi...
Posty
11
Dołączył(a)
06 lip 2014, 01:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lip 2014, 22:46
czy jest cos jeszcze gorszego niz ciagłe mdlosci lęk i zawroty głowy??


Dla mnie nie ma ... ;)

-- 10 lip 2014, 21:49 --

edytaem napisał(a): Chodziłam do psychologia, psychiatry ale zawsze w któryś etapie przerywałam choć sama nie wiem czemu. Czego się boję? Chyba najbardziej tego że zemdleję mimo iż nigdy mi się to nie przytrafiło.

Skąd ja to znam ...

-- 10 lip 2014, 21:52 --

Stalowoniebieskooka napisał(a):mam nadzieję ze dobrze trafiłam...

dobrze trafiłaś :P
niestety mieszkam za granica a mam problem z nauka języka...

A gdzie konkretnie mieszkasz ... ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 12 lip 2014, 20:20
Kolejny atak :evil: Na szczęście krótki.
Siedziałam w łóżku i zauważyłam nagle, że ręce mi się trzęsą i zalała mnie fala paniki, bo generalnie nigdy nie trzęsą mi się ręce. W głowie kotłowanina myśli: sepsa? wstrząs anafilaktyczny? zespół serotoninowy?
We wtorek miałam chirurgiczne usuwanie ósemki i mam fisia, że dostanę sepsy.
Nic to, termometr w łapę, wychodzi 36,3! O matko. Myślę sobie, sepsa, zaraz pewnie obniży się pod 36 i po mnie.
Zimne poty mnie zalewają, ręce mi się trzęsą, w klatce piersiowej uczucie gorąca, zawroty głowy.
Po jakichś 15 minutach mi przeszło. Chociaż ręce dalej trochę mi się trzęsą.

W ogóle czego najbardziej się boicie w chwilach ataku paniki?
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 13 lip 2014, 08:20
lony, Hej , ja najbardziej sie boje , ze sie udusze ,,, :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez adzikk 13 lip 2014, 18:21
W ogóle czego najbardziej się boicie w chwilach ataku paniki?[/quote]

Z mojego doświadczenia , zawsze bałam się , że się uduszę albo dostanę jakiegoś wylewu. :?


Dzisiaj odkryłam swój nowy schemat ! Łoho! Być może to pozwoli mi pozbyć się tego okropnego newobólu , który mam w całej lewej nodze.
Bóle ( częściej nerwobóle) -> Zainteresowanie innych -> brak samotności -> szczęście
[b]Nastaw się na ciągłą pracę nad sobą ![/b <3
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 lip 2014, 20:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 19 gości

Przeskocz do