Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 26 maja 2014, 14:49
ja sie balem przez miesiac wychodzic ;/
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tikitiki 26 maja 2014, 15:47
Podziele się moim doświadczeniem w walce z atakiem:
- W nerwicy z reguły ciśnienie jest normalne (więc nie ma mowy o zawale serca) a puls skacze na szczęście puls dochodzi do 120 maksymalnie jest to obciążenie psychiczne i fizyczne.Po uświadomieniu sobie,że to co najgorsze się nie stanie bardzo pomaga.
- Bardzo ważne jest oddychanie-Niby banał ale kiedy się denerwujemy to... przestajemy oddychać.Tak niby głupia rzecz ale warto pamiętać o pare głębszych oddechach.
-Dotlenienie - w nowoczesnym zabieganym świecie warto zadać sobie troche czasu żeby wyjść na spacer.
-Picie wody-Powinno się pić tyle wody żeby nie czuć pragnienia.Woda oczyszcza z toksyn.
-Sauna-piękna rzecz oczyszcza z toksyn w tym także od leków które wiadomo czasem też szkodzą.
-Sport i wynajdywanie zajęć,praca-Bez pracy nie ma kołaczy jak mówią.Nawet jak się jest leniem(jak ja) warto się zmusić na wieczorny jogging.
-Zasada Sylwestra Stalone "Rób codznnie jedną rzecz którą się boisz" Jak ja miałem kiedyś fobie społeczną poszedłem sobie np między ludzi zjeść hamburgera do najpopularniejszego fast fooda : )Czyli zmuszenie się i chartowanie do rzeczy które są dla nas problemem.
-Opanowanie własnych myśli.Powiedzenie sobie "Sam jestem panem swoich myśli a nie one sterują mną.Tym razem będzie inaczej i opanuje ten atak paniki".Pozdrawiam : )
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2014, 15:18
Lokalizacja
3city

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 26 maja 2014, 16:20
dobra regułka;D
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez papillon24 27 maja 2014, 17:08
ja Wam powiem, że od kilku dni się czuję lepiej Poszłam na spacer,w dokłdnie to miejsce gdzie kilka dni wcześniej dostałam ataku niewiadomo skąd. No i jest niby ok,ale co z tego, jak chcę wyjść, na zakupy, w końcu umówić się po mc ze znajomymi, to się boję, że będę się bać.. Już czuję, że się nakręcam i odrzucam te myśli uspokajając się:dobrze, zostaniesz w domu, nigdzie nie pójdziesz. I takie to ok,że nie ok :( a leków na razie nie chcę brać, mam od lekarza 1 kontaktu,a psychiatra pierwsza wizyta 5 czerwca...

a,jeszcze jedno Próbuję wszystkiego. Kupiłam książkę "Wycisz strach.." Pauline Mc Kinnon i tam opisana jest medytacja. Nie mam nic do stracenia, siadam raz lub 2 razy dziennie i próbuję przez 10 min skupić się na sobie. Walczę!

trzymajcie się nerwusy!
"Just one year of love
Is better that a lifetime alone"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2014, 09:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 30 maja 2014, 01:36
bozeee pojawil sie atak od 3 tygodni ... leze sobie ogladam film (wilk z wall street) i nagle caly zaczalem sie pocic i silne drgawki sie pojawily , szybkie bicie serca , ciezkie oddychanie ...;/ nocka nie przespana a o 6 trzeba wstac
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 31 maja 2014, 01:39
Nie mam już siły, poważnie.
Boję się, że umieram. Jakie to żałosne.
I z tym atakiem nie radzę sobie w żaden sposób.
Właściwie skąd mogę wiedzieć, że nie umieram?
Nigdy to nie jest pewne, prawda?

Źle się czuję. Boli mnie coś w klatce piersiowej, mam dreszcze, zrobiło mi się zimno.
Zaczęłam czytać w internecie o bólu w klatce piersiowej i załamałam się zupełnie.

A miało być dzisiaj tak dobrze. Byłam na spacerze ze znajomą, dawno nigdzie nie wychodziłam, poza przymusowe, nie takie długie i raczej przedpołudniowe spacerki. Cieszyłam się. Naprawdę cieszyłam się, że coś będzie w stanie odpędzić ode mnie złe myśli. Myślałam, że zapomnę. Myślałam, że zmęczę się i wieczorem zasnę od razu. Jak bardzo się myliłam. Jest gorzej. Dużo gorzej. To spotkanie totalnie zdezorganizowało mój dzień, niszcząc doszczętnie moją psychikę. Wiecie co jest najgorsze? Że właśnie moja nadzieja, że kiedyś będzie lepiej, zaczęła umierać. Bo oto mój jedyny sposób, w którym upatrywałam swoją szansę na lepsze życie, zawiódł. Myślałam, że jak kiedyś zacznę pracować, wypełnię swoje życie pracą, życiem towarzyskim po brzegi, to będzie lepiej, bo nie będę miała czasu na myślenie. Ale wygląda na to, że tak się nie stanie. Im coś bardziej mąci mi w głowie, tym bardziej wariuję. Boję się już więcej odrywać od mojej spokojnej rzeczywistości. Moje fundamenty na których próbowałam budować spokój zostały zachwiane.

Dalej mnie boli w klatce piersiowej i zaczęła boleć mnie głowa.
Mam naprawdę tego dosyć.

W poniedziałek wizyta u psychiatry.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez migda94 01 cze 2014, 07:02
Dzisiaj dstalem ataku mianowicie szybkie bicie serca,lekkie zawroty i bol glowy,caly sie trzepalem ze strachu,no i najgorsze ze nie umiem usnac bo boje sie ze dostane padaczki lub bede wymiotywal i niewiem czym to jest spowodowane rakiem mozgu ktrego sobie wmawiam czy nerwica mam nadzieje ze to drugie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 maja 2014, 01:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez VaultHunter 01 cze 2014, 15:48
mnie teraz telepie. znów kacowy atak...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
12 maja 2014, 15:57
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fugitive84 02 cze 2014, 18:59
Sluchajcie mam problem.

Prawdopodopodobnie nabawilem sie nerwicy lekowej.
Pracowalem za granica w stosunkowo ciezkiej pracy.

Mam leki ataki i ogolnie towarzysza mnie stany niepokoju. TO bylo rok temu, zażywam jak narazie magnez i jakies leki ziolowe i jest narazie ok.

Ale to powraca.

Prosze o rady i pomoc jak dawac sobie rade z atakami.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 cze 2014, 18:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 04 cze 2014, 20:53
Dusi mnie, nie mogę przełykać, jestem wewnętrznie rozsypana... Masakra ;c
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rX_ 05 cze 2014, 05:06
Siema ;) dawno mnie nie było i widzę, że ktoś wyrzucił temat "między nami lękowcami", tak? Gdzie teraz się spamuje? ^^
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 cze 2014, 09:36
rX_, zmienili nazwe na "Spamowa wyspa" :) i temat przeniesiony chyba z Nerwicy na ogolne forum.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3824
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 cze 2014, 18:37
Jeee, już myślałam, że jest lepiej, a mi się stany napięcia, takie jakby zaraz miał być atak, pojawiły. I ja wiem skąd, ha. Problem w tym, że jakieś natręctwa też się nasiliły. Jak żyć. 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fugitive84 05 cze 2014, 21:17
to tu tez spamuja :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 cze 2014, 18:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do